Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Fascynacje jazzowe - moje odkrycia


123 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   MarkN

  • Użytkownicy
  • 1356 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 08.10.2011 - 21:44

Wątek poświęcony naszym fascynacjom jazzowym i naszym odkryciom - tym najnowszym i tym z przed lat - w formie płyt,
koncertów, filmów, najciekawszych wydarzeń. Chciałbym, żeby równolegle obok znakomitego wątku "Nowości Jazzowe",
istniał wątek poświęcony min. pozycjom starszym, które z różnych powodów umknęły naszej uwadze, a są godne i warte
odnotowania lub przypomnienia. Rynek jazzowy jest tak ogromny, że ogarnięcie nawet połowy smakowitych kąsków jest
praktycznie niemożliwe. Odkrywanie perełek jazzowych sprawia nam przecież ogromną satysfakcję i dzielenie się nimi
na forum muzycznym uważam jak najbardziej za wskazane i pożyteczne. Stworzy to niezłą bazę tytułów, które gdzieś
tam sobie istnieją, lecz nie ujrzały jeszcze światła dziennego forum. Opisujmy nasze fascynacje, wpisujmy tytuły,
krótkie lub długie recenzje płyt, wrażenia z koncertów, gigów i wszystkich najciekawszych naszym zdaniem wydarzeń
jazzowych. Bardzo proszę o nie wpisywanie najnowszych pozycji jazzowych ukazujących się na rynku,
ponieważ są one zarezerwowane dla "Nowości Jazzowych" i tam jest ich miejsce.
__________________________________________________________________________________________________



Pierwszym moim przykładem jest płyta nagrana w 1992 roku i wydana w 1993 przez Blue Note - "Universal Language" -
Joe Lovano. Jest to moja dwunasta pozycja tego artysty, którą zupełnie przypadkowo kupiłem parę dni temu w sklepie
z używanymi płytami. Od kilku dni nie mogę się uwolnić od muzyki zawartej na tej płycie. Już od dawna płyty Joe
Lovano przyzwyczaiły mnie do solidnego znaku jakości, lecz ta pozycja jest wyjątkowa. Już sam tytuł mnie zaciekawił
i przyznaję, że "uniwersalny język" oddaje dokładnie atmosferę, klimat i charakter tych nagrań. Dziesięć kompozycji,
z których dziewięć jest autorstwa lidera plus jeden standard - "This Is Always". Każda kompozycja przedstawiona jest
w innej formie i w innej konfiguracji. "Universal Language" to przekrój zainteresowań, poszukiwań i dokonań Lovano
w tle jego muzycznej oraz personalnej historii. Na płycie mamy wszystko - od mainstreamu, tego tradycyjnego w formie
ballady, hard i post bopu, poprzez etno aż do free. Słychać echa i inspiracje Coltrane'm -("Sculpture"), Monk'iem -
("Josie & Rosie") oraz Ornette Coleman'em - ("Hypnosis"). Pikanterii dodaje sopranowy głos Judi Silvano (w życiu
prywatnym żona Joe Lovano), który został użyty w tym projekcie jako instrument, a nie regularny wokal. Pozostali
muzycy to honorowa gwardia jazzu. W podstawowej sekcji rytmicznej znakomity Jack DeJohnette i Charlie Haden. Piszę
w podstawowej, bo na płycie słuchamy aż trzech basistów - jest w kompozycji 5 i 10 Scott Lee oraz uczestniczący
w całym projekcie Steve Swallow na elektrycznym basie, którego gra, frazowanie i improwizacja to bardziej dzwięk
gitary elektrycznej, a nie basu. Za fortepianem usiadł słynny Kenny Werner - znany nie tylko jako znakomity pianista
i improwizator, ale również jako edukator i autor słynnej książki " Effortless Mastery". Pozostał jeszcze trębacz
Tim Hagans, który dzięki swojemu brzmieniu i kreatywności wniósł do tego projektu dużo blasku oraz przestrzeni,
wypełniając lukę pomiędzy dzwiękami instrumentów Lovano i sopranowym głosem Judi Silvano. Sam lider gra na tej płycie
na saksofonie tenorowym, sopranowym i altowym. Możemy go także usłyszeć na altowym klarnecie, gongach, instrumentach
perkusyjnych oraz na drewnianym flecie. Znakomita płyta, znakomite klimaty w różnych stylach i pozycja, którą jak
najbardziej trzeba się zainteresować. Jak dla mnie rewelacja, która umknęła mojej uwadze i która zainspirowała mnie
do założenia tego wątku.

Pozdr, M.

Dołączona grafika

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   dowoszek

  • Użytkownicy
  • 256 postów
  • Rejestracja: 26.06.2007

Napisano 09.10.2011 - 12:14

James Morrison, album Snappy Doo z 1990r.
Na poprawę humoru - recenzja w trzech słowach :)
Także dla ludzi nie słuchających na codzień jazzu, a może właśnie szczególnie dla nich, bo 'znawcy' pewnie będą kręcili nosem, że takie łatwe, mainstream i komercja i w ogóle :) I co z tego jak cały album aż kipi optymizmem :)

http://www.allmusic.com/album/snappy-doo-r144347
Jeden z utworów w całości:


#3 Użytkownik nie jest zalogowany   MarkN

  • Użytkownicy
  • 1356 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 12.10.2011 - 02:12

Dave Liebman - jeden z największych saksofonistów współczesnego jazzu, edukator, innowator i jak najbardzej filozof
jazzu. Jest on kojarzony jako jeden z najgłówniejszych i najważniejszych spadkobierców dorobku John'a Coltrane'a.
Zresztą sam niejednokrotnie w wielu wywiadach wspominał, że J.Coltrane miał największy wpływ zarówno na jego życie
muzyczne jak i duchowe oraz był jednym z powodów dla których zaczął grać muzykę w ogóle. Moje dwa następne odkrycia
to właśnie dwie nowe-stare płyty Dave'a Liebman'a. Pierwsza z roku 1996 wydana przez Double Time Records -
"Return of the Tenor - Standards" - ze znakomitą selekcją standardów zagraną w około mainstreamowej formie w tradycyjnym,
ale i zarazem nowoczesnym stylu z zaznaczonym charakterem wypowiedzi lidera, który po prostu wydobył z tych oklepanych
utworów nową jakość. Jego improwizacje na tej płycie idą w różnych kierunkach z free włącznie i razem z tradycyjną formą,
którą podąża reszta zespołu tworzy fascynujący kontrast i obraz przedstawiający oryginalne i znakomite połączenie
tradycji z modern jazzem. Płyta nagrana w składzie : Dave Liebman(saksofon tenorowy), Vic Juris(gitara), Tony Marino
(kontrabas), Jammey Haddad(perkusja), Phil Markowitz(piano).
Selekcja standardów - "All The Things You Are", "Bye Bye Blackbird", "Loverman", "Secret Love", "There Will Never Be
Another You", "Yesterdays", "No Greater Love", "Summertime", "All Of Me".

Nagranie - 5 styczeń 1996, Steve Davis Studio, Yonkers, NY / inż. Steve Davis
Mix - 7 styczeń 1996, Jamey D. Aebersold & Steve Davis
Mastering - 20 Bit, Jamey D. Aebersold
Wydanie - Double Time Records, 1996

Na następnej płycie, która u mnie się pojawiła razem z "Return of the Tenor", Dave Liebman sięgnął do korzeni
muzyki jazzowej i rockowej czyli do bluesa. Płyta z 2007 roku zatytułowana "Blues All Ways". Tym razem kwartet,
bez pianisty z repertuarem bluesowym zarówno w tradycyjnej klasycznej formie-("Elvis the Pelvis"), w modalnych
klimatach z odjazdami free-("Riz's Blues"), funkowych rytmach-("Compared to Who") i swingowych tematach Trane'a-
(Bessie's Blues). Piękny ukłon w stronę Mistrza JC w kompozycji "Down Time" i wcześniej wspomnianej "Rit's Blues"
Koniecznie muszę wspomnieć o mistycznym i ciemnym charakterze kompozycji szóstej - "64 Strings and a Reed",
która wprowadziła mnie w klimaty muzycznej abstrakcji, przestrzeni i ciszy - przepięknie płynąca muzyka,
znakomite impro oraz brzmienie gitary Vic'a Juris'a, świetne solo kontrabasu i cudowny głos sopranu lidera.
"Blues All Ways" w wykonaniu David Liebman Group jest płytą którą po prostu trzeba mieć i moim zdaniem jest to
następny materiał, który zaskakuje spontaniczną i piękną niebagatelną muzyką jazzową. Gorąca rekomendacja -
- zarówno pierwszej jak i drugiej płyty !!!


W nagraniu płyty udział wzięli :

David Liebman - tenor sax, soprano sax, wood flute
Vic Juris - guitar, electric guitar
Tony Marino - bass, electric bass, Stick bass
Marko Marchinko - drums, percussion

Nagranie - 5 kwiecień 2005, System II Studio, Brooklyn New York / inż. Jon Rosenberg
Mastering - inż. Katherine Miller
Wydanie - Omni Tone Records, 2007

Dołączona grafika Dołączona grafika

Pozdr, M.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   bart-azazel

  • Użytkownicy
  • 434 postów
  • Rejestracja: 19.02.2011

Napisano 13.10.2011 - 12:40

avishai cohen

nostalgia 77

Trombone Shorty

Anouar Brahem

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   zildjian

  • Użytkownicy
  • 6635 postów
  • Rejestracja: 20.09.2003

Napisano 19.10.2011 - 15:30

Mark N

Lovano pominę,bo mimo średnio ciągłego rozwoju ma i gorsze momenty.

Co do Liebmana - prócz starej płyty ECM z Abercrombiem i bodaj Walcottem nie wiedziałem kto zacz do 2003,kiedy to zagrał w Gdynia Bohema Jazz Club z Benitą (Erskine,Le,Benita),Kochanem i Coplandem.Nie wiedziałem dlaczego manager knajpy tak sie pocił przed występem Liebmana na dzwięk nazwiska.Króciutko po tym zrozumiałem.To była masakra,poziom adrenaliny bardzo wysoki,a że jeszcze wtedy podbijałem współczynniki wzrostu spożycia złocistego napoju....

Ba. Kilka lat temu odwiedził 3wieś ponownie.I jak podszedłem z nowymi płytami po autgografy nawet mnie poznał :-) Koncert był masakrą w ofc pozytywnym sensie. Ale ad rem:na składance Jazz Bar mam "Out of nowhere" sygnowane przez Liebmana,w tle chyba także Jurvis(uwaga jako solo-pitu,pitu),jak widać stały partner Liebmana.

Czy może pomógłbyś mi i podał tytuł całej płyty z tymkawałkiem? Dzięki.

Nb-szkoda że Bohema Jazz (Gdynia,Olsztyn)dawno już nic ciekawego nie zaprezentowała (a prócz Liebmana byli również faceci z 1szej ligi)a akustyka przednia.

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   MarkN

  • Użytkownicy
  • 1356 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 19.10.2011 - 17:50

Wyświetl postUżytkownik zildjian dnia 19.10.2011 - 15:30 napisał

na składance Jazz Bar mam "Out of nowhere" sygnowane przez Liebmana,w tle chyba także Jurvis(uwaga jako solo-pitu,pitu),jak widać stały partner Liebmana.

Czy może pomógłbyś mi i podał tytuł całej płyty z tymkawałkiem? Dzięki.

Standard ten widnieje na nagraniu z 1991 roku - "Classic Ballads", wydanej przez label "Candid".
Płyta nagrana w trio - Dave Liebman(soprano sax), Vic Juris(el & acoustic guitar), Steve Gilmore(bass).
Nie mam tej płyty i jej nie słyszałem. "Out of Nowhere" - muzykę napisał Johnny Green, a słowa
Edward Heyman. Kompozycja ta jest na 68 pozycji w rankingu standardów jazzowych - zaprezentowana
w kwietniu 1931 roku przez Bing'a Crosby'ego. Warto dodać, że Johnny Green i Edward Heyman byli
również autorami standardu "Body and Soul", który to zajmuje pierwszą pozycję w rankingu jazzowych
standardów. http://www.jazzstandards.com/compositions-0/outofnowhere
http://www.jazzstandards.com/compositions/index.htm

Dołączona grafika

Pozdr, M.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   MarkN

  • Użytkownicy
  • 1356 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 19.10.2011 - 21:12

"One Dark Night I Left My Silent House" - Marilyn Crispell / David Rothenberg

Marilyn Crispell - piano, soundboard, percussion
David Rothenberg - bass clarinet, clarinet

Nagranie & mix - 03 / 2008, Nevessa Production Studio, Woodstock, NY / inż. Chris Andersen
Mastering - MSM Studios, Monachium, Niemcy / inż. Christoph Stickel
Produkcja - Marilyn Crispell & David Rothenberg
Wydanie - ECM, 2010

Chociaż płytę posiadam już ponad rok w swojej kolekcji, to nigdy nie udało mi się do muzyki na niej zawartej dotrzeć
tak jak teraz. Słucham tych nagrań non stop od zeszłej niedzieli i nie mogę wyjść z podziwu dla sztuki improwizacji
w wykonaniu Marilyn Crispell i David'a Rothenberg'a. Jak dla mnie, jest to mistrzostwo świata !!! Słuchając tego
materiału mam wizje w postaci dzwięków, które jako małe i duże nutki opuszczają instrumenty, po czym się spotykają
i w uporządkowany albo chaotyczny sposób odchodzą w otchłań przestrzeni muzycznej - tak widzę sam dzwięk. Dodatkowo
mam wizje z obrazami w tle. Widzę nastrój ciemnej nocy, konwersację zwierząt, schizofreniczny lot ptaszka idioty np.
w kompozycji "Grosbeak", ale i również piękne kolory jesieni oraz ciszę, która jest obecna i przemawia do mnie min.
w "The Way of Pure Sound". Zresztą już sam początek w "Invocation" z fortepianowym klimatem ciemności i tajemniczości
rozbudza u mnie wyobraznię stonowanej i bardzo intymnej muzyki. Balansowanie dzwiękiem pomiędzy ciszą, w absolutnie
"kosmicznym" timingu i z wykreowaniem potężnej wielowymiarowej przestrzeni jest w tym projekcie na niespotykanym
poziomie, biorąc pod uwagę mnogość dzwięków i fakt, że płyta została nagrana tylko w duecie. Sama artykulacja i dialog
artystów w tym projekcie to następny powód do zachwytów nad tą wspaniałą improwizacją muzyczną, która w swojej wymowie
może być użyta jak najbardziej również i do filmu. Wszystko na tej płycie jest znakomite włączając w to okładkę. Nawet
tytuł płyty posiada według mnie rytm - One Dark Night / I Left / My Silent House - coś jakby kadencja, chociaż sam
nie wiem. Otwierając książeczkę dołączoną do płyty, możemy się przekonać jak idealnie projekt okładki i jej zawartość
pasuje i "współbrzmi" z muzyką tam zawartą. Dwie przedostatnie strony to pustka i przestrzeń ukazująca moim zdaniem
właśnie ciszę, która w tym projekcie razem z dzwiękiem instrumentów i wszechobecną przestrzenią kreuje ten muzyczny absolut.
Muzyka kontenplacji, ciszy i natchnienia - tak bym podsumował ten wyjątkowy moim zdaniem projekt. Bardzo się
cieszę z faktu odkrycia tej płyty na nowo, w jakże innej, prawie doskonałej dla mnie formie i jakości.
Dzieło skończone, prawdziwy Art !!! Bomba !!! Daję tej płycie najwyższą ocenę niezależnie w jakiej skali.

http://player.ecmrecords.com/crispell-rothenberg

Dołączona grafika

Pozdr, M.

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   MarkN

  • Użytkownicy
  • 1356 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 20.10.2011 - 00:27

Uwaga !!! To jest relacja na żywo !!! Właśnie słucham kompozycji "The Hawk And The Mouse". Proszę Państwa !!!
Odleciałem !!! Jestem w Kosmosie !!! Nie sądziłem, że muzyka tak może na mnie jeszcze zadziałać !!! Jest to ART
najwyższej próby. Przepraszam, ale muzyka z płyty "One Dark Night I Left My Slent House" działa na mnie w bardzo
emocjonalny sposób i odczułem potrzebę podzielenia się swoimi emocjami :) Już sam nie wiem.....może ja jestem
nienormalny ?

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   MarkN

  • Użytkownicy
  • 1356 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 20.10.2011 - 01:30

Koniec !!! Zagrały dzwięki "Ecocation" - optymistycznie i kolorowo - z dozą wesołości i uśmiechu :)
Piękna kolorowa i ciepła jesień, niczym "Indian Summer". Ta płyta sprawiła, że odkryłem nową jakość
w muzyce !!!

Pozdr, M.

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   MarkN

  • Użytkownicy
  • 1356 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 30.10.2011 - 09:01

Po moich ostatnich zachwytach nad muzyką Davida Liebmana miałem okazję wysłuchać i obejrzeć jego koncert na żywo.
Właśnie wróciłem z chicagowskiego Green Mill, który gościł tego wieczoru Dave'a Liebman'a i jego Quartet.
Znakomita muzyka, znakomity sound, kosmiczny poziom techniczny oraz bardzo wrażliwy, emocjonalny i intelektualny przekaz muzyczny.
Ostatnio jestem zafascynowany jego muzyką, a ten koncert tylko potwierdził i jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu,
że jest to artysta wyjątkowy. Wystąpili w składzie jak na płycie "Blues All Ways" czyli - David Liebman
na saksofonie tenorowym, sopranowym i drewnianym flecie, Vic Juris na gitarze elektryczej i klasycznej, M.Marchinko
na perkusji i instrumentach perkusyjnych oraz Tony Marino na kontrabasie i gitarze basowej. Grają w tym składzie już
dwadzieścia lat. Dojrzałość muzyczną słychać nawet wtedy jak się tylko patrzy na tych artystów, dosłownie bez muzyki,
a pierwsze dzwięki wprawiły mnie w stan hipnozy. Zagrali tradycyjnie trzy sety z repertuarem w różnym stylu - od jazzu
mainstreamowego, poprzez fusion, rock, klimaty brazylijskie aż do free. Bardzo ciekawa, odjechana wersja standardu
"Night in Tunisia" oraz na zakończenie prześwietna wersja "India" Johna Coltrane'a. Zresztą wszystko co zagrali było
genialne - od początku do końca. Bez wątpienia najlepszy koncert ostatnich lat w każdej kategorii. Mam nadzieję, że
ukaże się płyta z tego koncertu, bo to był po prostu ogień i dym. Rewelacja i absolutny top !!! Oczywiście kupiłem
dwie płytki, które były dostępne w barze - pierwsza to Dave Liebman Group Live "Ornette +" z 2010 roku, a druga to
Vic Juris Trio - "Listen Here" również z 2010 wydana przez SteepleChase.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   wojciech iwaszczukiewicz

  • Użytkownicy
  • 7612 postów
  • Rejestracja: 01.12.2006

Napisano 30.10.2011 - 10:53

Moją największą fascynacją ostatnich 10 lat jest nieodżałowany Fred Anderson.Mam jego wszystkie płyty,słyszałem go dwukrotnie na żywo ( w NYC i Poznaniu),poznałem go osobiście,a masze wspólne zdjęcie wisi na honorowym miejscu w moim pokoju odsłuchowym.

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   burza

  • Użytkownicy
  • 376 postów
  • Rejestracja: 24.11.2003

Napisano 30.10.2011 - 15:28

Wyświetl postUżytkownik MarkN dnia 20.10.2011 - 00:27 napisał

Uwaga !!! To jest relacja na żywo !!! Właśnie słucham kompozycji "The Hawk And The Mouse". Proszę Państwa !!!
Odleciałem !!! Jestem w Kosmosie !!! Nie sądziłem, że muzyka tak może na mnie jeszcze zadziałać !!! Jest to ART
najwyższej próby. Przepraszam, ale muzyka z płyty "One Dark Night I Left My Slent House" działa na mnie w bardzo
emocjonalny sposób i odczułem potrzebę podzielenia się swoimi emocjami :) Już sam nie wiem.....może ja jestem
nienormalny ?
Z radością muszę stwierdzić: Tak jesteś :)
Ja też i mam podobne odloty na Johnie Coltrane. Też go odkryłem niedawno. Nie wstydzę sie tego. Odlatuję, chociaz Ascension stanowi dla mnie zaporę, jak do tej pory.

Użytkownik burza edytował ten post 30.10.2011 - 15:29


#13 Użytkownik nie jest zalogowany   MarkN

  • Użytkownicy
  • 1356 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 30.10.2011 - 16:08

Wyświetl postUżytkownik burza dnia 30.10.2011 - 15:28 napisał

Z radością muszę stwierdzić: Tak jesteś :)

Dzięki :) Całe szczęście że istnieje jeszcze muzyka przy której odlatujemy w przestrzeń kosmiczną - niesamowite !!!
Wczoraj też miałem taki odlot, ale na żywo !!! Właśnie Dave Liebman jest dla mnie współczesnym JC - zdecydowanie !!
Postanowiłem zebrać całą dyskografię tego artysty, a Johna Coltrane'a już mam ponad sześćdziesiąt pozycji :)
W tym przypadku końca nie ma - ten człowiek był kosmitą. Wydawałoby się, że kazdy obecny saksofonista to tylko jego
klon - Coltrane powiedział już chyba wszystko.

Pozdr, M.

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   burza

  • Użytkownicy
  • 376 postów
  • Rejestracja: 24.11.2003

Napisano 30.10.2011 - 19:18

Tak kategorycznie chyba nie mozna stwierdzić. Bo co? Wywalić pozostałe płyty? Wszyscy inni to tylko papierowe tygrysy? Dla mnie tak nie jest bo sztuka nie ma kryteriów bezwzględnego ideału albo bezwzględnego gniotu. Muzykę odbieram emocjonalnie a to zawsze jest nieobiektywne. Dużo zależy od stanu mojej duszy. Z Coltrane'm to jest u mnie tak, że zatracam się zupełnie w jego świecie i odlatuję. Mam jeszcze parę takich odlotów przy słuchaniu innych dzieł. Sporo w tym jest King Crimson i Jarretta. Chociaż chyba tylko z Jarrettem wpadam po uszy. Każdy z nich kreuje swój świat dźwięków ale ja po wtopieniu się w niego podążam drogą wytyczoną przez meandry improwizacji. Oczywiście JC to tylko te późniejsze płyty jak Meditations, Interstellar Space czy Kulu Se Mama. Jarrett to wszystko grane jako free jazz w Trio jak Allways Let Me Go czy solo w Radiance. Żałuję, że nie doświadczam tej muzyki na żywo, czego Ci zazdroszę. Może kiedyś....Może Jarrett...

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   aventicum

  • Użytkownicy
  • 23 postów
  • Rejestracja: 16.02.2010

Napisano 30.10.2011 - 19:49

Panie Wojciechu , czy ma Pan jakieś bootlegi / ew. jakie ?/
Pozdrawiam Krzysztof Mozdzen

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   wojciech iwaszczukiewicz

  • Użytkownicy
  • 7612 postów
  • Rejestracja: 01.12.2006

Napisano 30.10.2011 - 20:08

aventicum

nie bootlegów nie mam.

MarkN

Czy bywałeś u Freda w klubie?

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   aventicum

  • Użytkownicy
  • 23 postów
  • Rejestracja: 16.02.2010

Napisano 30.10.2011 - 20:36

Odwiedzałem Velvet / stary i nowy / kilkanaście razy rocznie , poznałem Freda z 10 lat temu i rozmawiałem z Nim wielokrotnie / mam od niego bootleg z Brotzmannem ,Parkerem i Drakiem /. Zainteresowałem się Pana wpisem ze względu na posiadanie pełnej dyskografii -gratuluję / sam ma pewnie ze 30 tytulów i daleko mi do końca /.Pozdrawiam krzysztof mozdzen

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   MarkN

  • Użytkownicy
  • 1356 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 30.10.2011 - 21:10

Właśnie te odkrycia mnie najbardziej fascynują. Za każdym razem jak się trafi coś niezwykłego to odnoszę wrażenie
obcowania z absolutem. Myślałem, że już tak dużo znam i słyszałem, lecz co chwilę mi się trafia nowa przygoda
muzyczna i dochodzę do wniosku, że tak naprawdę to chyba znam tylko jakiś mały ułamek w zakresie jazzu i w ogóle
muzyki. W sumie całe szczęście, że świat muzyczny można praktycznie całe życie odkrywać, bo to jest chyba w tym
całym zgiełku najistotniejsze - przynajmniej tak mi się wydaje. Bardzo się również cieszę, że mieszkając w Wietrznym
Mieście mam możliwośc obcowania z wartościową muzyką na żywo praktycznie codziennie. Były takie tygodnie, że chodziłem
na gigi i koncerty codziennie i nigdy nie miałem wrażenia przesytu. Atmosfera klubów jazzowych, żywy dzwięk i cała
pochodna przeżyć z tym związana jest nie do zastąpienia. Oczywiście uwielbiam płyty i audio, ale porównanie do realnego
świata jazzowego oraz prawdziwych dzwięków mija się z celem. Jak już niejednokrotnie się wypowiadałem, są to zupełnie
inne przeżycia i dwa różne światy. Odnosząc się do Coltrane'a, to jednak powiedział on chyba wszystko, a echa jego
dokonań słychać w całym muzycznym świecie jazzowym, tak samo zresztą jak Parkera i Davisa. Są to trzy najważniejsze
osobistości jazzu i chyba co do tego nie ma wątpliwości - przynajmniej tak to rozumiem i odbieram. Jedno jest pewne -
czeka mnie na pewno wiele odkryć - tych płytowych i w realu - z czego się jak najbardziej cieszę i mam nadzieję, że
jeszcze dużo mam do nadrobienia. Byle zdrowie było :))

"W jazzie, jak w żadnej innej muzyce, jest owo wzniosłe uczucie swingu, które dodaje ci skrzydeł, i masz wrażenie,
jakbyś podrywał się do lotu, wyzwalając się od siły ciążenia" - Adam Makowicz

"Muzyka nie tylko daje nam ukojenie i dostarcza rozrywki. Jest czymś więcej. Można poznać człowieka po muzyce jakiej
słucha" - Paulo Coelho - "Czarownica z Portobello"

[...]jazz jest niby ptak, który odlatuje i powraca, przylatuje i przyfruwa, przeskakując bariery, kpiąc z kontroli
celnych [...] coś poza narodowym obyczajem, poza niewzruszonymi tradycjami, językiem i folklorem: chmura pozbawiona
granic , szpieg powietrza i wody, forma archeotypu, coś z przeszłości, coś z głębi, z dołu, coś, co godzi Meksykanów
i Norwegów, i Rosjan, i Hiszpanów, coś, co z powrotem włącza ich w ciemny, wspólny, dawno zapomniany ogień [...] mówi
im, że może były i inne drogi, i że ta, którą poszli, nie jest ani jedyna, ani najlepsza, albo, że może były i inne
drogi, i choć ta którą poszli, jest najlepsza, istniały łatwiejsze, którymi nie poszli, lub też poszli tylko kawałek [...]. Julio Cortazar - "Gra w klasy"

Pozdr, M.

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   MarkN

  • Użytkownicy
  • 1356 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 06.11.2011 - 18:19

Jakob Dinensen / Kurt Rosenwinkel - "Everything Will Be All Right"

Jakob Dinensen - tenor saxophone
Kurt Rosenwinkel - guitar
Anders Christensen - bass
Kresten Osgood - drums

Nagranie - sierpień 2002, Sun Studio, Kopenhaga / inż. Bjarne Hansen
Mix & Mastering - wrzesień 2002 / Bjarne Hansen
Producent - Jacob Dinensen
Wydanie - Stunt Records, 2003

Album roku - "Danish Music Award" 2003. Duński saksofonista Jakob Dinensen z Kurtem Rosenwinklem w odsłonie
"Contemporary Jazz". W sekcji - basista Anders Christensen znany m.in z projektów Tomasza Stańki i Paul'a Motian'a,
oraz Kresten Osgood - jeden z najbardziej kreatywnych perkusistów duńskiej sceny współczesnego-nowoczesnego jazzu.
Dziewięć kompozycji na płycie, w tym pięć autorstwa Dinensena oraz po jednej W.Shorter'a -(Limbo), Bill'a Evans'a -
- (Time Remembered), John'a Coltrane'a - (26/2) i Django Reinhardt'a - (Nuages). Muzyka na płycie nie przypomina
skandynawskiego przestrzennego grania tylko odwołuje się bardziej do nowojorskiego soundu w formach hard-bopowych
i jak najbardziej w klimatach współczesnego-nowoczesnego jazzu. Muzyka z wykopem, potężną dawką energii i znakomicie
zrealizowana. Następne odkrycie jazzowe w postaci płyty, która na pewno będzie częstym gościem w moim odtwarzaczu.

Dołączona grafika Dołączona grafika



Pozdr, M.

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   samotulinus

  • Użytkownicy
  • 324 postów
  • Rejestracja: 31.05.2011

Napisano 06.11.2011 - 18:50

Kilka miesięcy temu odkryłem dla siebie nagrania brazylijskiego saksofonisty Vitora Assisa Brasila. Nie myślcie sobie, że to wyłącznie bossa nova. Jego debiutancka płyta "Desenhos" z powodzeniem mogłaby stanowić jeden z flagowych tytułów Blue Note z połowy lat 60. Pobrzmiewają tu klimaty "Maiden Voyage", a niekiedy odzywa się nawet Coltrane. Oto dwie pierwsze ścieżki:



Jak dla mnie, prawdziwa sensacja!

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   JackJack

  • Użytkownicy
  • 26 postów
  • Rejestracja: 25.10.2011

Napisano 07.11.2011 - 14:00

Roy Hargrove Jakoś wcześniej niezauważony przeze mnie trębacz... a jest na czym ucho zawiesić.







Wyświetl postUżytkownik samotulinus dnia 06.11.2011 - 18:50 napisał

Kilka miesięcy temu odkryłem dla siebie nagrania brazylijskiego saksofonisty Vitora Assisa Brasila. Nie myślcie sobie, że to wyłącznie bossa nova

Nieezły jazzik.. a też nie znałem tej postaci. A jak dla mnie, to ze być wyłącznie bossanova ;)

#22 Użytkownik nie jest zalogowany   Jakew

  • Użytkownicy
  • 4451 postów
  • Rejestracja: 11.06.2005

Napisano 07.11.2011 - 14:53

Tristano



#23 Użytkownik nie jest zalogowany   Viagra

  • Użytkownicy
  • 99 postów
  • Rejestracja: 07.09.2011

Napisano 08.11.2011 - 23:10

A kto tutaj gra?


#24 Użytkownik nie jest zalogowany   MarkN

  • Użytkownicy
  • 1356 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 09.11.2011 - 01:21

The Cecil McBee Band - "Unspoken"

James Zollar - trumpet
Randall Connors - alto saxophone
David Berkman - piano
Cecil McBee - bass
Matt Wilson - drums

Nagranie - 20 pazdziernik 1996, Sound On Sound Studio, NYC / inż. Michael MacDonald.
Mastering - Foothill Digital Studio / inż. Michael MacDonald
Wydanie - Palmetto Records, 1996

Mainstream, straightahead jazz - brzmienie lat sześćdziesiątych i jak najbardziej nawiązanie do tamtego okresu.
Znakomita energetyczna muza z wykopem, genialne improwizacje, artykulacja i innowacyjny koncept muzyczny, który
łączy ze sobą najlepsze elementy tradycji, swingu i nowoczesnego współczesnego jazzu. Następne odkrycie płytowe
z fascynującą jazzową muzyką. Świetna płyta !!!

Dołączona grafika Dołączona grafika

Pozdr, M.

#25 Użytkownik nie jest zalogowany   karbidoczaszka

  • Użytkownicy
  • 906 postów
  • Rejestracja: 03.06.2005

Napisano 09.11.2011 - 11:01

Wyświetl postUżytkownik MarkN dnia 09.11.2011 - 01:21 napisał

The Cecil McBee Band - "Unspoken"

Cecil McBee zainteresował mnie już dawno, kiedy zapoznawałem się z płytą Zbigniewa Seiferta "Man of the Light".
Bardzo mi podpasowała jego płyta "Music from the Source" z 1977 roku (ENJA 3019).
There are only two kinds of music - good and bad.
- Duke Ellington -

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   MarkN

  • Użytkownicy
  • 1356 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 10.11.2011 - 23:55

Thomson Kneeland - "Mazurka For A Modern Man"

Thomson Kneeland - acoustic bass
Take Toriyama - drums, percussion
Nute Radley - guitar
David Smith - trumpet
Loren Stillman - alto saxophone (1,4,6,9)

W kompozycji 5 - "Moja Tęsknota (For Deborah Zelazny)" gościnnie wystąpili:

Jerry Sabatini - trumpet
Evan Harian - accordion
Eric Bindman - violin, viola
Mike Connors - drums

Nagranie - 29 kwiecień i 6 maj 2007 / inż. Warren Amerman
Mix - Thomson Kneeland, Warren Amerman
Mastering - Warren Amerman

Wydanie - Weltschmerz Records, 2010

Nowojorska ekipa muzyków w bardzo różnorodnym tematycznie projekcie. Słychać klimaty i dżwięki muzyki kletzmerskiej w
"Ashlayah", słychać Indie w "Dithyramb" i polskie klimaty w "Moja Tęsknota". Bardzo oryginalny projekt, który oscyluje
pomiędzy modern jazzem i muzyką z okolic progresywnego rocka. Można się doszukać podobieństw do muzyki Rosenwinkel'a,
Joshua'y Redman'a jak i ostatniego projektu James Farm. Znakomity, smutny i melancholijny dzwięk trąbki w wykonaniu
David'a Smith'a i przestrzenny ton gitary Nate Radley'a w tytułowym "Mazurka For A Modern Man". Smaków do hinduskich
klimatów w "Dithyramb" dodaje brzmienie altowego saksofonu Toren'a Stillman'a, niczym Rudresh Mahanthappa w projekcie
"Apex". W polskiej piosence ludowej "Moja Tęsknota" dodatkowo usłyszymy akordeon, skrzypce i altówkę,
a całości przewodzi smutny głos trąbki, tym razem w wykonaniu Jerry'ego Sabatini - nie wiem dlaczego, ale "Moja Tęsknota" w tej
aranżacji bardziej przypomina mi i wyzwala w wyobrażni wioskę sycylijską niż polskie klimaty - takie mam skojarzenia :)
Koniecznie trzeba wspomnieć o kompozycji "Rhapsody", poświęconej perkusiście zespołu - Take Toriyama, który w kilka
tygodni po tym nagraniu odebrał sobie życie. Zresztą cała płyta jest jakby hołdem skierowanym w stronę Toriyamy i jego
twórczości, który był też wielkim przyjacielem Thomson'a Kneeland'a. "Rhapsody" jest przepiękną opowieścią wyrażającą
ból, smutek i tęsknotę za nieobecnym przyjacielem, który jeszcze nie tak dawno towarzyszył i współuczestniczył w tym
wyjątkowym projekcie. Znakomita muzyka, znakomita realizacja (bardzo up-front) i płyta jak najbardziej godna polecenia.
Rekomendacja !!!

Dołączona grafika

Pozdr, M.

#27 Użytkownik nie jest zalogowany   wojciech iwaszczukiewicz

  • Użytkownicy
  • 7612 postów
  • Rejestracja: 01.12.2006

Napisano 11.11.2011 - 13:54

Dla mnie odkryciem ostatnich 3-4 lat jest amerykański pianista o hinduskich korzeniach Vijay Iyer.Polecam jego nagrania solowe i w zespole dla PI Records i ACT.

#28 Użytkownik nie jest zalogowany   broy

  • Użytkownicy
  • 8073 postów
  • Rejestracja: 13.10.2003

Napisano 11.11.2011 - 17:59

Bardzo promowany these days, jak wcześniej Dennis Gonzalez i kilku innych (świetnych skądinąd muzyków). A ja niespecjalnie lubię p r o m o w a n y c h w danym czasie muzyków, zraziłem się bardzo po epizodzie z leszkiem od pomidora w paszczy na przykład.

Bardzo przepraszam wrażliwych Formumowiczów za off-top. Vijay jest świetny.

#29 Użytkownik nie jest zalogowany   wojciech iwaszczukiewicz

  • Użytkownicy
  • 7612 postów
  • Rejestracja: 01.12.2006

Napisano 11.11.2011 - 18:10

broy

Dennis będzie niedługo w Warszawie.

#30 Użytkownik nie jest zalogowany   broy

  • Użytkownicy
  • 8073 postów
  • Rejestracja: 13.10.2003

Napisano 11.11.2011 - 18:58

Wiem - będziesz?




Zobacz też Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post
Ikona Najciekawsze wznowienia jazzowe. Muzyka wojciech iwaszczukiewicz 
  • 3 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona Szukam płyty Pino Vittorio Muzyka qubix 
  • 0 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona płyty sacd nie moge odtworzyc PC Audio dariusz964 
  • 14 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona Załączniki Płyty gramofonowe znowu będą tłoczone w Polce. Analog pingwing 
  • 14 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona płyty DVD AUDIO Kino domowe shrek 
  • 27 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń


Audiostereo Magazyn

Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu

Brak nadchodzących wydarzeń