Pytanie do kinomanów.Czy odczuwacie potrzebę gromadzenia na DVD tzw. klasyki filmowej i czy wracacie do obrazów sprzed lat?I ewentualnie jakie tytuły posiadacie?Chodzi o filmy w rodzaju "Obywatel Kane","Siedmiu samurajów","Osiem i pół",
"Zaćmienie" itd.
Audiostereo Magazyn
Zaloguj się na forum
Najnowsze tematy
- Opinie nt kolumn Audiovector c2
przez Complexity
dziś, 09:13 - STEREO - najwyższa jakość za najniższą cenę
przez Czeski_film
dziś, 08:54 - DR DAC nano vs Audiotrak Prodigy Cube USB
przez soulful79
dziś, 08:46 - Klub miłośników Boombox (Vintage)
przez eskwadrat
dziś, 05:14 - Czy ktos na forum zajmuje sie robieniem kabelkow?
przez luckyguliver
dziś, 00:58 - Elementy zwrotnicy przy przetwornikach
przez ricon
wczoraj, 23:20 - Unison Research S2K
przez Petroniusz
wczoraj, 23:09
Strona 1 z 1
Kanon kinomana.
#2
Napisano 05.10.2008 - 18:37
Pytanie do kinomanów.Czy odczuwacie potrzebę gromadzenia na DVD tzw. klasyki filmowej i czy wracacie do obrazów sprzed lat?I ewentualnie jakie tytuły posiadacie?Chodzi o filmy w rodzaju "Obywatel Kane","Siedmiu samurajów","Osiem i pół"
Witaj
Nie jestem kinomanem, porostu lubie kino i filmy, ale z przyjemnością postaram się przedstawić mój punkt widzenia na zadane pytanie.
Czuję potrzebę gromadzenia filmów na DVD (od czasu jak odstawiłem VHS - jak by ktos chciał to do wzięcia jest pond 120 kaset). Nigdy nie kupowałem filmów pod tym kontem, bardziej staram się kupować te filmy, które lubię i na które mnie akutalnie stać finansowo. Oczywiście wśród tych płyt jest wiele z tak zwanej klasyki. Mój ulubiony reżyser to Woody Allen i przede wszystkim jego filmy staram się kupować jak tylko to możlwie, a poza tym to Almodovar, Herzog i inni, tochę tych płyt się już uzbierało. Głównie są to wydania z gazet, i chociaż pewnie wielu posiadaczy kina domowego, rzutników, blue-rayów nimi gardzi to ja jestem gazetom bardzo wdzięczny, że za niewielkie pieniądze mam w domu filmy, które lubię w przyzwitej jakości.
Co do drugiej części pytania to wracam do filmów sprzed lat z tych samych powodów jak wyżej, chociaż muszę się przyznać, że tych powtórek nie ma za dużo. Pewnie sama świadomość, że film stoi na półce wystarcza :), zauważyłem u siebie, że film jako obraz dłużej zostaje w pamięci, niż np muzyka, a może oglądanie jest bardziej męczące niż słuchanie ? Ostatnio bardzo absorbuje mnie kino z krajów azatyckich, szczególnie Korea Południowa, Indie (tak tak oglądam Bollywood :)), Japonia i Chiny.
Na trzecią część pytania padam te filmy, które mam i są jednymi z moich ulubionych
Woody Allen - Anne Hall, Mężowie i żony, mam też film nie pomnę reżysera ale w rolach głónych grają Anthony Hopkins i Anne Bancroft "84 Charning Crossroad" ten film jak "Ann Hall" to wzasadzie moje ukochane filmy, no może dorzucę jeszcze Spiocha Woody Allena, który niedawno ukazał się u nas na DVD. To może narazie tyle, wypisywanie reszty płyt, które mam było by nużące dla czytelników, jak i czytanie tego przydługiego maila pewnie też :)
Serdecznie pozdrawiam wszystkich kochających kino a nie nośniki i sprzęt na którym jest ono odtwarzane.
Witaj
Nie jestem kinomanem, porostu lubie kino i filmy, ale z przyjemnością postaram się przedstawić mój punkt widzenia na zadane pytanie.
Czuję potrzebę gromadzenia filmów na DVD (od czasu jak odstawiłem VHS - jak by ktos chciał to do wzięcia jest pond 120 kaset). Nigdy nie kupowałem filmów pod tym kontem, bardziej staram się kupować te filmy, które lubię i na które mnie akutalnie stać finansowo. Oczywiście wśród tych płyt jest wiele z tak zwanej klasyki. Mój ulubiony reżyser to Woody Allen i przede wszystkim jego filmy staram się kupować jak tylko to możlwie, a poza tym to Almodovar, Herzog i inni, tochę tych płyt się już uzbierało. Głównie są to wydania z gazet, i chociaż pewnie wielu posiadaczy kina domowego, rzutników, blue-rayów nimi gardzi to ja jestem gazetom bardzo wdzięczny, że za niewielkie pieniądze mam w domu filmy, które lubię w przyzwitej jakości.
Co do drugiej części pytania to wracam do filmów sprzed lat z tych samych powodów jak wyżej, chociaż muszę się przyznać, że tych powtórek nie ma za dużo. Pewnie sama świadomość, że film stoi na półce wystarcza :), zauważyłem u siebie, że film jako obraz dłużej zostaje w pamięci, niż np muzyka, a może oglądanie jest bardziej męczące niż słuchanie ? Ostatnio bardzo absorbuje mnie kino z krajów azatyckich, szczególnie Korea Południowa, Indie (tak tak oglądam Bollywood :)), Japonia i Chiny.
Na trzecią część pytania padam te filmy, które mam i są jednymi z moich ulubionych
Woody Allen - Anne Hall, Mężowie i żony, mam też film nie pomnę reżysera ale w rolach głónych grają Anthony Hopkins i Anne Bancroft "84 Charning Crossroad" ten film jak "Ann Hall" to wzasadzie moje ukochane filmy, no może dorzucę jeszcze Spiocha Woody Allena, który niedawno ukazał się u nas na DVD. To może narazie tyle, wypisywanie reszty płyt, które mam było by nużące dla czytelników, jak i czytanie tego przydługiego maila pewnie też :)
Serdecznie pozdrawiam wszystkich kochających kino a nie nośniki i sprzęt na którym jest ono odtwarzane.
#3
Napisano 07.10.2008 - 12:59
Też gromadzę filmy na DVD, a ostatnio kompletuję Woody Allena. Wczoraj wreszcie doczekałem się na mój ulubiony film Zelig!!!
#4
Napisano 08.10.2008 - 10:15
Też gromadzę filmy na DVD. Kupuję to do czego mam sentyment, M. Formana, A. Wajdę, S. Kubricka, J. Machulskiego etc.
#6
Napisano 20.10.2009 - 15:35
"filmy w rodzaju "Obywatel Kane","Siedmiu samurajów","Osiem i pół", "Zaćmienie" itd."
Strasznie nudne filmy! Nie wyobrażam sobie żeby ktoś po zmarnowaniu półtorej godziny na każdym z nich chciałby oglodać to ponownie.
Strasznie nudne filmy! Nie wyobrażam sobie żeby ktoś po zmarnowaniu półtorej godziny na każdym z nich chciałby oglodać to ponownie.
#7
Napisano 22.10.2009 - 12:35
No to masz mało wyobrażni!"Siedmiu samurajów" nudne?Człowieku co ty pieprzysz!
#8
Napisano 22.10.2009 - 20:43
Siedmiu samurajów jest super, Obywatel Kane - to tak już na zasadzie, że powiedziane zostało tu i tam, że to najwspalnialszy film na świecie, więc teraz każdemu tak się nagle bardzo podoba. Cóż - gdyby powstał dziś, przeszedłby bez echa.
Też od czasu do czasu coś kupię. Spagetti westerny z genialnym klimatem i myzyką Enio Moricone, Tarantino, klimaty typu "Dawno temu w Ameryce" (znowu Enio...), trochę już tego na półce stoi. Ostatnio kupuję na BR, wyszło już parę ciekawych rzeczy.
Też od czasu do czasu coś kupię. Spagetti westerny z genialnym klimatem i myzyką Enio Moricone, Tarantino, klimaty typu "Dawno temu w Ameryce" (znowu Enio...), trochę już tego na półce stoi. Ostatnio kupuję na BR, wyszło już parę ciekawych rzeczy.
#9
Napisano 31.12.2009 - 02:16
`Rzym, miasto otwarte`
`Wałkonie`
`Na nabrzeżach`
`To wspaniałe życie`
`Garsoniera`
Po prostu o życiu.
Siedmiu samurajów? Już lepiej `Dzika banda`...
`Wałkonie`
`Na nabrzeżach`
`To wspaniałe życie`
`Garsoniera`
Po prostu o życiu.
Siedmiu samurajów? Już lepiej `Dzika banda`...
Opcje tematu:
Strona 1 z 1








