Podczas dzisiejszej sesji odsłuchowej mój roczny Goldring 1042 po kilku utworach zaczął grać tylko jednym kanałem i tak mu już pozostało. Żadne czyszczenie igły, konektorów nie pomogło. Montaż innej-serwisowej wkładki i wszystko ok, powrót do Goldringa i znów to samo. Czyżby padła już igła? Po roku średniego grania? Jakieś pomysły, uwagi użytkowników tej chwalonej wkładki mile widziane.
Goldring to jest chyba wkładka MM (moving magnet), należy wziąć omomierz i zmierzyć rezystancje uzwojenia, powinna ona być taka jaką podaje producent w specyfikacji technicznej (trochę niższa od impedancji) i co najważniejsze (!) taka sama dla kanału lewego i prawego. Jeśli rezystancja jednego z uzwojeń kanału lewego lub prawego jest nieskończona oznacza to ni mniej, ni więcej uszkodzenie wkładki.
Chociaż uszkodzenie takie moim zdaniem jest mało prawdopodobne, raczej szukałbym przyczyn montażowych. Pzdr
Przyczyny montażowe raczej odpadają nie po raz pierwszy montowałem i kalibrowałem wkładkę ponadto w takim montażu grała od roku. Ponadto zaczęła grać dobrze i po kilku utworach dopiero bomba i tak już zostaje.
Ja miałem taki sam objaw w Audio Technice. Jeden kanał nie grał, miernik na nim nic nie pokazywał. Przyczyną był drucik, który oderwał się wewnątrz od jednego z konektorków.
>conri
Masz rację, ale nie każdy ma mostek, a omomierz jest popularny; krótki pomiar nie spowoduje "słyszalnego" namagnesowania wkładki, chyba, że ktoś będzie mierzył np. 15 minut :-)
Gwoli uściślenia, to nie jest tak że lewego kanału brak zupełnie, słychać lekkie brumienie i ściszone niskie tony. Uszkodzenie konektorka odpada bo sprawdziłem i zupełnie nic by nie było ponadto na drugiej wkładce byłby taki sam objaw a gra równo.
Kable przełożone i to samo. Znalazłem winnego a mianowicie preamp a raczej moduł zasilacza. Po włączeniu działa dobrze ale po kilku minutach zaczyna wzmacniać tylko jeden kanał.
>>>desino,
To na tej wkładce, jak Ty to określiłeś - "serwisowej", ten preamp gra dobrze, a na Goldringu znów tylko jednym kanałem? W takim razie to nie preamp a wkładka jest zepsuta.
>>>donic,
Używam swojego Ortofona intensywnie już kilka dobrych lat. Słucham właściwie codziennie - pograł zatem około 2000 godzin. I nadal jest całkiem o.k., co mnie nawet dziwi nieco. Może to dlatego, że mam starannie umyte płyty.
Pozdro,
Yul