Audiostereo Magazyn
Zaloguj się na forum
Najnowsze tematy
- Unison Research S2K
przez Petroniusz
dziś, 18:05 - kolumny podst jak HD 600 + wzmak=2.5-3K
przez caralooh_pl
dziś, 17:41 - B&O Beocenter 8500 plus BeoVox S45-2
przez Goonie
dziś, 17:39 - phonar a303
przez Osa29
dziś, 17:13 - Kino familijne
przez MarkN
dziś, 15:31 - Love is in the air….. czyli pomysł na prezenty „od serca”
przez dskrzypczak
dziś, 15:03 - EL34 niby Siemens, niby NOS - ktos je zna?
przez pmcomp
dziś, 14:37
Dość tego! Napiszmy protest przeciwko LOUDNESS WAR!!!!!
#1
Napisano 27.12.2009 - 11:36
Podobnie jak z "Italią" Bottiego.
NAPISZMY OFICJALNY PROTEST I SKIERUJMY DO KILKU ODPOWIEDZIALNYCH ZA ROZPOWSZECHNIANIE I DYSTRYBUCJĘ FIRM, ORAZ DO KILKU DZIENNIKÓW. CO TO CHOLERA JEST, USTALAJĄ CHORE CENY NA PŁYTY KTÓRE OKAZUJĄ SIĘ NIEPEŁNOWARTOŚCIOWE I JEDNOCZEŚNIE TĘPIĄ WYMIANY PLIKÓW MUZYCZNYCH W SIECI. NIE DAJMY SIĘ DYMAĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie dość, że płyty są drogie, to na dodatek posiadają wady. Sklepy nie chcą wymieniać otwartych płyt (obawiają się kopiowania) a jeżeli tak, to tylko na takie same. Mam wrażenie, że sytuacja się powtórzy i znowu znajdę jakąś dobrą wersję jako .flac w sieci a oryginał powędruje na półkę płyt, których nie słucham.
Recenzja tej płyty powinna brzmieć tak:
Nowy, długooczekiwany album 'brazylijskiej Sade', czyli Ive Mendes. Album 'Magnetism' to aż dwie płyty i 21 nowych utworów (w tym jeden ukryty). Niestety, edycja europejska została spieprzona przez realizatorów, ale jeżeli Państwo poszukacie w sieci, to możecie znaleść dobry, amerykański zapis.
Ive Mendes wróciła na dobre... ta jesień zapowiada się niezwykle pogodnie! O ile znajdziecie pirata, bo oryginału nie da się słuchać.
Jako drugą płytę znalazłem pod choinką Bottiego In Boston. Po "Italii", aż sie boję włączać.
Co Wy na to?
Podawajcie tytuły skopanych płyt.
ja podaję dwa:
Chris Botti "Italia" - płyta przesterowana
Ive Mendes "Magnetism" - płyta przesterowana
#2
Napisano 27.12.2009 - 12:18
#3
Napisano 27.12.2009 - 12:58
#4
Napisano 27.12.2009 - 15:44
#5
Napisano 27.12.2009 - 18:11
#6
Napisano 27.12.2009 - 18:15
Smutne jest to, że twórca widniejący na okładce płyty ma najprawdopodobniej zerowy wpływ na ostateczny kształt produktu, pardon, tejże płyty - bo jest tylko kółkiem w machinie produkcyjnej koncernu, "mądrzejsi" są od marketingu, public image'u, komponowania, pisania tekstu, aranżacji instrumentów, loudnessów itp. itd., ale tak to jest jak się podniecać komerchą, nawet tą z górnej półki: kto z psami lega, ten z pchłami wstaje (tłum.: kupuje za ciężką kasę byle jaki produkt, myśląc, że obcuje z kulturą)...
#7
Napisano 27.12.2009 - 19:09
http://www.turnmeup.org/
To organizacja, która stara się walczyć z powszechnym zjawiskiem Loudness.
#8
Napisano 27.12.2009 - 19:38
Listy otwarte w tej sprawie? Spłyną jak...woda w klozecie. Sądowne pozwy zbiorowe? Kogo na to stać.
Najlepszym sposobem jest nagłośnienie w mediach, jeśli podejmą temat (w co watpię - przecież jadą na tym samym pasku).
#9
Napisano 27.12.2009 - 20:49
Zatem mój apel do każdego, kto próbuje kiedykolwiek osłabić nadzieję innych kiedy nie ma absolutnej pewności, że oszczędzi im tylko zmarnowanej energii: milcz i idź zająć się czymś pożytecznym.
A teraz do rzeczy. Polecam tekst: http://www.gatewaymastering.com/gateway_LoudnessWars.asp - Boba Ludwiga który masterował ostatni Guns n Roses.
Jeśli wiecie kim jest Bob Ludwig i jaką pozycję na rynku muzycznym mają Guns, będzie to dla Was dobra nowina. A tu przytoczę tylko fragmencik:
I think the fan and press backlash against the recent heavily compressed recordings finally set the context for someone to take a stand and return to putting music and dynamics above sheer level.
Jeśli Ludwig to mówi, to petycje, których na Zachodzie było sporo, bo ludzie kupują płyty i słuchają ich na niezłym sprzęcie, a nie tylko kradną mp3-ki, faktycznie zadziałały. I wypada nadal protestować.
#10
Napisano 27.12.2009 - 20:54
Jesli chodzi o resztę...tak uwazam, że jest to walka z wiatrakami.
Co gorsza bedzie gorzej nie lepiej.
#11
Napisano 27.12.2009 - 21:19
A co widzę? "to uważam że jest to".... Jesteś tak głupi czy podły, czy może stawiasz swoją osobę na niewłaściwym poziomie w stosunku do innych, co? Wolność słowa to piękna sprawa, ale myślenie i zrozumienie bliźnich - jeszcze piękniejsze.
#12
Napisano 27.12.2009 - 21:33
Niestety, w przypadku pop kultury decyduje popyt. Więc jedynym sposobem walki byłby bojkot takich płyt. Co jest nierealne ze względu na to, że właśnie wielu się to podoba, inni tego nie zauważają, a audiofilów (ludzi w pewnej wrażliwości na dźwięki) jest mało.
Swoją drogą, przester to fundament brzmienia gitary elektrycznej w rocku. I nie sądzę, by wiele zmieniał tutaj wzmacniacz (gitarowy) z lampą.
Co do "komerchy", to pojęcie ze wszech miar względne i nieprecyzyjne. Wielu twórców muzyki klasycznej tworzyło na zamówienie mecenasa lub zabiegało o sprzedaż (nut) swoich utworów. W przypadku pop kultury wiele zespołów zaczynało jako kontestujące "komerchę", by następnie kończyć w jej objęciach. Tak więc nie wierzę i nigdy (już) nie uwierzę w "antykomercyjną" ściemę tych, którzy nie odnoszą chwilowo sukcesów na dużą skalę (chodzi o ilość sprzedanych albumów). To tylko chwilowy image obliczony na komercyjny sukces.
#13
Napisano 27.12.2009 - 21:39
Nic nie zrozumiałeś albo żyjesz pod kloszem i nie wiesz co sie dokoła dzieje. Świat nie jest jednowymiarowy.
Zachowaj trochę kultury osobistej to co piszesz wcale nie swiadczy o twojej wyższosci etycznej czy też braku głupoty.
#14
Napisano 27.12.2009 - 23:00
Od tej pory mam w tyłku wytwórnie krzyczące, że wymiana plików przez sieć jest zła. Najpierw chcę usłyszeć flac i jakość zapisu a później dopiero zdecyduję o zakupie oryginału.
Do niedawna nie było komputerow a powstawały idealne zapisy - realizatorzy barli wszystko na słuch nie widząc widma. Teraz mogą widzieć każdy skok sygnału ponad max, ale mają to gdzieś. No więc ja was też.
#15
Napisano 27.12.2009 - 23:06
>Swoją drogą, przester to fundament brzmienia gitary elektrycznej w rocku. I nie sądzę, by wiele
>zmieniał tutaj wzmacniacz (gitarowy) z lampą.
Czy ty wogole rozumiesz o jakim przesterze tu piszemy?! Co to ma wspolnego z efektem gitarowym?!
Nagrywałeś kiedyś na magnetofon kasetowy? Jeżeli tak, to zapewne pamiętasz taką gałkę jak prąd zapisu. Mogleś sobie nagrywać jakie chcesz gitary, wokale i skrzypce - ale jeżeli przesadzileś z tą gałką, to w najwyższych partiach mialeś przesterowanie, czyli zamiast pieknej góry - rzężenie. I to mam na oryginalnej płycie CD
#16
Napisano 27.12.2009 - 23:13
Wobec tego sam napiszę do Bottiego i Ive Mendes informując o skopaniu ich edycji przez wytwórnię. Tylko że jeden głos oleją a jak byłoby podpisanych kilkadziesiąt osób, to już sprawa która warta jest wyjaśnienia, bo to kilkadziesiąt mniej sprzedanych płyt.
#17
Napisano 27.12.2009 - 23:29
Otoz, sam kiedys gralem na gitarze elektrycznej - oczywiscie z fuzzem :). Zeby bylo zabawniej, jak jeszcz nie mialem fuzza, to uzyskiwalem przester podlaczajc gitare do magnetofonu i PRZESTEROWYWALEM dzwiek. Zeby bylo jeszcze smieszniej, potrafilem uzyskac przester wkladajac mikrofon podlaczony do magnetofonu i wlozony do pudla rezonansowego gitary akustycznej. To byly czasy! Wiec chyba wiem, czym pisze. Sorki za ortografie, bo pisze z Express Gate'a.
#18
Napisano 27.12.2009 - 23:31
jednowymiarowy.
Czego nie zrozumiałem, co się dookoła dzieje, jakie wymiary masz na myśli? Nie chciałem się odzywać w tym temacie, ale to są ważne rzeczy, więc chcę wiedzieć czy napisałeś cokolwiek, żeby pokazać że cośtam, czy rzeczywiście czegoś nie wiem, a przecież powinienem.
#19
Napisano 28.12.2009 - 00:41
Jeszcze raz powtórze trzeba protestować w taki, czy inny sposób. Moja wiara nie ma tu nic do tego.
Będę sie cieszył jesli Polska stanie sie kolejną enklawą dobrze, wybitnie nagranych płyt lub tylko nie zepsutych.
Problem w tym, że absolutne wiekszość nie wie, nie zdaje sobie sprawy z bylejakości. Dotarcie do tej własnie masy, uświadomienie jej jest wyzwaniem.
PS
Ja sie gniewam ;) w końcu chyba stoimy po tej samej stronie.
#20
Napisano 28.12.2009 - 01:08
Ważne że przemysł muzyczny nie ma specjalnie sprzężenia zwrotnego z odbiorcami. Wypuszczają coś, "odbiorca masowy przyjmuje wszystko", reszta nie kupuje i nie reaguje. Sygnał dla przemysłu? Coś się sprzedało albo nie, kogoś promujemy dalej, kogoś innego nie. Nie wiedzą nawet dlaczego ludzie nie chcą tego kupować. Zwłaszcza że na "pierwszej linii" są osoby które, hmmm, nie rozumieją nic. Także najlepiej kiedy umie się dotrzeć do decydentów, ale jeśli nie - trochę telefonów do wytwórni, listów otwartych, tak tam spraw - i panienka od marketingu pójdzie wreszcie do szefów z notatką że ciągle ktoś się skarży, że .... i straszy że przestanie kupować nasze jako świadomy protest. Jeśli tego nie będzie, a nie mamy w Polsce zorganizowanych akcji jak np. fundacja Pleasurize Music - to pozostaje takie próbowanie dobijania się.
Ja sam kupuję głównie muzykę "niszową", a tu zmasakrowane płyty zdarzyły mi się tylko na Zachodzie - i zgłaszam.
Ale jeszcze raz, to wszystko co napisał Ludwig w tekście pod linkiem który podałem napawa nadzieją. Jeśli najlepszy, najbardziej znany człowiek od masteringu na świecie pisze że chyba zaczęło docierać do decydentów, że to bezsensowna wojna - i są tego wyraźne oznaki, to może będzie lepiej, choć trzeba ciągle się o to upominać tak jak potrafimy.
#21
Napisano 28.12.2009 - 01:10
#22
Napisano 28.12.2009 - 08:46
Osoby znające temat częściej sięgają po wydania droższe (np. MFSL), choćby ze względu na markę i zaufanie do głównych inżynierów dźwięku.
Nie wiem, czy walka w pojedynkę cos tutaj pomoże. Natomiast masowe ruszenie tematu na pewno w jakiś sposób mogło by wpłynąć na decyzję realizatorów dźwięku.
#23
Napisano 28.12.2009 - 12:08
#24
Napisano 28.12.2009 - 12:13
#25
Napisano 28.12.2009 - 12:19
Dla mnie ta polska cena to jak policzek, uwłacza to mojej godności jako pełnoprawnego klienta. Ale proszę, nie rozpowszechniajmy takich plotek, że specjalnie psują tam dźwięk. Oni tylko pakują te same płyty w okładki dla ubogich.
#26
Napisano 28.12.2009 - 12:23
ZAGRANICZNE PŁYTY
POLSKA CENA
czytajcie
GÓWNIANA JAKOŚĆ
DLA TUBYLCÓW Z POLANDII
Diagnostyka sprzętowa:
1.ewidentne błędy C2
na nowej fabrycznej! płycie nie powinny w ogóle występować ! czyli PŁYTA KOSZ !!!
2.można się czepiać:
Beta powinna być bliżej zera :)ale ujdzie
3.Jest dobrze ale nie do końca
Jitter jest niski za wyjątkiem końca płyty tak że ujdzie?
#27
Napisano 28.12.2009 - 12:39
#28
Napisano 28.12.2009 - 12:45
A porównywałeś tę płytę do "normalnego" wydania?
#29
Napisano 28.12.2009 - 13:07
#30
Napisano 28.12.2009 - 13:12
Nie pisał bym może tego ale w domu właśnie o tę płytę była lekka awantura :(. Otóż dostałem ja pod choinkę od żoninego Mikołaja wsadziłem "płytkę CD" do odtwarzacza i co usłyszałem?
Muzycy kapitalni ich gra też i może na tym się powinno zakończyć opis dobrej płyty ale tak nie jest :( Nie wiem czy aby na pewno jest to tylko efekt LOUDNESS WAR ale pewnie też się dołączył do końcowego efektu.
Za co za tym oberwałem od mikołaja, ano za to że nie umiem się cieszyć prezentem i wybrzydzam :(
Co za tym mnie od razu od tej płyty odrzucało? Muzyka pozbawiona realności kurde jakby nagrywane w próżni 0 pogłosów dźwięk "cudownie" gładki słuchając trąbki żygać mi się chciało świetnie nasmarowane przyciski żadnych szmerów wynikłych z przepływu powietrza sterylność absolutna.Z gitarami to samo tylko podstawowy ton i minimum harmonicznych- nawet nie wiedziałem że tak da radę ;) Perkusja chyba była nagrywana przez ten ekran z pleksi widoczny na dołączonym DVD- pewnie pomylili kable-anemika totalna .Cała orkiestrę Bostońską nagrywano z przeciwnej strony plexi tak w ogóle to po co ją brali na koncert? jak jej prawie nie słychać? Grobowo próżniową atmosferę podkreślała nieobecna duchem publiczność gdzieś klaszcząca ze stratosfery a nawet dalej.
No cóż mam zakaz mówienia w domu źle o tej płycie ale myślę że tak to jest jak na nagraniu odciska się ręka ludzi od realizacji obrazu i ich nawyki rodem z TV














