Audiostereo.pl: Incredible String Band...folk... - Audiostereo.pl

Skocz do zawartości

Otwórz

Audiostereo Magazyn

Zaloguj się na forum

  • Login:
  • Hasło:


Zapamiętaj mnie
  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Incredible String Band...folk...

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 11.11.2008 - 18:07

Ciekaw jestem Waszych opinii o zespole, o płytch, o tej fascynującej muzyce.
Jakie płyty Incredible String Band są dla Was najbardziej interesujące, co myślicie o solowych projektach Mikea HERONa i Robina WILLIAMSONa?
Na pewno nie obejdzie się bez porwnań do innych folkowych twórców w rodzaju: FAIRPORT CONVENTION, TREES, Sandy DENY, AMAZING BLONDEL, EMBRYO, GRYPHON, John MARTYN, The STRAWBS...
Zapraszam do dyskusji.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1198987_1.jpg

0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 01.01.2009 - 20:20

Gorąco polecam płytę, której właścicielem stałem się w tym tygodniu - płyta nieźle namieszała w moich zmysłach...
Frank PAHL "Songs Of War And Peace"
Kolejna rewelacyjna, solowa propozycja lidera ONLY A MOTHER - wyborne kompozycje, charakterystyczne dla PAHLa, naznaczone jego oryginalnym, unikalnym muzycznym zmysłem.
Dodatkowo utwory (jak to u niego) przesycone są muzyką country, ale country przedstawionym w krzywym, pokręconym zwierciadle - duża w tym zasługa Eugene CHADBOURNEa.
W zupełnie innym charakterze jeden utwór-perełka, zadumany, zamyślony "Quaker Hymn" - piękny utwór!
Piękna płyta!

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1238560_1.jpg

0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Jakew 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 4191
  • Rejestracja 11.06.2005

Napisano 01.01.2009 - 23:39

W jakimś stopniu pod wpływem tego niezwykłego combo Led Zeppelin stał się prekursorem późniejszego o 20 lat, modnego cyklu nagrań unplugged rockmanów





0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 02.01.2009 - 09:31

A no właśnie - wielu artystów czerpało (i czerpie) inspiracje z dokonań muzyki folokwej.
LED ZEPPLIN akurat wprost mówił / przyznawał się do fascynacji folkiem.
Robert PLANT powiedział, że INCREDIBLE STRING BAND jest dla niego najlepszym i jednocześnie niedoścignionym zespołem tworzącym muzykę przy wykorzystaniu instrumentów akustucznych.
Jimi PAGE bardzo ceni Roya HARPERa, a wyraz tej fascynacji chyba najmocniej słychać na "Led Zeppelin III", którą kończy niepozostawiający złudzeń "Hats Off To (Roy) Harper"
Na "Four Symbols" w utworze "The Battle Of Evermore" zaśpiewała Sandy DENNY, chyba jedyna osoba spoza zespołu, która na płycie studyjnej LED ZEPPELIN odcisnęła fizyczne piętno.

Wracając do Roya HARPERa, to b. cenię JEGO muzykę; dzisiaj muzykę chyba trochę zapomnianą i niedocenianą, wymagającą i trudną do zakwalifikowania, a jakże piękną i fascynującą.
Moim zdaniem koniecznie trzeba posłuchać "Folkjokeopus" i "Lifemask"

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1238903_2.jpg
  • Załączona grafika: 1238903_1.jpg

0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Jakew 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 4191
  • Rejestracja 11.06.2005

Napisano 02.01.2009 - 10:52

Mnie zdumiało - gdy oglądałem film Scorsese o Dylanie - że akustyczny folk był uważany przez fanów za tę "cool" music, gdy podłączenie się do prądu to była komercha i obciach. Nie spodziewałem się że elektryczny rock kiedykolwiek był tak traktowany przez zbuntowaną młodzież, a już szczególnie w latach 60. gdy był przecie... nowością i awangardą...
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   zildjian 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 6495
  • Rejestracja 20.09.2003

Napisano 02.01.2009 - 10:56

>Na "Four Symbols" w utworze "The Battle Of Evermore" zaśpiewała Sandy DENNY, chyba jedyna osoba
>spoza zespołu, która na płycie studyjnej LED ZEPPELIN odcisnęła fizyczne piętno.
>

Na pewno był co najmniej jeszcze jeden taki przypadek - LZ I i instrumentalny kawałek. A odnośnie tematu - przeszedłem etap ISB jak i Amazing Blondel. Pozwalam sobie stwierdzić,że nie zapamiętałem jakichś specjalnych uniesień pod ich wpływem.
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 02.01.2009 - 11:51

Dziękuję za podpowiedź - faktycznie, w "Black Mountain Side" na tabli gra Viram JASANI.
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Mr. A. 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 101
  • Rejestracja 13.12.2008

Napisano 02.01.2009 - 12:02

Oprocz pierwszego ISB, nalezy KONIECZNIE posluchac :


"The 5000 Spirits or the Layers of the Onion"

oraz

"The Hangman's Beautiful Daughter"


Fajna jest tez solowa plyta Herona :


"Smileing Man with Bad Reputation"
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   bakerloo 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 200
  • Rejestracja 02.02.2008

Napisano 02.01.2009 - 16:05

Przesłuchałem jakiś czas temu 6 pierwszych albumów ISB i niespecjalnie mnie zachwyciły. Zdecydowanie bardziej przypadły mi do gustu takie grupy jak Pentangle, Fairport Convention, Trees, Mellow Candle czy Spirogyra.
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 16.01.2009 - 13:16

Polecam gorąco jedno z moich ostatnich odkryć muzycznych:
Devendra BANHART "Smokey Rolls Down Thunder Canyon"
Wyciszone, a jednak przemawiające z wielką siłą kompozycje, utrzymane w klimacie folku i psychodelii.
Zwiewne, nierealne, oszczędne aranżacje i snujące się leniwie piękne melodnie...
Płyta pochodzi z 2007 roku i jest najnowszą "propozycją" artysty.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1250730_1.jpg

0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 23.01.2009 - 10:23

Dzisiaj wróciłem (który to już raz) do tej pięknej, urokliwej i mądrej płyty... plecam JĄ wszystkim...
Legenda amerykańskiej muzyki folkowej:
PEARLS BEFORE SWINE "The Use Of Ashes"

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1256668_1.jpg

0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 26.01.2009 - 19:23

Kolejna perełka:
Frank PAHL & KLIMPEREI "Music For Desserts"
Osiemnaście smakowitych kompozycji ubranych w koronkowe aranżacje.
Minimalizm, który jednocześnie pęka od bogactwa dźwięków i mnogości instrumantów...
Instrumentarium potraktowane b. nowatorsko daje niesamowity efekt.
Świetna realizacja (ale to tak na doczepkę).
Pyszna płyta!

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1259706_1.jpg

0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 30.01.2009 - 09:49

THIRD EAR BAND "Radiosession"
Dwa transowe i metafizyczne utwory (Raga Laluna, Spirits) nagrane w Alchemical Studios (Kent) wiosną 1994 r.
Piękne, po prostu piękne!

Glen SWEENEY - percussions
Mick CARTER - guitar
Paul MINNS - oboe
Ursula SMITH - violin
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 10.02.2009 - 08:54

Właśnie przesączyła się przez głośniki muzyka do filmu Wernera Herzoga:
POPOL VUH "Aquirre-Wrath Of God"
Pierwszych pięć utworów opartych jest na kaskadach gitar, oszczędnych perkusjonaliach (Daniel Fichelscher), nastrojowym fortepianie (Florian Fricke) i dyskretnym kobiecym "space-wokalu" (Djong Yun); po nich Florian Fricke wykonuje na fortepianie niesamowity trzyczęściowy utwór "Spirit Of Peace".
Rozmarzona, nastrojowa muzyka z ogromną dawką refleksji i metafizyczności...
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 05.03.2009 - 08:14

Mike HERON "Smiling Man With Bad Reputation"
Bez niespodzianek w sensie zmiany "klimatu" czy "poziomu" muzyki, chociaż takie Call Me Diamond czy Warm Heart Pastry zaczynają się chwytliwymi, po prostu rockowymi gitarowymi riffami!
Świetna płyta pełna smaczków, akustycznych diamentów - bogatszy skład instrumentalny w porównaniu z wczesnymi płytami INCREDIBLE STRING BAND.
Czy, ktoś z Was ma wiedzę, czy płyta wyszła wreszcie na cede?

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1295397_1.jpg

0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   bakerloo 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 200
  • Rejestracja 02.02.2008

Napisano 05.03.2009 - 10:11

CD z 2003 r., wytwórnia Fledg'ling ( przepraszam, jeśli przekręciłem ) nr FLED 3041, wyd. zremasterowane i chyba z dwoma bonusami. Poszukiwania w Polsce proponuję zacząć od fan.pl, sklep.smstep.pl, ew. abraxas.pl i rockserwis. Czy to właśnie na tej płytce wystąpili: P.Townshend, E.John, J.Page, R.Thompson, J.Cale, K.Moon i S.Winwood ?
0

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 05.03.2009 - 10:48

bakerloo, 5 Mar 2009, 10:11
>CD z 2003 r., wytwórnia Fledg'ling ( przepraszam, jeśli przekręciłem ) nr FLED 3041, wyd.
>zremasterowane i chyba z dwoma bonusami. Poszukiwania w Polsce proponuję zacząć od fan.pl,
>sklep.smstep.pl, ew. abraxas.pl i rockserwis. Czy to właśnie na tej płytce wystąpili: P.Townshend,
>E.John, J.Page, R.Thompson, J.Cale, K.Moon i S.Winwood ?

Dziękuję bakerloo, płyta na cede jest w Megadiscu, ale nie wiem jak ta "firma działa" i "układa się klientami", ponieważ zamówiłem kilka krążków jeszcze w tamtym roku (miały być pod koniec stycznia); zapytałem w lutym na e-mail jak długo jeszcze mam czekać - niestety do dzisiaj bez odzewu - pewnie się obraził właściciel? Megadisc odradzam - to tak na marginesie.
Ale cede jest chociażby na Amazonie i to w dodatku z bonusami.
Lista gości faktycznie przebogata (Page, John i Winwood pewnie na tych bonusach grają), ale w ogóle tego "nie czuć" - Mike HERON położył na materiale swoją "łapę indywidualności" tak zdecydowanie, że można mówić o pełnokrwistym solowym projekcie...
0

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 05.03.2009 - 12:49

A jak HERON, to WILLIAMSON...i JEGO dwie klasyczne perełki folkowe.
Robin WILLIAMSON "Myrrh" - trudne, pokręcone, pieśni, wielopoziomowe formy, opowiadania, zakręty, magiczne pejzarze, odrealnione obrazy...
Robin WILLIAMSON "A Glint At The Kindling" - bardziej przejrzyście, "prościej", w piosenkowej formie...w klimacie akustycznego "bajania".

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1295576_2.jpg
  • Załączona grafika: 1295576_1.jpg

0

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 12.03.2009 - 10:51

Joni MITCHELL - jedna z moich ulubionych wokalistek...
"Blue" - pieśni, piosenki, głównie z akompaniamentem gitary lub fortepianu, chociaż "pojawiają" się również "cieplej ubrane" kompozycje - nostalgicznie i z wyczuciem.
"Court & Spark" - wielowątkowe opowieści, tęskne wyznania, bogato zaaranżowane utwory z echem countrowych wtrąceń, płynące niespiesznie, ciepłe struktury...
Joni MITCHELL - niedościgniony wokal, interpretacyjne mistrzostwo, klasa!

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1302508_2.jpg
  • Załączona grafika: 1302508_1.jpg

0

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 12.03.2009 - 13:24

KLIMPEREI "Sucres d Orge" - jeszcze z kasety (Underground Productions) i tak naprawdę nie wiem czy płyta wyszła na cede...
Można natomiast w postaci bonusów usłyszeć część tych utworów, kupując płytę KLIMPEREI "Tout Seul Sur La Plege En".
Legendarny już (chociaż jeszcze bardziej nie znoszę słowa "kultowy") duet (małżeństwo) z Francji.
Trzydzieści jeden krótkich utworów - odrealnione, senne powtórzenia; "naiwne" melodie; minimalstyczne figury; akustyczne niby-humorystyczne faktury, "dziecinne zabawy".

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1302619_1.jpg

0

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   Champignon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 759
  • Rejestracja 05.01.2006

Napisano 12.03.2009 - 13:49

Hej - sympatyczne to Klimperei. Posluchalem paru probek z ich strony i jakos mocno mi sie skojarzylo z Pascalem Comelade, ktorego bardzo lubie. Podobne "zabawkowe" klimaty.
0

#22 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 12.03.2009 - 14:09

Tak - masz rację, podążyłeś tym samym tropem, którym ja bym "poszedł".
Pascala COMELADE również b. cenię - mam jednak wrażenie, że w jego przypadku aranże utworów są bardzie urozmaicone i mniej "zmechanizowane" - po prostu z bogatszą tkanką muzyczną, "paletą barw".
Natomiast z bardziej "odchumanizowanej", a "podobnej gatunkowo" muzyki, warto posłuchać płyt Pierre BASTIENa.
"Oni" zresztą występowali i nagrywali wspólne albumy...
...chociażby:
Pascal COMELADE / Pierre BASTIEN / Jac BERROCAL / Jaki LIBEZEIT "The Oblique Sessions"
KLIMPEREI & Pierre BASTIEN "Mecanologie Portative"
0

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   Champignon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 759
  • Rejestracja 05.01.2006

Napisano 12.03.2009 - 14:49

The Oblique Sessions - znam ! Cudo z Les Disques du Soleil et de l'acier. Druga czesc tez ciekawa z Pascalem Comelade i Richardem Pinhasem (Heldon).

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1302711_1.jpg

0

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   Champignon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 759
  • Rejestracja 05.01.2006

Napisano 12.03.2009 - 15:14

To moze do kompletu jeszcze przypomnimy Pascalsow - japonska grupe inspirujaca sie muzyka Comelade. Tez godne polecenia ! Warto poznac tez plyte Half Moon of the Pascals. To zbior utworow nagranych przez czlonkow Pascals w innych projektach (Akane, Komatcha Klezmer, Hiromichi Sakamoto solo i Cinorama).

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1302737_3.jpg
  • Załączona grafika: 1302737_2.jpg
  • Załączona grafika: 1302737_1.jpg

0

#25 Użytkownik nie jest zalogowany   wladz 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 14202
  • Rejestracja 08.12.2006

Napisano 12.03.2009 - 15:37

ten folk bardzo się rozszerzył i zaproponuję... The Penguin Cafe Orchestra- "Penguin Cafe Orchestra"

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1302762_1.jpg

0

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   mozartini 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 290
  • Rejestracja 29.01.2006

Napisano 12.03.2009 - 16:31

Muzyka ludowa pingwinów? o cholera!
0

#27 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 12.03.2009 - 17:03

No tak...PENGUIN CAFE ORCHESTRA to wsmaniały zespół - to taka wielka nastrojowa i liryczna folkująco-klasycyzująca orkiestra...
Nie znam wszystkich meandrów z historii grupy, ale ze swojej strony z czystym "sumieniem" polecę ich następne albumy: "Broadcasting From Home", "Music From The Penguin Cafe Orchestra", "When In Rome".
Wiem, że ukazała się co najmniej jeszcze jedna ICH płyta, nagrana na przestrzeni lat 1990-1993, a mianowicie "Union Cafe"; nagrana w b. licznym składzie, na czele z liderem Simonem JEFFESem.
Dzięki wladz, za przypomnienie... tak dawno nie słuchałem tej Muzyki - ehhhh, dzisiaj pora na "powrót" do PENGUIN CAFE ORCHESTRA.
0

#28 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 12.03.2009 - 19:09

Przygotowując grunt pod PENGUIN CAFE ORCHESTRA odświeżyłem płytę:

BETWEEN "Contemplation"
Ponadczasowe odwołania do muzyki różnych kultur ze wskazaniem na hinduską? - oczywiście "jedna napierająca" noga nadal mocno stąpa po kontynencie europejskim.
Zagadki, zaułki, tajemnice, poszukiwanie zagubionych zapachów i obrazów z przeszłości, sklejanie strzępów podświadomości.
Acha - delikatne odwołania do muzyki THIRD EAR BAND.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1302991_1.jpg

0

#29 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 15.04.2009 - 07:34

LIGHT RAIN
Amerykańska grupa "folkowa", której siłą napędową jest wirtuoz skrzypiec i gitary akustycznej - Doug ADAMZ.
"Dream Dancer" - muzyka do baletu tańczonego przez The JOFFREY BALET.
"Dream Suite" - w składzie także KRONOS QUARTET.
"Valentine To Eden" - muzyka do baletu tańczonego przez The OAKLAND BALLET.

Muzyka grupy LIGHT RAIN jest..... po prostu piękna!
Fascynujące, akustyczne, bogato i oryginalnie zaaranżowane utwory, będące wypadkową fascynacji muzyką wschodu oraz cygańską energią i czarem.
Genialnie zagrane, akustyczne perełki z mocno zaznaczonym, rozpoznawalnym i oryginalnym charakterem.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1334645_3.jpg
  • Załączona grafika: 1334645_2.jpg
  • Załączona grafika: 1334645_1.jpg

0

#30 Użytkownik nie jest zalogowany   bananamoon 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 981
  • Rejestracja 20.09.2008

Napisano 15.04.2009 - 10:53

PRINCIPLE EDWARDS MAGIC THEATRE
Brytyjska grupa założona przez studentów Exeter. W zasadzie stwierdzenie grupa, to nieprecyzyjne określenie - lepszym było by komuna, trupa, organizacja...
W jej skład wchodziło kilkanaście osób - nie tylko muzyków ale również tancerzy, iluminatorów, którzy na żywo tworzyli oryginalny spektakl-performance, którego symbolem był biały kolor (białe instrumenty, białe stroje, biała inscenizacja, biały pies-przyjaciel)...
Nagrania na pierwszą płytę "Soundtrack" (1969) zespół dokonał dzięki Johnowi PEEL, a następnie ruszył w trasę razem z PINK FLOYD.
W 1971 i 1974 r. grupa wydała jeszcze dwie płyty "The Asmoto Running Band" i "Round One" (tej niestety nie znam), na których utrwaliła wspaniały, najwyższej próby folk, rock z elementami psychodelii i muzyki dawnej.
Rozbudowane kompozycje, tajemniczy klimat... świetne granie!
Najważniejsi muzycy to: Vivienne McAULIFFE (wspaniała wokalistka), Bindy BOURQUIN, Root CARTWRIGHT, Lyn EDWARDS, David JONES, Jeremy ENSOR.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1334814_2.jpg
  • Załączona grafika: 1334814_1.jpg

0

Opcje tematu:


  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć