Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


co naprawde myslicie o rolling stones?


200 odpowiedzi w tym temacie

#181 Użytkownik nie jest zalogowany   Thorogood

  • Użytkownicy
  • 836 postów
  • Rejestracja: 08.10.2010

Napisano 21.11.2011 - 23:33

Nie bardzo rozumiem.
Co umotywować? Że to nigdy nie był zespół rockowy a rhytm and bluesowy?
Sami tak twierdzą :)

#182 Użytkownik nie jest zalogowany   wojtek41

  • Użytkownicy
  • 609 postów
  • Rejestracja: 24.06.2008

Napisano 21.11.2011 - 23:42

Patrząc na same lata 60-te...czysty ówczesny rythm n blues....Nie mów ,że zły..))) Jak brzmiał...myślę,że dobrze wiesz. Nie byli zbyt odkrywczy do czasu "Satisfaction" czyli "Out of our heads'....ale na moje ucho byli wówczas genialni.Tylko kilka innych zespołów garało lepiej...To też tylko moje zdanie...

#183 Użytkownik nie jest zalogowany   soundchaser

  • Użytkownicy
  • 472 postów
  • Rejestracja: 01.08.2009

Napisano 21.11.2011 - 23:52

Wyświetl postUżytkownik wojtek41 dnia 21.11.2011 - 23:23 napisał

Dla mnie ... wszystko z lat 60-tych...Absolutny muzyczny, rockowy mus !!! Dalej...jak kto woli....
Thorogood...a to ciekawe co napisałeś o tej wybitności...Możesz umotywować..? Jak garali, wszyscy wiemy...

A ja się zastanawiam, czemu tylko te lata 60-te.
Co z okresem 1971-76 jest nie tak?
Za duży postęp? Za bardzo progresywne granie?
Czy może muzyka z lat 60-tych to jest apogeum tego co lubisz najbardziej pod względem prostoty pod względem środków przekazu, jak i kompozycji?

#184 Użytkownik nie jest zalogowany   wojtek41

  • Użytkownicy
  • 609 postów
  • Rejestracja: 24.06.2008

Napisano 22.11.2011 - 00:05

Lata 60-te...? Najlepiej grali...Dla mnie coś się skończyło po "Their satanic .." Może epoka...pokolenie...No może jeszcze "Sticky Fingers"
Lata 70......moim zdaniem ...kiepskie...
Co się tyczy lat 60-tych....Chciałbym dzisiaj usłyszeć taką siłę i prostotę jaką mieli wykonawcy z tamtych lat...Niech to będą nowi Rolling Stones...

Użytkownik wojtek41 edytował ten post 22.11.2011 - 00:13


#185 Użytkownik nie jest zalogowany   szybki Gonzo

  • Użytkownicy
  • 1838 postów
  • Rejestracja: 02.07.2010

Napisano 03.12.2011 - 21:57

Osobiście, poza paroma kawałkami, ich nie trawię.
Po 17 grudnia br. zostanie wydany podwójny album LP z kawałkami wybranymi z ich całej dyskografii.
Wyboru utworów dokonają radiosłuchacze pr.III PR.
Warto słuchać i głosować.

#186 Użytkownik nie jest zalogowany   Thorogood

  • Użytkownicy
  • 836 postów
  • Rejestracja: 08.10.2010

Napisano 06.12.2011 - 21:32

Zrzut z CD?

#187 Użytkownik nie jest zalogowany   bans

  • Użytkownicy
  • 67 postów
  • Rejestracja: 13.05.2009

Napisano 08.12.2011 - 10:09

Wyświetl postUżytkownik Stones_Fan dnia 08.11.2011 - 08:29 napisał

Już w księgarniach jest dostępna polska edycja książki "ŻYCIE" - Keitha Richardsa.

Nie polecam, głównie ze względu na tłumaczenie. Teksty o gitarze to jakiś bełkot, tłumaczka nie ma pojęcia o tym temacie ("kapotaster"!).

Do tego powtórzona kilkukrotnie kalka "teoria konspiracji". Aha, konsultacja - Piotr Metz -nie znoszę tego lansujacego się na znawcę ignoranta! (facet akurat dziś mnie dobił, popełniając w Trójce w swojej opowieści o "The Doors" klasyczny błąd kogoś, kto słabo zna angielski, czyli tłumacząc "pathetic fool" jako "patetyczny głupiec". Żałosne ;)

A co do samej treści książki - no cóż. Czytałem o Zeppelinach, o Claptonie, o Stonesach - wszytko TO SAMO. Ćpanie/chlanie/ruchanie/przekonanie o własnej doskonałości/kupowanie domów na pęczki.

Książkę już odsprzedałem ze stratą 10zł.

A co do Stonesów jako takich, udało im się skomponować trzy kawałki, które mi się podobają:
- Brown Sugar
- Satisfaction
- Sympathy for the Devil

Reszta dla mnie nie istnieje.

#188 Użytkownik nie jest zalogowany   jotesz

  • Użytkownicy
  • 843 postów
  • Rejestracja: 17.02.2005

Napisano 13.12.2011 - 15:37

mam nadzieję, że nikt nie pokaże tych opinii członkom zespołu, bo gotowi zejść z żalu!!!
muzyka łagodzi obyczaje

#189 Użytkownik nie jest zalogowany   Mrok

  • Użytkownicy
  • 532 postów
  • Rejestracja: 12.04.2008

Napisano 19.12.2011 - 17:14

Wyświetl postUżytkownik wasylak dnia 04.11.2008 - 22:13 napisał

Osobiście nigdy ich specjalnie nie lubiłem, może poza paroma kawałkami. Byłem po stronie Doorsów, potem Floydów...po prostu wolałem spokojniejszą, refleksyjną muzyczkę. A jednak mam do nich big rispekt i złego słowa powiedzieć nie dam.

Mam dokładnie to samo. Klasyka bez dwóch zdań, ale te klimaty w ogóle mnie nie kręcą.

#190 Użytkownik nie jest zalogowany   jotesz

  • Użytkownicy
  • 843 postów
  • Rejestracja: 17.02.2005

Napisano 16.01.2012 - 14:51

Wyświetl postUżytkownik jotesz dnia 13.12.2011 - 15:37 napisał

mam nadzieję, że nikt nie pokaże tych opinii członkom zespołu, bo gotowi zejść z żalu!!!

Już kończę to "Życie" Keitha. Wcale nie przeszkadzało mi tłumaczenie w zakresie teorii gry na gitarze! Ta część jego wspomnień jest dla mnie nie do pojęcia w jakimkolwiek tłumaczeniu - nie gram i nie znam nut, więc nie potrafiłem wyczuć marności tłumaczenia "gitarowego". Za to całą resztę, przeważającą, czyta się dobrze. Jedno jest dla mnie jasne - Rolling Stonsi już razem nie zagrają! No chyba że Jagger przełknie wszelkie gorzkie piguły, jakich mu w książce nie żałował Keith, i zechce zarobić kolejne dziesiątki milionów dolarów.

Zacząłem słuchać nagrań solowych obu panów i jakoś twory Richardsa bardziej mi pasują. Jeszcze tylko muszę przyzwyczajać się do jego głosu. Jagger na płycie Superheavy chyba małpuje richardsowskie zainteresowania muzyką z Jamajki. U Keitha to jest autentyk na bazie bardzo długich kontaktów osobistych z muzyką, i z muzykami, i z domem, który od lat ma na wyspie. Jagger chyba trochę mu na złość zrobił tym regałowaniem?...

Użytkownik jotesz edytował ten post 16.01.2012 - 14:53

muzyka łagodzi obyczaje

#191 Użytkownik nie jest zalogowany   MarkN

  • Użytkownicy
  • 1356 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 16.01.2012 - 15:00

> jotesz

Czy wspominają w książce o tym, jak Jagger dymał finansowo Richardsa?

#192 Użytkownik nie jest zalogowany   Parbat_PP

  • Użytkownicy
  • 60 postów
  • Rejestracja: 13.01.2012

Napisano 17.01.2012 - 13:51

Dość kontrowersyjne są ostatnie poczynania Rolling Stones za sprawa ww. ksiązki.
Szkoda ze paćkaja sie w jakis starociach (jak Pani Wałęsa) i zrzytaja siena stare lata.Kithowi wiszą teraz pieniądze.
Do tej pory było ok.Jezdziłem na wiele koncertów podczas minionych 15 lat.Rzeźnia.Wszystko było super (widac było ze miedzy nimi tez) a nagle pranie brudów czy mazanie sie nad historią (chyba ze podjeli wczesniej razem decyzje o rozejsciu i Jagger powiedział "skoro juz koniec to pisz co chcesz.Sciemnimy ze sie obraziłem).
Zostało im niewiele czasu na naszej planecie i powinni do konca swoich dni tworzyc razem - bo mają jeszcze troche do powiedzenia.

#193 Użytkownik nie jest zalogowany   Violet

  • Użytkownicy
  • 3719 postów
  • Rejestracja: 25.10.2007

Napisano 17.01.2012 - 22:41

Eee, tam - grunt, że muzycznie są świetni.
Stereo i Kolorowo - Underground
Mój blog i recenzje różnych urządzeń audio-stereo: stereoikolorowo.blogspot.com

#194 Użytkownik nie jest zalogowany   Parbat_PP

  • Użytkownicy
  • 60 postów
  • Rejestracja: 13.01.2012

Napisano 18.01.2012 - 07:25

Dokładnie.
Ich prywatne poczynania sa na dalszym planie (jesli wogole kogos interesuja).
Ksiązke mozna poczytac dla zabicia nudy, a swietne plyty zostaja forever:)

#195 Użytkownik nie jest zalogowany   jotesz

  • Użytkownicy
  • 843 postów
  • Rejestracja: 17.02.2005

Napisano 18.01.2012 - 11:08

Skończyłem czytanie tego opasłego tomu, liczącego niemal 600 stron. Po lekturze mam mieszane wrażenia. Nigdy nie byłem wielkim fanem Rolling Stonsów. Od zawsze bardziej lubiłem początki ich grania. Bluesy, klasyczne, czarne, z Delty. Najbardziej Małego Czerwonego Kogucika. Po “Let It Bleed” odstałem od RS. Mam owszem te późniejsze płyty, ale nie słuchałem ich tak często, jak tych wczesnych. Teraz ukazała się autobiografia Keitha Richardsa. Najpierw po angielsku i narobiła dużo hałasu. Rozeszło się od razu po świecie, że Mick Jagger wściekł się za zdanie, że ma małego małego. Do tego dodano, że po publikacji tych wspomnień już nigdy nie znajdzie się w tym samym miejscu co Keith, co postawiło pod znakiem zapytania jakąkolwiek dalszą działalność Rolling Stones. Szkoda, bo w 2013 należałoby urządzić 50 rocznicę powstania jednego z najsłynniejszych zespołów świata. A tu nici…

Wreszcie, dość zresztą szybko, wydano książkę w Polsce. Wydawnictwo Andrzej Kuryłowicz “Albatros” wyprzedziło innych. Dlaczego nie zrobił tego “In Rock” albo “Kagra”? Spóźnili się? Za mało chcieli zapłacić? Dość, że Albatros sprzedał chyba wszystko empikowi, w którym chcąc, nie chcąc, i ja kupiłem tę cegłę. Ładnie wydana, szyta, z obwolutą – porządna książka. Wcześniej przeczytałem, że marnie tłumaczka zredagowała sprawy “gitarowe”, ale ja tego nie wychwyciłem, bo nie gram na gitarze, ani na niczym, nie znam nut, tonacji, teorii muzyki, więc nic mnie z tej branży nie mogło złościć. Dla takich malkontentów najlepszym tłumaczem byłby wirtuoz języka angielskiego i gitary. Dobrze byłoby też, gdyby kiedyś ćpał, chlał, i wyszedł z tego.

O ćpaniu i chlaniu jest w “Życiu” Keitha bardzo dużo. Jak dla mnie nawet ciut za dużo, ale jakoś przebrnąłem. I tu rodzi się we mnie pytanie – czy polecać tę książkę innym, czy nie? Sam nie wiem. Po mnie wspomnienia te będzie czytać moja Naj, i wtedy zobaczę, czy ją wciągnie. Nigdy nie była fanatyczką RS, ani nawet rocka czy bluesa. Ot, tyle co przy mnie się osłuchała. I to dawniej, bo teraz to głównie na słuchawkach spożywam muzykę w drodze do pracy i z powrotem, więc ona w tym nie uczestniczy. Jeśli ktoś lubił kiedykolwiek muzykę zespołu Rolling Stones i ciekawiło go choć trochę życie jego członków, to dowie się masę interesujących rzeczy. Pozna nieco bliżej pana Richardsa, bo wiedza o nim nigdy nie była zbyt rozpowszechniona, poza tym, że ostro imprezował, brał i chlał. Po przeczytaniu okazuje się, że nie tak dużo jak choćby pewien Ozzy…

Ja czytając, słuchałem muzyki RS, w tym również tej późnejszej. Ze zdziwieniem odkryłem, że to fajne kawałki. Teraz mam wiele muzyki do ponownego odkrycia. Późne płyty RS, solowe albumy Richardsa i Jaggera, sprawdzenie, czy płyty Jaggera to taki szit, jak je Keith opisuje. Richards nie jest dla mnie dobrym wokalistą, dopiero teraz zaczynam go rozpoznawać. Jagger głos ma dużo ciekawszy, no i momentalnie rozpoznawalny. Ale ostatnie dzieło Sir Micka, czyli zespół Superheavy, to nie jest żadne cudo, a w porównaniu z płytami RS, nawet tymi słabszymi, to dla mnie szit. No chyba, że dałem się zmanipulować wewnętrznie Keithowi…

Użytkownik jotesz edytował ten post 18.01.2012 - 11:08

muzyka łagodzi obyczaje

#196 Użytkownik nie jest zalogowany   Violet

  • Użytkownicy
  • 3719 postów
  • Rejestracja: 25.10.2007

Napisano 18.03.2012 - 21:22

Wygląda na to, że Rolling Stones szykują "coś" na swój 50 jubileusz :)

http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114628,11352379,Rolling_Stonesi_swietuja__Najpierw_film_dokumentalny_.html

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: z11356174X,The-Rolling-Stones.jpg

Stereo i Kolorowo - Underground
Mój blog i recenzje różnych urządzeń audio-stereo: stereoikolorowo.blogspot.com

#197 Użytkownik nie jest zalogowany   Łukasz

  • Użytkownicy
  • 78 postów
  • Rejestracja: 04.03.2011

Napisano 19.03.2012 - 09:57

Może doczekamy się jeszcze studyjnej nowej płyty RS :-) Kto wie ???
Wczoraj wieczorem siadłem i obejrzałem od A do Z "Shine A light". Dla mnie RS to absolutny nr 1. I jak ktos pisze , że oni nie potrafia grać to zapraszam, niech ktos tak spróbuje zagrać :-)
Fajny moment jest w tym filmie. Dziennikarz prowokuje Keitha:

- Ronnie powiedział że jest lepszym gitarzysta od Ciebie...
- Wiedziałem że tak powie. Ale i on i ja wiemy ze obaj jesteśmy marni. Ale razem jesteśmy lepsi niż 10 innych

I do tego sekcja rytmiczna jakiej nie ma nikt i charyzmatyczny frontman. I mamy odpowiedź na fenomen RS.
Ależ te gitary ze sobą "gadają" :-)


Użytkownik Łukasz edytował ten post 19.03.2012 - 09:57

Sprzedam wzmacniacz Yamaha AX-700. Stan - ideał.

#198 Użytkownik nie jest zalogowany   toptwenty

  • Użytkownicy
  • 2651 postów
  • Rejestracja: 24.06.2005

Napisano 19.03.2012 - 11:25

Niesamowite!

#199 Użytkownik nie jest zalogowany   MarkN

  • Użytkownicy
  • 1356 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 19.03.2012 - 11:51

Wyświetl postUżytkownik Łukasz dnia 19.03.2012 - 09:57 napisał


I do tego sekcja rytmiczna jakiej nie ma nikt i charyzmatyczny frontman. I mamy odpowiedź na fenomen RS

Fenomenem Stonesów jest to, że prezentując marny poziom techniczny, wyprodukowali dużo fajnej muzyki. It's Only Rock 'N Roll (But I Like It)

Pozdr, M

#200 Użytkownik nie jest zalogowany   Łukasz

  • Użytkownicy
  • 78 postów
  • Rejestracja: 04.03.2011

Napisano 19.03.2012 - 12:16

Zachwyca mnie najbardziej minimalizm w ich grze. Zwłaszcza u Charliego Wattsa i u Keitha. I pomimo tych minimalnych oszczędnych środków wychodzi z tego tak wiele nut :-)
Nie nazwał bym tego nigdy marnym poziomem technicznym. To jest chyba to słynne "czucie bluesa" i talent do pisania świetnych riffów i melodii.
Za każdym razem jak wychodzą na scenę to widać, że ich to cieszy, pełny luz, improwizacja i ta muzyka niesamowicie "buja" :-)
Sprzedam wzmacniacz Yamaha AX-700. Stan - ideał.

#201 Użytkownik nie jest zalogowany   soso

  • Użytkownicy
  • 4063 postów
  • Rejestracja: 15.03.2004

Napisano 19.03.2012 - 14:19

RS graja nośną muzykę. Drążąc temat i zagłębiając się w Chicago Blues, Delta Blues, czy inne odmiany można znaleźć tony fantastycznej muzyki.

Dylemat polega na tym, ze będąc nawet niezbyt sprawnym muzycznie czy wokalnie można porywać. Tu nie pije do RS a raczej do tworów typu Dżem. Także taka prosta muzyka opierająca się głownie na sile przekazu emocji nie znajduje często powodzenia bo jest odbierana jak prymitywna (w istocie jest prymitywna ;)).

Kończąc - to nie muzyka intelektualna a emocjonalna. Jeżeli komuś zależy na emocjach wynikających z kontaktu a nie przeżycia umysłowego to kupi RS. W przeciwnym wypadku skończy jako wielbiciel Pink Floyd czy innej Madonny :)



pzdrw

såså




Zobacz też Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post
Ikona Załączniki Najgorsze piosenki lat '90
wg Rolling Stone
Muzyka Waldi76 
  • 12 odpowiedzi
  • 1079 wyświetleń
Ikona Czy moc amplitunera jest naprawde wazna? Kino domowe Robert Gdansk 
  • 6 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona Czy to naprawde promocja (proj+ekran) Kino domowe barni 
  • 1 odpowiedź
  • 0 wyświetleń
Ikona A co myslicie o tym Stereo mlody2 
  • 1 odpowiedź
  • 0 wyświetleń
Ikona www.naszehifi.prv.pl jak myslicie Stereo manioslawa 
  • 18 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń