Użytkownik łukasz dnia 28.11.2011 - 19:49 napisał
No ja zrobiłem mój kabelek do Gramiaka z niezależną od ekranowania "wbudowaną" masą.
koszt z wysyłkami około 100zł ...
Jestem taki dumny, że zaraz uwierzę we wpływ kabli na granie bo gra wyśmienicie zajebiaszczo :D, no ale to w koncu moja robota to jak ma nie grać :D, w skrócie nie muszę w końcu majtać 1 kablem żeby stykało :)
pzdr. Łukasz
Wpływ kabli na granie jest ewidentny a nawet mierzalny. Takie elementy jak sposób ekranowania (zagadnienie niebanalne),pojemność interkonektu (bywa krytyczna dla wkładek MM, wymiana kabli potrafi dać tu czasem dość piorunujący efekt), indukcyjność kabli głośnikowych, wyrównanie parametrów kabli dla obu kanałów - to bywają rzeczy mocno dajace po uszach, i właśnie mierzalne.
Ale tak na wszelki wypadek, zamiast samego kabla spłodziłem, z nudów, uniwersalny tekst oceny prawie każdego kabla. Może się kiedyś komuś przyda .....
A więc:
Pierwsze, świeże wrażenia po niedawnym odsłuchu. Jeden z najbardziej dynamicznych kabli. W połączeniu z basem potrafi dać bozonową mieszankę piorunującą. Składy akustyczne, dzięki świetnej selektywności oraz precyzji w oddawaniu detali prezentuje naprawdę efektownie. Przestrzeń w nagraniach chorałowych zbliża się do Siltecha, a pogłosy, echo i odbicia w nagraniach z kościołów i klasztorów wyraźnie rysują kontury pomieszczeń, kabel pozwala zorientować się zarówno w kubaturze pomieszczenia jak i w tym, czy pomieszczenie ma charakter konturowo-diagonalny czy raczej owalny. Kabelek odznacza się delikatnością, lekkością, wręcz zwiewnością a nawet eterycznością. Brzmienie koronkowe, piękne, ale bez odpowiedniej wagi, miłośnicy uderzenia zapierającego dech powinni go więc raczej unikać, jednak tylko w zakresie dolnej średnicy. Ze względu na bardzo realistyczną scenę, mocne uderzenie może zapierać dech, należy więc zachować ostrożność z uwagi na potencjalne konsekwencje dla układu oddechowego organizmu. Sposób prezentacji to mieszanka miękkości, potęgi oraz precyzji. Doskonałe są wokale żeńskie i męskie, jednak pewien brak precyzji w dziecięcych, co staje się wyraźnie odczuwalne w przypadku niewielkich zespołów chóralnych operujących falsetem lub w przypadku popularnych kiedyś większych składów chóralnych kastratów . Przy dłuższym odsłuchu daje się zauważyć pewien brak gładkości i zmęczenie struktury krystalicznej żyły sygnałowej kabla (wyraźnie słychać, że ten efekt nie dotyczy ekranu), ale skala i przestrzeń są wciąż wysokiej próby. Producent kabla stosuje unikalną technologię napromieniowania jego wewnętrznych struktur specjalnie zaprojektowanym, sekwencyjnie haszowanym, wirującym (spiralnie koherentnym) strumieniem szybkich mezonów Pi, neutrin (w najnowocześniejszym wariancie v>c) oraz bozonów Higgsa (wersja „founded”), w najnowszym akceleratorze ośrodka atomowego CERN w Szwajcarii, dlatego bas jest obecny w kablu, ale pozostaje w jego wewnętrznej strukturze krystalicznej nieco schowany, leniwy, nie prezentuje specjalnej gamy możliwości, tak jakby ten zakres częstotliwości nie budził większego zainteresowania zmrożonych, lekko wystraszonych a więc niepewnie poruszających się po swoich orbitach elektronów, zbyt długo zastanawiających się nad zmianą poziomu energetycznego i wydzieleniem związanego z tym odpowiednio niskiego i intensywnego kwantum basowego. Kabel nie druzgocze ale też nie nudzi. Zatem bas dość silny ale lekko spowolniony. Bez supergrzmotnięcia, ale wystarczający do większości systemów. Prezentacja mikrodetali bez zarzutu, tak samo jak selektywność.
Bardzo dobra przestrzeń oraz scena, minimalnie odczuwalny niedosyt w definicji proscenium, pozytywnie zaskakuje brak efektu kurtyny. Ten kabel jest w pełni samowystarczalny, dlatego prezentowana z jego pomocą scena nie wymaga instalacji budki suflera. Kabel podaje muzykę w sposób niezwykle ekscytujący i przykuwający uwagę, może zadowolić bardzo różnych słuchaczy o różnych gustach muzycznych. Jest dostatecznie neutralny, dokładny i szybki, aby określić go mianem kabla audiofilskiego, z drugiej strony, wszyscy pozostali również mogą zrobić z niego doskonały użytek.
Użytkownik ryszard_pp dnia 18.12.2011 - 11:26 napisał
Wpływ kabli na granie jest ewidentny a nawet mierzalny. Takie elementy jak sposób ekranowania (zagadnienie niebanalne),pojemność interkonektu (bywa krytyczna dla wkładek MM, wymiana kabli potrafi dać tu czasem dość piorunujący efekt), indukcyjność kabli głośnikowych, wyrównanie parametrów kabli dla obu kanałów - to bywają rzeczy mocno dajace po uszach, i właśnie mierzalne.
Ale tak na wszelki wypadek, zamiast samego kabla spłodziłem, z nudów, uniwersalny tekst oceny prawie każdego kabla. Może się kiedyś komuś przyda .....
A więc:
Pierwsze, świeże wrażenia po niedawnym odsłuchu. Jeden z najbardziej dynamicznych kabli. W połączeniu z basem potrafi dać bozonową mieszankę piorunującą. Składy akustyczne, dzięki świetnej selektywności oraz precyzji w oddawaniu detali prezentuje naprawdę efektownie. Przestrzeń w nagraniach chorałowych zbliża się do Siltecha, a pogłosy, echo i odbicia w nagraniach z kościołów i klasztorów wyraźnie rysują kontury pomieszczeń, kabel pozwala zorientować się zarówno w kubaturze pomieszczenia jak i w tym, czy pomieszczenie ma charakter konturowo-diagonalny czy raczej owalny. Kabelek odznacza się delikatnością, lekkością, wręcz zwiewnością a nawet eterycznością. Brzmienie koronkowe, piękne, ale bez odpowiedniej wagi, miłośnicy uderzenia zapierającego dech powinni go więc raczej unikać, jednak tylko w zakresie dolnej średnicy. Ze względu na bardzo realistyczną scenę, mocne uderzenie może zapierać dech, należy więc zachować ostrożność z uwagi na potencjalne konsekwencje dla układu oddechowego organizmu. Sposób prezentacji to mieszanka miękkości, potęgi oraz precyzji. Doskonałe są wokale żeńskie i męskie, jednak pewien brak precyzji w dziecięcych, co staje się wyraźnie odczuwalne w przypadku niewielkich zespołów chóralnych operujących falsetem lub w przypadku popularnych kiedyś większych składów chóralnych kastratów . Przy dłuższym odsłuchu daje się zauważyć pewien brak gładkości i zmęczenie struktury krystalicznej żyły sygnałowej kabla (wyraźnie słychać, że ten efekt nie dotyczy ekranu), ale skala i przestrzeń są wciąż wysokiej próby. Producent kabla stosuje unikalną technologię napromieniowania jego wewnętrznych struktur specjalnie zaprojektowanym, sekwencyjnie haszowanym, wirującym (spiralnie koherentnym) strumieniem szybkich mezonów Pi, neutrin (w najnowocześniejszym wariancie v>c) oraz bozonów Higgsa (wersja „founded”), w najnowszym akceleratorze ośrodka atomowego CERN w Szwajcarii, dlatego bas jest obecny w kablu, ale pozostaje w jego wewnętrznej strukturze krystalicznej nieco schowany, leniwy, nie prezentuje specjalnej gamy możliwości, tak jakby ten zakres częstotliwości nie budził większego zainteresowania zmrożonych, lekko wystraszonych a więc niepewnie poruszających się po swoich orbitach elektronów, zbyt długo zastanawiających się nad zmianą poziomu energetycznego i wydzieleniem związanego z tym odpowiednio niskiego i intensywnego kwantum basowego. Kabel nie druzgocze ale też nie nudzi. Zatem bas dość silny ale lekko spowolniony. Bez supergrzmotnięcia, ale wystarczający do większości systemów. Prezentacja mikrodetali bez zarzutu, tak samo jak selektywność.
Bardzo dobra przestrzeń oraz scena, minimalnie odczuwalny niedosyt w definicji proscenium, pozytywnie zaskakuje brak efektu kurtyny. Ten kabel jest w pełni samowystarczalny, dlatego prezentowana z jego pomocą scena nie wymaga instalacji budki suflera. Kabel podaje muzykę w sposób niezwykle ekscytujący i przykuwający uwagę, może zadowolić bardzo różnych słuchaczy o różnych gustach muzycznych. Jest dostatecznie neutralny, dokładny i szybki, aby określić go mianem kabla audiofilskiego, z drugiej strony, wszyscy pozostali również mogą zrobić z niego doskonały użytek.
Tylko nie pomylcie się co do intencji i nie bierzcie tego przypadkiem do siebie. Dla jasności, propozycja okablowania interkonektu z tego wątku to moim zdaniem świetna, konkretna, bardzo potrzebna i profesjonalna propozycja precyzyjnie omijająca powyższe bzdety wciskane ludziom za ciężkie tysiące PLN.
Użytkownik ryszard_pp dnia 18.12.2011 - 11:26 napisał
Wpływ kabli na granie jest ewidentny a nawet mierzalny. Takie elementy jak sposób ekranowania (zagadnienie niebanalne),pojemność interkonektu (bywa krytyczna dla wkładek MM, wymiana kabli potrafi dać tu czasem dość piorunujący efekt), indukcyjność kabli głośnikowych, wyrównanie parametrów kabli dla obu kanałów - to bywają rzeczy mocno dajace po uszach, i właśnie mierzalne.
Ale tak na wszelki wypadek, zamiast samego kabla spłodziłem, z nudów, uniwersalny tekst oceny prawie każdego kabla. Może się kiedyś komuś przyda .....
A więc:
Pierwsze, świeże wrażenia po niedawnym odsłuchu. Jeden z najbardziej dynamicznych kabli. W połączeniu z basem potrafi dać bozonową mieszankę piorunującą. Składy akustyczne, dzięki świetnej selektywności oraz precyzji w oddawaniu detali prezentuje naprawdę efektownie. Przestrzeń w nagraniach chorałowych zbliża się do Siltecha, a pogłosy, echo i odbicia w nagraniach z kościołów i klasztorów wyraźnie rysują kontury pomieszczeń, kabel pozwala zorientować się zarówno w kubaturze pomieszczenia jak i w tym, czy pomieszczenie ma charakter konturowo-diagonalny czy raczej owalny. Kabelek odznacza się delikatnością, lekkością, wręcz zwiewnością a nawet eterycznością. Brzmienie koronkowe, piękne, ale bez odpowiedniej wagi, miłośnicy uderzenia zapierającego dech powinni go więc raczej unikać, jednak tylko w zakresie dolnej średnicy. Ze względu na bardzo realistyczną scenę, mocne uderzenie może zapierać dech, należy więc zachować ostrożność z uwagi na potencjalne konsekwencje dla układu oddechowego organizmu. Sposób prezentacji to mieszanka miękkości, potęgi oraz precyzji. Doskonałe są wokale żeńskie i męskie, jednak pewien brak precyzji w dziecięcych, co staje się wyraźnie odczuwalne w przypadku niewielkich zespołów chóralnych operujących falsetem lub w przypadku popularnych kiedyś większych składów chóralnych kastratów . Przy dłuższym odsłuchu daje się zauważyć pewien brak gładkości i zmęczenie struktury krystalicznej żyły sygnałowej kabla (wyraźnie słychać, że ten efekt nie dotyczy ekranu), ale skala i przestrzeń są wciąż wysokiej próby. Producent kabla stosuje unikalną technologię napromieniowania jego wewnętrznych struktur specjalnie zaprojektowanym, sekwencyjnie haszowanym, wirującym (spiralnie koherentnym) strumieniem szybkich mezonów Pi, neutrin (w najnowocześniejszym wariancie v>c) oraz bozonów Higgsa (wersja „founded”), w najnowszym akceleratorze ośrodka atomowego CERN w Szwajcarii, dlatego bas jest obecny w kablu, ale pozostaje w jego wewnętrznej strukturze krystalicznej nieco schowany, leniwy, nie prezentuje specjalnej gamy możliwości, tak jakby ten zakres częstotliwości nie budził większego zainteresowania zmrożonych, lekko wystraszonych a więc niepewnie poruszających się po swoich orbitach elektronów, zbyt długo zastanawiających się nad zmianą poziomu energetycznego i wydzieleniem związanego z tym odpowiednio niskiego i intensywnego kwantum basowego. Kabel nie druzgocze ale też nie nudzi. Zatem bas dość silny ale lekko spowolniony. Bez supergrzmotnięcia, ale wystarczający do większości systemów. Prezentacja mikrodetali bez zarzutu, tak samo jak selektywność.
Bardzo dobra przestrzeń oraz scena, minimalnie odczuwalny niedosyt w definicji proscenium, pozytywnie zaskakuje brak efektu kurtyny. Ten kabel jest w pełni samowystarczalny, dlatego prezentowana z jego pomocą scena nie wymaga instalacji budki suflera. Kabel podaje muzykę w sposób niezwykle ekscytujący i przykuwający uwagę, może zadowolić bardzo różnych słuchaczy o różnych gustach muzycznych. Jest dostatecznie neutralny, dokładny i szybki, aby określić go mianem kabla audiofilskiego, z drugiej strony, wszyscy pozostali również mogą zrobić z niego doskonały użytek.
Tylko nie pomylcie się co do intencji i nie bierzcie tego przypadkiem do siebie. Dla jasności, propozycja okablowania interkonektu z tego wątku to moim zdaniem świetna, konkretna, bardzo potrzebna i profesjonalna propozycja precyzyjnie omijająca powyższe bzdety wciskane ludziom za ciężkie tysiące PLN.