Co z tego, że jakość dźwięku jest perfect, jeśli zwyczajnie nie da się tego słuchać?
Jeden wyjątek - Eva Cassidy! Wspaniałe nagrania i naprawdę duża wartość muzyczna. Wśród tzw. "płyt audiofilskich" chlubny wyjątek.
Piękny głos i nieraz naprawdę wybitne interpretacje evergreenów.
Ale do czego zmierzam: zdaniem niektórych piosenka "Fields of Gold" Stinga w wykonaniu Evy jest dużo lepsza niż oryginał.
No i mamy Adę Szulc z Polski, której wykonanie "Fields of Gold" tak się spodobało Czesławowi i reszcie jury...
Tak akurat mnie naszło na Evę dziś rano i mimo całej sympatii dla Ady to jest spotkanie zawodników zupełnie różnych kategorii wagowych.
Ale... jak ustawka to ustawka! :)
Ada ładniejsza! :)
Użytkownik il Dottore edytował ten post 11.01.2012 - 12:55














