Audiostereo Magazyn
Zaloguj się na forum
Najnowsze tematy
- M-Audio CS-525 vs Aivio LS 300
przez matt28
dziś, 00:11 - Upgrade gramofonu Adam-420
przez Swmikolaj
dziś, 00:07 - surround ?
przez VIRUS254
wczoraj, 23:34 - Wkladka Excel ES-28, pomocy
przez eskwadrat
wczoraj, 22:12 - Stara instalacja elektryczna - dobór listwy zasilającej?
przez karpik
wczoraj, 21:24 - Wieża TECHNICS SH-DV250
przez siwusek130
wczoraj, 19:10 - Japońskie ciekwostki
przez lukaszlab
wczoraj, 18:56
Trafomatic - nowy odsłuch sobota
#1
Napisano 17.12.2008 - 00:53
#3
Napisano 17.12.2008 - 01:04
#8
Napisano 18.12.2008 - 22:51
pozdr. umka.
#11
Napisano 19.12.2008 - 21:08
#12
Napisano 19.12.2008 - 22:36
Bo jak pomagałem przy Blue Note na AS, to tamten był rozebrany na drobiazgi.
#14
Napisano 20.12.2008 - 00:13
#15
Napisano 20.12.2008 - 00:16
#16
Napisano 20.12.2008 - 00:18
#17
Napisano 20.12.2008 - 08:29
#18
Napisano 20.12.2008 - 08:58
#19
Napisano 20.12.2008 - 10:40
>jak wszyscy to ja też bym się wprosił...;) ale nie wiem gdzie? rzućcie adres na prv please.
dołączam się do prośby kolegi :)
i o której się zaczyna odsłuch?
#21
Napisano 20.12.2008 - 22:21
przyszedłem jako pierwszy i jako pierszy, niestety, wyszedłem. Wpisuję się z krótką recenzję też jako pierwszy, więc w jakimś sensie dzierżę palmę... pierwszeństwa.
Przede wszyskim, podkreślam urok gospodarza. Przywalony jego kotem mogłem oddać się audiofilskiej uczcie. Najpierw nasyciłem oko. Piękne kolumny o nieco starodawnej stylistyce czekały spokojnie na sygnał z monobloków Trafomatica. Same monobloki połyskiwały czernią fortepianu spokojne o jakość dźwięku. Na początku słuchałem Orfeusza Monteverdiego z czarnej płyty. Napędzał ją gramofon Kuzma z firmową wkładką. Wokale zabrzmiały urzekająco. Lampy 300B nie wypadły sroce spod ogona, w kameralnej muzyce barokowej czarowały naturalną muzykalnością. Zestaw Trafomatic poradził sobie też z wymagającym nagraniem Magnificat Monteverdiego z Vespro della beata Vergine. Słabsze wzmacniacze nie potrafią przenieść chórów fortissimo bez zniekształceń. Generalnie, monobloki + preamp zagrały bardzo przyjemnym, lampowym dźwiękiem. Poszukujący spokoju audiofile mogą się przy ich dźwięku odprężyć i oddać kontemplacji. Najbardziej wymagających zestaw nie zadowoli, ale czy ich cokolwiek zadowoli?
Bardzo dziękuję za umożliwienie odsłuchu.
Pozdrawiam.
#22
Napisano 21.12.2008 - 10:27
pozdrawiam
Jacek
#23
Napisano 21.12.2008 - 13:53
#24
Napisano 21.12.2008 - 13:55
#25
Napisano 21.12.2008 - 13:56
#26
Napisano 21.12.2008 - 21:12
Podczas odsłuchu grały dwa gramofony, odtwarzacz CD, wzmacniacz lampowy SE , wzmacniacz hybrydowy
i zawsze grało niezwykle muzykalnie. Moim skromnym zdaniem to zasługa przede wszystkim kolumn ART Monitor. 4-godzinny odsłuch to za mało aby sformułowac jakieś ostateczne wnioski, ale niewątpliwie są to jedne z najbardziej muzykalnych kolumn jakie słuchałem w życiu. Człowiek który je projektował chyba odbiera muzykę w taki sam sposób jak ja :-)
Natomiast jakoś nie mogę sie przekonać do winyla. Z tego co słuchaliśmy wynika, że wysoką jakość z winyla uzyskuje się wyłącznie na niektórych wydawnictwach. Ale moim zdaniem nawet ta najwyższa winylowa jakość wcale nie jest lepsza od brzmienia z CD. Jest INNA. I jak dla mnie ta "inność" to za mało aby inwestować pieniądze i czas w nabycie i obsługę tych wszystkich urządzeń które są niezbędne aby winyl dobrze brzmiał. Nasłuchałem się opowieści o myciu płyt winylowych , obserwowałem jak Alek wymieniał wkładkę i chyba to nie dla mnie :-)
Jeszcze raz podziękowania za zaproszenie i pozdrowienia dla wszystkich uczestników spotkania.
pozdr.
Arkadix
#27
Napisano 21.12.2008 - 21:30
#28
Napisano 21.12.2008 - 23:40
#29
Napisano 21.12.2008 - 23:50
Co do Jazz vs Trafomatic. Wg mnie Jazz to jednak trochę "charakterystyczny" wzmacniacz - kochaj albo rzuć, a jeśli wierzyć opisom Trafomatic to jendak mainstream w wykonaniu 300B. Koniec końców pewnie łatwiej żyć z dźwiękiem Trafomatica, tylko jako narzędzie recenzenckie na pewno się nie sprawdzi z oczywistych względów :-)
Pozdr.
#30
Napisano 22.12.2008 - 20:57
Wrażenia?... przede wszystkim było bardzo miło!... Jeśli uczestniczę w gościnnych odsłuchach, to aspekt towarzyski zdecydowanie jest dla mnie najważniejszy.
Po moim przyjściu przez dłuższą chwilę słuchaliśmy Jazz’a, później nadszedł czas na monobloki (a także pre) Trafomatic’a i tak pozostało do końca mojej bytności. Źródło na Jazz’ie było analogowe a na Trafomatic’ach najpierw analogowe a następnie cyfrowe... Cieszę się, że tak wyszło, bo przy Jazz’ie zobaczyłem, że kolumny (jak rozumiem Art Emotion), mimo iż prezentowały bardzo wysoką jakość brzmieniową, nie odpowiadają moim preferencjom.
Mnie bardziej odpowiadał przekaz muzyczny przy Trafomatic’ach, łatwiej było mi się wsłuchać w muzykę, a mam na myśli klasykę i akustyczny jazz. Przekaz był spokojniejszy, jakby nieco bardziej wyrafinowany. Jednak nawet w tej konfiguracji czułem potęgę brzmienia (jestem przekonany, że to za sprawą kolumn), która jest niezbędna przy rock’u czy ostrym jazz’ie, ale nie daje mi komfortu słuchania spokojnego repertuaru. Warto jednak podkreślić, że kulturę i wysoką jakość brzmienia było słychać w obu zestawieniach.









