Mam taką reedycje - electric ladyland,legacy records, bardzo porządne płyty, bez słyszalnego masteringu, brzmi mniej więcej jak oryginał (masterował to eddie kramer, który również nagrywał hendrixa). Tekturowa okładka, booklet, ogólnie full wypas. Oprócz tego mam are you experienced z 1995, 2 LP, taka sama jakość jak te z 2010(mam wersje z amerykańską okładka, bo jest też wydanie MoV z brytyjską wersją okładki). Jeżeli chcesz uwspółcześnione brzmienie to polecam wydania reprise records, mają jakby większy kontur i głębszy bas. Ale te reedycje też są w porządku. Tylko podrożały, jak wszystkie inne nowe płyty.
Clark - nie mam justice, więc nie powiem, ale koledzy polecali, a wręcz nakazywali zakup justice'a z vertigo, ceny są przyzwoite, koło 60-100zł. Najlepiej spytaj się Thraka, on wie co i jak:)
Użytkownik tomasz_pianista edytował ten post 18.08.2011 - 18:46