Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl






Zdjęcie

A tak to się zaczeło... Radmor 5100 seria 182 z 1977 r.

Napisane przez Radmruś , 17.01.2012 · 35755 Wyświetleń

radmor5100 1976 unitra 1977
A tak to się zaczeło... Radmor 5100  seria 182 z 1977 r.

Witam grzecznie odwiedzających ;)  UWAGA: słowo "ambiofonia" w najbliższym czasie zostanie zmienione na bardziej odpowiednie wyrażenie... cdn.

Tak... minęło sporo czasu, konstruktorzy tego ustrojstwa są w podeszłym wieku albo niektórych już dawno niema.
Ich kilka dzieł wywołuje spore zamieszanie, choćby na przykład ten... Na allegro żądni zysku od czasu do czasu wystawiają w aukcjach " podobne " egzemplarze za niezłe sumki. Co w tych radmorach jest takiego ? Niestety nic szczególnego ;) - no poza miłym brzmieniem i niepowtarzalnym wyglądem ;) Mają to coś - nie wszystkie ale jednak poprawnie pielęgnowany radmor ma to coś... Kiedy po raz pierwszy włączyłem to ustrojstwo jakoś tak po ponad 20 latach nieużywania, zagrało bardzo miło, miękko, ciepło i tak jest do dzisiaj. ;) Radmor " dorobił "się 2 paneli - złoty i srebrny, obydwa z zaginanymi rogami.
Moje spostrzeżenia co do najstarszych modelów 5100 ;)
Miękkie wzbudzanie się wokalu na tyłach i ZERO szumów, zniekształceń i innego pluskania, bulgotania zdarzające się w późniejszych modelach 5102  i -TE.
Główną przyczyną zakłóceń słyszalnych na tyłach najczęściej jest transformator, odczep kontur, czasem wadliwe potencjometry jak i większość stereo dekoderów. W końcowej produkcji wiele do życzenia pozostawiały tranzystory.........
Posiadam 3 szt. bardzo starych egzemplarzy 5100 i w żadnym z nich na tyłach nie słychać zniekształceń, szumów, plusków itd. Do tego stopnia że da się całkiem miło słuchać muzyki bez podpiętych przodów. To dźwięki słyszalne z innej perspektywy...  Jeden egzemplarz mam szczególny.... IDEALNY :)
Nie bardzo pasują do niego oficjalne parametry, mimo wszystko to też Radmor 5100  :)

Nie jest to coś niezwykłego, w dzisiejszych czasach niektóre dobre klocki też grają - na tych 2 plusowych a nawet lepiej... Jednak w 1976  to nie było takie proste, tym bardziej w komunistycznym kraju. Jest jeszcze jedno małe ALE. Podczas słuchania słuchacz odnosi  wrażenie  wędrówki dźwięków ( także wokalu ) ze sceny głównej na widownię a nie jak to jest zazwyczaj - wrażenia otaczanie słuchacza przez dźwięki, muzykę itd. Ta subtelność wywołuje piorunujące wrażenie na słuchaczach, ma się wrażenie jak by siedziało się gdzieś na sali lub studio...  Dzisiaj za tak grający sprzęt trzeba sporo zapłacić i nie zawsze zostaje z nami na długo. Meloman po czasie odkrywa, że jest  coś nie tak, szuka dalej... Czym innym jest wędrówka muzyki do słuchacza a czym innym wrażenie otaczania przez muzykę. Zespół gra na scenie a TY zazwyczaj siedzisz sobie na widowni - tak to właśnie bywa, na scenę IDZIESZ co najwyżej wręczyć kwiatki lub po autograf. No nie ? ;)
----------------------------------------------
Ciekawostki :)
Załączona grafika
Nie bez powodu daje właśnie tą fotkę tutaj. Oryginalny przełącznik z charakterystycznym śladem od mocowaniu pokrętła od spodu.  Ślad po śrubie... Takie pokrętła " płetwy " z dokręcaną śrubką od spodu były matowane w serii informacyjnej, ale i chyba zdarzały się jeszcze nieco później.
----------------------------------------------
Zdjęcia przedstawiają bardzo rzadki moduł PWM-2 i PPK-2 serii "A" którego praktycznie się nie spotyka za wyjątkiem kilku ocalałych sztuk Radmor 5100 z serii informacyjnej przeznaczonej do eksploatacji kontrolowanej w warunkach domowych. Polegało to na tym że wybrane osoby " dostawały " takiego radmora do domu który podlegał jeszcze testom, badaniom. Jak się domyślam szczęśliwi posiadacze mieli obowiązek informować o przebiegu eksploatacji, swoich odczuciach, spostrzeżeniach co do użytkowania świeżo wyprodukowanego amplitunera... Jak na razie jestem jedyną osobą która udostępniła zdjęcia tych modułów. Fotka modułu z 1976r. bez nadruku "TORAL " jak i brak numeru branżowego, sugeruje to że te moduły niebyły jeszcze dopuszczone do prod. seryjnej. fotka spodu, widać także do-luty na PWM-2
R8.jpgR14.jpg
KONCÓWKA.jpgR21.jpg
GRAMOFON ... - czyli wspomniany wyżej moduł PWM-2 w modelach testowych wyróżnia się całkiem przyzwoitymi osiągami :)
W zasadzie wystarcza by posłuchać sobie muzyki na bardzo wysokim poziomie nawet dziś. U mnie śmiga w okolicach 1,8mV a myślę że 1,5mV też go nie przerazi... Na zdjęciu od prawej to moduł PPK-2 z roku 1976 ( na tranzystorach motorola )

R8.jpgR23.jpg Przedwzmacniacz gramofonowy.jpg
----------------------------------------------
Głowica radiowa PGUb-2 serii "A" równie rzadko spotykana właśnie w tym wydaniu. Rożnica polega na nieco innym rozplanowaniu masy - w zasadzie chodzi o przegrodę wewnętrzną która niema kontaktu z klatką zewnętrzną + nisko szumowe komponenty, moim zdaniem te najstarsze głowice są bardziej dopieszczone...
Załączona grafikaZałączona grafikaR22.jpg
----------------------------------------------
Stereo-dekoder z roku 1976. Jak na razie chyba jedyny taki pokazany szerszemu gronu. Jego budowa jest taka sama poza nieco innym ekranem na cewkach C303 i 305. Zbudowany jak wszystkie inne na zabytkowym UL1601. Ten konkretny egzemplarz jest dosyć szczególny, przede wszystkim nie szumi, nie skwierczy a ambiofonię można słuchać nawet na samych podpiętych tyłach. Dźwięki są czyste, niezniekształcone no i słyszalne z innej perspektywy - tak jak to powinno być. Owszem nowe rozwiązanie pana Macieja z Gdyni jest lepsze. Oryginalnego jednak nie zamierzam wyrzucać :)
Załączona grafika  - także z 1976 ale już ciut inny... 5 Radmor 5100.jpg
R5.jpg Radmor a.jpg

Ewoluowanie stereo dekodera na przestrzeni 40 lat :) Widoczny pierwszy z brzegu to jakiś prototypowy, chyba najstarszy z najstarszych :-) Radmor b.jpg
----------------------------------------------
ALPS:
Ten niepozorny komponent w 1976 roku był w sferze marzeń. ( w Polsce oczywiście... ) Embargo, brak dewiz, troskliwa polityka zatroskanej o społeczeństwo partii ;) To były czasy o które nieomal się otarłem... Chłopaki z zakładów Radmor -u mieli jasne zadanie. Mieli skręcić amplituner na poziomie światowym.
W 1975 / 76 niektóre podzespoły w Polsce niebyły nawet produkowane lub kiepskiej jakości. Do pozyskania tych brakujących Radmor wykorzystał istniejące różne kontakty z zagranicą. ( tzw. "Zachodem" ) Pozwoliło to na pozyskanie niektórych brakujących komponentów. Głównie potencjometry Alps, wskaźniki wychył-owe Varia, niektóre kondensatory, tranzystory, układy scalone. Czasy były bardzo trudne i wszystko nie było tak łatwo dostępne jak dziś.
Zdjęcia modułów: PWR-2 testowy / prototypowy oraz moduł PWR-3 z fabrycznie zamontowanymi alps -ami.
Radmor h.jpgRadmor g.jpg
Radmor f.jpgRadmor i.jpg
----------------------------------------------
To chyba najbardziej unikatowy moduł...
PPCz-2 serii "A" Podczas eksploatacji wiele egzemplarzy wykazywało drobną niestabilność, serwisanci standardowo wywalali ten moduł zastępując go zmodernizowanym modułem PPCz-3. Efekt końcowy zabiegu jest taki że tych modułów do dzisiejszych czasów ocalało bardzo mało - być może ten jest jedyny...
Ciekawostka:
Pierwotnie pod rezystorem nastawnym R 222 miały być 2 diody i brak opornika R 227 .
Ocalały moduł jest normalnie eksploatowany, przy okazji usunąłem usterkę zlokalizowaną na L203. Być może przez tą wadę ( chyba fabryczna ) wymieniano te moduły na nowsze. Podczas gdy temperatura wewnątrz amplitunera rosła następowało znaczące odkształcanie się plastikowego kosza co skutkowało przemieszczeniem się nawiniętego zwoju względem rdzenia, przez co punkt "0" nigdy nie był idealnie pośrodku... Identyczna upierdliwość występowała we wszystkich modułach z 76 i 77 roku. Pomagała wymiana cewki lub całej pary + konserwacja rezystora R222 . Dzisiaj śmiga elegancko i pełną parą a punkt "0" jest dokładnie pośrodku :-) Scalak to zacne CEMI UL1242V  
R1.jpg6 Radmor 5100.jpg Radmor v.jpg
----------------------------------------------
Programator - czyli moduły  PPDa-3 i PPDb-3  ... ( -4 )
Te pierwsze były dosyć proste o znacznie mniejszej ilości podzespołów. Prawdopodobnie pierwsze 300 - 800 szt. miało " plastikowe " ośki ( bardzo odporny i twardy materiał... ) Posiadam jeden prototypowy moduł PPDb ( -3 lub -6 ) i jako ciekawostka zamieszczam jego zdjęcie.
Kolejne fotki to już wyklarowany kompletny programator z roku 1976.
R12.jpgRadmor a2.jpg Radmor a1.jpg
---------------------------------------------
PPN-3  /  PPN-4 Bez tego modułu ciężko by było docenić walory brzmieniowe Radmor 5100  :)
To tylko 4 tranzystory i zaledwie garstka innych podzespołów... Ta ta zaledwie garstka zawstydza niektóre współczesne konstrukcję.
Zakładając że tranzystory masz parowane i nisko szumowe, potencjometr ALPS jest idealny - czyli wyselekcjonowany... = Niezniekształcona ambiofonia.
Cała reszta tego amplitunera także musi być idealnie zestrojona a komponenty nie mogą być wlutowane przypadkowo... Troszkę trzeba się natrudzić i wykosztować jak się chce mieć idealnego radmora. Te pokazowe 5100 ( testowe ) właśnie takie są. Nowy Radmor 5100 na pewno drażnił konkurencje i podnosił ciśnienie niejednemu z tej branży... Firma bez tradycji audio na dzień dobry skręciła sobie coś co każdy chciał mieć :)
Radmor w.jpg
---------------------------------------------
TRAFO
Szczęśliwy ten komu nie brumi, nie burczy, nie brzęczy :D
Solidne, ciche i zapewniające pożywienie - czyli wydajne. Mój TRS właśnie taki jest :)

Radmor u.jpgELWA.jpg R3.jpg

--------------------------------------------
A to gwarancja i jednocześnie winowajca zamieszania - to oni ! z Gdyni ! Łobuzy jedne, to oni skręcili !
Szkoda że wszystkie radmory nie maja takich parametrów jak ten.
Ze względu na konstrukcje i dostępność podzespołów dzisiaj raczej bez problemów można każdego radmorka sobie dopieścić.
Na Allegro jest kilka osób przywracających dawną świetność, kwestia kasy i chęci.
DSCF0119.jpg
--------------------------------------------
ZŁOTY ;)-
Dlaczego ta bardzo stara Razmoryna jest złota ;-) W czasach jak mnie jeszcze na świecie nie było, coś poszło nie tak :DDD ...
Kolor panelu przedniego był raczej czarny. Jednak według innych podań i przekazów ludowych ponoć grafitowy ;-) ...
Jak było naprawdę ? Szczerze mówiąc to zdarza się niezwykle rzadko by z czarnego zrobił się idealnie złoty... 40 lat na Ciebie czekałem !
Załączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafika
smoliście CZARNY ;)
Z założenia wszystkie właśnie takie miały być, no ... ale to słoneczko ;)
Poniżej fotki zachowanego do bólu - czyli full oryginał. Jego nr. seryjny to 216 z modułami z 1976 r. Moduły z Alps - ami są z maja 1977, czyli z czasów jak mnie na świecie nie było. Prawdopodobnie egzemplarz ten nie był poddany modernizacji w latach późniejszych co z pewnością przyczyniło się do zachowania kilku bardzo rzadko spotykanych podzespołów elektronicznych / modułów. Np. płytka częstotliwości pośredniej pracuje na układzie CEMI Ul1242V . Nie posiada także dorobionych koszy pod wskaźniki wychył-owe jak i  jakimś cudem zachowały się wszystkie potencjometry wieloobrotowe w wersji otwartej TELPOD -u w programatorze - praktycznie nienoszące śladów używania. Pucowanie, czyszczenie, konserwacja zajęła mi całe dwa dni. Wnioski są takie że to ustrojstwo stało gdzieś zapomniane przez Boga i ludzi ;) To chyba dzięki temu ocalał nieomal w stanie idealnym do czasów współczesnych.
Moje najrzadsze  zdobycze są pod szczególną troską i z stąd by odbudować coś ultra unikatowego na jakiś czas poświęcam rzeczy mniej unikalne. Moduły są przekładalne i jest to czynność bezinwazyjna. Np. do codziennego słuchania używam nowego stereo dekodera Macieja z Gdyni. Kondensatory elektrolityczne raczej przeżyją jeszcze i mnie ;)
Załączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafika

Książeczka ... nie tyle do nabożeństwa ;)  -- co raczej zdecydowanie bardziej opisująca jak to poczciwe ustrojstwo bezpiecznie i z satysfakcją używać.
Instrukcja Obsługi wydana w 1977roku. Po niżej w dobrej jakości fotki z zawartości... Zapraszam do zerknięcia.
Załączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafika

Wycinki z uwczesnej prasy w lepszej rozdzielczości udostępnione przez użytkownika o nicku  " burz "
http://s895.photobucket.com/user/burz_pl/library/Radmor%20lata%2070/skany%20w%20duzej%20rozdzielczosci?sort=3&page=1

Wycinki z gazet - " Przegląd Techniki " Elektronika " Czas " z 1976 - 1978 r. udostępnione przez użytkownika o nicku  " burz " Niestety nie zachowała się " stopka " tylko te wycinki. Mimo wszystko dokładną datę można sobie ustalić z tak ładnie zwanych " paginów " ( na początkach lub końcach tekstu ) jak i wiele można sobie wywnioskować z samego tekstu...
Załączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafika

Cała reszta o której najmniej się wspomina ;)
Załączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafika
DODANO 26.12.2013
stan obecny niekturych wybranych modółów:
Załączona grafikaZałączona grafikaZałączona grafika

Załączone miniatury

  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika
  • Załączona grafika





Coś pięknego! :)

Radmruś
23.01.2012 23:39
Violciu ! te pierwsze radmory brzmią znacznie inaczej od tych późniejszych - o wiele lepiej, normalnie LAMPA ! Wiem co pisze gdyż sporadycznie słucham u znajomych muzyki z lampy. Jak zrobiłem konfrontację brzmieniową z moimi innymi radmorkami no to normalnie kilometrowy odlot. To jest dowód na to, że nie należy zbyt pochopnie zmieniać wszystkich kondensatorów elektr. na nowe jak leci. Aczkolwiek i kiedyś na to czas przyjść musi...
pozdrawiam

paluckiunderground
22.02.2012 22:50
Córka gra na 5100, jest zadowolona. Ja używam innego "świętego Grala" z Radmora, mówię o integrze A5610. Ten wzmacniacz mógł niexle namieszać, niestety wyszła seria próbna i koniec. Nie wiem ile razy przymierzałem się do wymiany wzmacniacza, ale on wciąż gra. Pięknie gra.

Radmruś
24.02.2012 08:06

Użytkownik paluckiunderground dnia 22.02.2012 - 22:50 napisał

Córka gra na 5100, jest zadowolona. Ja używam innego "świętego Grala" z Radmora, mówię o integrze A5610. Ten wzmacniacz mógł niexle namieszać, niestety wyszła seria próbna i koniec. Nie wiem ile razy przymierzałem się do wymiany wzmacniacza, ale on wciąż gra. Pięknie gra.
Gratuluje Tobie, masz zaszczyt mieć polski porządny sprzęt, CHYBA NIE DO KUPIENIA - nie pozbywaj się go ! Jest bezcenny :) Co najwyżej do serwisu by grał przez następne 35 lat .... Pańska Córka widocznie nie straciła słuchu słuchając muzyki z " aj-poda " czy telefonu komórkowego. Ma wyczucie porządnego brzmienia. Pozdrawiam właścicielkę 5100 i właściciela tej Integry A5610.

paluckiunderground
03.03.2012 21:09
Dziękuję :) Mój Radmor wciąż pozostaje na swoim miejscu, a córka się z wielkim uśmiechem odkłania :)

DzikaLocha
17.04.2012 21:03
Zwykły seryjny radmor taki jak tysiące . Sprzęt fajny ale nie unikatowy ani audiofilski .

BalticResonance
20.05.2012 22:11
Apropos Telpodów - były wymieniane na gwarancji i nikt z "zachodu" nie zaglądał do środka odbiornika, nawet na targach. Każda, nawet flagowa konstrukcja miała prawo mieć małe wady. Liczyły się parametry.
Niesamowite, że ten sprzęt pochodzi z 76 roku...jestem pod dużym wrażeniem, nie dziwne że w tamtych latach mógł się podobać.

Radmruś
13.11.2012 20:35

Użytkownik J.Jerry dnia 02.11.2012 - 17:21 napisał

Niesamowite, że ten sprzęt pochodzi z 76 roku...jestem pod dużym wrażeniem, nie dziwne że w tamtych latach mógł się podobać.

Moduły na pewno są 76 no ale rama i ostateczny kształt to raczej z sierpnia 77 roku. Aczkolwiek głowy bym za to nie dał.
Ta Radmoryna z pewnością bardzo stara :D Wprowadziła nieco zamieszania i z czasem trzeba będzie ździebełko skorygować informację jak to z tymi radmorami było.  Nieomal pewne jest że w 1977 trudno mówić o produkcji masowej tego ustrojstwa - raczej produkcja przypominała skręcanie na kolanie. Większe tępo przyszło dopiero w 1978. Jeżeli by się okazało że ten radmor powstał pod koniec 1977 roku to naprawdę bieda z nędzą... Można by łatwo wnioskować że od około 1000 do maks 3000 tyś sztuk by może im się udało skręcić i nastał rok 78. Mój jeszcze był badany .... testowany itd. ( eksploatacja kontrolowana ) zresztą pan co mi go sprzedał mieszka sobie kilkaset metrów - max. kilometr od tychże zakładów :D . Tak sobie myślę że chyba te około 3000 tyś sztuk nie podlegało takiej eksploatacji i od którejś tam sztuki zaczęli je tak zwyczajnie sprzedawać ...
Coś jest w tych starych sprzętach. W parametrach często są lat świetlne za nowymi ale po przeglądzie grają rewelacyjnie! . Niestety Radmora się jeszcze nie dorobiłem, mam za to kilka radii lampowych i pięknego JVC A-10X po regeneracji z 83 roku :) Został do wymiany tylko jeden potencjometr od głośności. Tak zostało wymienione trochę elektrolitów (główne od filtracji zostały) i na wejściu zostały wymienione elektrolity na polipropylenowe. Najciekawsze jest to, że dostałem go w opłakanym stanie. Był używany w warsztacie samochodowym, bym okropnie brudny, porysowany ( na szczęście nie płyta czołowa) Grał dosyć słabo, miał bardzo duże zakłócenia a po przekręceniu laudness nie dało się słuchać. 2 dni na solidne czyszczenie , polerowanie, także w środku i stała się magia. Wszelkie zakłócenia zniknęły, laudness zaczął pięknie działać, a dźwięk otulał, był tylko lekko przymulony. Wymiana kondów i gra przepięknie. Yamaha rx-v557, która na papierze jest miliony lat świetlnych przed nim nie ma teraz do niego dojścia. Ma jakieś 30w i z Tonsil ZG20C114 gra cudownie. Te stare sprzęty jednak mają duszę.

Radmruś
02.09.2013 17:37

Użytkownik Cawe dnia 16.07.2013 - 11:28 napisał

Coś jest w tych starych sprzętach. W parametrach często są lat świetlne za nowymi ale po przeglądzie grają rewelacyjnie! . Niestety Radmora się jeszcze nie dorobiłem, mam za to kilka radii lampowych i pięknego JVC A-10X po regeneracji z 83 roku :) Został do wymiany tylko jeden potencjometr od głośności. Tak zostało wymienione trochę elektrolitów (główne od filtracji zostały) i na wejściu zostały wymienione elektrolity na polipropylenowe. Najciekawsze jest to, że dostałem go w opłakanym stanie. Był używany w warsztacie samochodowym, bym okropnie brudny, porysowany ( na szczęście nie płyta czołowa) Grał dosyć słabo, miał bardzo duże zakłócenia a po przekręceniu laudness nie dało się słuchać. 2 dni na solidne czyszczenie , polerowanie, także w środku i stała się magia. Wszelkie zakłócenia zniknęły, laudness zaczął pięknie działać, a dźwięk otulał, był tylko lekko przymulony. Wymiana kondów i gra przepięknie. Yamaha rx-v557, która na papierze jest miliony lat świetlnych przed nim nie ma teraz do niego dojścia. Ma jakieś 30w i z Tonsil ZG20C114 gra cudownie. Te stare sprzęty jednak mają duszę.
Problem z polskimi radmorami jest taki że tak naprawdę informacje np. z Wikipedii są lakoniczne. Posiadam co najmniej jeden egzemplarz który z oficjalnych parametrów robi sobie kuku :)  Posiadał oryginalne plomby - wiec nikt nigdy go nie tuningował, nie ulepsza itd... Oryginał jak go matka urodziła... Bije o głowę brzmieniowo jak i parametrami późniejszą produkcje seryjną. Nawet zabytkowy stereo dekoder... Owszem było trochę czyszczenia, najczęściej odmawiały posłuszeństwa rezystory nastawne - reszta bezawaryjna. Prawie 40 lat zrobiło swoje - jednak dzisiejsze plastiki często po 3 latach nadają się do wyrzutki...
Szkoda że teraz nie produkuje się audio w Polsce ...
pozdrawiam

Radmruś
02.09.2013 17:56
( usunąłem kilka przedawnionych komentarzy, realia się zmieniły i nie bardzo pasowały do opisu... ;)
Na pewno moje opisy jak i zdjęcia nie należy traktować jako rzetelnego źródła informacji a jedynie jako ciekawostka.
Jednocześnie w planach mam zorganizowanie szczegółowych pomiarów oryginalnego w 100% nr. 182 zachowanego na fabrycznych komponentach, kilka drobiazgów nadwyrężonych zębem czasu zostało zastąpionych elementami z innych ocalałych modułów z 1976 i 77 roku. Głównie niektóre żarówki, kilka kondensatorów elektr. o małych pojemnościach, dwie cewki, została także zmieniona skala radiowa na nową. Myślę że jest możliwe wiarygodne ustalenie rzeczywistych parametrów jakie ten odbiornik miał w 1977.
pozdrawiam ;)
Tu są skany artykułów  z lat 1976-78 dot. radmorka w większej rozdzielczości:
http://s895.photobucket.com/user/burz_pl/library/Radmor%20lata%2070/skany%20w%20duzej%20rozdzielczosci?sort=3&page=1

Radmruś
26.12.2013 23:12

Użytkownik burz dnia 26.12.2013 - 19:52 napisał

Tu są skany artykułów  z lat 1976-78 dot. radmorka w większej rozdzielczości:
http://s895.photobucket.com/user/burz_pl/library/Radmor%20lata%2070/skany%20w%20duzej%20rozdzielczosci?sort=3&page=1

Dzięki , jesteś WiElKi ;) Kłaniam się nisko ja sługa niegodny  uniżony ;-) Przy okazji życzę szczęśliwego nowego roku !
Kawał poważnego sprzętu. Dzięki za ciekawy opis i przydatne zdjęcia. Porzuciłem sprzęt tzw zachodni czyli z chin i wracam...do historii. mam kilka klocków w tym Radmory 54... i 5102 oraz 5102 TE  w kolorze srebrnym działają ale zaczynam nad nimi pracę by były perfekcyjne. A Twojego sprzętu zazdroszczę szczególnie wypucowany środek robi wrażenie, ja tylko przedmuchuje sprężonym powietrzem z kurzu ale po tym co u Ciebie zobaczyłem zastanawiam się nad solidnym wyczyszczeniem i zakonserwowaniem. Byłoby miło gdybyś zdradził szczegóły jak i czym doprowadzasz do takiej perfekcji. Jeszcze raz gratuluje!

Radmruś
05.05.2014 17:08
Dziękuje za...;)
Moduły które są bardzo brudne zamaczam na około 15s. -  max. 30s. w specyfiku do udrażniania rur ( w płynie ) tak by nie zamoczyć komponentów. Potem umiejętne płukanie w wodzie destylowanej. Od górnej strony pędzlem traktuje co bardziej oporne brudy tym samym lub np. zmywaczem alkoholowym do PCB. Na koniec odsysanie i suszenie na słoneczku lub kaloryferze. Potem wstępne uruchomienie i zestrojenie. Na koniec same moduły są wyjmowane i głównie od strony spodniej nasączanej olejkiem ( oliwka ) do pielęgnacji małych dzieci ;D  Olej sprawia że różne sole, osady, przylepy wypływają z warstwy ochronnej natomiast sam olejek przez jakiś czas nieco " zaburza " pracę układów aż do czasu całkowitego wyschnięcia. Jednak po 2 - 3 dniach wygrzewania radmorka +  codziennego pucowania już suchym pędzlem z długim i miękkim włosim ( może być też ten od golenia ;) powoli doprowadzam wszystko na wysoki połysk. Używam także odkurzacza itd... Pielęgnowany Radmorek jest zazwyczaj rozbierany do gołej ramy, na czas dopieszczania nie przykręcam śrubek gdyż ułatwia to wyjmowanie modułów i poprawianie drobnych niedociągnięć, ewentualnej wymiany uszkodzonych komponentów. Bardzo uważam by komponenty nie uszkodzić podczas traktowania kwasami czy alkoholami - te czynności wymagają dużo staranności. Większość lakierów, powłok np. panel przedni jest NIEODPORNY na środowisko kwaśne. Dobra wiad. to ta że sam olejek jest neutralny pod warunkiem że wszystko ładnie nam wyschnie a do końcowego pucowania każdorazowo używam czystego i już suchego pędzla. Rama i panel przedni najpierw Ludwikiem, płukanko w wodzie, wycieranie do sucha i na koniec pędzlem nanoszę ten sam olejek jakim traktowałem moduły....

marinesku2
18.06.2014 14:19
Witam kolegę Radmruś nie jestem pewien ale na yutube chyba zagadałem , zacny wpis tego egzemplarza, obecnie cieszę się odnowionym od A-Z Radmorem 5102TE 83r. w zamian który przekazałem do Radmora (5100 nr-7600136), takowy sobie zażyczyłem  mam go 2 tygodnie i nie mogę się nasłuchać,  w nim  wymienione są kondensatory na Japońskie i Philipsa, ostały się tylko dwa 6800 Elwy, Front panel świeży, gałki odnowione przyciski stare zapasy nóweczki, pokrętła programatorów oryginał odpakowane przy mnie i osadzone w programatorze, gwarancję mam na ofiarowany Radmor długoletnią o każdej porze :), zapewne powiedzą czemu nie restaurowałem a dlatego że pochłonęło by sporo kasy aby był  w wewnątrz i na zewnątrz zgodny, tyle co chciałem się pochwalić co zdobyłem i co dostałem w zamian za przekazany egzemplarz 76r z czwartego dnia oficjalnej produkcji na rynek.

marinesku2
19.06.2014 10:35
Owszem nowe rozwiązanie pana Macieja z Gdyni jest lepsze ( stereo dekoder) ale w środku jest oryginalna konstrukcja pana Romana B. z Audio Serwis Radmor co mogę potwierdzić fotką z mego Radmora http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4c24845784929e82.html pod spodem jest wytrawiony R.B.

radmor_man
06.08.2014 09:11
Może opiszę swojego Radmora, posiadam dość specyficzny egzemplarz moim zdaniem. Jest to 7600043 kupiony przeze mnie 7-8 lat temu w czasach początku ogólniaka. Kupiłem go niestety od natrixnatrixa, w tamtych czasach jeszcze za mniej niż 1000zł, przez pewien czas nie byłem świadomy, że posiadam jeden z pierwszych wyprodukowanych egzemplarzy.

Niestety jak to radmory od natrixnatrixa posiada wlutowane po całości chińskie kondensatory. Po latach odkryłem również, że natrix pozbawił go oryginalnej płytki PPN i programatora, ponieważ pamiętam z rozmowy, że musiał to wymienić, bo były zepsute, a młody umysł nie próbował tego od niego wyciągnąć, bo nie wiedział. Zatem mój Radmor posiada chińskie kondensatory i nieoryginalne płytki PPN i programator.

W trakcie jego życia zmienione zostały przez kogoś potencjometry na płytce PWR.

Jest jednak ciekawy z kilku względów, tych elementów u autora wątku nie widziałem:

- srebrny wskaźnik częstotliwości FM

- gniazdo słuchawkowe w całości metalowe

-  prototypowe mocowanie wskaźników powodujące cień w górnej części

- tylny panel z gniazdami z twardego tworzywa mocowany metalowymi wsporniczkami na śruby

- tył w części numeru seryjnego w całości lakierowany, a nie z nitowaną blachą

W pełni sprawny, wygląda świetnie, trzymany przeze mnie w bardzo bezpiecznym miejscu, używany sporadycznie. Chciałem go przekazać do fabryki Radmora, bowiem nie czuję się na tyle kolekcjonerem,  aby obowiązkowo trzymać pod kocem ten sprzęt jednak nie wykazali zainteresowania moim egzemplarzem. Zatem zdecydowałem, że wyrzucę chińszczyznę z tego Radmora, zastąpię ją porządnymi kondensatorami godnymi tego odbiornika ( przyda się, bo płytki są dość niechlujnie polutowane, mocne ślady kalafonii ) i Radmor zostanie u mnie na kolejne 7 lat.

Jeśli ktoś posiada PPN lub programator z 76 roku, chętnie odkupię :)

https://plus.google.com/photos/118054174115198367626/albums/6039264979808783153?banner=pwa

Radmruś
20.10.2014 19:16
Witam !
Przepraszam   -----    dawno tu nie zaglądałem i stąd nieco spóźniona moja reakcja.
Na zdjęciach istny rarytas !  Brakujące elektrolity i moduł PPN można sukcesywnie uzupełnić przywracając go do stanu muzealnego - Elwy można pozyskać z innych modułów ale tylko tych wyprodukowanych do MAJA 1977 r. Dlaczego tak  ?  - a to dlatego gdyż te pierwsze kondensatory są od spodu zamknięte czerwoną twardą tekturą a nie jak późniejsza prod. wykończona gumą. Poza tym brakujący moduł PPN cierpliwie wyszukiwać na znajomym portalu aukcyjnym - niewiele brakuje byś miał antyk jak to mawiam klasy " 0 "   czyli bezcenny ;)    zresztą i tak jest bezcenny .... Twój jest testowy a moje bardziej pokazowe i tak naprawdę poza wielkimi miastami nasze egzemplarze były "bezużyteczne" gdyż sieć radiowa  w Polsce w latach 1975 - 77 ( np. dostępny sygnał stereo ) pozostawiała wiele do życzenia. Nawet nie bardzo było co podpiąć pod te radmory ,  brak porządnych gramofonów, szpulaków nie wspominając o dobrych zespołach głośnikowych...
Co było faktycznie dobre było produkowane zazwyczaj w ilościach śladowych lub na eksport.
W razie potrzeby pisz na priva. Do takich rarytasów oryginalne alpsy się znajdzie...  Porządne potencjometry wieloobrotowe też są ;)
Dobrze by było udać się bezpośrednio do Gdyni w celu przywrócenia jego idealnego wyglądu wewnętrznego i zewnętrznego.  Jak by był mój nie żałowałbym na to pieniędzy - zresztą prawie wszystko robię sam, więc serwis mam za darmo + miło i twórczo spędzone zimowe wieczory.
pozdrawiam

Październik 2018

P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15 16 1718192021
22232425262728
293031    
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień