Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Francja elegancja


  • Nie możesz odpowiedzieć
14 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Audio-Video

  • Branża
  • 8 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 13.02.2009 - 10:09

Francuska Micromega znów pojawia się na łamach Audio Video po kilki latach nieobecności. Odtwarzacz CD30 i wzmacniacz IA180 stanowią dziś najbardziej rozbudowany system w ofercie tego producenta.

Z wielką satysfakcją dowiedziałem się o odrodzeniu Micromegi. Ta francuska firma zniknęła z rynku kilka lat temu, przezimowała modę na kino domowe, a teraz wraca, akurat kiedy zaczyna się kryzys. Powrót na rynek był możliwy dzięki zastrzykowi kapitału, jaki wniosła spółka Audis, która przejęła markę. Zmiana  właściciela nie oznacza jednak  kompletnej zmiany koncepcji urządzeń ani przyklejania metki Micromegi do byle czego. Nad projektami nowej serii pracował założyciel Micromegi – Daniel Shaer.

Wiele osób kojarzy Micromegę z bardzo udanymi urządzeniami z serii Stage. Ta seria, która zdobyła uznanie nie tylko dzięki bardzo wyrafinowanemu brzmieniu, ale też dzięki nowatorskiej koncepcji budowania oferty. Kupując najtańszy odtwarzacz lub wzmacniacz, można było po jakimś czasie dokonać modyfikacji i przez wymianę wewnętrznych modułów stać się właścicielem wyższego urządzenia w serii. Ponieważ nazwa modelu (cyfra od 1 do 6) pojawiała się na czerwonym wyświetlaczu, zmodyfikowane urządzenie niczym nie różniło się od tego, które wychodziło z fabryki już jako bardziej zaawansowana wersja. Micromega była też jedną z pierwszych firm proponujących odtwarzacz typu top-loadera i jedną z pierwszych, która podjęła próbę zaoferowania niedrogiego, ale pełnego systemu pod nazwą Minium.

Dlaczego Micromega zniknęła z rynku? Mówi się, że po części wynikało to z problemów z awaryjnością urządzeń. To prawda, że starsze Micromegi często się psuły – w odtwarzaczach padała mechanika Philipsa, pojawiały się też problemy z tzw. softem. To ryzyko, z którym musi się liczyć każdy producent oferujący nowatorskie i oryginalne rozwiązania. Aby nie popełnić tego samego błędu, premiera nowej serii była przez pewien czas odwlekana. Producent musiał się upewnić, że tym razem nie będzie już problemów z awaryjnością. Urządzenia były ponoć torturowane przez wiele tygodni, przy różnych temperaturach i stopniach wilgotności.

Klasyczna oferta
Podstawowy trzon oferty to 3 odtwarzacze i 3 wzmacniacze. Do tego producent przewidział wzmacniacz dzielony (do wyboru 2 końcówki mocy, z czego mocniejsza dysponuje mocą 400 W na kanał przy 4 omach), tuner i procesor wielokanałowy, który będzie miał swą premierę w pierwszym kwartale tego roku. Jest też perełka, w postaci 85 kilogramowego gramofonu, w cenie 13 000 euro (bez ramienia i bez wkładki). Oferta jest więc dość typowa dla specjalistycznego producenta skupiającego swe wysiłki na sprzęcie dwukanałowym. Do testu wybraliśmy najbardziej zaawansowany system składający się z odtwarzacza CD30 i integry IA180. To w nich znajdziemy najciekawsze rozwiązania, jakie przygotował francuski producent.

Odtwarzacz CD30
Pod względem wzorniczym nowa seria bardzo przypomina urządzenia z serii Minium. Podobne są niebieskie wyświetlacze i ułożenie przycisków funkcyjnych na przedniej ściance. Jednak już w pierwszej chwili widać, że CD30 wykonano z większą dbałością o detale. Przednia ścianka to pięknie szczotkowane aluminium, przyciski są metalowe i miękkie w dotyku, widać dużą precyzję wykonania, obcą starszym urządzeniom. Znakomite wrażenie robi cieniutka szuflada, szczególnie dopóki jej nie wysuniemy. Osobiście spodziewałem się metalowej tacki, jak w odtwarzaczach Yamahy albo Marka Levinsona, tymczasem aluminiowy jest tylko element widoczny od frontu, a reszta – już plastikowa. Ale to jedyny powód do narzekań. Obudowy wyglądają świetnie, m.in. dlatego, że wierzchnia i boczne płyty też są szlifowane. Obsługa może nie jest wyjątkowo intuicyjna, bo musiałem sprawdzać niemal za każdym razem napisy na przedniej ściance, ale po jakimś czasie na pewno bym się nauczył obsługi bezwzrokowej. Co ciekawe, odtwarzacz ma kilka funkcji, jakich próżno szukać w produktach konkurencji. Można np. ustawić prędkość otwierania szuflady (3 regulacje do wyboru). Napisy na wyświetlaczu da się ustawić w dwóch językach (francuski, angielski). Można też wyłączyć wyjście cyfrowe. Do tego potrzebne jest jednak sięgnięcie do instrukcji obsługi, ale takich ustawień dokonuje się raz na jakiś czas. Możliwe jest też wygaszenie wyświetlacza. Wówczas widoczna będzie jedynie mała niebieska kropka sygnalizująca działanie urządzenia. Rozwiązania zastosowane w CD30 z pewnością są nieszablonowe i godne opisania.

W zasilaczu użyto dwóch transformatorów – R-Core dla sekcji cyfrowej, obsługi mechaniki i wyświetlacza oraz osobnego transformatora dla sekcji analogowej. Zamiast coraz częściej stosowanych napędów CD-ROM zastosowano mechanikę z odtwarzacza DVD. Taki wybór uzasadniono wysoką niezawodnością czytników DVD, produkowanych przecież w bardzo dużych ilościach. Upsampling sygnału cyfrowego zrealizowano w sposób nietypowy, bo wybrano częstotliwość 132,3 kHz, czyli potrójną wartość częstotliwości próbkowania płyt CD. O zaletach takiego rozwiązania można przeczytać w dokumentacji technicznej odtwarzacza dostępnej na stronie internetowej producenta. Sekcję cyfrowo-analogową wykonano w oparciu o kość AD1853 Analog Devices. Układy wyjściowe zrealizowano z użyciem wzmacniaczy operacyjnych OPA604.

Wzmacniacz IA 180
Podobnie jak odtwarzacz, wzmacniacz dysponuje kilkoma oryginalnymi ciekawostkami funkcjonalnymi. Pierwszą widać już na pierwszy rzut oka – to gniazdo  minijack na ściance czołowej, pozwalające podłączyć przenośny odtwarzacz MP3. Tuż obok znalazło się wyjście słuchawkowe, niestety miniaturowe, ale można  przecież skorzystać z przejściówki. Poziom wyjścia na  słuchawkach ma osobną regulację w skali od 1 do 15. Zagłębiając się w szczegóły instrukcji, dowiemy się, jak regulować balans (należy przytrzymać przycisk Mute przez 2 sekundy), wyłączać sekcję przedwzmocnienia, by wzmacniacz pracował jak końcówka mocy (przytrzymanie przycisku Monitor), a nawet nazwać poszczególne wejścia bądź wykasować te, z których nie korzystamy. Mamy nawet możliwość podłączenia systemu głośnikowego 2.1 ze specyficznym wyjściem dla subwoofera. Na co dzień obędziemy się jednak bez instrukcji. Do wzmacniacza dołączany jest pilot zdalnego sterowania, taki sam jak niegdyś. To stary sterownik Philipsa, z mnóstwem przycisków, może niezbyt ergonomiczny, ale mam do niego pewien sentyment.

Znakomite wykonanie widać także na tylnej ściance. Dwa rzędy gniazd RCA rozmieszczono z zegarmistrzowską precyzją, a gniazda głośnikowe to złocone trzpienie w przezroczystym plastiku. Można skorzystać z bananów i gołego kabla, ale widełki już nie wejdą.
Podobnie jak odtwarzacz, wzmacniacz wyposażono w dwa transformatory zasilające. Pierwszy, typu R-Core, zasila sekcję przedwzmocnienia, drugi, toroidalny, dedykowany jest końcówce mocy. Transformatory R-Core według producenta idealnie sprawdzają się, gdy zapotrzebowanie na prąd jest niewielkie, a istotna jest izolacja układów od zewnętrznych zakłóceń, jakie zanieczyszczają sieć elektryczną. Transformatory toroidalne lepiej sprawdzają się, gdy zapotrzebowanie na prąd jest zmienne. Źródła przełączane są przekaźnikami sterowanymi układem A6841, natomiast poziom wzmocnienia sterowany jest kością CS3310 firmy Cirrus Logic. Wysoka moc wyjściowa wzmacniacza (180 W na kanał przy obciążeniu 4 omów) jest możliwa dzięki zastosowaniu w końcówce mocy modułów pracujących w klasie D. Skorzystano z podzespołów Ucd 180-ST firmy Hypex Electronics, specjalizującej się w produkcji wzmacniaczy impulsowych już od 1996 roku. Sprawność układu wynosi 90%, dlatego wydzielanie ciepła jest w praktyce minimalne. Mimo to moduły przymocowano do niewielkiego aluminiowego radiatora. Rezerwę prądową stanowią 4 kondensatory elektrolityczne, każdy o pojemności 6800 µF.

Dystrybutor: Nautilus www.nautilus.net
Ceny: CD30 - 4990 zł
IA 180 - 4990 zł

Dane techniczne:
Odtwarzacz CD30
Stosunek sygnał/szum:

Załączone pliki



#2 Użytkownik nie jest zalogowany   wasylak

  • Użytkownicy
  • 918 postów
  • Rejestracja: 30.08.2005

Napisano 13.02.2009 - 13:47

Micromega zawsze mi sie podobała. It's good to have them back!

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   DawidM

  • Użytkownicy
  • 5445 postów
  • Rejestracja: 11.10.2007

Napisano 13.02.2009 - 14:07

Mnie ta firma intryguję i tak sobie nawet rozumuję że francuski sprzęt z francuskimi kolumnami..to pewnie musi razem ze sobą dobrze grać. Trzeba się będzie o tym przekonać i pójść na jakiś odsłuch.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   josef

  • Użytkownicy
  • 4060 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 14.02.2009 - 00:26

oby tylko CD nie grymasił tak jak kiedyś Stage ;)

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   jajcasz77

  • Użytkownicy
  • 481 postów
  • Rejestracja: 04.06.2008

Napisano 14.02.2009 - 14:07

ciekawe czy sa jakies wyjscia i ile

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Basill

  • Użytkownicy
  • 333 postów
  • Rejestracja: 16.02.2007

Napisano 14.02.2009 - 17:10

Tak i ten standardowy napis No Disc ;).

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   depawelo

  • Użytkownicy
  • 563 postów
  • Rejestracja: 07.06.2007

Napisano 20.02.2009 - 20:41

Basill, 14 Lut 2009, 17:10

>Tak i ten standardowy napis No Disc ;).


Dokładnie - tak jest napisane jak się napęd p....

;-)

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   turek

  • Użytkownicy
  • 270 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 24.02.2009 - 14:09

Miałem do niedawna Micromegę Stage 6 a wcześniej Stage 5 i nie grymasił.Miło wspominam, ale rozmawiałem z jednym z byłych użytkowników modelu 5, to narzekał.Wiem jednak, że włączał urządzenie przed odsłuchem i wyłączał po.A powinno się ten odtwarzacz trzymać stale pod prądem.I gość mówił, że miał trudności z odpaleniem sprzętu.A nie chcę nawet myśleć jak brzmiał taki zimny odtwarzacz.Może ta nowa seria nie będzie wzbudzać tyle kontrowersji.

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Aethelred

  • Użytkownicy
  • 188 postów
  • Rejestracja: 12.11.2005

Napisano 25.02.2009 - 10:47

Ja nadal mam Micromege Stage 5 rok prod 1998 ( chyba) zadnych problemow, zawsze pod pradem, czyszczenie elementow odczytu raz na rok, extra maty bitumiczne w srodku i na napedzie w moim przypadku uspokoily troche dzwiek, co mi bardziej odpowiada. Wylaczana tylko na wakacje albo dluzsze wyjazdy. Jedyny problem to "grymasi" jak sie ja wylacza za kazdym razem, po wlaczeniu czasem 2 razy restart ale potem juz no problem. Dziekowo uwazam ze ten nieco leciwy klocek jest baaardzo przyzwoity. Dopiero moj moj nowy Raysonic sprawil, ze Micromega stoi w nieuzywana. Chyba pojdzie pod mlotek albo zostawie jako sprzet do sypialni - z niskoomowymi i skutecznymi sluchawkami "dziurka" sluchawkowa gra przyzwoicie.
Ciekawe jak graja te nowe Micromegi i jaki pulap cenowy oraz mechanika w srodku

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   barni

  • Użytkownicy
  • 2021 postów
  • Rejestracja: 08.09.2003

Napisano 20.01.2010 - 21:16

"Dwa rzędy gniazd RCA rozmieszczono z zegarmistrzowską precyzją"

A gniazdo sieciowe aby rowniez zegarmistrzowsko prosto siedzi ?:)

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Audio_Newby

  • Użytkownicy
  • 247 postów
  • Rejestracja: 13.11.2010

Napisano 29.04.2012 - 11:03

Mam IA 100 i CD 20 - już od jakiegoś czasu. Gra to z Audio Physic Sitara. Bardzo dobra stereofonia. Brak nadmiaru basu oraz szpilek w wysokich tonach. Piękna średnica. Dla mnie dużą zaletą jest to, że Micromega jest Made in France a nie China. Do pudełka dorzucają bajerki w stylu bawełniane białe rękawiczki do dotykania sprzętu z szacunkiem ;) Kable zasilające a nawet komplet baterii do pilota ;) Baterie są Fabrique en Pologne ;P Zero chińszczyzny :)
Pasjonat muzyki i Audio. Aktualny sprzęt średnio budżetowy: Audio Physic Sitara, Integra Micromega IA 100, CD 20 Micromega, Tuner CA 650. Całość łączona IC Audioquest King Cobra i kablami głośnikowymi Chord Odyssey 2 (Tuner ma IC CA Pacific). Sieciówki Rogoz Audio.

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   pilan

  • Użytkownicy
  • 72 postów
  • Rejestracja: 06.04.2011

Napisano 13.11.2013 - 18:18

Miałem przez jakis czas zestaw "Minium" - CD i wzmak.

Sprzedałem go przy pierwszej okazji, gdy znalazł się kupiec. Jakoś nie odpowiadała mi ta filozofia dźwięku - odchudzony beznamiętny - po prostu "minium"
Do tego szuflada CD otwierała się z okropnym zgrzytem, jak stara szafa.
Laser Philipsa taki sobie, musiałem wymienić po pół roku bo się "rozkalibrował", cokolwiek to znaczyło...
Przez jakis czas, napaliłem się pod wpływej prasy audio, na wymianę na Stage, ale posłuchawszy w sklepie przeszła mi chęć.
Może nowa seria bedzie ciekawsza dźwiękowo, ale wzornictwo, jak widzę na zdjęciu  zostało.
Cena też pewnie nielicha...

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   karolol

  • Użytkownicy
  • 45 postów
  • Rejestracja: 30.11.2013

Napisano 29.12.2013 - 19:50

Jeśli chodzi o dźwięk jestem ciekawy, wygląd mnie nigdy jakoś nie cieszył, cena tym bardziej, hmm...

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Magda500

  • Użytkownicy
  • 2 postów
  • Rejestracja: 21.05.2014

Napisano 21.05.2014 - 11:36

świetny sprzęt :)




http://themeforest.net/user/Michal25

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Joanna_60174

  • Użytkownicy
  • 3 postów
  • Rejestracja: 03.12.2015

Napisano 03.12.2015 - 15:50

No ale cena niezbyt pociąga;)





Użytkownicy przeglądający to forum: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Audiostereo Magazyn

 
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj