Autor: antos Data dodania: 19.04.2005 21:13 | Jakość/cena:
| Ocena ogólna:
|
|
| Plusy: |
Świetny bas i średnica a także detaliczne i nie męczące wysokie tony.
Mozliwość modyfikacji Clona poprzez zastosowanie róznych kondensatorów i części które mają istotny wpływ na dzwięk. |
| Minusy: |
Konieczność składania kitu bądz szukanie fachowca ( w moim przypadku ). choc dla niektórych jest to +. Za te pieniądze żadnych minusów nie widzę.
Nie ma na rynku czegoś co zagrałoby lepiej za te a nawet większe pieniądze. |
| Twoja opinia: |
Ze wzgledu na ograniczony budżet nie mogłem sobie pozwolić na kupno wzmacniacza który spełnił by moje oczekiwania odnosnie dynamiki , naturalnosci przekazu i który choćby zblizył się do urządzeń podziwianych kiedyś na wystawach sprzętu.
Pierwszy raz posłuchałem Gain Clona na swoich kitAkustyk, Clona przywiezionego przez kolegę z forum ,wraz z tuningowanym Marantzem. Tego dnia zmieniłem całkowicie zdanie o tym "że dobry sprzet Hi-FI musi być drogi".
Otóż ten niepozornie wyglądający wzmacniacz zagrał z taką potęgą i basem że szczęka mi opadła. Czystość wysokich tonów, błyszcząca blacha talerzy perkusyjnych, energia i głębia to tylko kilka pozytywnych wrażeń z odsłuchów, poprostu siedzielismy i słuchalismy kolejnych płyt z coraz wiekszym zaciekawieniem.
Mój clon jest zrobiony jako końcówka mocy dual-mono czyli dwa monobloki , mozna uzyć przedwzmacniacza aktywnego , zwykłego potencjometru lub CD z regulowanym wyjsciem.
W tej chwili korzystam z preampa NAD`a C 340, moge też uzywać tylko potencjometru.
Od czasu kiedy Clon zagrał u mnie poraz pierwszy , gościłem u siebie dwóch prawdziwych z krwi i kości audiofilów a także "niezrzeszonych" i zawsze kończyło się na wielogodzinnych odsłuchach, trudno przestać słuchać kiedy muzyka staje się bardzo wciągająca kiedy wydawałoby się, że bardzo dobrze znane płyty nagle brzmią inaczej i słychać szczegóły które wcześniej gdzieś umykały..
Oczywiście jesli podłączymy GC do kiepskiego żródła czy kolumn poprawa będzie mniejsza czy słabiej słyszalna ( mój dotychczasowy CA 500 SE poszedł w odstawkę) jego miejsce zajał Marantz CD-50 po sporych i udanych modyfikacjach - gra o kilka klas lepiej.
Jedno jest pewne GC odda to co dostanie, czyli jesli sygnał z CD jest wysokiej klasy to taki też bedzie słyszalny w głosnikach, jesli jest kiepski to taki usłyszycie.
Gorąco polecam Clona zwłaszcza audiofilom nie dysponujacym wielką suma pieniędzy a którym zalezy na wzmacniaczu zdolnym ich oczarować sposobem prezentacji. Krąża opinie że CG jest w stanie zdeklasować wiele konstrukcji kosztujacych po kilka i kilkanascie tysięcy zł. Podpisuję się pod tym obiema rękami. W kazdym razie ja jestem nim oczarowany:-) |
| Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: |
od 1 miesiąca do roku |
| Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: |
Przesyłka od Petera |
| Ile zapłaciłeś/aś?: |
ok 80$ |
| Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: |
Wysterował wcale nie najłatwiejsze ScanSpeaki |
| Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: |
Vincent- 2 modele, Sv 233 i 236, Nad C-340, 350, Exposure XX, |
| Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: |
Kit Akustyk 9900/8545K/ modyfikowany. Marantz CD-50 modyfikowany/ Kable DIY |