Wczoraj dotarł do mnie zamówiony 3-pak wydawnictwa Ligia. Utwory Frescobaldiego. Ależ ta muzyka znakomicie się uzupełnia z fantazją chromatyczną Bacha, z utworami Gesualdo...
Na płycie m.in Messa della Madonna, Messa della Domenica, sporo fantazji, ricercarów itd. Jean-Marc Aymes znany jest mi wyłącznie ze znakomitej płyty Pianto della Madonna, zawierającej sporą ilość Monteverdiego. Płyta jak na moje uszy znakomita.
Co sądzicie o wykonawstwie Aymes'a i generalnie tym wydawnictwie? Może ktoś mógłby coś jeszcze Frescobaldiego polecić?
Użytkownik aleksandraU edytował ten post 15.03.2011 - 15:50
Nic nie powiem, a tylko będe na razie czekał Aleksandro na Twą porównawczą introspekcję Messa della Madonna i Messa della Domenica.
Dzisiaj zagłębiam się głównie w fantazje z pierwszej płyty, ale jak poznam całość - z przyjemnością opisze wrażenia.
Warto również dodać, że znakomita jest jakość nagrania. Tak soczyste i bogate brzmienie klawesynu mam co najwyżej na płycie Hantaia z
Das Wohltemperierte..
celuj zatem w nagrania z "consonanze stravaganti" i "cembalo cromatico" w tytułach, zresztą wysyłam Ci dwa artykuły recenzyjne, a jednak trzy wysłałem :-)
pozdrawiam!
Użytkownik graaf edytował ten post 16.03.2011 - 09:10
celuj zatem w nagrania z "consonanze stravaganti" i "cembalo cromatico" w tytułach, zresztą wysyłam Ci dwa artykuły recenzyjne, a jednak trzy wysłałem :-)
Dziękuję za ciekawe artykuły. Zresztą chyba widziałam nawet w Duo płyty Tactusa z wykonaniami Vartolo (tym bardziej że recenzja b. zachęcająca).
Interpretacja kapitalna, ale czy należy aż tak się zachwycać discopolo 17 wieku? Chyba nie było więkczego kiczu w muzyce tamtych czasów niż "la battaglia":))) Przecież Frescobaldi ma w swoim dorobku naprawdę wartościowe utwory.
interpretacja kapitalna - sam Kolega napisał - więc po co to jęczenie? kto się tu niby zachwyca bataglią jako taką? po co te sugestie, że jestem miłośnikiem discopolo? mógłby sobie Kolega darować, naprawdę...
a to, że ja lubię discopolo to jest kwestia zupełnie odrębna od Frescobaldiego ...
...niech żyje wolność! wolność i swoboda! niech żyje zabawa i dziewczyna młoda! tralala :-)))
a to, że ja lubię discopolo to jest kwestia zupełnie odrębna od Frescobaldiego ...
Chyba nie zupełnie odrębna. Bo discopolo ma pewne powiązanie z italodisco, które z kolei ma korzenie między innymi w 17-wiecznych kiczowatych i prymitywnych formach typu "la bataglia".
Chyba nie zupełnie odrębna. Bo discopolo ma pewne powiązanie z italodisco, które z kolei ma korzenie między innymi w 17-wiecznych kiczowatych i prymitywnych formach typu "la bataglia".
jak szanowny Kolega chce pogadać o powiązaniach discopolo i italodisco to może łaskawie założy osobny wątek? nota bene na pewno by skorzystał bo się w ogóle nie orientuje ;-)
Ostatnio na forum dyskusje o Bachu, a tymczasem nikt nie wspomniał o bardzo ciekawym wznowieniu (uzupełnionym zresztą) boksu
"Frescobaldi: Complete Edition":
Znakomite. Dzisiaj w odtwarzaczu płyta "Canzone" z powyższego boksu. Warto przypomnieć że Frescobaldi to mistrz chromatyki i cudownego brzmienia.
Z jego Fiori Musicali kopiował i Bach i Buxtehude. Nie słuchałam jeszcze "Messa della Madonna". Ciekawa jestem jak wypadnie w porównaniu ze znakomitym Canticum.
Oczywiście Sergio Vartolo, którego niegdyś polecił Graaf jest bezkonkurencyjny. Mimo szalonych zmian tempa
i odjechanej jazdy :-) Taki Frescobaldi na sterydach.
Może ktoś podzieli się spostrzeżeniami na temat ciekawych, wartych uwagi nagrań Frescobaldiego?
Edycja: A to jedna z Libro D'Arie Musicalli Per Cantarsi:
Użytkownik aleksandraU edytował ten post 02.01.2012 - 17:04