Drodzy forumowicze !!!
wpadłem na pewien pomysł ,którego idea opiera sie na stworzony prze ze mnie nowym wątku w którym będziemy wspominać to co było miłe dla ucha jakiś czas temu, lub jest nawet dzisiaj ,możecie pisać o sprzęcie od którego zaczynałiście swoją przygodę z ''dobrym odtwarzaniem muzyki'', możemy też rozwijać ten wątek do histori danego sprzętu który mógł ewoluować po dzień dzisiejszy lub odejść w zapomnienie.
Zapewne dużo uwagi można poświęcić takim firmą jak Tonsil,Radmor,Unitra, Diora, Grundig oraz pozostałym :)
Audiostereo Magazyn
Zaloguj się na forum
Najnowsze tematy
- Tonsil subbas 100
przez krzychu441
dziś, 13:28 - Ekranowanie kabli głośnikowych
przez jaworrr
dziś, 13:08 - Polozenie tweetera....jak to jest na prawde
przez fish75
dziś, 12:19 - Wzmacniacz +subwoofer
przez irlandczyk007
dziś, 11:22 - Blu-ray z odtwarzaczem strumieniowym?
przez peem
dziś, 10:43 - Open Baffle pod PP el84
przez TattooYakuza
dziś, 09:36 - tlumienie kolumny zamknietej
przez lopez22
dziś, 08:08
Strona 1 z 1
CLASSIC KLUB AUDIO...
#3
Napisano 22.03.2005 - 04:52
Dlaczego CLASSIC ? Osobiście używam głośników Radmora i nie widzę dla nich alternatywy-
poprawnie ustawione,lekko tuningowane(lepsze kable wewn. i elem. zwrotnicy) odwdzięczają się świetnym brzmieniem od ponad sześciu lat.
poprawnie ustawione,lekko tuningowane(lepsze kable wewn. i elem. zwrotnicy) odwdzięczają się świetnym brzmieniem od ponad sześciu lat.
#5
Napisano 22.03.2005 - 08:28
Przyłączam się ze swoim klasykiem... Radmor 5102 TE plus tuner AM (dla fasonu)... wiem wiem wiem ... już go kilka razy prezentowałem, ale nadal nie mogę sie nim nacieszyć i mógłbym sie nim chwalić cały czas... a jakie wrażenie robi na gościach odwiedzających w domu!
--> Porlick ciekawe jaki stworzyłyby duet te Radmory?? Próbowałeś może kiedyś odłuchu swoich monitorów takim amplituterem??
[obrazekLUKASZ-283021_1.jpg]
--> Porlick ciekawe jaki stworzyłyby duet te Radmory?? Próbowałeś może kiedyś odłuchu swoich monitorów takim amplituterem??
[obrazekLUKASZ-283021_1.jpg]
#6
Napisano 22.03.2005 - 20:04
Ja swoją audio przygodę rozpoczynałem od słuchania płyt winylowych na zakupionym z wielkim trudem NOWIUTKIM ADAPTERZE UNITRA FONICA GWS- 302
(metalik z automatycznie powracającym ramieniem po wyłączeniu sprzetu)
wtedy w moim środowisku panowała opinia że śłuchanie czarnych krążków jest lepsze od jakości kaset stosowanych w tamtych czasach.
Do sprzęciora były dwie kolumny Unitry z głośnikami szerokopasmowymi i wtedy mi to nie przeszkadzało :)
Ogólnie adapter ten brzmiał czysto i znacznie subtelnie niż nagrania kasetowe jakby więcej było też wysokich tonów najbardziej mi przeszkadzał fakt ,że płyty należało nieustannie przecierać miękką ściereczka bo odgłos będący wynikiem napotkania przez igłę gramofonu drobinek kurzu był niezmiennie irytujący tu wyższość miała kaseta magnetofonowa.
Na przodzie sprzęt posiadał cztery pokrętła którymi można było resulowac wzmocnienie,balans oraz tony wysokie i niskie.
Moj gramofon zdawał sie królować nad magnetofonami i kasetami potem jednak okazało się że to kaseta wiedzie prym bo jest mała nie trzeba jej czyścić można dokonywać zapisu ,a dynamika i pasmo przenoszenia magnetofonów ciągle się poprawiały ponad to już na początku lat dziewiędziesiątych coraz trudniej było o nowe nagrania na czarnej płycie ,która stała sie juz historia oczywiście wielu ludzi po dzień dzisiejszy jej używa ,ale bardzie jako DJ na dyskotekach :) istniej zapewno także środowisko miłośników czarnej płyty którzy za przedwojenne nagrania sa wstanie dać fortunę.
(metalik z automatycznie powracającym ramieniem po wyłączeniu sprzetu)
wtedy w moim środowisku panowała opinia że śłuchanie czarnych krążków jest lepsze od jakości kaset stosowanych w tamtych czasach.
Do sprzęciora były dwie kolumny Unitry z głośnikami szerokopasmowymi i wtedy mi to nie przeszkadzało :)
Ogólnie adapter ten brzmiał czysto i znacznie subtelnie niż nagrania kasetowe jakby więcej było też wysokich tonów najbardziej mi przeszkadzał fakt ,że płyty należało nieustannie przecierać miękką ściereczka bo odgłos będący wynikiem napotkania przez igłę gramofonu drobinek kurzu był niezmiennie irytujący tu wyższość miała kaseta magnetofonowa.
Na przodzie sprzęt posiadał cztery pokrętła którymi można było resulowac wzmocnienie,balans oraz tony wysokie i niskie.
Moj gramofon zdawał sie królować nad magnetofonami i kasetami potem jednak okazało się że to kaseta wiedzie prym bo jest mała nie trzeba jej czyścić można dokonywać zapisu ,a dynamika i pasmo przenoszenia magnetofonów ciągle się poprawiały ponad to już na początku lat dziewiędziesiątych coraz trudniej było o nowe nagrania na czarnej płycie ,która stała sie juz historia oczywiście wielu ludzi po dzień dzisiejszy jej używa ,ale bardzie jako DJ na dyskotekach :) istniej zapewno także środowisko miłośników czarnej płyty którzy za przedwojenne nagrania sa wstanie dać fortunę.
Opcje tematu:
Strona 1 z 1









