Autor: szakunec Data dodania: 19.10.2006 16:27 | Jakość/cena:
| Ocena ogólna:
|
|
| Plusy: |
mocny - ciągnie nawet 4 ohmowe kolumny, nawet w miarę przyjemny wygląd, minimalizm funkcji... |
| Minusy: |
w standardzie przy bardzo cichym słuchaniu jeden kanał gra głośniej, a jeden ciszej - wina potencjometra głośności. Brak leniucha. Przeznaczony raczej do kolumn 8 ohmowych. |
| Twoja opinia: |
Na wstępie co do tych kolumn - wzmacniacz jest przeznaczony raczej do kolumn 8 ohmowych... jednak nie ma on żadnego problemu z wysterowaniem 4 ohmowych. Gra u mnie tak już ok roku (na 4 ohm Cabasse Molene) i jak na razie nie protestuje - nie przegrzewa i nic nie wskazuje na to, że tak niska oporność go męczy...
Jak zapisałem w plusach - Conrad jest mocny - 2 x 110W w rms'ie dla 8 ohmów to badzo dużo i pozwala bez problemu wysterować większość kolumn nawet tych trudnych (np.4 ohmowych).
Gałka głośności pozycję zerową ma na godzinie ok 7 , środek przypada na g. 12, a max to g. 5. Szczerze mówiąc nigdy nie doszedłem nawet do środka skali głośności - bo nie było mi to potrzebne. Ustawienie gałki na godzinie 10 to maksymalna głośność z jaką go odsłuchiwałem - zapas mocy jest zatem pokaźny.
Dużą moc KD-261 podkreśla budowa wzmacniacza, a najbardziej jego waga - równe 12,5 kg. Może to i nie dużo w porównaniu do sprzętów Vintage... jednak z obecnie produkowanymi wzmacniaczykami z plastiku sytuacja ma się już zgoła inaczej...
Co do dźwięku nie mam zastrzeżeń. Conrad spełnił moje oczekiwania i za cenę ok 400 zł nie ma raczej co wydziwiać. Gra dźwiekiem raczej jasnym, z szybkim punktowym basem. Po przesiadce z miniwieży Philipsa wydawało mi sie, że ma za dużo wysokich tonów - jednak w miarę z wiekszym obsłuchaniem wiem, że to miniwieża cierpiła na ich brak... Zapas mocowy zapewnia mu zaś, że gra bardzo żywiołowo i dynamicznie. Kiedy potrzeba gra spokojnie - wystarczy jednak by utwór "zaatakował" , a wzmacniacz również uderzy potężny dźwiękiem. Conrad ma również świetną równowagę tonalną - żaden z zakresów raczej nie góruje i nie próbuje "wychodzić przed orkiestrę". Co do wad dźwieku należy wspomnieć o lekko przybrudzonych najwyższych tonach - troszeczkę jest w nich piasku.
Reasumując - wydaje mi się, że za tą cenę nie da się kupić lepszego nowego lub prawie nowego wzmacniacza. Nie mówie oczywiście tu o staróżkach, które 20 lat temu zdobyły tytuł Spitzeklase ; ). Ja osobiście wolałem nie inwestować w sprzęt z niemieckiej wystawki i postawiłem na Conrada, którego odkupiłem od innego użytkownika tego forum. |
| Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: |
od 1 miesiąca do roku |
| Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: |
ogłoszenie z forum Audiostereo |
| Ile zapłaciłeś/aś?: |
ok 380zł |
| Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: |
Bardzo dobre opinie wśród forumowiczów. Prawie nowy sprzęt. |
| Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: |
przed zakupem z niczym |
| Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: |
Yamaha CDX-1030, Cabasse Molene. |