Audiostereo Magazyn
Zaloguj się na forum
Najnowsze tematy
- Unison Research S2K
przez Petroniusz
dziś, 18:05 - kolumny podst jak HD 600 + wzmak=2.5-3K
przez caralooh_pl
dziś, 17:41 - B&O Beocenter 8500 plus BeoVox S45-2
przez Goonie
dziś, 17:39 - phonar a303
przez Osa29
dziś, 17:13 - Kino familijne
przez MarkN
dziś, 15:31 - Love is in the air….. czyli pomysł na prezenty „od serca”
przez dskrzypczak
dziś, 15:03 - EL34 niby Siemens, niby NOS - ktos je zna?
przez pmcomp
dziś, 14:37
Strona 1 z 1
Dual mono - GainClone vs Markówki
#1
Napisano 19.05.2008 - 09:21
Witam Forumowiczów!
Jak każda osoba na tym forum, tak i ja kompletuję swój zestaw stereo, który to docelowo ma dać taki efekt, że kiedy kumpel przyjdzie ze swoją ulubioną płytką, to po odsłuchu powie: "Stary, pomimo kilkuset wcześniejszych przesłuchań tej płyty, nigdy nie słuchało mi się jej tak dobrze jak u Ciebie" :-) Znaczną większość mojego aktualnego zestawu zawdzięczam wspaniałemu kuzynowi, który to zaopatrując się w coraz lepszy sprzęt obdarowuje mnie swoim wcześniejszym nabytkiem(pozdrowienia dla Andrzeja!). Aktualnym źródłem jest Pioneer z serii PD-S904, wspaniała maszyna, która jeszcze długo będzie figurować w moim zestawie; głośniki to podłogówki Polarisa(trójdrożne) o mocy ok. myślę 80-90W, których póki co również nie mam zamiaru wymieniać. No i teraz sedno sprawy. Najsłabszym ogniwem tego łańcucha jest wzmacniacz, a właściwie to amplituner Unitra(konkretnie Aida AWS 105), który do godziny 10-11 gra całkiem przyzwoicie, no ale potem to już jest makabra. Po prostu brakuje mu prądu biedakowi(jest to konstrukcja 2x20W). No i teraz stanąłem przed wyborem wzmacniacza, który odpowiadałby moim potrzebom. Będąc na wizytacji u kuzyna zakochałem się w kostrukcji Petera Daniela, czyli GainClone-ie. Szczególnie spodobało mi się to, że mogliśmy wzmacniacz wykręcać do końca, a ten ciągle potrafił odpowiednio pokierwoać kolumnami, tak aby słuchacz wciąż z przyjemnością(pomimo dużego hałasu) mógł delektować się odtwarzaną jakością nagrania. I to właśnie chciałbym sobie postawić jako PRIORYTET przy wyborze wzmaka - aby móc wykręcić go do końca. Na namyślenie mam sporo czasu, ponieważ myślę, że pieniążki uzbieram nie prędzej jak w połowie wakacji. Myślę o kwocie max.700zł. Początkowo zastanawiałem się nad zmontowaniem GainClone-a, ale szybko mi ta choroba minęła, ze względu na brak wiedzy, umiejętności i ostatecznie również czasu. Pomyślałem więc o kupnie gotowego Gain-a, ale z tym to już kompletnie kaplica - mało kto decyduje się na odsprzedanie GC na konkretnych podzespołach. Zacząłem więc rozważać kupno markowego wzmacniacza. Jako, że nie miałem styczności ze zbyt wieloma wzmakami pomyślałem, że może warto byłoby zaufać od początku do końca marce Pioneer i tu moją uwagę przykłuły dwa modele: A-77X oraz A-88X. Ze względu na to, że zależy mi również na konstrukcji dual-mono zasilanej dwona trafami, toteż właśnie dlatego zdecydowałem się na te modele. Są to konkretne czołgi, które z pewnością nie będą miały problemy z napędzeniem moich Polarisów, jednak mam pytanie: czy jest możliwe, aby wzmacniacz okazał się za mocny? I z tego powodu nie będę mógł go odkręcić do końca? Jeśli macie jakieś doświadczenie z tymi wzmacniaczami prosiłbym o kilka rad i wskazówek, aby mój wybór był trafny i abym nie musiał w najbliższym czasie ponownie wymieniać wzmaka. Jeśli natomiast znacie inne, ciekawsze pozycje(tylko dual-mono), to również prosiłbym o wskazanie mi ich.
Cholera rozpisałem się strasznie, a przecież wystarczyło napisać "Pioneer A-77X i A-88X, który lepszy?" :-D Haha!
Pozdrawiam serdecznie!
Michał Kasperkiewicz
Jak każda osoba na tym forum, tak i ja kompletuję swój zestaw stereo, który to docelowo ma dać taki efekt, że kiedy kumpel przyjdzie ze swoją ulubioną płytką, to po odsłuchu powie: "Stary, pomimo kilkuset wcześniejszych przesłuchań tej płyty, nigdy nie słuchało mi się jej tak dobrze jak u Ciebie" :-) Znaczną większość mojego aktualnego zestawu zawdzięczam wspaniałemu kuzynowi, który to zaopatrując się w coraz lepszy sprzęt obdarowuje mnie swoim wcześniejszym nabytkiem(pozdrowienia dla Andrzeja!). Aktualnym źródłem jest Pioneer z serii PD-S904, wspaniała maszyna, która jeszcze długo będzie figurować w moim zestawie; głośniki to podłogówki Polarisa(trójdrożne) o mocy ok. myślę 80-90W, których póki co również nie mam zamiaru wymieniać. No i teraz sedno sprawy. Najsłabszym ogniwem tego łańcucha jest wzmacniacz, a właściwie to amplituner Unitra(konkretnie Aida AWS 105), który do godziny 10-11 gra całkiem przyzwoicie, no ale potem to już jest makabra. Po prostu brakuje mu prądu biedakowi(jest to konstrukcja 2x20W). No i teraz stanąłem przed wyborem wzmacniacza, który odpowiadałby moim potrzebom. Będąc na wizytacji u kuzyna zakochałem się w kostrukcji Petera Daniela, czyli GainClone-ie. Szczególnie spodobało mi się to, że mogliśmy wzmacniacz wykręcać do końca, a ten ciągle potrafił odpowiednio pokierwoać kolumnami, tak aby słuchacz wciąż z przyjemnością(pomimo dużego hałasu) mógł delektować się odtwarzaną jakością nagrania. I to właśnie chciałbym sobie postawić jako PRIORYTET przy wyborze wzmaka - aby móc wykręcić go do końca. Na namyślenie mam sporo czasu, ponieważ myślę, że pieniążki uzbieram nie prędzej jak w połowie wakacji. Myślę o kwocie max.700zł. Początkowo zastanawiałem się nad zmontowaniem GainClone-a, ale szybko mi ta choroba minęła, ze względu na brak wiedzy, umiejętności i ostatecznie również czasu. Pomyślałem więc o kupnie gotowego Gain-a, ale z tym to już kompletnie kaplica - mało kto decyduje się na odsprzedanie GC na konkretnych podzespołach. Zacząłem więc rozważać kupno markowego wzmacniacza. Jako, że nie miałem styczności ze zbyt wieloma wzmakami pomyślałem, że może warto byłoby zaufać od początku do końca marce Pioneer i tu moją uwagę przykłuły dwa modele: A-77X oraz A-88X. Ze względu na to, że zależy mi również na konstrukcji dual-mono zasilanej dwona trafami, toteż właśnie dlatego zdecydowałem się na te modele. Są to konkretne czołgi, które z pewnością nie będą miały problemy z napędzeniem moich Polarisów, jednak mam pytanie: czy jest możliwe, aby wzmacniacz okazał się za mocny? I z tego powodu nie będę mógł go odkręcić do końca? Jeśli macie jakieś doświadczenie z tymi wzmacniaczami prosiłbym o kilka rad i wskazówek, aby mój wybór był trafny i abym nie musiał w najbliższym czasie ponownie wymieniać wzmaka. Jeśli natomiast znacie inne, ciekawsze pozycje(tylko dual-mono), to również prosiłbym o wskazanie mi ich.
Cholera rozpisałem się strasznie, a przecież wystarczyło napisać "Pioneer A-77X i A-88X, który lepszy?" :-D Haha!
Pozdrawiam serdecznie!
Michał Kasperkiewicz
#2
Napisano 19.05.2008 - 09:42
>I to właśnie chciałbym sobie postawić jako PRIORYTET przy wyborze wzmaka - aby móc wykręcić go do końca.
Abstrahując od całej reszty... mnie jest ciężko dojść do godziny 9-tej bo się zbyt duży hałas robi w pokoju, nie wiem jakie musiałyby być warunki i jak mało efektywne kolumny żebym mój wzmacniacz rozkręcił na 100%.
Abstrahując od całej reszty... mnie jest ciężko dojść do godziny 9-tej bo się zbyt duży hałas robi w pokoju, nie wiem jakie musiałyby być warunki i jak mało efektywne kolumny żebym mój wzmacniacz rozkręcił na 100%.
#3
Napisano 19.05.2008 - 09:55
wzmak powinno się tak dobrać aby nie rozkręcac go raczej ponad połowę. Im dalej tym większe zniekształcenia i tym wieksze ryzyko uszkodzenia głośników przez takowe zniekształcenia. Do nagłośnienia 20 m2 pokoju teoretycznie powinno wystarczyć - 20 - 30 W. Oczywiście lepiej aby był zapas mocy - 100 W to nadmiar już. Sprawnego wzmaka o tej mocy raczej nie odkręcisz ponad połowę bo wyskoczą Ci głośniki z kolumn.
#4
Napisano 19.05.2008 - 11:43
No dobra, może i muszę zmienić priorytety ;-) W każdym razie ciągle chciałbym wzmak o konstrukcji dual-mono, może skupmy się na tym. Czy taki Pionek mógłby dorównać GainClone-owi?
#5
Napisano 19.05.2008 - 12:43
Rety, rety - to jest po prostu piękne! Ta prostota! Ciekawe, jak to to gra w ogóle.
http://audiosector.com/chassis_integrated.shtml
http://audiosector.com/chassis_integrated.shtml
#6
Napisano 19.05.2008 - 13:02
z tego co widzę takie bezkompromisowe urządzenia mają swoje zalety i ograniczenia. Posiadam taki prosty wzmak o bardzo krótkiej ścieżce zbudowany minimalistycznie na drogich i porządnie dobranych elementach - Drakulę. Jest bardzo przyjemny, ciepły o fantastycznej barwie. jest szybki. Ale nie posiada tak idealnej kontroli jak duże i rozbudowane wzmaki, Wszystkie wybrzmienia wygasza szybko, nic nie buczy. Nie ma jednak takiego rozciągniecia microdynamiki jak porządne rozbudowane konstrukcje. nie jest aż tak przejrzysty jak co niektóre drogie firmowe wzmaki. No ale włśnie - kwestia jeszcze punktu odniesienia. Własciwie to w wiekszości aspektów Drakula jest lepsza od dajmy na to takiego Denonka PMA 860 - tu wogóle nie ma nawet co porównywać. Niestety taki już Roksan caspian w pewnych aspektach jest sporo lepszy. Drakula ma za to trochę fajniej nasyconą średnice czy barwę. Takie konstrukcje nie do wszystkiego się nadają. brak pewnych układów wymaga starannego doboru pozostałej części toru - ale jak nam się to uda to możemy nie jednego kolegę z drogim firmowyk klockiem zawstydzić:)
#7
Napisano 19.05.2008 - 14:33
Sugeruję sprzęt sh:
ostatnio poszedł na alledrogo całkiem przyzwoity GC:
http://allegro.pl/item363327155_gainclone_lm3875.html
może coś z "vintage", np.:
Technics SU-8080
http://allegro.pl/item356419299_technics_su_8080_dwa_trafa.html
- już zakończona, ale trafiają się co jakiś czas
Yamaha A1000
http://cgi.ebay.com/...VQQcmdZViewItem
Yamaha A1020
http://cgi.ebay.pl/Y...5QQcmdZViewItem
Yamaha AX900
http://cgi.ebay.pl/Y...0QQcmdZViewItem
Marantz PM 84
http://www.quarter-a.netfirms.com/pm-84.htm
Możliwe, że w cenie ok 250-300 EURO da się je kupić.
Pozdrawiam
ostatnio poszedł na alledrogo całkiem przyzwoity GC:
http://allegro.pl/item363327155_gainclone_lm3875.html
może coś z "vintage", np.:
Technics SU-8080
http://allegro.pl/item356419299_technics_su_8080_dwa_trafa.html
- już zakończona, ale trafiają się co jakiś czas
Yamaha A1000
http://cgi.ebay.com/...VQQcmdZViewItem
Yamaha A1020
http://cgi.ebay.pl/Y...5QQcmdZViewItem
Yamaha AX900
http://cgi.ebay.pl/Y...0QQcmdZViewItem
Marantz PM 84
http://www.quarter-a.netfirms.com/pm-84.htm
Możliwe, że w cenie ok 250-300 EURO da się je kupić.
Pozdrawiam
#9
Napisano 19.05.2008 - 16:04
Niestety nie, ale powinny sprostać z nadwyżką Twoim wymaganiom, no i grają lepiej niż "wzmacniacze estradowe";)
#10
Napisano 19.05.2008 - 17:28
A może zbuduj Symasyma - prosty, łatwy i przyjemny; raczej nie da się spieprzyć ;)
Pozdrawiam
Pozdrawiam
#11
Napisano 19.05.2008 - 20:36
>mirfak
Tak się składa, że mam Symasyma, ale właśnie zakochałem się w klockach, które są popychane przez dwa trafa, stąd moje poszukiwania konstrukcji w dual mono. Wiem też, że pewnie możnaby przerobić tego symka na taki system, ale w mojej sytuacji za dużo byłoby z tym zachodu.
Tak się składa, że mam Symasyma, ale właśnie zakochałem się w klockach, które są popychane przez dwa trafa, stąd moje poszukiwania konstrukcji w dual mono. Wiem też, że pewnie możnaby przerobić tego symka na taki system, ale w mojej sytuacji za dużo byłoby z tym zachodu.
#13
Napisano 19.05.2008 - 22:35
może nie 2 ligi ale dwie szkoły brzmienia i przeznaczenie. Symek to zimny tranzystor. gain to czarowniś. Dla każdego coś miłego.
Dwa trafa tu raczej nic nie zmieniają. MOzna dać dwa mniejsze - ale to nie ma dużego znaczenia. Ostatnio miałem wzmak w domu który miał jedno za małe - jak dla wzmacniacza 40 Watowego chociaż sam był policzony na ok 120 Watt - ale śweitnie sobie dawał radę. Więcej tu zależy od samej konstrukcji wzmaka. Oczywiście powinna ona mieć "poparcie" z odpowiednim zasilaniu - ale ono aboslutnie nie będzie przesądzało o szybkości, głośności itd...
Priorytetem powinien być zawsze dźięk:)) Ostateczny efekt!
Dwa trafa tu raczej nic nie zmieniają. MOzna dać dwa mniejsze - ale to nie ma dużego znaczenia. Ostatnio miałem wzmak w domu który miał jedno za małe - jak dla wzmacniacza 40 Watowego chociaż sam był policzony na ok 120 Watt - ale śweitnie sobie dawał radę. Więcej tu zależy od samej konstrukcji wzmaka. Oczywiście powinna ona mieć "poparcie" z odpowiednim zasilaniu - ale ono aboslutnie nie będzie przesądzało o szybkości, głośności itd...
Priorytetem powinien być zawsze dźięk:)) Ostateczny efekt!
#14
Napisano 19.05.2008 - 23:03
Seba78, 19 Maj 2008, 10:55
>wzmak powinno się tak dobrać aby nie rozkręcac go raczej ponad połowę. Im dalej tym większe
>zniekształcenia
Przy tranzystorowych im dalej tym mniejsze zniekształcenia .... a dopiero kiedy jesteś niedaleko mocy maksymalnej następuje gwałtowny wzrost zniekształceń.
>wzmak powinno się tak dobrać aby nie rozkręcac go raczej ponad połowę. Im dalej tym większe
>zniekształcenia
Przy tranzystorowych im dalej tym mniejsze zniekształcenia .... a dopiero kiedy jesteś niedaleko mocy maksymalnej następuje gwałtowny wzrost zniekształceń.
Opcje tematu:
Strona 1 z 1







