Audiostereo Magazyn
Zaloguj się na forum
Najnowsze tematy
- Yamaha RX-V1065 czy RX-V765
przez szczepek777
dziś, 21:30 - Pięknie i cicho
przez Vilek
dziś, 21:24 - Amplituner do 2 000 zł
przez VIRa25
dziś, 21:03 - Krzywa płyta
przez Vilek
dziś, 21:02 - Laboratorium
przez krzysiek
dziś, 20:33 - „Od zawsze wiadomo, że bit-perfect to jeden z mitów głoszony przez głuchych”
przez globtroter1
dziś, 20:08 - Tord Gustavsen Quartet - The Well
przez ibanezq
dziś, 20:06
- (41 stron)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »
Klub Dobrej Whiskey
#1
Napisano 29.01.2009 - 23:23
#4
Napisano 29.01.2009 - 23:33
#5
Napisano 29.01.2009 - 23:34
#7
Napisano 29.01.2009 - 23:39
#11
Napisano 29.01.2009 - 23:44
Z przymrużeniem oka:
to tak naprawdę "podłe" bimberki ;) - nijak się mające do dobrej nalewki na spirytusie farmaceutycznym;)
Pozdrawiam smakoszy;)
#12
Napisano 29.01.2009 - 23:48
Generalnie nie lubie smaku alkoholu wysokoprocentowego, moze taki Hennessy ma super aromat ale pali niemilosiernie;)
#13
Napisano 29.01.2009 - 23:57
Najciekawsze jest to że, w tej chwili dystrybucje robi Sobieski. Może bedzie tańszy ;)
#14
Napisano 29.01.2009 - 23:59
Lokalizacja nie ma nic do rzeczy tylko dodatek kukurydzy, Jesli nie zawiera kuurydzy to nie jest burbonem:S
Teoretycznie whisky/whiskey powinna byc produkowana ze slodu jeczmiennego.
To tak jakby zrobic sobie Bialystok Coqnac z żyta.
Zwykly marketing? Amerykany daja napis whiskey do wszystkiego co ma posmak dymu/debowej beczki?
#15
Napisano 30.01.2009 - 00:01
#16
Napisano 30.01.2009 - 09:04
#17
Napisano 30.01.2009 - 09:22
#18
Napisano 30.01.2009 - 13:34
Hmm na degustacji czarnego jaska prowadzacy opowiadal ze cola jest dobrym testerem dla szkockiej, podobno tylko ona po zmieszaniu nie traci aromatu i smaku, a wszystko inne przypomina rozpuszczalnik. Do tego opowiadal jak podczac wizyty w Polsce znany producent Cognac'u namawial do picia tegoz trunku ze... spritem.
Prowadzil to aktor Roch Siemianowski.
O ile Grant,s sherry cask reserve smakuje wybitnie z Pepsi o tyle mieszanie 21 Letniego Chivasa. Macallana czy innych lepszych to przerost formy nad trescia.
#19
Napisano 30.01.2009 - 18:11
#20
Napisano 30.01.2009 - 18:18
#22
Napisano 30.01.2009 - 18:58
#23
Napisano 30.01.2009 - 21:12
"te "law" to najczęściej rzeczownik miłość (love - miłość)nawet w tytule piosenki The black eyed peas jest Where is the love(law)?
"low" to czasownik to love- kochac np. I love you(lov)"
#24
Napisano 30.01.2009 - 21:16
Lycha + cola to jedyny sposob na przelkniecie tego scierwa:P
Checie sie podniecac aromatem to nie dodawajcie lodu, im chlodniejszy alkohol tym mniej aromatu:)
Dlatego Cognac grzewa sie w dloni.
#25
Napisano 30.01.2009 - 22:33
#26
Napisano 30.01.2009 - 23:26
>Czym się różni whiskey ob brandy ,koniaku, bimbru, czy tez inne samogony. Na moje tylko regionem
>gdzie się to produkuje. Sposób ratyfikacji jest z reguły podobny. Na moje jak by zrobić ślepy test w
>celu poznania co jest czym to wielka wtopa by była. No... bimberek to raczej każdy rozpozna.
Oj dobry bimberek na zycie pedzony (dobrze zrobiny) jakby z ladnej karafki podac to i nie jedna markowa Whiskey by polegla.
#27
Napisano 30.01.2009 - 23:28
#28
Napisano 31.01.2009 - 00:54
Cognac tylko z winogron i z regionu Cognac,
brandy caly swiat z czego chesz owoce, winogrona.
Whisky z jeczmienia ze Szkocji i Kanady, Whiskey jeczmien ale z Irlandi i USA, w stanach dodaja kukurydzy, czasem nazywaja to burbonem a czasem whisky. Zeby byl burbon musi byc spelnionych kilka warunkow, ale czemu nazywaja whisky cos co ma dodatek kukurydzy to nie wiem.
Czemu w polsce jest robiona Dark Whisky i sie nazywa whisky tez nie wiem, czemu cos z Japoni sie nazywa whisky tez nie wiem.
Niektore trunki jak cognac w debowych beczkach, whisky w debowych beczkach po porto, niekedy beczki sa osmolone a niekiedy slod jest "wedzony" palonym torfem.
#29
Napisano 31.01.2009 - 12:34
Irlandzkie whisky są łagodniejsze w smaku, bo tam zesłodowany jęczmień suszy się w suchym, gorącym powietrzu, za to szkockie mają ostrzejszy smak, bo suszenie odbywa się nad tlącym się torfem, stąd ten ostry posmak dymu.
Można się bawić z kropelką wody, która szczególnie w przypadku szkockich trunków zmienia dość radykalnie smak. Generalnie znawcom i nie znawcom polecam spróbowanie takich szkockich jak Scapa, Tallisker czy Glennmoranghie albo Dalwhinnie - nie ma jak single-malty, czyli nie mieszane szkoty, pierwszy łyczek smakuje jak lizol z wiaderka, ale już od drugiego zaczynają się dziać sensacyjne rzeczy...
A z irlandzkich zdecydowanie bushmills.
Niestety u nas w kraju whisky to czerwony jasiek wędrowniczek (paskudztwo, które nawet przez producenta określane jest jako dodatek do drinków), a luksusem jest czarny jasiek (znośny tak nawiasem mówiąc) albo Ballantines...
Ciekawy jest też zielony Johhny Walker, podobno blendowany tak, żeby smakować z lodem.
Ale tak na prawdę, to trzeba jechać do Szkocji, zasiąść wieczorkiem w jakimś małym wiejskim pubiku, pogadać z tubylesami, a wtedy można się załapać na skosztowanie "domowej" produkcji szwagra lub soąsiada, bez nazwy, bez etykiety, ale za to... echhhhh
Pozdrawiam wszystkich "zakażonych jęczmiennym bimbrem na myszach"
#30
Napisano 31.01.2009 - 15:43
Opcje tematu:
- (41 stron)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »










