Audiostereo Magazyn
Zaloguj się na forum
Najnowsze tematy
- Open Baffle pod PP el84
przez TattooYakuza
dziś, 09:36 - tlumienie kolumny zamknietej
przez lopez22
dziś, 08:08 - Modernizacje Fonica
przez Kubri
dziś, 01:02 - Gustavo Dudamel
przez stanik
dziś, 00:19 - jakie kolumny do harman kardon PM665 VXi?
przez danieleszczak
wczoraj, 23:11 - OGG lub FLAC - odtwarzacz stacjonarny
przez dalmatyn
wczoraj, 22:55 - DIY Obudowy
przez wronka
wczoraj, 22:54
Czemu taki zastój w kolumnach aktywnych?
#1
Napisano 03.11.2007 - 12:43
1. Zwrotnice realizowane w torze napięciowym, czyli prościej, taniej i dokładniej.
2. Możliwośc wyposażenia głośników w cewki tachometryczne - czyli rozszerzenie pętli ujemnego sprzężenia zwrotnego na cewkę; dziś to się kończy na zaciskach wzmacniaczanie obejmując nawet kabla głośnikowego. A cewkę głośnika widzi poprzez nieuchronną oporność rzeczywistą - czyli mało dokładnie.
3. Bezproblemowe zastosowanie klasy D w prądożerczym torze basu.
Czyżby jakiś zbiorowy protest potencjalnych odbiorców?
#2
Napisano 03.11.2007 - 13:03
Zastój może jest w głośnikach kierowanych "dla domu", może dlatego, żeby audiofilom nie zabierać okazji do wydania 2x tyle pieniędzy na różne lampy, itd...
#3
Napisano 03.11.2007 - 13:05
#4
Napisano 03.11.2007 - 13:27
Wydaje się, że dla audiofila dobieranie do siebie wzmaczniacza i zestaów głośnikowych to największa przyjemność, tej się pozbawic nie da. Bo to rzeczywiscie wpływa na brzmienie - choć z drugiej strony to i drogie i cięzkie, więc trzeba najwiekszego samozaparcia. Ciekaw swoją drogą jestem, jak by ten rynek zareagował na sprzęt DOSKONAŁY???
senicz:
Wiesz, istnieją też filtry pasywne. I to nawet RC - sa jak wiadomo zwolennicy "ostrych filtrów i zwolennicy 6 dB/oct. Konstrukcje zintegrowane ta raczej temat dla tranzystorów niż lamp: wyciągniesz je bez problemu na tył kolumny wraz z radiatorami. W pogłos lamp (słyszany elektrycznie a nie po przyłożeniu ucha wierzę umiarkowanie.
Czym mierzyłeś te potężne impulsy na wysokotonowcu i co to jest mfb?
#7
Napisano 03.11.2007 - 17:13
- audiofile podejrzliwie traktują wszystko co wyłamuje się ze schematu: źródło (najlepiej dzielone) - preamp - końcówka mocy - kolumny. W końcu brzmienie osiąga się przez mozolną wymianę wszystkiego. Kolumna aktywna odbiera im ileś stopni swobody w tej dziedzinie.
- jest wielu konstruktorów kolumn pasywnych którzy rozumieją zjawiska zachodzące w głośnikach, fazy akustyczne itd., niestety rzadko potrafią oni konstruować elektronikę aktywną. Elektronicy z drugiej strony zwykle nie znają się na głośnikach, ludzi potrafiących dobrze zrobić kolumnę aktywną a więc biegłych w obu tych dziedzinach jest niewielu.
- sens aktywnego podziału średnie - wysokie jest IMHO niewielki - lepiej jak gwizdek jest chroniony porządnym filtrem pasywnym na małych kondach.
Natomiast co do włączania ruchu (przyspieszenia) membrany w pętlę sprzężenia - rzecz jest trudna, głośniki potrafią mocno kręcić fazę (powyżej 180 stopni) przez co stabilność takiej pętli może być zagrożona. Ludzie boją się sprzężenia zwrotnego we wzmacniaczach na szybkich tranzystorach a tutaj mielibyśmy obejmować nim coś tak wołowatego jak głośnik? Backes and Muller co prawda jakoś to robią, problem polega na tym że jeszcze nie widziałem pomiarów ich wynalazków - czy mamy jakieś wzbudzenia, zniekształcenia TIM itd...
#8
Napisano 03.11.2007 - 21:44
A ujemne napięciowe sprżężenie zwrotne z wyjścia wzmacniacza różni się od tachometrycznego z dodatkowej cewki tylko tym, że opornośc własna cewki i przewodów zamienia je w napięciowo-pradowe - nie o to z pewnością chodzi, to prąd a nie napięcie dokładnie oddaje prędkośc ruchu cewki w polu. Jeśli głośnik wykazuje znaczne przesunięcia fazowe w paśmie - to i tak jest źle: raz że będą błędy amplitudowe w zakresie sumowania się poszczególnych głosników, dwa - żę i tak towarzyszą owym przesunięciom fazowym znaczne wahania skuteczności.
Oczywiście, nawet rezonanse poza pasmem użytecznym mogą doprowadzić do wzbudzenia się zestawu wzmacniacz-głosnik - ale ten problem wystepuje i przy współpracy normalnego, oddzielnego wzmacniacza z takim zespołem głośnikowym: sytuacja jest o tyle gorsza, że konstruktor wzmacniacza nie wie, z jakim głośnikiem bedzie on pracował. A sprzężenie zwrotne i tak "widzi" sem cewki głośnika - szczególnie jeśłi stopień wyjściowy nie jest wtórnikiem emiterowym który tłumi wszystko co przychodzi z wyjścia - bezpiecznym sprżężeniem zwrotnym.
Rzecz chyba w tym, że segment "superjakości" (często pozornej) to nie są stare duże firmy produkujące zarówno wzmacniacze ak i głosniki - nastąpiła specjalizacja. A odbiorca zdolny wydac naprawdę duże pieniadze - nabędzie tylko iluzję i tylko za nią zapłaci, dośc poczytac o sieciówkach i interkonektach. Czyli minęły czasy traktowania toru audio jako pewnej całości - napędzono sztuczne potrzeby i tym zwiekszono zbyt. Ani myślę bawić się w audiofilizm - ale czytając tych którzy sa na przeciwnym biegunie nie nabieram najlepszych wyobrażeń o ich "klockach".
No cóż - i cuda wszelakie widziały tłumy, i świadczyły o nich zgodnie.
#9
Napisano 03.11.2007 - 22:31
...dlatego zupełnie nie pasuje do rynku audiofilskiego a jest normą na rynku pro
#10
Napisano 03.11.2007 - 23:12
#11
Napisano 03.11.2007 - 23:15
Zestaw aktywny vs układ klasyczny to ciekawy temat i pewnie skonczy sie na tym ze tylko do dyskusji. Widze jednak ze jak to zwykle bywa we wpisach forumowiczów w roznych tematach bedziecie sie przepychac i przechodzic z jednej skrajnosci w druga od rozwazania systemow doskonalych z inzynierskiego punktu widzenia po kwestie marketingowe. A ja mysle ze warto porownywac uklady klasyczne i aktywne na wzmacniaczach do klasy np Giesbertsa (ew nieco lepsze)oraz problemy i roznice konstrukcyjne z tego wynikajace. Nie wiem skad teoria ze nie byloby problemu kabelkomanii (przeciez od CD lub przedwzmacniacza czyms treba puscic sygnal i musialby to byc dlugi kabel sygnalowy ! ) a dobor elementow chocby we wzmacniaczach mocy ( to co w klasyku x3). A to jest dopiero czubek gory lodowej!!!
#12
Napisano 03.11.2007 - 23:30
#13
Napisano 03.11.2007 - 23:42
Gdybym miał coś takiego robić, to tylko z najklasyczniejszym z klasycznym mfb (już sobie wyjaśniłem skrót) - czyli cewka nawinięta koncentrycznie pod cewką głośnika ale znacznie cieńszym drutem. Możliwości pomiarowe mam wystarczające, by to uruchomić - ale zwyczajnie mi się nie chce, mam inne zajęcia. W tym watku zastanawiam się przecież nad czymś innym.
Nad szukaniem poprawy dźwięku tam gdzie lekko, łatwo i przyjemnie - a nie tam, gdzie rzeczywiście mozna to osiągnąc.
Artuch:
Głośnik na tyle odbiega swym działaniem od rzeczywistych źródeł źwięku muzycznego - że "sancta simplicitas" niewiele osiągnie. A w takiej na przykład informatyce złożoność konstrukcji przerosła już wszystko, co znano wczesniej - i rosnie dalej, jakoś daje się to opanowac. Dla mnie świadczy to tylko o jednym.
Nie ma już w segmencie audio Formuły I, sa tylko jej pozory. Plus dośc porządna masówka uzytkowa. A "kabelkomania" ma jakiś sens gdy chodzi o kable głośnikowe (bez nadmiernej ekscytacji - ale rezystancja ma znaczenie).
#14
Napisano 03.11.2007 - 23:45
Pozdrowionka
#15
Napisano 03.11.2007 - 23:48
W końcu elektronika jest najtańsza.
#16
Napisano 03.11.2007 - 23:51
wystarczy linn, naim, meridian. wszystkie trzy brytyjskie marki mają kolumny aktywne. ;)
#17
Napisano 03.11.2007 - 23:53
#18
Napisano 03.11.2007 - 23:57
>Gdyby to było takie banalnie proste, albo rzeczywiście dające świetne efekty - dawno by to był
>standard.
>W końcu elektronika jest najtańsza.
W kolumnach studyjnych to już od dawna jest standard.
#19
Napisano 04.11.2007 - 00:00
I niech ktokolwiek zaprzeczy.
#20
Napisano 04.11.2007 - 00:06
To studyjne maja osobne wzmacniacze dla każdego głosnika i cewkę głośnika w pętli ujemnego sprzężenia zwrotnego? Czy to takie powszechne?
#21
Napisano 04.11.2007 - 00:10
>To studyjne maja osobne wzmacniacze dla każdego głosnika i cewkę głośnika w pętli ujemnego
>sprzężenia zwrotnego? Czy to takie powszechne?
Mają osobne wzmacniacze dla każdego głośnika (bi-amp + zwrotnica aktywna) i jest to całkowicie powszechne.
#22
Napisano 04.11.2007 - 00:11
Zgadzam sie z Toba tylko tak sobie mysle ze jesli chcemy porownywac konstrukcje (uklady) klasyczne z aktywnymi to musimy przyjac pewien punkt odniesienia. Jesli pojdziemy w strone takich "egzotycznych" rozwiazan jak mfb czy filtracja cyfrowa to nic nam to nie przyniesie oprocz tego ze pokazemy ze wiemy ze takie cos istnieje i dziala ew. jakis poczatkujacy amator audio sie o tym dowie.Mysle ze powinnismy rozmawiac o rozwiazaniach nazwijmy to klasy podstawej istos. prostej tzn: CD - przedwzmacniacz ze wzmocnieniem czy bez (ew. problemy z wysterowaniem przewodu sygnalowego) - stopien we. filtru - stopnie filtracji ( jakie nachylenia zboczy , jakie ukl aktywne itp) - koncowki mocy (jakiej jakosci - czy moga byc nieco gorsze , prostsze od pojedynczej na kanal we wzm stereo, czy tej samej konstrukcji na kazdy z torow,czy tej samej mocy, czy lepiej zasilanie z osobnych mostkow czy nie warto i starczy wspolne ). podejrzewam ze na wiele pytan nie zobaczymy odpowiedzi bo"zaden" z uczestnikow czegos takiego nie zrobi.
#23
Napisano 04.11.2007 - 00:22
#25
Napisano 04.11.2007 - 01:05
Otóż sądze, że DIY ma dziś mniej więcej podobny sens, jak ekscytowanie się "sieciówkami". No - może nieco większy, bo istotnie da się zrobić coś o wysoce niepowtarzalnym brzmieniu, czego sama "sieciówka", choćby najdroższa, nie zapewni. Bo z forum wręcz bije przekonanie - że co tam doświadczenie producentów (o możliwościach pomiarowych nie wspominając) - jak ja wymienię to czy tamto...
Przeglądam tymczasem pojawiające się tu schematy. Ot, najprostsze z możliwych. Nieraz dziwaczne - jak w przypadku urzadzeń lampowych. Przez kawał mojego życia pojedyncza pentoda w końcówce to był standard - ale gdy wzmacniacz miał mieć te ...naście wat nie dawano EL34 x 1, ale EL84 x 2. I reguła było objęcie transformatora głośnikowego pętlą sprżężenia zwrotnego - transformatory naprawdę zniekształcają.
Zrobienie w warunkach amatorskich dobrego zestawu aktywnego to nie jest specjalny problem - prócz problemów jakie stwarza zrobienie (a nawet sklonowanie) dobrego zestawu pasywnego: po pierwsze nie mamy komór bezechowych, po drugie aparatury Bruel & Kjaera do nich - stare acz niekompletne zestawy były owszem wyprzedawana (sam widziałem) - ale co po nich bez komory bezechowej? Zrobienie zestawu z tachometrycznym sprzężeniem zwrotnym to już insza inszość: trzeba przerabiać przetworniki, trzeba dobrze ominąć wszelkie niestabilności nie mając możliwości pomierzenia transmitancji...
Ja żałuję raczej, zę rynek jest taki, jaki jest. I nie preferuje produkcji tego rodzaju zestawów domowych na znacząca skalę - co w oczywisty sposób obniżyłoby ceny. Nie wierzę bowiem własnym uszom na tyle - aby lekceważyć pomiary.
Moje uszy są tak czy owak stworzone do tego, by słuchac niecnych podszeptów speców od marketingu - dlatego wolę stanąć przeciw własnym uszom niż temu, co da się im tak łatwo wmówic. Zdaję sobie sprawę z niedoskonałości mojej, ani trochę audiofilskiej, aparatury - ale i wiem co trzeba w niej zmienić: nie sa to kable. Mając kolumny o nieżłym środku i górze ale kompletnie bez basu, podparłem je łagodnie brzmiącym subwooferem i da się wytrzymać: półśrodek? Oczywiście.
Ale lepszy niż "wygrzewanie " czegokolwiek a zwłaszcza kabli. Albowiem im dłuższy czas upłynie między odsłuchami na starym i nowym sprzęcie (już wygrzanym) - tym łatwiej uwierzymy, że teraz jest lepiej. jesli odsłuchuje sygnał z trójgłowicowego magnetofonu przed i za taśmą zmieniając odczyt w biegu (i wiedząc jak słucham) - odrózniam dźwiek po konkretnych niuansach (np. śłyszeniu układu Dolby) - z zasady po tasmie jest lepiej, bo charakterystyka jednak trochę falista i brzmi jakoś "ciekawiej". i tyle mojej wiary w to, w co tu wielu wierzy.
#26
Napisano 04.11.2007 - 01:14
Bi-amp maja też nieduże wieżyczki Technicsa z oddzielnych komponentów. Gra to ładnie (poza słabym basem - ale to małe kolumienki), czy się słyszy ów bi-amp?
A bo ja wiem? Słyszy się raczej twarde membramy głośników głownego pasma (ładny, czytelny wokal) - może to one zmusiły do przeniesienia zwrotnic przed końcówki? W każdym razie czytelność jest b. dobra - a do jednostronnego obcięcia pasma da się przywyknąć.
#27
Napisano 04.11.2007 - 01:51
#28
Napisano 04.11.2007 - 02:04
#29
Napisano 04.11.2007 - 02:08
#30
Napisano 04.11.2007 - 02:12







