Otóż postanowiłem jakoś zabezpieczyć posiadane urządzenia, a ponieważ nazbierało się ich trochę, to chciałem nabyć urządzenie z wieloma gniazdami. Próbowane dotychczas przeze mnie były zbyt długimi listwami, w dodatku mulącymi dźwięk. Ponieważ co nagle - to po diable, postanowiłem, że będę cierpliwy.
Na ostatnim Audio Show wypatrzyłem w pokoju Audiopunkt/RLS/ARTECH ładne pudło z gniazdami. Od razu dopadłem przedstawiciela Artecha ale okazało się, że to prototyp i nie jest oferowany jeszcze do sprzedaży. Niemal wymusiłem na producencie, że jak będzie seria produkcyjna, to chcę dokonać przymiarki do tego "wynalazku". Na wysokości zadania stanął Audiopunkt i kiedy pierwsze egzemplarze trafiły do sklepu zostałem powiadomiony telefonicznie. Wypożyczyłem za kaucją i nie oddałem już.
"Filtrowany dystrybutor prądu ARTECH FZ-8S".
Tak to urządzenie nazwał producent. Ja to nazywam listwa rozgałęziająca z filtrem lub pudło z prądem.
Najpierw podłączyłem końcówkę, zazwyczaj po tym teście, listwy i inne urządzenia wracały do sklepów. Tym razem test powiódł się i dźwięk ani odrobinę się nie pogorszył. Zatem postanowiłem podłączyć do "pudła" źródła i przedwzmacniacz ( znowu mam aktywny, niedrogi - SPL Volume2). Tym razem również nic się w dźwięku nie pogorszyło. Czyli sukces!
(Wydaje mi się, że przybyło mikroinformacji i poprawiła się energia przekazu ale uważam, że to projekcje mojego umysłu :) najważniejsze, że nie muli i nie pogarsza a swoje robi, czyli zabezpiecza)
Dla mnie tego typu urządzenia mają zabezpieczać mój sprzęt a nie poprawiać jego brzmienie. Nie po to pieczołowicie kompletuję system pod kątem brzmienia, żeby mi potem jakaś listwa to zmieniała ;)
Śmiało mogę polecić kolegom ten produkt, nawet jeśli dysponujecie mocarnymi wzmacniaczami.
Co pisze producent:
"- Ochrona przeciążeniowo - zwarciowa przerywająca obwód po przekroczeniu wartości znamionowych prądu, o dużo większej czułości niż klasyczne bezpieczniki topikowe.
- Filtracja zakłóceń ograniczająca szpilki napięciowe, stany nieustalone oraz eliminująca zakłócenia EMI i RFI pochodzące z sieci jak i urządzeń podłączonych do listwy - likwidacja "strzałów" w głośnikach przy załączaniu wzmacniaczy.
- Ograniczenie zakłóceń indukowanych w wyniku pętli masy - poprawa mikro i makrodynamiki systemu.
- Ekranowanie zakłóceń elektromagnetycznych poprzez szczelną, aluminiowo-stalową obudowę oraz matę ekranującą.
- Polaryzacja gniazd zasilania ustawiana według specyfikacji urządzenia zasilanego.
- Wydajność gniazd zasilania zoptymalizowana dla różnych typów urządzeń."
Od siebie dodam, że jeden rząd gniazd (4) jest dedykowany "źródłom" a drugi (również 4) wzmacniaczom. Każdy rząd ma oddzielny włącznik (bardzo mi na tym zależało abym mógł poprzez wyłącznik w listwie odciąć dopływ prądu do urządzeń a nie na kolanach męczyć się z wyciąganiem kabla z gniazda). Podoba mi się również wyświetlacz, dzięki niemu widzę, że 230V to raczej teoria w dzień, w nocy dopiero "i owszem" a nawet więcej. Metalowa buda posiada drewniane okleiny i antypoślizgowe nóżki. Cena detaliczna 3500 zł.
"I to by było na tyle", jak mawiał nieodżałowany Jan Tadeusz Stanisławski.
Pozdrawiam prądożerców.
Fotki robione telefonem (łomatko, do czego ta balszaja tiechnika nas doprowadzi?).
Użytkownik Filut edytował ten post 18.04.2012 - 21:06













