I stąd pochodzi właśnie słowo "adapter". Pierwotnie "adapter" to była dodatkowa głowica do gramofonu akustycznego, umożliwiająca odsłuch na drodze elektrycznej. I pierwotnie były to przetworniki magnetoelektryczne, ewentualnie elektromagnetyczne. Potem pozostały już tylko gramofony elektryczne, a nazwa "adapter" została (najpierw jako określenie przetwornika, a potem całego odtwarzacza).
Czyli tak naprawdę, era przetwornika piezoelektrycznego była etapem przejściowym. Zaczęło się od cewki i skończyło się na cewce, ale to właśnie dzięki piezo, nacisk igły na płytę mógł spaść do tych symbolicznych 5-15 gramów :)
A płyty w epoce 78 rpm były szelakowe, a później ebonitowe. Nie wiem, czy te materiały nie były twardsze od dzisiejszego polichlorku winylu (choć na pewno dużo kruchsze, taka płyta pęka prawie jak szkło).
Użytkownik markam dnia 13.03.2012 - 20:49 napisał
Niedawno wklejałem fotkę Donatiny. Dziś skończyłem renowację drugiego egzemplarza. Obydwa są w pełni sprawne, a różnią się tylko zastosowaną wkładką. W pierwszym jest zamontowana jednoigłowa UK 8M, o ile dobrze zapamiętałem, w drugim zaś dwuigłowa UK 3.
A to ciekawe. Nie spotkałem się jeszcze z dwuigłowym ramieniem na tak modernym mechaniźmie jak G-270 :)
Użytkownik k.mik edytował ten post 14.03.2012 - 23:07