Nikt nie pisał jeszcze w podobnej sprawie a temat uważam wart wielu postów. Chodzi mianowicie o wkładki gramofonowe które są dynamicznie i ze sporym basem grają z lampami.
Myślę że takie zestawienie jest w stanie zakasować dziwną modę na średnie wkładki podłączone pod tranzystory - czasem naprawdę zamiast słuchać detali ukrytych w nieprzebytych głębinach winylu chce się posłuchać poprostu melodyjnej muzyki bez efektu patelni, trzasków i niepotrzebnych szumów (no chyba że ktoś ma tylko płyty audiofilskie, najlepiej nowe i codziennie myte w profesionalnych myjkach.) Dlaczego 20 lat temu słuchano płyt w większej ciszy niż dziś i nikogo nie wykańczały dźwięki w stylu komara kastrata?
Audiostereo Magazyn
Zaloguj się na forum
Najnowsze tematy
- Nacisk igły
przez Goonie
dziś, 20:21 - max pobór mocy wzmacniacza a moc rms?
przez pinio12
dziś, 20:07 - dariusz964 jaki amplituner polecasz do 1300zł
przez cannabiscup
dziś, 19:54 - WYSZUKIWARKA
przez dariusz964
dziś, 19:25 - Amplituner Kina domowego do zestawu DENON sys-m330 Sub Pasywny
przez Leetwin
dziś, 18:10 - Unison Research S2K
przez Petroniusz
dziś, 18:05 - kolumny podst jak HD 600 + wzmak=2.5-3K
przez caralooh_pl
dziś, 17:41
Strona 1 z 1
dynamiczne wkładki gramofonowe do lampy?
#2
Napisano 07.12.2003 - 21:11
i może by tak w A) z przedziału cenowego dla ludu i w B) dla zatwardziałych audiofili :)
#3 Guest_Piotr__*
Napisano 10.12.2003 - 14:32
Widzę że jestem jedynym zainteresowanym tym tematem ;) Czy warto według was inwestować w jakieś super wkładki do gramofonu podłączonego pod przedwzmacniacz gramofonowy na lampie i lampowy wzmacniacz? Następuję wtedy wyczyszczenie dźwięku dzięki któremu nie słychać prawie trzasków i pyłków ale nie słychać też zbytnio tego wszystkiegio w czym płyta winylowa jest dobra. Myślę że we wkładce grającej z lampą główne znaczenie ma dynamika chyba że ktoś mnie wyprowadzi z błędu.
?
?
#4
Napisano 10.12.2003 - 17:55
Sluchalem ostatnio lampowego Pro-Jecta Tube Box, ale nie przezylem wstrzasu. Modyfikowany Qaudio model Reksio (czyli ten z uszami z radiatorow) byl wciaz lepszy. Natomiast chetnie posluchalbym jakiegos EAR. Ale zdrada - EAR wypuscil ostatnio nowy phonostage - tranzystorowy.
#5
Napisano 10.12.2003 - 20:40
Piotr! Gratuluję tematu. Osobiscie równiez rozgraniczam muzykalne a audiofilskie brzmienie. Podobnie jak Ty szukam wkładki do lampy, czyli dynamicznej z prawdziwym basem a nie z ledwo słyszalnymi szmerami. Audiofilskie to oznacza lekkie by słychac było muchy latające po studiu. Zatraca sie sens samej muzyki na rzecz szczegółów. Popada sie potem w chorobę zwaną wibrofilią akustiką, jest sie wiecznie niezadowolonym, wymienia sie to i owo bez ustanku. A co sie dzieje z muzyką? Wiekszosć audiofili (nie melomanów) wogle nie zna się na muzyce- maja drewniane ucho- słysza jedynie sprzęt.
#6
Napisano 10.12.2003 - 23:47
lepiej bym tego Zydelek nie ujął nawet w linku "o mnie
hmm... choć troszkę szczególików pod tranzystorkiem z proaczków raz na tydzień nie zaszkodzi ale i tak lepiej grają z lampą :)
hmm... choć troszkę szczególików pod tranzystorkiem z proaczków raz na tydzień nie zaszkodzi ale i tak lepiej grają z lampą :)
Opcje tematu:
Strona 1 z 1







