Ile razy mozna ogładac ten sam FILM?
Rozpoczęty przez Firebird, 29.08.2007 02:35
#1
Napisano 29.08.2007 - 02:35
CZy macie w swoich kolekcjach FILMY, które ogladacie cojakis czas?
Ja mam takich kilka.
Co najmniej co 6 mscy.:
"Bliskie Spotkania ..." - ( Close Encounters.." S. Spilberg)
Minimum raz w roku:
"Odyseja Kosmiczna" - (2002:a space odyssey" s. Kubrick)
"Odmienne Stany Swiadomości" - ( Altered States" K. Russell)
"Pluton" - ("Platoon" O. Stone)
"Matrix" - (I- Wachowscy)
Jak tylko często mam okazję:
" Młody Frankenstein" - M. Brooks
pozdr
Fire
Ja mam takich kilka.
Co najmniej co 6 mscy.:
"Bliskie Spotkania ..." - ( Close Encounters.." S. Spilberg)
Minimum raz w roku:
"Odyseja Kosmiczna" - (2002:a space odyssey" s. Kubrick)
"Odmienne Stany Swiadomości" - ( Altered States" K. Russell)
"Pluton" - ("Platoon" O. Stone)
"Matrix" - (I- Wachowscy)
Jak tylko często mam okazję:
" Młody Frankenstein" - M. Brooks
pozdr
Fire
#10
Napisano 29.08.2007 - 21:22
Oglądanie wielokrotne filmów w epoce DVD to nie sztuka.
Mnie zdarzało sie to w czasach sprzed VHS i DVD.Było to wiele lat temu gdy chodziło się jeszcze do kina.
Podam tytuły obrazów na których byłem chyba z 10 razy:"Rzym" i "Amarcord"Felliniego,"Kabaret"Fossa,"Nóż w wodzie"Polańskiego,"Rejs"Piwowskiego.W czasach współczesnych na DVD wielokrotnie oglądałem i nadal będę oglądał "Ukryte pragnienia"Bertolucciego,"Bezdroża","Amadeusza"Formana czy też Monty Pythony i Bondy( ale te z Connerym i Moorem).
Mnie zdarzało sie to w czasach sprzed VHS i DVD.Było to wiele lat temu gdy chodziło się jeszcze do kina.
Podam tytuły obrazów na których byłem chyba z 10 razy:"Rzym" i "Amarcord"Felliniego,"Kabaret"Fossa,"Nóż w wodzie"Polańskiego,"Rejs"Piwowskiego.W czasach współczesnych na DVD wielokrotnie oglądałem i nadal będę oglądał "Ukryte pragnienia"Bertolucciego,"Bezdroża","Amadeusza"Formana czy też Monty Pythony i Bondy( ale te z Connerym i Moorem).
#11
Napisano 30.08.2007 - 01:29
wojciech iwaszczukiewicz, 29 Sie 2007, 22:22
>Oglądanie wielokrotne filmów w epoce DVD to nie sztuka.
Pewnie, że nie ale gdzie dzis znajdziesz kino, które gra "Rzym" albo " Amadeusza" ;-D
Na "amadeusza" poszedłem 4 razy do kina. 3 razy tego samego dnia, w tym jeden z seansów "ukradłem", wchodząc przez okno damskiego WC (wstyd sie przyznać, niebyło jednak biletów na wieczorna prezentacje, więc coć trza było zrobić, pozatym, świat wygłąda inaczej, kiedy ma isę 16 lat;-)))
pozdr
>Oglądanie wielokrotne filmów w epoce DVD to nie sztuka.
Pewnie, że nie ale gdzie dzis znajdziesz kino, które gra "Rzym" albo " Amadeusza" ;-D
Na "amadeusza" poszedłem 4 razy do kina. 3 razy tego samego dnia, w tym jeden z seansów "ukradłem", wchodząc przez okno damskiego WC (wstyd sie przyznać, niebyło jednak biletów na wieczorna prezentacje, więc coć trza było zrobić, pozatym, świat wygłąda inaczej, kiedy ma isę 16 lat;-)))
pozdr
#19
Napisano 02.09.2007 - 14:13
Ja obejrzałem 6, maksymalnie 8 razy "Psy" Pasikowskiego, dlatego że jest to film istna skarbnica cytatów. Poza tym to jedno z największych osiągnięć polskiej kinematografii oprócz "Pociągu" J. Kawalerowicza, "Barw ochronnych" K. Zanussiego i "Wodzireja" Feliksa Falka.
#21
Napisano 03.09.2007 - 06:30
a ja oglądałem w kinie wiele razy...
Polański przede wszystkim- Dziecko Rosemary
może częściej bym oglądał Wstręt, Lokatora, ale są częściowo za ostre do oglądania
mam słabość do filmu "6 zmysł", choć wiem że jest trochę za miękki..
z tego Polańskiego dobrze w dobrych warunkach (dobre kino z dobrą.. widownią- chodzi o widzów..)
oglądnąć Matnię, jak to się ogląda na TV to za cholerę nie można się domyślić czemu to tak kultowa rzecz
powyższą radę dałbym też odnośnie Tess
Polański przede wszystkim- Dziecko Rosemary
może częściej bym oglądał Wstręt, Lokatora, ale są częściowo za ostre do oglądania
mam słabość do filmu "6 zmysł", choć wiem że jest trochę za miękki..
z tego Polańskiego dobrze w dobrych warunkach (dobre kino z dobrą.. widownią- chodzi o widzów..)
oglądnąć Matnię, jak to się ogląda na TV to za cholerę nie można się domyślić czemu to tak kultowa rzecz
powyższą radę dałbym też odnośnie Tess
#23
Napisano 03.09.2007 - 06:38
Firebird, 30 Sie 2007, 02:29
>wojciech iwaszczukiewicz, 29 Sie 2007, 22:22
>
>>Oglądanie wielokrotne filmów w epoce DVD to nie sztuka.
>
>Pewnie, że nie ale gdzie dzis znajdziesz kino, które gra "Rzym" albo " Amadeusza" ;-D
>Na "amadeusza" poszedłem 4 razy do kina. 3 razy tego samego dnia, w tym jeden z seansów "ukradłem"....
jestem fanem Mozarta, i Polańskiego też- bo zanim Forman zrobił swojego Amadeusza
to Polański wystawił to w teatrze w Warszawie..
pamiętam jak czytałem te wszystkie szerokie zapowiedzi, długo długo przed premierą filmu, potem fakt tych chyba 6ciu Oscarów
och jak oczekiwałem co to będzie...
wyszedłem w połowie, bo nie chciało mi się tracić czasu, nie żeby mnie coś bulwersowało, nic z tych rzeczy, dla mnie emanowało nudną amatorszczyzną, najsłabszy Forman z tego co widziałem
widziałem też Amadeusza w Teatrze Polskim we Wrocku- Forman się nie umywa
choć zazdroszczę ci szczerze Firebird, że tobie akurat się podobało, może nie "zrozumiałem" :-|
>wojciech iwaszczukiewicz, 29 Sie 2007, 22:22
>
>>Oglądanie wielokrotne filmów w epoce DVD to nie sztuka.
>
>Pewnie, że nie ale gdzie dzis znajdziesz kino, które gra "Rzym" albo " Amadeusza" ;-D
>Na "amadeusza" poszedłem 4 razy do kina. 3 razy tego samego dnia, w tym jeden z seansów "ukradłem"....
jestem fanem Mozarta, i Polańskiego też- bo zanim Forman zrobił swojego Amadeusza
to Polański wystawił to w teatrze w Warszawie..
pamiętam jak czytałem te wszystkie szerokie zapowiedzi, długo długo przed premierą filmu, potem fakt tych chyba 6ciu Oscarów
och jak oczekiwałem co to będzie...
wyszedłem w połowie, bo nie chciało mi się tracić czasu, nie żeby mnie coś bulwersowało, nic z tych rzeczy, dla mnie emanowało nudną amatorszczyzną, najsłabszy Forman z tego co widziałem
widziałem też Amadeusza w Teatrze Polskim we Wrocku- Forman się nie umywa
choć zazdroszczę ci szczerze Firebird, że tobie akurat się podobało, może nie "zrozumiałem" :-|
#24
Napisano 03.09.2007 - 08:16
Też sobię cenię Polańskiego,
Własnię czytam jego autobiografię „Roman”(wyd. Polonia W-wa1992),
Na stronie 103 i następnej jest o Październiku1956 i część tekstu w kilku miejscach jest usunięta i oznaczona „Tekst usunięty na mocy orzeczenia Sądu Wojewódzkiego, I Wydział Cywilny w Warszawie, sygnatura akt I C927/89.” Z kontekstu wynika, że są tam niepochlebne opisy postaci, którym się to pewnie nie podobało...
Może ktoś wie co dokładnie tam było, w poprzednim wydaniu pewnie tekst był w calości?
Własnię czytam jego autobiografię „Roman”(wyd. Polonia W-wa1992),
Na stronie 103 i następnej jest o Październiku1956 i część tekstu w kilku miejscach jest usunięta i oznaczona „Tekst usunięty na mocy orzeczenia Sądu Wojewódzkiego, I Wydział Cywilny w Warszawie, sygnatura akt I C927/89.” Z kontekstu wynika, że są tam niepochlebne opisy postaci, którym się to pewnie nie podobało...
Może ktoś wie co dokładnie tam było, w poprzednim wydaniu pewnie tekst był w calości?
#25
Napisano 03.09.2007 - 12:12
- "Amator"
- "I'm Sam"
- "Magnolia"
- "Forrest Gump" - ten film to mozna latami ogladac
"Psy"- slusznie, cytaty sa znane juz na pamiec. Bardzo dobry film.
Mysle ze wszystkie filmy jakie uwaza sie za dobre trzeba ogladac te min 5 razy. Im wiecej tym lepiej dla filmu...
Zadaj sobie pytanie jakie filmy uwazasz za dobre a bedziesz wiedzial ze nie da sie zobaczyc tylko jeden raz ;)
pozdrawiam rafallster
- "I'm Sam"
- "Magnolia"
- "Forrest Gump" - ten film to mozna latami ogladac
"Psy"- slusznie, cytaty sa znane juz na pamiec. Bardzo dobry film.
Mysle ze wszystkie filmy jakie uwaza sie za dobre trzeba ogladac te min 5 razy. Im wiecej tym lepiej dla filmu...
Zadaj sobie pytanie jakie filmy uwazasz za dobre a bedziesz wiedzial ze nie da sie zobaczyc tylko jeden raz ;)
pozdrawiam rafallster
#26
Napisano 04.09.2007 - 00:56
@ daru0105
Gdy byłem na "Skazym.." w kinie pierwszy raz przeżyłem zjawisko przyklejenia do fotela w multipleksie (co jest częste w kinach studyjnych, gdzie chodzi niemal cały czas ta sama ekipa kinomanów). Polega ono na tym, że dosłownie żaden z widzów nie drgnie aż do ostatniego napisu, ostatniego taktu ścieżki dźwiękowej.
Gdy byłem na "Skazym.." w kinie pierwszy raz przeżyłem zjawisko przyklejenia do fotela w multipleksie (co jest częste w kinach studyjnych, gdzie chodzi niemal cały czas ta sama ekipa kinomanów). Polega ono na tym, że dosłownie żaden z widzów nie drgnie aż do ostatniego napisu, ostatniego taktu ścieżki dźwiękowej.
#27
Napisano 04.09.2007 - 02:55
Horst, 3 Wrz 2007, 07:38
>Firebird, 30 Sie 2007, 02:29
>
>>wojciech iwaszczukiewicz, 29 Sie 2007, 22:22
>>
>>>Oglądanie wielokrotne filmów w epoce DVD to nie sztuka.
>>
>>Pewnie, że nie ale gdzie dzis znajdziesz kino, które gra "Rzym" albo " Amadeusza" ;-D
>>Na "amadeusza" poszedłem 4 razy do kina. 3 razy tego samego dnia, w tym jeden z seansów
>"ukradłem"....
>
>jestem fanem Mozarta, i Polańskiego też- bo zanim Forman zrobił swojego Amadeusza
>to Polański wystawił to w teatrze w Warszawie..
>
>pamiętam jak czytałem te wszystkie szerokie zapowiedzi, długo długo przed premierą filmu, potem fakt
>tych chyba 6ciu Oscarów
>
>och jak oczekiwałem co to będzie..
>
>wyszedłem w połowie, bo nie chciało mi się tracić czasu, nie żeby mnie coś bulwersowało, nic z tych
>rzeczy, dla mnie emanowało nudną amatorszczyzną, najsłabszy Forman z tego co widziałem
>
>widziałem też Amadeusza w Teatrze Polskim we Wrocku- Forman się nie umywa
>
>choć zazdroszczę ci szczerze Firebird, że tobie akurat się podobało, może nie "zrozumiałem" :-|
Zdaje mi się że zrozumiałeś, tylko "inaczej"
Jesli dobrze odczytuje Twoje wpisy, to wynika z nich że jesteś nieco starszy odemnie. Co by znaczyłoby, że obejrzałeś ten film z pewną ( może nawet dużą) wiedzą o muzyce i osobie Mozarta, jak równiez przez pryzmat opinii o jego twórcy (filmu). Ja byłem naiwnym 14-15latkiem, zaczynającym swoja przygodę z kinem i sztuką. Na tle Brusa Lee i Goust Busters, Forman był niemal awangardą. Był świeży, dowcipny i pełen nowych odkryć dla młodzieży z prowincji. Potem był Polański, Jarmush, Bertolucci........przez 9 lat DKFu. Od czegos trzeba było zaczynać :-)) Widzisz jednak, że film ten ( choc posiadam go w kolekcji, jako pamiątke tamtych lat) nieznalazł sie w gronie moich "The Best", przyczyne znasz najlepiej, to ja go niezrozumiałem 20 lat temu :-]]]]
pozdr.
Ps.
Pamiętacie "Tragedię Macbetha" Polańskiego, mało znany film warty jednak wspomnienia.
>Firebird, 30 Sie 2007, 02:29
>
>>wojciech iwaszczukiewicz, 29 Sie 2007, 22:22
>>
>>>Oglądanie wielokrotne filmów w epoce DVD to nie sztuka.
>>
>>Pewnie, że nie ale gdzie dzis znajdziesz kino, które gra "Rzym" albo " Amadeusza" ;-D
>>Na "amadeusza" poszedłem 4 razy do kina. 3 razy tego samego dnia, w tym jeden z seansów
>"ukradłem"....
>
>jestem fanem Mozarta, i Polańskiego też- bo zanim Forman zrobił swojego Amadeusza
>to Polański wystawił to w teatrze w Warszawie..
>
>pamiętam jak czytałem te wszystkie szerokie zapowiedzi, długo długo przed premierą filmu, potem fakt
>tych chyba 6ciu Oscarów
>
>och jak oczekiwałem co to będzie..
>
>wyszedłem w połowie, bo nie chciało mi się tracić czasu, nie żeby mnie coś bulwersowało, nic z tych
>rzeczy, dla mnie emanowało nudną amatorszczyzną, najsłabszy Forman z tego co widziałem
>
>widziałem też Amadeusza w Teatrze Polskim we Wrocku- Forman się nie umywa
>
>choć zazdroszczę ci szczerze Firebird, że tobie akurat się podobało, może nie "zrozumiałem" :-|
Zdaje mi się że zrozumiałeś, tylko "inaczej"
Jesli dobrze odczytuje Twoje wpisy, to wynika z nich że jesteś nieco starszy odemnie. Co by znaczyłoby, że obejrzałeś ten film z pewną ( może nawet dużą) wiedzą o muzyce i osobie Mozarta, jak równiez przez pryzmat opinii o jego twórcy (filmu). Ja byłem naiwnym 14-15latkiem, zaczynającym swoja przygodę z kinem i sztuką. Na tle Brusa Lee i Goust Busters, Forman był niemal awangardą. Był świeży, dowcipny i pełen nowych odkryć dla młodzieży z prowincji. Potem był Polański, Jarmush, Bertolucci........przez 9 lat DKFu. Od czegos trzeba było zaczynać :-)) Widzisz jednak, że film ten ( choc posiadam go w kolekcji, jako pamiątke tamtych lat) nieznalazł sie w gronie moich "The Best", przyczyne znasz najlepiej, to ja go niezrozumiałem 20 lat temu :-]]]]
pozdr.
Ps.
Pamiętacie "Tragedię Macbetha" Polańskiego, mało znany film warty jednak wspomnienia.
#28
Napisano 05.09.2007 - 14:16
Firebird, 4 Wrz 2007, 03:55
>Ps.
>Pamiętacie "Tragedię Macbetha" Polańskiego, mało znany film warty jednak wspomnienia.
czy taki mało znany? :-)
Polański zaczytywał się Szekspirem, a ta sztuka sama w sobie jest świetna, lubię TĄ interpretację
spod znaku playboya :-))
Makbet broni się sam, a u Polańskiego ta bezpretensjonalność- świetna
http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=29773
a jeśli idzie o Amadeusza, najmniej oczekiwałem od tego filmu żeby to było coś o Mozarcie, chciałem dobrego filmu, dobrego dramatu.. :
kiedyś oglądałem Schaeffera "Equus" w teatrze, było to niezłe przedstawienie.. ten film był imho gorszy..
ale- jak wystukałem- może to efekt pierwszego oglądania, może jakaś niedobra chwila była- po prostu ta pierwsza projekcja w kinie jakoś mnie zniechęciła..
>Ps.
>Pamiętacie "Tragedię Macbetha" Polańskiego, mało znany film warty jednak wspomnienia.
czy taki mało znany? :-)
Polański zaczytywał się Szekspirem, a ta sztuka sama w sobie jest świetna, lubię TĄ interpretację
spod znaku playboya :-))
Makbet broni się sam, a u Polańskiego ta bezpretensjonalność- świetna
http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=29773
a jeśli idzie o Amadeusza, najmniej oczekiwałem od tego filmu żeby to było coś o Mozarcie, chciałem dobrego filmu, dobrego dramatu.. :
kiedyś oglądałem Schaeffera "Equus" w teatrze, było to niezłe przedstawienie.. ten film był imho gorszy..
ale- jak wystukałem- może to efekt pierwszego oglądania, może jakaś niedobra chwila była- po prostu ta pierwsza projekcja w kinie jakoś mnie zniechęciła..
#29
Napisano 05.09.2007 - 14:36
Firebird, 4 Wrz 2007, 03:55
>Bertolucci......przez 9 lat DKFu. Od czegos trzeba było zaczynać :-))
DKFu..... }:-> w PRLu.....
oj facet, co to za wraża propaganda........
wężykiem ;-)
ale to była instytucja! ciekawe czy jeszcze istnieje, ach ten reżym komunistyczny
taa Passoliniego Dekameron rzeczywiście oglądałem na DKF, tak niedaleko od domu
ale teraz mamy na kanałach TV "ale kino" "kino polska" "tvpkultura", jeszcze bliżej domu bo w środku, super..
>Bertolucci......przez 9 lat DKFu. Od czegos trzeba było zaczynać :-))
DKFu..... }:-> w PRLu.....
oj facet, co to za wraża propaganda........
wężykiem ;-)
ale to była instytucja! ciekawe czy jeszcze istnieje, ach ten reżym komunistyczny
taa Passoliniego Dekameron rzeczywiście oglądałem na DKF, tak niedaleko od domu
ale teraz mamy na kanałach TV "ale kino" "kino polska" "tvpkultura", jeszcze bliżej domu bo w środku, super..
Zobacz też
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
|
DIY | antymalkontent |
|
|
|
Panasonic TX-32PX30 - gdzie mozna kupic?
|
Kino domowe | adamkrak1 |
|
|
|
|
Stereo | Point84 |
|
|
|
Czym mozna zastapić tanie Gothamy lub Co
|
Stereo | Lord |
|
|
|
jak mozna zbadac jitter ??
|
DIY | Fademan |
|
|
Audiostereo Magazyn
Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu
Brak nadchodzących wydarzeń
Popularne tagi
- stereo
- wzmacniacz
- dac
- denon
- koncert
- update
- pioneer
- cd
- kolumny
- warszawa
- jazz
- audiopunkt
- niedrogie
- marantz
- nad
- amplituner
- akustyka
- yamaha
- słuchawki
- winyl
- konkurs
- q21
- tanie
- dali
- artykuły
- lampa
- dźwiękowa
- kef
- głośniki
- harman kardon
- odsłuch
- post-rock
- muzyka
- squeezebox
- zestaw
- jamo
- flac
- post rock
- sennheiser
- gramofon
- cx 880
- joplin
- ragtime
- denon df 107
- bose wave
- tak do 500 zł.
- maple leaf
- brak stereo
- bose
- scott
Najnowsze tematy
-
-
Premiera Xavian XN125 Junior w salonie Q21Q21 - dziś, 11:20
-
Przedwzmacniacz gramofonowy na lampach E810F/D3ajam_lasica - dziś, 11:20
-
Szostakowicz- Polak?RyszardStr - dziś, 10:42
-
Perfekcyjnie nagrany blues?il Dottore - dziś, 10:19












