Największy problem to dylemat z amplitunerem. Później dobór odpowiedniej k. dźwiękowej.
Sprzęt jakim dysponuje to zestaw stereo: CA 640A v2 + 640C v2 + Wharfedale EVO2 30.
Z myślą o kienie dokupiłem suba: Velodyne CHT-10Q, rozszerzyłem zestaw głośników Wharfedala - na tyły poszły monitory EVO2 10 i centralka z tej samej serii.
Na filmy i muzykę przeznaczam tyle samo czasu dlatego nie chce stracić na jakości stereo przy tej operacji.
Nie wiem na co się zdecydować. Wybrać tańszy amplituner CA 540R i wspomóc go ewentualnie przy zasilaniu frontów wzmacniaczem stereo czy może szarpnąć się na model wyższy - 640R? Nie wiem czy nie w przypadku kupna 640R nie będę zmuszony pozbyć się wzmacniacza 640A v2...
Słyszałem, że 640R radzi sobie wybitnie dobrze w stereo, ale czy gra na tym samym poziomie co jego brat 640A?
I w końcu czy jest zauważalna różnica lub powód dla którego warto byłoby dopłacić z amplitunera 540R do 640R?
Dodam tylko, że filmy jakie oglądam to tylko HD w mkv z przeważającą ścieżką dźwiękową DTS.
Karta dźwiękowa to taka by nie zmarnowała potencjału jaki drzemie w sprzęcie...