Użytkownik arturp dnia 01.03.2012 - 23:55 napisał
zmianę na plus czy minus ?
Bardzo wyraźnie na plus w wersji z filtrami "przeciwwzbudzeniowymi".
Przez kilka lat pisałem o tym,że nie mogę dojść z moimi GC do ładu, dźwięk po jakimś czasie od złożenia stawał się wręcz nieznośny, kompletnie płaski, bez lokalizacji źródeł, tak jakby wszystko było razem wymieszane. Trudno to nawet nazwać stereo. Każda miniwieża za kilka stówek grała lepiej.
Po wielu zabiegach, a robiłem już chyba wszystko wmontowałem filtry na wejściu i wyjściu - tak jak jest to na schemacie końcówki na LM3886 z AVT. Jeśli chodzi o różnorodność barw, to nic się nie zmieniło, ale za to przestrzeń otworzyła się i teraz jest jak ocean. Poprawiła sie też trochę ilośc szczegółów i jakość wysokich tonów, ale nadal nie jest idealnie- są zbyt piaszczyste. GC nadal brzmi bardzo chłodno, czy jak kto woli ciemno, znacząco ociepla się przy zwiększaniu pojemności na weściu( nawet do rzędu kilku nF), ale niestety kosztem niskich tonów i spłaszczenia dżwięku .Pozostałem więc przy 250pF.
Zastanawiam się, co może być przyczyną wzbudzania sie po stronie wejścia? Jakość Interconnecta? -fakt,że mam zwykły kabelek za 5 zł :-), ale robiłem tez krótkie przewody z kabelka mikrofonowego dwie żyły z ekranem połączonym po jednej tylko stronie i nic sie nie zmieniało. Może jakieś interferencje między ścieżkami na płytce? - ale z drugiej strony mój inny GC w wersji P2P tez tak robi. No to może bliskie sąsiedztwo przewodów sygnałowych z wyjściowymi? Nie mam pojęcia, może ktos wie?
Wolałbym, aby GC się nie wzbudzało i grało bez żadnych filtrów, bo podejrzewam,że w niektórych aspektach mogó pogarszać dźwięk, ale też nie wiem, jak te wzbudzenia wyeliminować.
Tak, czy inaczej, jesli ktoś ma problemy takie jak ja wcześniej, to proponuję sprawdzić te filterki i odezwać się, jaki jest efekt. U mnie jest bardzo na +.
Pozdro!