David Munrow i The Early Music Consort of London
#1
Napisano 29.01.2012 - 11:38
Ciekawe, że w odróznieniu od póżniejszych angielskich zespołów, wokal pojawiał się tylko tam, gdzie sam kompozytor wpisał tekst, inne partie były instrumentalne. To go różniło od takich późniejszych zespołów jak Orlando Consort czy The Hilliard Ensemble. Paradoksalnie, obecnie uważa się, że to Munrow 40 lat temu miał rację.
Szczególnie polecam tą wspaniałą płytę
http://www.amazon.com/Art-Courtly-Love-Munrow-Consort/dp/B000002SSB
#2
Napisano 29.01.2012 - 16:24
Trzeba szukać winyli.
Ciekawostka.
Tha Roundtable.
Murow i Christopher Hogwood w roku 1969.
A tutaj można sobie kupić to na LP, za bagatela 120 funtów.
http://www.discogs.com/sell/list?release_id=2126658&ev=rb
Użytkownik rochu edytował ten post 29.01.2012 - 16:26
Ken Kessler
#4
Napisano 29.01.2012 - 19:51
Do tego grał jako flecista na wielu różnych płytach, no na tej przedstawionej powyżej, ale to był zupełny margines jego twórczości. Można powiedzieć, że cała eksplozja angielskiego wykonawstwa historycznego z lat 70 i 80, jest w dużej mierze jego zasługą. Niestety, jego samobójcza śmierć przerwała wszystko, a działalność jego kolegów przykryła jego dokonania.
Pani Obniska w audycji sprzed 2 tygodni powiedziała, że jego muzyka przez lata wydawała się archaiczna. Ale teraz muzykolodzy przyznają racje raczej jemu, pisząc, że czysto wokalne wykonywanie utworów Machout, Dufaya czy Ars Subtilior, nie ma żadnego historycznego potwierdzenia.
Może wielu jego płyt nie wydano na CD, ale wyszła cała seria David Munrow Edition i można się zapoznać z jego twórczością, dla wielbicieli muzyki dawnej to wręcz mus.
Użytkownik Gregori edytował ten post 29.01.2012 - 19:52
#6
Napisano 29.01.2012 - 20:06
Jeśli ktoś chce posłuchać audycji, http://chomikuj.pl/fado377. Audycja Duża Czarna z 14 01 2012
Użytkownik Gregori edytował ten post 29.01.2012 - 20:13
#7
Napisano 30.01.2012 - 09:38
Cóż rad bym dowiedzieć się trochę więcej na temat akompaniamentu instrumentalnego w muzyce przede wszystkim sakralnej ze średniowiecza po ars subtilior i wczesny renesans.
Samotulinusie ...czy moglibyśmy prosić....
#8
Napisano 30.01.2012 - 10:17
http://www.prestoclassical.co.uk/search.php?searchString=munrow
Pozycja przedostatnia to prawdziwa uczta, no ale to nagranie już wszyscy od dawna znają...Nagrania mocno odstają od dzisiejszych interpretacji, surowe, ale nie do pobicia jest ich klimat. Bardzo polecam Music Of The Gothic Era...
Jak był uprzejmy zauważyć pan redaktor: This is a very special album. It should be treasured.
Stereo review.
I ja się z to opinio zgadzam!
#9
Napisano 30.01.2012 - 11:13
Użytkownik Celtix dnia 30.01.2012 - 09:38 napisał
Samotulinusie ...czy moglibyśmy prosić....
Mogę jedynie odnieść się do zastosowania instrumentów w bliższej mi (z racji tak ukierunkowanej działalności artystycznej) muzyce sakralnej z XV i XVI wieku, co może stanowić wskazówkę przy badaniu wcześniejszych tradycji.
Renesansową muzykę liturgiczną (msze, motety, hymny…) wykonywano na dwa sposoby: a cappella oraz z towarzyszeniem instrumentów (organów lub zespołów złożonych z instrumentów dętych i smyczkowych, które dublowały partie wokalne). Mogę tutaj powołać się na całkiem świeży artykuł Allana W. Atlasa z 2006 roku:
“There is a broad consensus that fifteenth-century liturgical music—the polyphonic mass included—was customarily performed a cappella or, at most, with the support of an organ. No doubt, there were exceptions, as, perhaps, at the 1475 wedding of Constantino Sforza and Camilla of Aragon at Pesaro, where, according to a contemporary chronicler, Mass was celebrated by two choirs (sixteen singers), organists, piffari, trumpeters, and “tamburini.”
Według Atlasa, sto lat później udział instrumentów stał się niemal normą, zwłaszcza w przypadku celebrowania co bardziej odświętnych mszy:
„Instrumental participation—winds and strings—no doubt increased during the second half of the century, and may even have become the norm on lavish occasions at some establishments. For instance, the singer Massimo Troiano describes the situation at Munich in the late 1560s : “The wind instruments are played on Saturdays and feast days at Mass and Vespers in company with the singers.”
Były jednak dwa prestiżowe ośrodki, w których konsekwentnie kultywowano śpiew a cappella:
“Finally, at least two prestigious musical establishments withstood the trend and continued an a cappella-only policy : the Sistine Chapel and the Cathedral of Notre Dame at Cambrai, neither of which even had an organ.”
#10
Napisano 30.01.2012 - 16:41
tutaj dwie próbki na porownanie, dla mnie wersja Munrowa jest bardziej prawdopodobna, duzo latwiejsza w odbiorze i nie tak udziwniona. Łatwiej było mieć jednego czy 2 spiewaków i zespół instrumentalny niz idealnie dobrany kwartet wokalny o niemal cyrkowych umiejetnosciach. Z tego co mowila pani Obniska, obecnie przyznaje sie racje zwolennikom wykonań wokalno - instrumentalnych. Nie ma to zastosowania do mszy, tam sam kompozytor rozpisywal melodie na glosy.
Ballada Guillaume de Machaut De toutes flours
wersja jeden to przebojowe nagranie The Early Music Consort of London
http://www.wrzucmp3.pl/YJV529P99H5W
wersja dwa to wywołujace podziw, ale moim zdaniem mocno udziwnione, nagranie Orlando Consort.
http://www.wrzucmp3.pl/LC5N4S4H3357
jeśli chcesz posłuchać audycji, to namiary podałem powyżej.
Użytkownik Gregori edytował ten post 30.01.2012 - 16:52
#11
Napisano 30.01.2012 - 19:50
Użytkownik Gregori dnia 30.01.2012 - 16:41 napisał
...obecnie przyznaje sie racje zwolennikom wykonań wokalno-instrumentalnych...
Nagrania Munrowa odegrały w swoim czasie bardzo ważną rolę i kiedyś mi się podobały, ale po nim przyszły nowe pokolenia wykonawców, pojawiły się bardziej atrakcyjne nagrania i siłą rzeczy The Early Music Consort of London brzmi już dzisiaj dość archaicznie, sztywno i "akademicko" w porównaniu np. z Alla Francesca, Ferrara Ensemble czy La Reverdie. Nagrać w połowie lat 70. Perotina tak, jak zrobili to śpiewacy Munrowa na płycie "Music of the Gothic Era", to było naprawdę wielkie wydarzenie - interpretacyjny przełom, ale od kiedy Hilliardzi pokazali swoją wersję "Sederunt principes" (1989) Munrow poszedł w odstawkę.
Z obu zaprezentowanych przez Ciebie nagrań "De toutes flours" bardziej odpowiada mi wersja Orlando Consort i nie dbam o to, czy jest to zgodne ze średniowieczną praktyką wykonawczą :)
Użytkownik samotulinus edytował ten post 30.01.2012 - 19:56
#12
Napisano 30.01.2012 - 20:39
Pytanie tylko, czy nie mamy do czynienia z modami. Ktoś wymyśli, że śpiewa się wokalnie i wszystko inne idzie na śmietnik, potem okaże się, że ktoś ma inny pomysł i wszystko się odwraca. Dlatego nie należy zwracać uwagi na trendy i mody, ale posłuchac samemu i nie odrzucać czegoś, tylko dlatego że jacyś "znawcy" okrzyknęli to nieaktualną ramotą.
#14
Napisano 31.01.2012 - 08:52
Użytkownik samotulinus dnia 30.01.2012 - 19:50 napisał
Nagrania Munrowa odegrały w swoim czasie bardzo ważną rolę i kiedyś mi się podobały, ale po nim przyszły nowe pokolenia wykonawców, pojawiły się bardziej atrakcyjne nagrania i siłą rzeczy The Early Music Consort of London brzmi już dzisiaj dość archaicznie, sztywno i "akademicko" w porównaniu np. z Alla Francesca, Ferrara Ensemble czy La Reverdie. Nagrać w połowie lat 70. Perotina tak, jak zrobili to śpiewacy Munrowa na płycie "Music of the Gothic Era", to było naprawdę wielkie wydarzenie - interpretacyjny przełom, ale od kiedy Hilliardzi pokazali swoją wersję "Sederunt principes" (1989) Munrow poszedł w odstawkę.
Z obu zaprezentowanych przez Ciebie nagrań "De toutes flours" bardziej odpowiada mi wersja Orlando Consort i nie dbam o to, czy jest to zgodne ze średniowieczną praktyką wykonawczą :)
Wszystko ok... Uważam, że słusznie mówi się teraz, że cezura dzieląca muzykę na "muzykę dawną" i "muzykę" jest nadużyciem. Traktowanie muzyki dawnej jako "lekcji muzealnej" itp. jest nadużyciem. Przekreślenie (ostateczne) jednak koncepcji tzw.wykonawstwa historycznie poinformowanego to nadużycie. Zgadzam się ,że każdy artysta może zrobić sobie z dowolnym manuskryptem co chce. Uważam jednak, że powinien to wyraźnie zaznaczyć... Brak odniesienia do wybranej koncepcji interpretacyjnej ... co się mimo wszystko zdarza prowadzi jednak do nowego nurtu , szczególnie dla słuchaczy nie posiadających ogromnego zasobu wiedzy muzykologicznej..... wykonawstwa "historycznie zdezinformowanego"... Ja byłbym naprawdę wdzięczny aby zaznaczać w książeczkach do płyt nawet partie utworu, które budzą największe wątpliwości interpretacyjne no i choć z grubsza wypowiadać się o swojej interpretacji.. nawet kosztem encyklopedycznej wiedzy o historii muzyki.
#15
Napisano 31.01.2012 - 09:48
Użytkownik Gregori dnia 30.01.2012 - 20:39 napisał
Ja porzuciłem nagrania The Early Music Consort of London, gdyż dziś zachwyca mnie coś innego. Z dwóch zaprezentowanych nagrań Machauta wolę Orlando Consort, bo ich frazowanie, kultura brzmienia są bliższe mojemu intuicyjnemu odczuwaniu muzyki.
Munrow był pionierem, i jako taki stworzył podwaliny nowoczesnego wykonawstwa średniowiecznej muzyki instrumentalnej dla następnych pokoleń wykonawców angielskich. Nikt nie odbierze mu tej zasługi, ale przecież nic nie stoi w miejscu. Od jego tragicznej śmierci upłynęło już niemal 40 lat, a dzisiejsi wykonawcy dysponują doskonalszymi rekonstrukcjami instrumentów, jeszcze bardziej rozwiniętą techniką gry. Te nadwyżki i możliwość budowania na doświadczeniach poprzedników pozwalają wydobyć z muzyki średniowiecza nowe pokłady wirtuozerii (np. Mala Punica, Flanders Recorder Quartet, Amsterdam Loeki Stardust Quartet, Fretwork), zniuansować frazowanie, uzyskać lepsze zgranie consortów (np. La Reverdie, Alla Francesca, Harp Consort), eksplorować wcześniej nieznany repertuar.
Przy okazji Munrowa trzeba pamiętać, że nie był on w tamtych czasach jedynym wykonawcą uprawiającym ten rodzaj muzyki. Zupełnie podobne rzeczy nagrywała na początku lat 70. Camerata Hungarica, a i u nas od połowy lat 60. bardzo aktywnie działał Kazimierz Piwkowski, założyciel zespołu Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses.
Użytkownik Celtix dnia 31.01.2012 - 08:52 napisał
Użytkownik samotulinus edytował ten post 31.01.2012 - 09:52
#16
Napisano 31.01.2012 - 10:33
Drugim bardzo ważnym zespołem było Studio der frühen Musik Thomasa z Thomasem Binkleyem i Andreą von Ramm. Nie można też zapomnieć o Clemencic Consort, jego lider proponował wykonywanie mszy Dyfaya i innych w bardzo "bombastyczny" sposób, z orkiestrowym tutti najdziwniejszych isntrumentow. Jest to granie jedyne w swoim rodzaju, choć kompletnie ahistoryczne.
#17
Napisano 31.01.2012 - 10:57
Użytkownik Gregori dnia 31.01.2012 - 10:33 napisał
A wiecie, kto jako pierwszy nagrał na klawesynie "Wariacje Goldbergowskie"?
Oczywiście nasza Wanda Landowska, w 1931 roku. :)
Użytkownik samotulinus edytował ten post 31.01.2012 - 11:01
Zobacz też
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
|
DIY | F4 |
|
|
|
KODA SW 15A i 100B ktory do muzyki?
|
Kino domowe | kozlo.4 |
|
|
|
Microlab M-500II 2.1 czy Microlab FC330 2.1 ?
Które z nich będą lepsze do gier, filmów oraz muzyki (każdy rodzaj) |
PC Audio | mike11 |
|
|
|
Musical Fidelity E11- tranzystory mocy
|
DIY | PIT of ZEN |
|
|
|
XV Festiwal Muzyki Dawnej w Warszawie
|
Muzyka | gutten |
|
|
Audiostereo Magazyn
Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu
Popularne tagi
- stereo
- wzmacniacz
- dac
- denon
- koncert
- update
- cd
- warszawa
- jazz
- audiopunkt
- niedrogie
- pioneer
- marantz
- nad
- amplituner
- akustyka
- yamaha
- kolumny
- słuchawki
- winyl
- konkurs
- q21
- tanie
- dali
- artykuły
- lampa
- dźwiękowa
- kef
- głośniki
- harman kardon
- odsłuch
- post-rock
- muzyka
- zestaw
- jamo
- flac
- post rock
- sennheiser
- gramofon
- srebrne
- joplin
- denon df 107
- bose wave
- tak do 500 zł.
- q21 gramofony
- maple leaf
- bose
- scott
- transport sbt
- toroidy.pl
Najnowsze tematy
-
-
-
-
DAT i MD jako DACGummo - dziś, 08:51
-
Problem z Marantz SR5006tommarkus47 - dziś, 08:39












