Audiostereo Magazyn
Zaloguj się na forum
Najnowsze tematy
- Nacisk igły
przez Goonie
dziś, 20:21 - max pobór mocy wzmacniacza a moc rms?
przez pinio12
dziś, 20:07 - dariusz964 jaki amplituner polecasz do 1300zł
przez cannabiscup
dziś, 19:54 - WYSZUKIWARKA
przez dariusz964
dziś, 19:25 - Amplituner Kina domowego do zestawu DENON sys-m330 Sub Pasywny
przez Leetwin
dziś, 18:10 - Unison Research S2K
przez Petroniusz
dziś, 18:05 - kolumny podst jak HD 600 + wzmak=2.5-3K
przez caralooh_pl
dziś, 17:41
Kolumny podłogowe 2000 -3000zł. CREEK EVO / 20m2 / Metal-Rock
#1
Napisano 11.03.2010 - 20:44
Elektronika Creek Evo integra i Evo CD. Pokoik to biblioteka, dużo ustrojów w postaci regałów z książkami, gruby mięsisty dywan. Powierzchnia około 20m2 prostokąt. Repertuar to mocny rock, metal i gotyk.
Szukam Kolumn w okolicach 2-3kzł z mocnym, dobrze kontrolowanym basem. Mam na oku trzy drożne Eposy M22. Ciekawy jestem waszych propozycji.
#2
Napisano 11.03.2010 - 21:05
Nie wiem jak z kontrolą basu, bo mają go sporo w sobie , a w tych kolumnach wszystko zależy od wzmaka. U mnie na meridianie siało basem jak z suuba, a przy przaedwzmacniaczy Linn czy z Densenem - idealnie ten bas jest kontrolowany.
Kolumny genialne w swojej klasie !
#3
Napisano 11.03.2010 - 21:39
#5
Napisano 11.03.2010 - 22:38
Zaznaczam - mam CD Caspian, a on potrafi z CD wydrzeć info.
Kolumny spokojnie mają 'spory zapas'
#6
Napisano 11.03.2010 - 22:53
#7
Napisano 12.03.2010 - 01:36
#8
Napisano 12.03.2010 - 10:11
Mam doświadczenie jeśli chodzi o muzykę klasyczną, jazz, ambient. Niestety przy rocku leże jak długi. Ale wiem na pewno, ze na sprzęcie dobranym do klasyki, gotyku nie posłucham. Brak emocji, wykopu, żywiołowości... Tylko wokale są świetne. To nieprawdopodobne, że znakomity sprzęt doskonale radzi sobie z jazzem i kompletnie nieradzi sobie z Rockiem. No może nie tyczy się to ballad. Przy "ostrym rżnięciu na wiośle" leżymy.
Mam prośbę do ludzi słuchających metalu, napiszcie proszę jakie kolumny posiadacie. Co jest dobre w waszych konstrukcjach, a gdzie można szukać poprawy.
ps. Co do elektroniki to jest roczny zestaw więc jeszcze nie do wymiany. Na razie zostaje.
#9
Napisano 12.03.2010 - 10:30
Nie do końca tak jest że na kolumnach do klasyki nie posłuchasz metalu. A co z metalem symfonicznym ? ;) Słucham sobie teraz kapeli Epica, no jak nic tu by idealnie sprawdziły się kolumny do klasyki. Poza tym w metalu rozmach i masa dźwięku są jak najbardziej wskazane, podobnie jak lekko przerysowane, efekciarskie oddanie dynamiki, bo wbrew pozorom metal nie jest dynamiczną muzyką (natężenie hałasu jest średnio na jednym poziomie), plus dodać do tego trzeba jeszcze często tragiczną, bezbasową, jasną, jazgoczącą realizację.
Z tym basem do gitar, to pewnie chodzi Ci o mięcho na średnicy. Szukaj kolumn z ciepłą, gęstą średnicą, mocnym średnim i wyższym basem, coś w stylu starszych Dynaudio. Nie będzie pomyłką wybranie nawet większych kolumn podłogowych nawet jeśli wydawałyby się za duże do pomieszczenia, też dokupienie subwoofera jest dobrym pomysłem.
Miałem kiedyś Creeka 4330 i w moim małym pokoiku na mocniejszej muzie też dawał radę, na pewno nie brakło rozdzielczości i przejrzystości, ostatecznie najlepiej sprawdził się z Vienna Acoustic Haydn i Dynaudio Audience 42. Ale serii Evo niestety nie znam :]
#10
Napisano 12.03.2010 - 11:40
#12
Napisano 12.03.2010 - 17:14
#13
Napisano 12.03.2010 - 18:20
>O B&W zapomnij.Kolega miał model 602S3 duże monitory.Jest miłośnikiem gatunku hard-rock.Nie
>nadawały się do tej muzyki.Na szczęście je odsprzedał i się nie męczy .Suche na średnicy jazgotliwa
>góra i bas taki pudełkowy.Podobno złą robotę robi plastikowa obudowa z przodu.Grały z Nad 320bee i
>HK 970.
Z całym szacunkiem, ale unikałbym generalizowania... ;-)
To, że "Kolega miał model 602S3" nie znaczy, że wszystkie B&W tak grają...
Akurat mam Bowers & Wilkins 685 (a to "rodzina" 684) w połączeniu z NADem i nie zauważyłem żadnych takich objawów ;-)
Wręcz przeciwnie! Bardzo dobry, konkretny bas (na 20 m2), a góra wręcz trochę stłumiona, ale odpowiednia - bynajmniej nie jazgotliwa.
Moim zdaniem te B&W 684 mogłyby całkiem fajnie zagrać z Creek Evo :-)
#14
Napisano 12.03.2010 - 19:58
#16
Napisano 14.03.2010 - 08:22
#17
Napisano 14.03.2010 - 17:50
Wydaje mi się sporym nadużyciem stwierdzenie, ze ta czy inna firma ma swoje charakterystyczne brzmienie. Jakaś określona seria, to bym się jeszcze zgodził. Pomyśl trochę, jakby wszystkie modele grały jednakowym smaczkiem to kto by kupował najwyższe modele. A jak nie wyższe to z innej serii. B&W to chyba największa na świecie firma, mają kolumny od "popierdułek" do komputera, aż po kolosy 802. Jak na tym tle można stwierdzić, że Bowers-y mają swoje charakterystyczne brzmienie.BZDURA!
#18
Napisano 14.03.2010 - 18:40
>Mirekjon.
>Wydaje mi się sporym nadużyciem stwierdzenie, ze ta czy inna firma ma swoje charakterystyczne
>brzmienie. Jakaś określona seria, to bym się jeszcze zgodził. Pomyśl trochę, jakby wszystkie modele
>grały jednakowym smaczkiem to kto by kupował najwyższe modele. A jak nie wyższe to z innej serii.
>B&W to chyba największa na świecie firma, mają kolumny od "popierdułek" do komputera, aż po kolosy
>802. Jak na tym tle można stwierdzić, że Bowers-y mają swoje charakterystyczne brzmienie.BZDURA!
Niestety/stety - wszystkie "stajnie" mają swoje firmowe brzmienia. Oczywiście są serie, które co nieco odbiegają od normy, ale to tylko potwierdza regułę:) Jest "styl" dźwiękowy : B&W, JMLab Focal, Proac. Jest również charakterystyczne brzmienie Dynaudio, Paradigm i mnóstwo innych...
Co do propozycji Infinity. To zdecydowanie lepsze (i chyba najlepsze do rocka) będą starsze: 7,2i; 8,1 lub 2i. Jeśli instrumenty bez prądu i jazz - to wykwintniejsze brzmienie z zamkniętych Kappa 7 lub 8...
Pozdr.
#19
Napisano 14.03.2010 - 19:03
Wypada mi się z tobą jedynie nie zgodzić.Miałem kilka par bowersów u siebie.Nie grały jednakowym,tzw. firmowym brzmieniem,zapewniam.Zaryzykowałbym twierdzenie,że prezentowały brzmienie od siebie zdecydowanie różne.Choć przyznam,że seria 60X,gra cała podobnie...ale tylko w ramach serii.
#20
Napisano 14.03.2010 - 19:34
Ależ absolutnie nie musisz:)
"Zdecydowanie różne" - tu sądzę, że "lekko" przesadzasz:) Chyba, że modele z jednej firmy dzieli z 20 lat różnicy w wieku i 50 kg wagi...(rodzaj, technologia membran i aplikacja zastosowanych głośników, obudowa, strojenie,elementy elektroniki - są "specjalnościami" poszczególnych wytwórców).
Nie słyszałem o dużych Bowersach (i nie słuchałem) grających w "stylu" dużych Infnity, ani na odwrót:). Albo Infinity - grających jak JMLab.
Będę niezmiernie wdzięczny za konkretne przykłady:) I nie omieszkam sprawdzić przy okazji...
#21
Napisano 14.03.2010 - 20:13
CM1-minimonitorek z obecnej produkcji...a gra jak dynaudio,starsze monitorki CDM1,np wersja SE też nie mieszczą się w konwencji "firmowego" bowersowskiego brzmienia...ze swoją gładką górą.
To tak na prawdę w sporym skrócie,temat myślę na inną rozprawę.
Jestem jednak przekonany,że wszystkie opinie typu:jasność,suchość,pudełkowatość odnoszą się do dosyć mocno rozpowszechnionej wśród użytkowników serii 60X,i brzmienie właśnie tej serii powszechnie uważa się za charakterystyczne dla B&W.
pzdr.oct.
#22
Napisano 14.03.2010 - 20:44
Osobiście, za firmowe brzmienie B&W uważam coś w rodzaju dźwięku proponowanego 801 Nautilusa (z charakterystycznej, kewlarowej "głowy", połączonej z tweeterem). Tu nie ma zmiłuj. Niby iedał do beatu, bluesa czy rocka (ach te blachy). Ale już po kilkudziesięcio minutowym odsłuchu - nieco męczą (nie tylko mnie).
Choć nowe, z diamentem - grają nieco łagodniej i zwiewniej na górze...
#23
Napisano 14.03.2010 - 21:25
>Hm. Jeśli CM1 gra jak Dynaudio np. 1.1 czy 1.3 (z dużym, nieco "napompowanym" basem i gęstą,
>"syropowatą" i dość łagodną resztą pasma)>>>
Lepiej bym tego nie ujął:)Z grubsza tak.
>>Tu nie ma zmiłuj. Niby iedał do beatu, bluesa czy rocka (ach te blachy)>>>
No właśnie,blacha brzmi jak blacha a nie jakby była podklejona od spodu aksamitem,aksamit z założenia mniej będzie męczył na dłuższą metę,tylko czy lepiej krótko i prawdziwie czy latami słuchać aksamitnych talerzy i o zgrozo-rozpowiadać,że to brzmienie neutralne (naturalne)-co się niestety zdarza.
>>>>Ale już po kilkudziesięcio minutowym odsłuchu - nieco męczą>>>>>
Krótkodystansowiec;)Ja z 805 "wytrzymałem" trzy lata.
Wiesz,niektórzy mogą mieć na przykład mdłości po dwóch minutach "aksamitnej" góry.To działa w obie strony.
Inną kwestią jest generowanie sceny,bowersom raczej przestrzeni nie brakuje,jednak w osiemsetpiątkach podobało mi się to że kreowana była zawsze w sposób adekwatny do sposobu realizacji,nie miało miejsca tu nigdy zjawisko jakby kapeli nagrywającej w 15-sto metrowym studio rozstawiono mikrofony na dwóch końcach pasa startowego Heathrow.Co znów co poniektórzy zdają się w tym widzieć coś ponadprzeciętnego.
To rzadko podnoszona zaleta bowersów-precyzja w odwzorowaniu sceny.
Do bowersów kiedyś wrócę,ale kiedy i do jakich-na razie nie sposób mi tego przewidzieć.
#24
Napisano 14.03.2010 - 22:22
Bywało całkiem sporo koncertów, których można było słuchać bez końca (bez męczenia słuchu). Niezmiernie rzadko zdarza się fatalna realizacja...
Po prostu, następowało delektowanie się muzyką (nie - zastanawianie czy blacha gra tak czy owak?). Tymczasem przekaz na topowych niegdyś Bowersach (jakoby bliski ideałowi) - niestety nie zrobił na mnie ani razu takowego wrażenia. A kilkanaście spotkań po kilka godzin odbyło się.
Podobne spostrzeżenia miała zdecydowana większość słuchających np. po raz pierwszy, którzy mniemam również zaliczyli co nieco muzyki ze sceny...
Moim zdaniem - neutralny dźwięk (w zakresie odpowiedniej głośności - oczywiście) - nie powinien męczyć:)
A jak brzmią naturalne blachy (sąsiad bębni - muszę sobie przypomnieć)?
Dziś już praktycznie wszędzie i zawsze posługuje się wzmocnieniem tego instrumentu (zresztą wszystkich). Nawet w kameralnych salkach. Wyjątki są chyba rzadkością. Albo sama perkusja jest elektroniczna...
Pozdr.
P.S.
Dzięki za miłą i rzeczową konwersację! Szkoda, że to nie nasz wątek...
#25
Napisano 14.03.2010 - 23:13
#26
Napisano 14.03.2010 - 23:36
Słuchałem b.dawno Creek 5350 z Esa Ostinato Kwadrat ze źródłem Coplanda (chyba 266?). Świetnie to wówczas odebrałem. Ale muzyka to był jazz i okolice. czy ten Creek i tamten brzmią podobnie?
Gdybym brał dla siebie - to wybrałbym kolumny z obfitym basem lub wzmacniacz z regulacją tonów (tak tak!). W metalu i rocku rzadko mamy realizacje "nieodchudzone":) Z tego powodu, dużo kapel brzmi "cienko", nieciekawie...
#27
Napisano 14.03.2010 - 23:43
#28
Napisano 15.03.2010 - 00:10
#29
Napisano 15.03.2010 - 00:13
Z całym szacunkiem.
Nie ma takiego, dobrego wzmacniacza, który "zlikwiduje" brak najniższych rejestrów w nagraniu:)
Albo zrobi to pomieszczenie, albo kolumny, albo regulacje...











