007 Quantum of Solace
Rozpoczęty przez marcinw899, 19.11.2008 19:36
#3
Napisano 20.11.2008 - 09:41
Niestety moge sie tylko przychylic do negatywnej opinii. Kiedy wybrano Craig'a na nowego Bonda mialem mieszane uczucia, ale, mimo pewnych wad Casino Royale trzymalo poziom. Natomiast Quantum of Solace to jakis zart chyba jest. Fabula jest prostacka a glowny zloczynca zupelnie bezbarwny, kobiety takie sobie, brak gadzetow i Craig paradujacy stale z ta sama mina. Do tego bardzo ciasno kadrowane sceny walki i poscigow tak ,ze ciezko sie wogole polapac co sie dzieje. A najwieksza wada filmu jest to ,zepo wyjsciu z kina nie pozostawia zadnego konkretnego wrazenia, ot kolejny film z mordobiciem i nic ponadto. To juz niestety nie jest Bond, nawet jesli napisy koncowe mowia co innego...
#5
Napisano 02.12.2008 - 20:43
enzo, 20 Lis 2008, 09:41
>Niestety moge sie tylko przychylic do negatywnej opinii. Kiedy wybrano Craig'a na nowego Bonda
>mialem mieszane uczucia, ale, mimo pewnych wad Casino Royale trzymalo poziom. Natomiast Quantum of
>Solace to jakis zart chyba jest. Fabula jest prostacka a glowny zloczynca zupelnie bezbarwny,
>kobiety takie sobie, brak gadzetow i Craig paradujacy stale z ta sama mina. Do tego bardzo ciasno
>kadrowane sceny walki i poscigow tak ,ze ciezko sie wogole polapac co sie dzieje. A najwieksza wada
>filmu jest to ,zepo wyjsciu z kina nie pozostawia zadnego konkretnego wrazenia, ot kolejny film z
>mordobiciem i nic ponadto. To juz niestety nie jest Bond, nawet jesli napisy koncowe mowia co
>innego...
ale za to jak zmontowany...
casino royale bylo gorsze.
>Niestety moge sie tylko przychylic do negatywnej opinii. Kiedy wybrano Craig'a na nowego Bonda
>mialem mieszane uczucia, ale, mimo pewnych wad Casino Royale trzymalo poziom. Natomiast Quantum of
>Solace to jakis zart chyba jest. Fabula jest prostacka a glowny zloczynca zupelnie bezbarwny,
>kobiety takie sobie, brak gadzetow i Craig paradujacy stale z ta sama mina. Do tego bardzo ciasno
>kadrowane sceny walki i poscigow tak ,ze ciezko sie wogole polapac co sie dzieje. A najwieksza wada
>filmu jest to ,zepo wyjsciu z kina nie pozostawia zadnego konkretnego wrazenia, ot kolejny film z
>mordobiciem i nic ponadto. To juz niestety nie jest Bond, nawet jesli napisy koncowe mowia co
>innego...
ale za to jak zmontowany...
casino royale bylo gorsze.
#6
Napisano 09.12.2008 - 00:39
Chujowo zmontowany za szybko, pociety męczący. To sie oglada jak jakiegoś gównianego bourn'e a nie bonda. Craig nie jest złym aktorem i znakomicie nadawałby sie do roli agenta STASI, on mi się nie widzi w tej roli."Akcji" jest dużo tylko jakiegoś specjalnego senu to ta akcja nie ma.
#17
Napisano 08.01.2009 - 19:38
To nie jest "normalny Bond", tylko nie-Bond. Bond nigdy nie miał być i nie był "normalny". Filmy o Bondzie zawsze były pastiszowe, tylko w zmiennym stopniu. Te dwa z Craigiem są całkowicie dosłowne, niezłe filmy, niezły aktor, ale nie Bond. Swoją drogą, jak dla mnie Craig wygląda, jakby celował w image Steve McQueena. Co o tym sądzicie?
#19
Napisano 18.06.2009 - 18:59
rbej, 24 Gru 2008, 09:42
>Wreszcie jakiś normalny Bond, bez tych głupich laseczek i gadżetów ze sklepu voodoo. Do tego brak
>scen z kosmosu. Bond ludzki jak nigdy. Oby seria dalej szła w tym kierunku.
Cały urok Bonda tkwił właśnie w tym że nie był na serio i miał firmowy styl.
Teraz Bond stał się taki sam jak cała reszta filmów. Tyle ich jest na rynku tkaich samych, muszą paskudzić 007?
>Wreszcie jakiś normalny Bond, bez tych głupich laseczek i gadżetów ze sklepu voodoo. Do tego brak
>scen z kosmosu. Bond ludzki jak nigdy. Oby seria dalej szła w tym kierunku.
Cały urok Bonda tkwił właśnie w tym że nie był na serio i miał firmowy styl.
Teraz Bond stał się taki sam jak cała reszta filmów. Tyle ich jest na rynku tkaich samych, muszą paskudzić 007?
#20
Napisano 30.06.2009 - 22:51
Faktycznie nie tak dobry jak Casino Royale, mało wciągająca fabuła. Chociaż początek IMO lepszy, potem równo z górki. Zabrakło pomysłów na totalną zagładę, to wymyślili wodę - temat raczej dla ekologów, a nie na film akcji, ale nieważne. Bo jednak to dalej Bond. Tym co zawsze wyróżniało Bondy od całego kina akcji to moim zdaniem był nie tyle pastisz (to co dzisiaj postrzega się jako pastisz, nie musiało być intencją na początku), tylko odrobina klasy i elegancji. Tyle że te pojęcia z czasem zmieniają znacznie. To jest zresztą chyba największe wyzwanie dla twórców - określić popkulturowy wzorzec Bonda, a znalezienie "surowego" aktora jest już tylko kwestią czasu. Craig całkiem dobrze oddaje współczesny "styl" i wyobrażenie o tego typu postaci.
Gdyby tak połączyć: początek i piosenkę QOS + reszta z CR, to byłoby niezłe. Chociaż bez sensu ;)
Gdyby tak połączyć: początek i piosenkę QOS + reszta z CR, to byłoby niezłe. Chociaż bez sensu ;)
#21
Napisano 02.11.2009 - 13:47
rbej > zgadzam sie! w koncu Bond ludzki jak nigdy!, nic nie mam przciwko poprzednim Bondom, ale przyznaje ze po ostatnim Bondzie z Piercem i niewidzialnym samochodzie zacząłem sie zastanawiać czy aby akcja kolejnego nie będzie się działa na księżycu, a tu prosze bardzo fajna zmiana:) może i troche brakuje gadżetów ale za to jest realizm i mniej niemożliwych scen... Quantum gorsze niż Casino moim zdaniem, ale i tak ma pare bardzo fajnych scen (dużo mniej niż w casino) do których chętenie wracam:), szkoda ze następny dopiero za dwa lata, myslałem, że już w 2010 bedzie, ale wyczytałem gdzieś ostatnio że 2011:/ trudno trzeba czekać...
#24
Napisano 09.11.2011 - 11:09
Moja opinia o aktorach grających Bondów:)
Sean Connery: nie lubię Bondów z jego udziałem, może nie czuję tych klimatów, choć chwalone były pod niebiosa, może też że średnio lubię w ogóle filmy z lat 50', 60'. Dla mnie także Never say never again był całkiem nieudany, przeciętny.
Roger Moore: uwielbiałem z nim Bondy. Głównie chyba z tego powodu, że Moore miał dużą skłonność do autoironii, no i ta twarz :)
Pierce Brosnan: dla mnie niewiele gorszy od Moore'a, filmy nieco słabsze z powodu zbyt dużej ilości nieprawdopodobnych sytuacji (jasna rzecz, z Moore'em także były, ale niwelowała je ta Moorowska autoironia)
Daniel Craig: Bondy o zupełnie innym klimacie, inaczej skonstruowane, dużo dużo poważniejsze, nieco mroczne. Mi się podobają. Bardzo.
Daltona nie lubię, Lazenby tylko epizod i tragiczne beznadziejny film.
Sean Connery: nie lubię Bondów z jego udziałem, może nie czuję tych klimatów, choć chwalone były pod niebiosa, może też że średnio lubię w ogóle filmy z lat 50', 60'. Dla mnie także Never say never again był całkiem nieudany, przeciętny.
Roger Moore: uwielbiałem z nim Bondy. Głównie chyba z tego powodu, że Moore miał dużą skłonność do autoironii, no i ta twarz :)
Pierce Brosnan: dla mnie niewiele gorszy od Moore'a, filmy nieco słabsze z powodu zbyt dużej ilości nieprawdopodobnych sytuacji (jasna rzecz, z Moore'em także były, ale niwelowała je ta Moorowska autoironia)
Daniel Craig: Bondy o zupełnie innym klimacie, inaczej skonstruowane, dużo dużo poważniejsze, nieco mroczne. Mi się podobają. Bardzo.
Daltona nie lubię, Lazenby tylko epizod i tragiczne beznadziejny film.
#25
Napisano 10.11.2011 - 18:35
Ostatnio Roger Moore nazwal 'Quantum of Solace' dluga niespojna reklamowka:)
Dla mnie bezapelacyjnie na pierwszym miejscu sa Bondy z Rogerem Moorem, potem Pierce Brosnan, potem odcinek z G. Lazenby, S.Connery a na koncu T. Dalton. Najnowszy odcinki z D. Craigiem nie sa juz dla mnie Bondami. Zatracily swoj specyficzny klimat. Bronia sie jako w miare dobre kino akcji ale do prawdziwych Bondow im bardzo daleko. Po za tym uwazam ze Craig nie pasuje do roli. Bondy to nie 'Szklana pulapka':p.
Dla mnie bezapelacyjnie na pierwszym miejscu sa Bondy z Rogerem Moorem, potem Pierce Brosnan, potem odcinek z G. Lazenby, S.Connery a na koncu T. Dalton. Najnowszy odcinki z D. Craigiem nie sa juz dla mnie Bondami. Zatracily swoj specyficzny klimat. Bronia sie jako w miare dobre kino akcji ale do prawdziwych Bondow im bardzo daleko. Po za tym uwazam ze Craig nie pasuje do roli. Bondy to nie 'Szklana pulapka':p.
Ci co nie widzieli a uwierzyli nie będą zawiedzeni.
#26
Napisano 10.11.2011 - 18:45
A mi sie Casino Royale baaardzo podobal.
I mialem wielkiego smaka na Quantum...
Pewnie sie juz domyslacie...rozczarowanie masakryczne. Cos podobnego mialem jak poszedlem na Indiana Jones 4....
Gdyby nie tytul oraz glowny bohater to oba filmy wogule nie nawiazuja do swoich korzeni.
I mialem wielkiego smaka na Quantum...
Pewnie sie juz domyslacie...rozczarowanie masakryczne. Cos podobnego mialem jak poszedlem na Indiana Jones 4....
Gdyby nie tytul oraz glowny bohater to oba filmy wogule nie nawiazuja do swoich korzeni.
#27
Napisano 10.11.2011 - 20:29
Jesli czegos nie myle to 'Casino Royale' to historia przed 'Dr No'. Bond to poczatkujacy agent jeszcze bez wszystkich zabawek, nieokrzesany, bez wyrobionego "charakteru". Niby w odniesieniu do filmu ma to sens ale nie przekonuje mnie.
Ci co nie widzieli a uwierzyli nie będą zawiedzeni.
Zobacz też
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
Jaki gramofon do 2.000zł
do zestawu Magnat MA-800 + Magnat Quantum 705 |
Analog | adbart |
|
|
|
Czy Yamaha RX-V465 do MAGNAT QUANTUM 557 pok.22m'2 to dobry wybór.
Głównie do muzyki po dokupienu do 5.1 do filmów |
Kino domowe | UseriX |
|
|
|
dylemat z kolumnami
quantum 605, siesta, maestro s ? zmiana z klonow Totem MIte |
Stereo | Hans |
|
|
|
Magnat Quantum 605 kontra Magnat Quantum 555
Recenzje podobne - czym się jednak różnią ? |
Stereo | sadus |
|
|
|
Yamaha RX-797, Magnat Quantum 505...i
|
Stereo | thymus1 |
|
|
Audiostereo Magazyn
Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu
Brak nadchodzących wydarzeń
Popularne tagi
- stereo
- dac
- koncert
- wzmacniacz
- denon
- cd
- warszawa
- update
- jazz
- audiopunkt
- niedrogie
- pioneer
- nad
- akustyka
- yamaha
- kolumny
- winyl
- konkurs
- q21
- tanie
- dali
- lampa
- dźwiękowa
- kef
- marantz
- głośniki
- harman kardon
- odsłuch
- post-rock
- muzyka
- słuchawki
- zestaw
- jamo
- flac
- post rock
- sennheiser
- gramofon
- hd2
- zabezpieczenie
- denon df 107
- bose wave
- q21 gramofony
- 5412
- hd11
- radmor
- t+a
- bose
- transport sbt
- toroidy.pl
- hegel
Najnowsze tematy
-
Ming Da MC368 - B SE , szum + brumcaralooh_pl - dziś, 15:57
-
Gramek do 1000 zł wraz z wkładką do 300złGramek - dziś, 14:09
-
Kto naprawi, ...?respi - dziś, 14:09
-
Muzyka w filmie "Nietykalni"jotesz - dziś, 13:25
-
AKG K404 czy warto?Audiotechnology - dziś, 12:57












