Audiostereo Magazyn
Zaloguj się na forum
Najnowsze tematy
- Modernizacje Fonica
przez Kubri
dziś, 01:02 - Gustavo Dudamel
przez stanik
dziś, 00:19 - jakie kolumny do harman kardon PM665 VXi?
przez danieleszczak
wczoraj, 23:11 - OGG lub FLAC - odtwarzacz stacjonarny
przez dalmatyn
wczoraj, 22:55 - DIY Obudowy
przez wronka
wczoraj, 22:54 - HKTS 30 - jak sobie radzą z muzyką?
przez czesiek85
wczoraj, 22:49 - Problem z połączeniem Wzacniacz-TV
przez krukgczapa
wczoraj, 22:18
Amerykańskie amplitunery lampowe
#1
Napisano 17.08.2008 - 22:49
#2
Napisano 17.08.2008 - 22:51
#3
Napisano 17.08.2008 - 23:09
#4
Napisano 17.08.2008 - 23:11
#5
Napisano 18.08.2008 - 10:52
Przy dzisiejszej cenie dolara to nieco dziwne ze prawie nic z amarykancow nie trafia do polski :(
http://www.fisherdoctor.com/
#6
Napisano 12.09.2008 - 20:01
#7
Napisano 28.09.2008 - 22:06
- Mało kto wie (a nie wierzy bo jeszcze nie słyszał), że 40-letni sprzęt gra lepiej niźli te kosztujące tysiące współczesne super-extra-wyczynowo-audiofilsko-voodowskie sprzęty.
- Amerykańskie wyroby są w większości na 110V. Adapter to co najmniej 100 PLN i skrzynka gdzieś w okolicy (może głośno buczeć). Przezwojenie to z kolei nawet 500 PLN (z samodzielną wymianą trafoka)
- Fisher 500C należał do rodziny „400” i „500”. Pozostałe modele to 400B, 500B. Modele „B” miały praktycznie ten sam układ elektroniczny i różniły się jedynie kosmetyką oraz lampami wyjściowymi 7868 / 7591 . W rzeczywistości te lampy to jedno i to samo w innych „bańkach” tzn. 7591 - octal, a 7868 – novar. 500C to model bardziej luksusowy z rozbudowaną głowicą na dwóch nuvistorach i klasycznej triodzie. Moc miał większą 35 W na kanał.
- FISHER-y były jak SCOTT-y - to był porządny amerykański sprzęt dla porządnego amerykanina. Jakość wykonania i podzespoły militarne, ładny design i pewność pracy przez co najmniej następnych 40 lat.
W Polsce te sprzęty są ogromnie rzadkie i dlatego też brak na ten temat wiedzy i opinii. Zresztą dotyczy to wszystkich „vintage” stereofonicznych sprzętów lampowych produkowanych „na zachodzie” i w Azji. Mało kto nawet z bardziej dorosłych miał kontakt z np. ze stereofonicznym amplitunerem lampowym, dla Polaka "stereo" w latach 60-tych to jak Syrenka w Formule 1.
#8
Napisano 30.09.2008 - 13:35
#9
Napisano 01.10.2008 - 09:15
Podobnie z głośnikami. Amerykanie mieli najdłuższą tradycję i w sumie chyba najlepsze technologie produkcji głośników z segmentu o lepszej jakości i większej mocy. Sięgała to początków kina dźwiękowego, które do lat 50-tych determinowało rozwój technologiczny sprzętów nagłaśniających audio nim pojęcie HiFi pojawiło się w obiegu.
Kolejnym elementem będącym podstawą dominacji USA w konstrukcjach audio była olbrzymia ilość studiów nagraniowych i radiowych które braki konstrukcyjne nadrabiały lepszej jakości sprzętem niźli w Europie; na starym kontynencie przyjęto inne założenia – mało studiów ale z doskonałą konstrukcją.
Sprowadzania sprzętów lampowych z USA to zajęcie raczej dla „zawodowców”, bowiem kupno na serwisie aukcyjnym to zawsze loteria i sprzęt pozyskany tę drogą trzeba nieraz później uruchomiać. Natomiast urządzenia te mają wciąż dużą wartość użytkową oraz wzrastająca kolekcjonerską. Są też nieraz tańszą alternatywą dla dalekowschodnich sprzętów lampowych (bo to w większości są tzw. „integry”). Co którzy się zetknęli z lampowymi sprzętami z lat 60-tych są zaskoczeni „jak to gra i jakie to ładne”.
#10
Napisano 01.10.2008 - 09:40
#11
Napisano 01.10.2008 - 10:23
Ja do swoich sprzętów używam kolumn DIY z głośnikami o mocy 12,5 W w obudowie 112 l i efektywności 98 dB. Tylko sprzęty na ECL-kach mogą grać pełną mocą.
#12
Napisano 11.12.2008 - 21:09
Następna z doskonałych konstrukcji "Made in USA". Sama nazwa mówiła sama za siebie, bowiem Avery Fisher założył i prowadził firmę, która pozostawiła po sobie kilkadziesiąt modeli sprzętu. Dzięki swej jakości są wciąż poszukiwane ( i działające ). 500B to mniejszy brat większego modelu 500C. Różnica polega na prostszej głowicy UKF z jedną ECC85, braku wtyku na słuchawki i minimalnych zmian w elektronice. Lampy końcowe to 7591 dające moc w układzie Push&Pull 2 x 35 W. Ciekawostką konstrukcji 500B jest mała ilość typów lamp zastosowanych w konstrukcji. W głowicy 1 x ECC85, tor pośredniej częstotliwości to 4 x EF94, tor wzmacniacza audio z lampami sterującymi (i jedną w dekoderze MPX) to 7 x ECC83. Poza tym dekoder stereo prócz wspomnianej ECC83 ma 2 x ECC81. Lampy mocy to 4 x 7591. Dochodzi jeszcze lampa "magiczne oko" pracująca jako wskaźnik stereo EM84. Łącznie 19 lamp z sześciu typów. Opisany wyżej 340B ma 9 typów lamp z łączną ich liczbą 18 pokładzie. 500B ma jak na tak prostą głowice doskonałą czułość z bardzo dobra separacją. Dekoder MPX to bardzo dobry układ, stereo wręcz „widać” w głośnikach. Wskaźnik sygnału MPX działa nie tak jak przyzwyczailiśmy się, bowiem szerokość zielonego „paska” zależy także od siły sygnału na UKF-ie. Ale przecież dekoder to konstrukcja analogowa. Wzmacniacz korekcyjny i końcówka brzmią bardzo szeroko, regulacja pasma ma bardzo duże podbicie. Ciekawostką jest specjalne gniazdo na zdalne sterowanie min. głośnością. Imperialiści i w latach 60-tych byli leniwi i lubieli sobie ściszać przy łóżku. Ale poważnie to bardzo wiele w latach 60-tych ze sprzętów ma rynku amerykańskim było robionych pod montaż do ścian lub konsoli. Dlatego też nie miało obudów (jak ten model na zdjęciu) i dodatkowe gniazda do zdalnego sterowania.
#13
Napisano 11.12.2008 - 21:23
#14
Napisano 11.12.2008 - 21:25
#15
Napisano 11.12.2008 - 21:26
#16
Napisano 11.12.2008 - 23:27
#17
Napisano 12.12.2008 - 00:37
2. Zawsze stosowało się tzw. "brandowanie" czyli produkcja "made in ..." małymi literami (albo i bez takiego napisu), niekiedy logo producenta (jak nie było wstyd, bowiem firmy nie chciały się chwalić że np. instalowały RFT czy też TESLE, TUNGSRAMY a nawet POLAMY).
3. Wątpię by ktokolwiek bawił się przy produkcji lamp w zmianę reżimu technologicznego i materiałów (mówimy o latach 60-tych). Jeśli na lampie jest nadruk FISHER a pod spodem logo Telefunken to dokładnie taki sam wyrób będzie z nadrukiem McIntosh i logo T-funkena.
A tak BTW to rozwój technologi lampowej zatrzymał się w latach 60-tych. To co później to tylko odcinanie kuponów. To samo dotyczy konstrukcji lampowych. Aktualność preferuje marketing i idący za tym przerost formy nad treścią.
#18
Napisano 12.12.2008 - 22:25
Witaj, jestem pod wrażeniem. Klocki wzbudzają szacunek samym swoim wyglądem :)
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad alternatywnym systemem, którego głównym elementem byłby stary amplituner, ale na razie były to tylko teoretyczne mżonki. Z Twojego wątku wynika, że można by coś takiego zbudować. Z chęcią posłuchałbym jak gra wzmacniacz lampowy z dobrego ampli sprzed lat, jak sprawuje się wejście phono itd.
Pozdrawiam
vasa
#19
Napisano 16.12.2008 - 00:11
Dźwięk jak to w lampkach detaliczny. Brzmi bardzo ładnie. Radio dostarcza dobrej jakości sygnał, jest przy tym nadspodziewane czułe, a dekoder mimo iz analogowy pracuje bardzo dobrze. Do amplitunera przypięte są kolumny o dużej efektywności, nie ma więc potrzeby forsować go by słuchać głośno. Ale nawet ze starymi lampami potrafi napędzić bardziej "tępe" kolumny. Preamp gramofonowy to kolejna zaleta, na miejscu, w jednym klocku ma się "integre".
#20
Napisano 16.12.2008 - 08:29
super watek, gratuluje, wlasnie takiego podejscia do tematow brak, choc jak mniemam to tylko przedruk.
#21
Napisano 16.12.2008 - 15:21
#22
Napisano 17.12.2008 - 16:25
#23
Napisano 17.12.2008 - 16:27
HK prócz tych serii amplitunerów produkowała wiele innych modeli amplitunerów, tunerów i wzmacniaczy w seriach „Citation”, „Epic”, „A”, „FA” itd. Mogły być montowane w konsolach lub też posiadały obudowy.
Firma prócz lamp 7355 i 7408 produkowała też sprzęty napędzane lampami EL84 oraz 6L6.
#24
Napisano 17.12.2008 - 17:04
#25
Napisano 15.07.2009 - 18:52
pozdrawiam miłośników VINTAGE
ps.Być może uda mi się niedługo odkupić mojego SCOTT'a 460A
#26
Napisano 15.07.2009 - 23:17
A oto zjawiskowy w tej części Europy i świata amplituner firmy H.H SCOTT model 340B. To prawie końcówka lampowych sprzętów; widać w nim już design z następnej dekady. Końcówka amplitunera to pracujące w Push&Pull ulubione za oceanem pentody mocy 7591 (a współcześnie produkowane na Słowacji) dające ok. 35 W mocy (jak to określają w instrukcji "music waveform") na kanał. Poza tym doskonałe amerykańskie podzespoły i porządny montaż. Jest specyficznie skonstruowany, bowiem SCOTT poszedł w "głębokość" i dzięki temu jego font ma wymiary tylko 42 cm x 15 cm, a głębokość to 38 cm.
Równolegle do tego modelu firma produkował jeszcze lampowe modele 345 i 380. Wszystkie te amplitunery różniły się między sobą drobnymi detalami jak np. odbiór zakresu AM, wskaźnik dostrojenia wskazówkowy czy też "magiczne oko". SCOTT 340B ma sporą moc i łatwo napędza "tępe" współczesne kolumny dając przy tym dynamiczny dźwięk. Czułość na UKF-ie (bo tylko na takim zakresie pracuje) bardzo dobra. Separacja stereo to wynik doskonałej konstrukcji dekodera MPX. Przedwzmacniacz na gramofon magnetyczny (z wejściami na wkładki magnetyczne o małym i dużym sygnale), AUX i magnetofon. Regulacja pasma w pętli sprzężenia zwrotnego - coś dla miłośników rockowo-popowego brzmienia. Cały tor przedwzmacniaczy na lampach ECC83 natomiast drivery to poczciwe "śmieciowe" ECF82. Egzemplarz ze zdjęcia ma oryginalne TELEFUNKEN-y. Łącznie 18 lamp. Ciekawostką jest zastosowanie prostownika w układzie GRAETZ'a do zasilania amplitunera. Rzadkość, bowiem większość innych wytwórców wybierała zasilanie poprzez znacznie mniej wydajny układ podwajacza napięcia
Sprzęty amerykańskie były z drobnymi wyjątkami produkowane na napięcie 110-117V. Ten egzemplarz pracuje teraz na 230V.
Równolegle trwała już jednak produkcja modeli tranzystorowych. Początkowo były to hybrydy z głowicami UKF na nuwistorach zastąpionymi później prze FET-y. Na jednym ze zdjęć model 344C na "nieśmiertelnych" 2N3055 i ze "znaczkiem" FET-a na froncie. Te pierwsze modele dzieliły z lampowymi obudowy i konstrukcję. Brzmiały inaczej, ale też ciekawie... jak to czysty analog.
#27
Napisano 14.09.2009 - 19:28
Tutaj recenzja ktora przesadzila o zakupie tego modelu, zasadniczo roznice pomiedzy wersja B i C sa marginalne wiec mysle ze mozna to potraktowac serio: http://www.stereophile.com/historical/605fisher/
#28
Napisano 14.09.2009 - 20:59
Moim zdaniem te legendarne staruszki dziś już nie dają rady równać do współczesnych (zaznaczam - wybitnych) konstrukcji. Moja opinia powstała po wykonaniu ponad 80 lampowych transakcji z US i mimo, że mam jeszcze w domu kilka hitów lat 50-60 słucham E.A.R.a
ale lampki tylko NOS-y
#29
Napisano 16.09.2009 - 19:56
#30
Napisano 16.09.2009 - 21:16
- ← Wzmacniacz Auris z Audio-Akustyka - okazja do posłuchania
- Lampa
- Przestrojenie radia lampowego na 87,5-108 →










