Dobrze sie sklada bo wlasnie obejrzalem Lot nad kukulczym Gniazdem. Tez mnie bardzo bardzo bardzo poruszyl. Idealnie ukazujacy bezsensowne, krzywdzace metody w szpitalach psychiatrycznych z lat 60.
to z genialnej recenzji na filmwebie.
http://www.filmweb.pl/user/marlon/reviews/If+I+were+a+madman%2C+jaba+dibi-dibi-dam...-2066
To film o walce. Główny bohater, Randy Patrick McMurphy, zostaje zamknięty w szpitalu psychiatrycznym jako "osoba aspołeczna". Rzeczywiście, jest przestępcą - nie chciał jednak dać się zamknąć w więzieniu, toteż zasymulował chorobę psychiczną. W szpitalu czeka go spotkanie z całą "menażerią" typów zaburzeń - jest wśród nich wielki Indianin, zapewne autystyczny niemowa, jest cała gama zboczeńców i dewiantów. Jest też personel - z sadystyczną siostrą Ratched na czele. I zaczyna się walka - która stopniowo, z dziecinnej, sztubackiej błazenady staje się wojną o najwyższe wartości. McMurphy w naszych oczach "awansuje" do poziomu rzecznika inności, ułomności - i przez to rzecznika wszystkich wartości indywidualistycznych, twórczych, niebanalnych. On jako jedyny traktuje chorych jak normalnych ludzi. Czyli tak naprawdę jest w stanie przyjąć ludzkość taką, jaką jest...
Wielu z was ogladalo i jest tez duzo osob co nie ogladali. wiec ci co nie ogladaji niech obejrza, bo warto.
Użytkownik k0pytk0 edytował ten post 07.12.2011 - 01:15