Bardzo mało na forum o Carlosie, a przecież to jeden z gigantów. Gdzieś tak od płyty Zebop nastąpił lekki zwrot w stronę dyskoteki, chociaż bardzo lubię tę płyte, a i Shango nie pogardzę. Jednak dla mnie najlepszy okres to lata siedemdziesiąte, a płyty takie jak Santana I, Abraxas oraz mój faworyt - Santana III - to klimaty niepowtarzalne i .....no właśnie; można wymieniać cały szereg tytułów, które stanowią fundament santanowskiego stylu i oryginalności tego genialnego muzyka - znakomity koncert Lotus, płyta Amigos, rewelacyjny The Swing of Delight, Illumination z Alice Coltrane, Borboletta z Florą Purim, psychodeliczny Caravanserai, projekt Love, Devotion, Surrender jak i cała masa innych genialnych albumów to tylko niektóre wybitne pozycje z obszernego menu tego absolutnie niepowtarzalnego i oryginalnego artysty. A jak tam u Was z Carlosem??? Słuchacie? Lubicie? Nie lubicie? Porozmawiajmy!
Niech wątek ten będzie poświęcony żyjącej legendzie i jego ponadczasowej muzyce. Po raz pierwszy w życiu nie kupiłem płyty Carlosa - Guitar Heaven, która to niestety jest, delikatnie mówiąc - nie za bardzo udaną pozycją.
Devadip Carlos Santana - Past & Present
Rozpoczęty przez MarkN, 31.01.2012 18:23
#3
Napisano 31.01.2012 - 20:34
Warto dodać, że podczas koncertu w chicagowskiej aglomeracji Tinley Park, 9 lipca 2010 roku, Carlos oświadczył się perkusistce jazzowo-rockowej - Cindy Blackman. Zaręczyny zostały przyjęte, a ślub wykonano pięć miesięcy póżniej ;)
Dla niewtajemniczonych wklejam kilka płytek Santany ;)

Dla niewtajemniczonych wklejam kilka płytek Santany ;)
#6
Napisano 02.02.2012 - 00:02
Uwielbiam Carlosa Santanę z pierwszego okresu działalności.
To nic nowego, bo w zasadzie każdy artysta, który zaczynał swoją karierę na przełomie lat 60/70,
może zaliczyć ten okres do najbardziej płodnego i najlepszego w swojej karierze.
Pokażcie mi takiego, który lepsze płyty nagrywał później.
Tak więc wszystkie płyty Santany od pierwszej, poprzez jazzrockową Welcome, po Borbolettę
lubię najbardziej. Dużym sentymentem darzę Zebop i Blues for Salvador.
Inne lubię już tylko fragmentarycznie.
Koncert Lotus jest oczywiście niepowtarzalny, jak większość koncertów z lat 70-tych.
Viva Santana!
To nic nowego, bo w zasadzie każdy artysta, który zaczynał swoją karierę na przełomie lat 60/70,
może zaliczyć ten okres do najbardziej płodnego i najlepszego w swojej karierze.
Pokażcie mi takiego, który lepsze płyty nagrywał później.
Tak więc wszystkie płyty Santany od pierwszej, poprzez jazzrockową Welcome, po Borbolettę
lubię najbardziej. Dużym sentymentem darzę Zebop i Blues for Salvador.
Inne lubię już tylko fragmentarycznie.
Koncert Lotus jest oczywiście niepowtarzalny, jak większość koncertów z lat 70-tych.
Viva Santana!
#7
Napisano 02.02.2012 - 01:17
> zildjian
Sorry, ale nie jestem w stanie wskazać dobrych wydań na CD, bo takie nie istnieją. Płyty Santany w kwestii jakości są bardzo zróżnicowane, szczegónie z lat siedemdziesiątych. Mówię zarówno o CD jak i LP. Welcome brzmi żle, Abraxas brzmi też nie najlepiej, pierwsza płyta także nie ma się czym chwalić, dopiero Santana 3 odbiega od tej złej średniej.
Mam wiele wydań pierwszych trzech płyt włącznie ze złotymi edycjami Santana 1 i Abraxas (MoFi), ale i te nie powalają jakością. Dokładnie to samo było na winylach, tak że wina leży jak zwykle po stronie realizacji nagrania i raczej nic już nie da się zrobić. To samo jest z Caravanserai, Festival jak i wieloma innymi, a moja ulubiona, z kręgu VSOP - The Swing Of Delight - to dosłownie kataklizm jakościowy; chyba najgorzej nagrana płyta ze wszystkich, mimo że z roku 1980. Zaraz po The Swing of Delight, w 1981, wyszła bardzo dobrze zrealizowana Zebop i właściwie od tej płyty z jakością nie było już takiej tragedii jak dotychczas. Ale co tam jakość! Dla prawdziwego kolekcjonera i sympatyka Carlosa to nie powinno mieć aż takiego znaczenia - no chyba że się mylę ;)
Wklejam zaległe tytuły, złotka oraz wydania specjalne (Legacy Edition)


Pozdr, M.
Sorry, ale nie jestem w stanie wskazać dobrych wydań na CD, bo takie nie istnieją. Płyty Santany w kwestii jakości są bardzo zróżnicowane, szczegónie z lat siedemdziesiątych. Mówię zarówno o CD jak i LP. Welcome brzmi żle, Abraxas brzmi też nie najlepiej, pierwsza płyta także nie ma się czym chwalić, dopiero Santana 3 odbiega od tej złej średniej.
Mam wiele wydań pierwszych trzech płyt włącznie ze złotymi edycjami Santana 1 i Abraxas (MoFi), ale i te nie powalają jakością. Dokładnie to samo było na winylach, tak że wina leży jak zwykle po stronie realizacji nagrania i raczej nic już nie da się zrobić. To samo jest z Caravanserai, Festival jak i wieloma innymi, a moja ulubiona, z kręgu VSOP - The Swing Of Delight - to dosłownie kataklizm jakościowy; chyba najgorzej nagrana płyta ze wszystkich, mimo że z roku 1980. Zaraz po The Swing of Delight, w 1981, wyszła bardzo dobrze zrealizowana Zebop i właściwie od tej płyty z jakością nie było już takiej tragedii jak dotychczas. Ale co tam jakość! Dla prawdziwego kolekcjonera i sympatyka Carlosa to nie powinno mieć aż takiego znaczenia - no chyba że się mylę ;)
Wklejam zaległe tytuły, złotka oraz wydania specjalne (Legacy Edition)


Pozdr, M.
#8
Napisano 02.02.2012 - 19:24
Devadip…zupełnie zapomniałam, że przybrał takie imię.
Byłam na koncercie Carlosa na Torwarze. To było jeszcze na kilka lat przed wielkim comebackiem na listy w postaci przebojowej płyty Supernatural. Santana nie był wtedy na topie i publiczność nie wypełniła Torwaru ciasno po brzegi. Może dlatego panowała tam taka świetna atmosfera. Udało mi się podejść całkiem blisko do sceny. Dawno to było ale pamiętam tę niesamowitą dynamikę, spotęgowaną przez aż trzech muzyków grających na instrumentach perkusyjnych. Carlos w pewnym momencie wyciągnął z publiczności na scenę chłopca lat około 10. Dziś to już dorosły facet. Ciekawe jak wspomina tamte kilkanaście minut.
Czy ktoś poza mną był jeszcze na koncercie Santany?
Byłam na koncercie Carlosa na Torwarze. To było jeszcze na kilka lat przed wielkim comebackiem na listy w postaci przebojowej płyty Supernatural. Santana nie był wtedy na topie i publiczność nie wypełniła Torwaru ciasno po brzegi. Może dlatego panowała tam taka świetna atmosfera. Udało mi się podejść całkiem blisko do sceny. Dawno to było ale pamiętam tę niesamowitą dynamikę, spotęgowaną przez aż trzech muzyków grających na instrumentach perkusyjnych. Carlos w pewnym momencie wyciągnął z publiczności na scenę chłopca lat około 10. Dziś to już dorosły facet. Ciekawe jak wspomina tamte kilkanaście minut.
Czy ktoś poza mną był jeszcze na koncercie Santany?
Ł.A. Woman
#9
Napisano 02.02.2012 - 21:34
Użytkownik negra dnia 02.02.2012 - 19:24 napisał
Czy ktoś poza mną był jeszcze na koncercie Santany?
Był był, ale nie na Torwarze ;) Właśnie w amfiteatrze Tinley Park w chicagowskiej aglomeracji miałem okazję wysłuchać i obejrzeć jego występy. Najlepszy według mnie, odbył się 5 lipca 2003 roku. Za perkusją usiadł Dennis Chambers, a sam koncert otwierała Angelique Kidjo. Już samo otwarcie to było coś. Pamiętam, że chcałem uzyskać jakiekolwiek informacje na temat tej "tajemniczej artystki" i nikt z obsługi nie był w stanie mi odpowiedzieć jak się ta pani nazywa ;) Dopiero póżniej przedstawiono jej nazwisko i .... kupiłem wszystkie jej płyty ;) Ciekawostką tego koncertu był również udział chłopaków z Hells Angels, którzy będąc na widowni nie za bardzo byli zadowoleni z faktu, jak Carlos zaczął opowiadać o biednych i cierpiących dzieciach w Afryce; no i padło trochę niecenzuralnych tekstów po adresem Santany, a wiadomo że z tymi chłopakami żartów nie ma. Genialny koncert, super muzyka, a wspólny pózniej występ Angelique Kidjo i reszty zaproszonych gości to było naprawdę coś czego się nie zapomina! Viva Santana!
Tinley Park
_______________________________________________________________________________________________________________________
Tinley Park - 9 lipiec 2010

Pozdr, M.
Zobacz też
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
tannoy fusion2/m2/mx2 + reloop HA-200
|
Stereo | kadlubosiek |
|
|
|
Tannoy Fusion czy JBL EC80
|
Kino domowe | Pokles |
|
|
|
tannoy fusion 3
|
Stereo | szymanek17 |
|
|
|
Lizard Magazyn - Rock Prog Psychodelia Fusion
|
Muzyka | Stones_Fan |
|
|
|
Fusion 3 i ok 20m2 pokoju
|
Stereo | pawjer |
|
|
Audiostereo Magazyn
Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu
Brak nadchodzących wydarzeń
Popularne tagi
- stereo
- wzmacniacz
- dac
- denon
- koncert
- update
- cd
- kolumny
- warszawa
- jazz
- audiopunkt
- niedrogie
- pioneer
- marantz
- nad
- amplituner
- akustyka
- yamaha
- słuchawki
- winyl
- konkurs
- q21
- tanie
- dali
- artykuły
- lampa
- dźwiękowa
- kef
- głośniki
- harman kardon
- odsłuch
- post-rock
- muzyka
- zestaw
- jamo
- flac
- post rock
- sennheiser
- gramofon
- jakies modele
- cx 880
- 1976
- hd 449
- radmor5100
- badanie słuchu
- full-range
- se 215
- scott
- ktos użytkuje
- se 315
Najnowsze tematy
-
preamp do MMlian - dziś, 14:14
-
PHILIPS 235PQ2ES - monitor dla wymagającychdskrzypczak - dziś, 13:58
-
Obudowa kolumn DIY - z jakiego materiałuzjj_wwa - dziś, 12:21
-
-
DAT i MD jako DACGummo - dziś, 08:51












