Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


- - - - -

Kolor panelu jest wynikiem działania czasu, według legend i podań 35 lat temu był śliwkowy...



  • Wyświetleń: 828

    Po około grubo ponad 20 latach nieużywania został wyczyszczony i zakonserwowany. Mimo swojego wieku jest w znakomitym stanie, łącznie ze wszystkimi kondensatorami elektrolitycznymi. Niepowtarzalny kolor aluminiowego panelu przedniego jak i jego nr. serii 182 czyni go unikatowym egzemplarzem. Kiedy go zakupiłem miał jeszcze plomby z czasów produkcji. Na tym zdjęciu w trakcie wygrzewania i testowania. Właściwie to ja go tylko umyłem...:) - to złotko ma gięte te rogi... Mięciutkie soczyste odgłosy - to się nazywa chyba brzmienie, dynamiczny basik. Praktycznie zachowały się wszystkie napisy - czego nie widać na zdjęciu z powodu połysku tego jakże pięknego łobuza. Podzespoły takie jak potencjometry i legendarne 2N3055 są z Japonii. Szczególnie pozdrawiam fanów tego sprzętu - widzisz 100 % oryginał. To trochę tak jak byś widział Gdynię z 1976 / 77r.



    Ponoć na ulicy takie leżą, w hipermarketach rozdają, pff, na allegro
    dziennie po 20 sztuk sprzedają tego ustrojstwa. Eeee nawet starsze... Za wino, za kartonik łyskacza... leżą wszędzie te brzydkie zawodne Radmory.
    A tak na poważnie - RATUJCIE JE - BO ICH JUŻ NIEMA ... Bezmyślność zabija nie tylko historię, ale i prawdziwe brzmienie... TUNINGOWI STOP !
    • Zgłoś
    Piękna idea.
    Pomyśleć, że miałem jeden z pierwszych modeli Radmora. Do dziś nie mogę sobie przypomnieć, który. Wydaje się, ze ten z fotografii powyżej. W rodzinie były jeszcze 2 lub 3 egzemplarze. Do dziś nie mogę sobie darować, że go odsprzedałem. Zastąpiła go dzielona Kleopatra - kto to dziś pamięta. O gramofonach nie wspominam, ale największym sentymentem darzę gramofon Fonomaster. To z jakim trudem zdobywało się ten sprzęt, to wszyscy wiedzą. Aż się wierzyć w to nie chce, że w takich czasach człowiek dorastał.
    Tak nawiasem mówiąc jak patrzę na fotografie Twoich Radmorów to ślinka leci :))
    i chciałoby się mieć taki "klocek" w domu.
    Pozdrawiam
    • Zgłoś
    Zajrzy czasem na allegro, może coś sobie kupisz. Czasem są oferty od kompetentnych osób profesjonalnie regenerujących ten amplituner. Bo takie za 200 zł czy nawet 400 to jak nie jesteś fachowcem to lipa... Na takiego po serwisie to z jakieś 1200 zł. trzeba wydać. Te najstarsze mają kapitalne brzmienie. Kiedyś to ładnie składali...
    • Zgłoś
    Pamiętam dzielona kleopatre na przełomie lat 70/80 tych u brata matki. Strasznie fascynowała mnie ilość potencjometrów i przycisków..
    • Zgłoś