Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Jak głośno słuchasz i... dlaczego?


118 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Z jaką głośnością lubisz słuchać? (298 użytkowników oddało głos)

Z jaką głośnością lubisz słuchać?

  1. gałka do godz 9:00 (91 głosów [30.54%])

    Procent z głosów: 30.54%

  2. pomiędzy 9:00 a 10:00 (119 głosów [39.93%])

    Procent z głosów: 39.93%

  3. pomiędzy 10:00 a 11:00 (49 głosów [16.44%])

    Procent z głosów: 16.44%

  4. pomiędzy 11:00 a 12:00 (21 głosów [7.05%])

    Procent z głosów: 7.05%

  5. pomiędzy 12:00 a 14:00 (11 głosów [3.69%])

    Procent z głosów: 3.69%

  6. powyżej godz 14:00 (7 głosów [2.35%])

    Procent z głosów: 2.35%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Therion

  • Użytkownicy
  • 2054 postów
  • Rejestracja: 13.09.2004

Napisano 05.07.2011 - 01:17

Zauważyłem, że sporo osób lubi słuchać bardzo głośno - nawet powyżej połowy możliwości swojego wzmacniacza. Zastanawia mnie dlaczego? Mam wrażenie, że to upodobanie ma również znaczący wpływ przy wyborze sprzętu (np. czy się nie gubi po przekroczeniu połowy skali).

Od zawsze instrumenty konstruowano tak, by "wszyscy zebrani mogli je usłyszeć". Kiedyś to miało sens, ponieważ nie było mikrofonów i wzmacniaczy (dziś te urządzenia, są dyskretnie instalowane nawet w filharmoniach). Wydaje mi się jednak, że od jakiegoś czasu ważniejsze od tego by "ostatnie rzędy słyszały" jest chyba "poruszenie" słuchacza potęgą brzmienia (koncerty rockowe). Być może głośne słuchanie w domu jest próbą przeniesienia wrażeń koncertowych do domu? Nie wiem (chętnie się dowiem)- domyślam się tylko, gdyż sam słucham raczej cicho. Np. perkusja, jest bardzo głośnym instrumentem, ja jednak słuchając jej, nie staram się za wszelką cenę odtworzyć jej naturalnej głośności - dla mnie wystarczy, że wyznacza ona takt utworu. Oczywiście, chcę słyszeć wszystko co się dzieje na scenie (bez wsłuchiwania się), ale nie muszą przy tym "ściany drżeć" - wystarczy takie natężenie dźwięku, przy którym jeszcze da się jeszcze swobodnie rozmawiać.


Dziś słuchałem np. Kari Bremnes - fantastyczny wokal, świetny klimat (polecam). Kiedy ten sam utwór puściłem znacznie głośniej, zmienił się charakter słuchania - przestało być nostalgicznie i melancholijnie a zaczęło być... koncertowo? Raz na jakiś czas może jest to fajne, na co dzień jednak preferuję nostalgię i klimat ;)


Zachęcam do ankiety. Wiem, że trudno jest określić dokładnie poziom głośności, dlatego ta ankieta ma charakter tylko orientacyjny - uznajmy, że większość potencjometrów obrotowych ma swój początek w okolicy godziny 7:00 ( w razie potrzeby proszę zrobić w myślach korektę). Przy godz 9:00 da się jeszcze swobodnie rozmawiać, zaś od godziny 10-11.00 już trzeba podnosić głos itd.

Wiem, ze znajdą się tacy, którzy zaraz stwierdzą, że nie mają potencjometrów obrotowych, ale przy odrobinie wyobraźni i życzliwości oni również będą potrafili wg tej skali określić swoją, preferowaną głośność.

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   jarkog

  • Użytkownicy
  • 998 postów
  • Rejestracja: 27.11.2007

Napisano 05.07.2011 - 05:15

Gdyby było w ankiecie 8-10 to bym miał na co zagłosować :). A wzmak ma 12W :). Dlaczego tak? Ze względu na różnice w poziomach nagrań płytek.
Tych głośniejszych wystarcza mi odsłuch na 8 a tych ciszej nagranych na 10. Dlaczego natomiast nie słucham głośniej? Bo nigdy jakoś nie lubiłem katowania własnych uszu i dlatego może mam jeszcze na tyle dobry słuch, że nie muszę głośniej :).

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   lux666

  • Użytkownicy
  • 517 postów
  • Rejestracja: 20.10.2010

Napisano 05.07.2011 - 06:04

Ja myślę, że to, jak daleko zawędruje gałka zależy też od skuteczności kolumn, nie tylko mocy wzmaka. Sam lubię słuchać między 9-10 przy kolumnach 87dB i wzmaku 80W @8Ohm. Przy bardzo cichych odsłuchach nie słychać całości dolnego pasma i części szczegółów, przy głośniejszym słuchaniu dźwięk jest pełniejszy no i zazwyczaj, jak słuchamy np. koncertów na żywo to z reguły są głośno zatem chcące je choć trochę naśladować nie godzi się słuchać cicho. Zależy to też od rodzaju muzyki, kto słuchałby Slayera po cichu?

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   mariuszdab

  • Użytkownicy
  • 1375 postów
  • Rejestracja: 10.11.2007

Napisano 05.07.2011 - 06:45

A jak ktoś ma wzmacniacz bez gałki lub słucha na końcówce, to jak zagłosować?, poza tym regulacja regulacji nierówna. Jeden wzmak będzie grał na 10 tak jak inny na 8. Wspomniano również o wpływie skuteczności kolumn na poziom wysterowania wzmaka.

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Kyle

  • Użytkownicy
  • 8403 postów
  • Rejestracja: 29.03.2005

Napisano 05.07.2011 - 07:48

Ciężko zagłosować. Zależy jak ustawię czułość w monitorach, zależy jak głośno jest nagrana płyta (te "ciszej" brzmią lepiej bo są mniej sprasowane {czyt. loudness war} oczywiście w ten czas podgłaśniam bardziej, zyskując ogromną dynamikę). Bardziej miarodajny byłby wynik z miernika SPL ... którego nie mam x-P

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   jarkog

  • Użytkownicy
  • 998 postów
  • Rejestracja: 27.11.2007

Napisano 05.07.2011 - 07:56

Wyświetl postUżytkownik Therion dnia 05.07.2011 - 01:17 napisał

Zauważyłem, że sporo osób lubi słuchać bardzo głośno - nawet powyżej połowy możliwości swojego wzmacniacza. Zastanawia mnie dlaczego? Mam wrażenie, że to upodobanie ma również znaczący wpływ przy wyborze sprzętu (np. czy się nie gubi po przekroczeniu połowy skali).
Ja podobnie słucham jak ty. Ale jak do mnie przychodzą znajomi to dla nich jest za cicho :).
Co do gubienia się sprzętu, to taki co się gubi, raz, to też może być z przyczyny nie najlepiej nagranych płyt. Dwa że przeloudnesowane płyty są tak głośne, że na godzinie 9-10 już jest dość głośno jak na domowy odsłuch.
Taki slayer np.:

Załączona grafika: aaa.JPG



Ostatecznie zagłosowałem, na pierwszą opcję chociaż i na g.8 słucham często do północy. Dlaczego to chyba nie trzeba specjalnie wyjaśniać mieszkając w bloku :).

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   muria

  • Użytkownicy
  • 408 postów
  • Rejestracja: 28.03.2010

Napisano 05.07.2011 - 07:59

No ale panowie, jest rozpisane przez Theriona małe wytłumaczenie - przy 9.00 da się swobodnie rozmawiać, 10.00-11.00 trzeba podnieść głos (ale nie krzyczeć) więc jest to jakiś punkt odniesienia niezależny od czułości, wielkości pomieszczenia itd.

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Therion

  • Użytkownicy
  • 2054 postów
  • Rejestracja: 13.09.2004

Napisano 05.07.2011 - 08:12

Wyświetl postUżytkownik Therion dnia 05.07.2011 - 01:17 napisał

Wiem, ze znajdą się tacy, którzy zaraz stwierdzą, że nie mają potencjometrów obrotowych, ale przy odrobinie wyobraźni i życzliwości oni również będą potrafili wg tej skali określić swoją, preferowaną głośność.

Wyświetl postUżytkownik mariuszdab dnia 05.07.2011 - 06:45 napisał

A jak ktoś ma wzmacniacz bez gałki lub słucha na końcówce, to jak zagłosować?, poza tym regulacja regulacji nierówna. Jeden wzmak będzie grał na 10 tak jak inny na 8. Wspomniano również o wpływie skuteczności kolumn na poziom wysterowania wzmaka.

Wyświetl postUżytkownik muria dnia 05.07.2011 - 07:59 napisał

No ale panowie, jest rozpisane przez Theriona małe wytłumaczenie - przy 9.00 da się swobodnie rozmawiać, 10.00-11.00 trzeba podnieść głos (ale nie krzyczeć) więc jest to jakiś punkt odniesienia niezależny od czułości, wielkości pomieszczenia itd.

Dzięki.

Liczę na to, że Wasze obecne systemy nie sa jedynymi jakich słuchaliście i macie punkt odniesienia. Wiem, że są połączenia wzmacniaczy + kolumn + głośno nagranych płyt, które i przy godzinie 9:00 potrafią zabić, ale wówczas pomyślcie - któremu z poziomow może odpowiadać.

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   muria

  • Użytkownicy
  • 408 postów
  • Rejestracja: 28.03.2010

Napisano 05.07.2011 - 08:34

Mi się wydaje, że za te felerne połączenia tak naprawdę w 90% odpowiada akustyka. Swojego czasu dla płyt z loudness war i to jasno nagranych musiałem otwierać drzwi od szafy aby się dało tego wogóle słuchać, choćby cicho.

#10 Użytkownik jest zalogowany   parantulla

  • Użytkownicy
  • 5358 postów
  • Rejestracja: 12.02.2005

Napisano 05.07.2011 - 09:26

Jeśli o mnie chodzi, to mam cztery orientacyjne punkty, na których ustawiam głośnośc w zależności od tego czego i kiedy akurat mam zamiar słuchac.
Cicho (-90 na skali) słucham rano i wieczorem, zazwyczaj są to jakieś lekkie spokojne klimaty, rano na przebudzenie, wieczorem na wyciszenie.
Trochę głośniej (-80 na skali) słucham w ciągu dnia, zazwyczaj są to różne różności grające sobie w tle, aby coś tam grało.
Średnio głośno (od -70 do -60 na skali) słucham już konkretnie żeby posłuchac, zazwyczaj są to nowe płyty, ewentualnie stare tzw. ulubione.
Głośno (-50 na skali) słucham głównie z tv, a więc różne filmy, koncerty, czy na przykład gry video.

Rzadko kiedy przekręcam gałkę volume mocniej w prawo, nie licząc momentów, kiedy jestem sam w domu i coś mnie poniesie,
ale po jednym numerze, góra dwóch, wracam do poziomu "średnio głośno" bo taki łomot jest na dłuższą metę nie do zniesienia.

PS.
Skalę mam od -100 do 00 na wyświetlaczu w krokach co 0,5 a więc w przeliczeniu wartośc 8,5 odpowiada mniej więcej jednej godzinie
na normalnej gałce

Użytkownik parantulla edytował ten post 05.07.2011 - 09:30

dobry koń to i po błocie pójdzie

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   justas32

  • Użytkownicy
  • 2005 postów
  • Rejestracja: 10.01.2006

Napisano 05.07.2011 - 09:40

Co Ci da położenie gałki wzmacniacza jeżeli jedne kolumny mają efektywność 86 dB a drugie 93 dB ?
Jeżeli jedne mają 70 W a drugie 180 W ?
Jeżeli jedne mają płaskie 8 Ohm a drugie wichrowate 4 Ohmy ze spadkami do 1,5 Ohm ?
Jeżeli jeden wzmacniacz ma 20 W a drugi 120 W ?
Jeżeli jeden wzmacniacz jest wydajny prądowo a drugi nie ?
Jeżeli jedno pomieszczenie ma 11 metrów a drugie 45 ?
Jeżeli jedno pomieszczenie jest silnie wytłumione a drugie puste ?
Jeżeli ktoś jest lekko głuchawy a inny wrażliwy na dźwięk ?

Jak widzisz jest tu za dużo zmiennych i wyniki "badania" nic nie mówiące - takie klasyczne porównywanie jabłek z gruszkami ...

Że nie wspomnę iż miałem wzmacniacze które zaczynały wzmocnienie od godziny 8, ale miałem też takie które zaczynały od 6, ale i od 9...

Użytkownik justas32 edytował ten post 05.07.2011 - 09:41


#12 Użytkownik nie jest zalogowany   jacm

  • Użytkownicy
  • 1433 postów
  • Rejestracja: 09.12.2004

Napisano 05.07.2011 - 10:47

therion bardzo dobrze opisałeś punkt odniesienia :

,, Przy godz 9:00 da się jeszcze swobodnie rozmawiać, zaś od godziny 10-11.00 już trzeba podnosić głos itd "

Jest to w pełni jasne i zrozumiałe , zastanawiające jest że połowa wpisów dotyczy braku zrozumienia tematu :)

słucham większość płyt w dzień między 9 a 10 , wieczorem ten poziom jest nawet zbyt głośny . Czasem pewne utwory bądź fragmenty podgłoszę na chwilę do 12 wtedy jest koncertowo :) ale dłużej nie da się tak słuchać , mam niższą tolerancję na hałas stąd długie głośne słuchanie jest dla mnie męczące . Wynika to ewidentnie z wieku :) , bo jak miałem lat 16 słuchałem głośniej :) .
Wiekszość jest skazana na głośniejsze słuchanie bo zwykłe kolumny które maksymalnie mają skuteczność 92 Db przy cichych poziomach mają braki dynamiki i kłopot w oddaniu równo całego pasma , no ale to oferują tylko Tuby które potrafią dać koncertowy czad nawet cichutko brzęcząc sobie w tle . Wtedy nawet perkusja potrafi dać Cichego czadu .

Użytkownik jacm edytował ten post 05.07.2011 - 10:51


#13 Użytkownik jest zalogowany   parantulla

  • Użytkownicy
  • 5358 postów
  • Rejestracja: 12.02.2005

Napisano 05.07.2011 - 10:58

Wyświetl postUżytkownik justas32 dnia 05.07.2011 - 09:40 napisał

Co Ci da położenie gałki wzmacniacza jeżeli...

Wydaje mi się, że chodziło raczej o przybliżone dane z dokładnością rzędu pi razy oko,
a chyba każdy mniej więcej się orientuje jaka może byc różnica pomiędzy godziną 8 na gałce a godziną 10 czy 12
niezależnie od tego ile "jeżeli" jeszcze się pojawi, tym bardziej, że większośc "jeżeli" też zazwyczaj bywa mocno naciągana
i w praktyce często się okazuje, że informacje z tabliczki znamionowej kolumny średnio się mają do rzeczywistości,
a więc na potrzeby niniejszej ankiety można je chyba uśrednic, bo np. rozrzut 86-93dB to już są skrajności w przyrodzie występujące dośc rzadko,
o wiele częściej mamy do czynienia z "uczciwymi" 88-90dB a to już jest różnica bardziej niż znikoma,
zwłaszcza biorąc pod uwagę uśrednioną "dokładnośc" wskazań potencjometrów naszych wzmacniaczy

Użytkownik parantulla edytował ten post 05.07.2011 - 11:04

dobry koń to i po błocie pójdzie

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Lord Rayden

  • Użytkownicy
  • 789 postów
  • Rejestracja: 05.01.2009

Napisano 05.07.2011 - 11:11

Zwykle między 9-10 , czasem do 9.... Rzadko wychodzę wyżej, bo wtedy przychodzi Matula i płacze,że jej za głośno. A słucham elektroniki, rzadko metalu, więc raczej nie jest to hałas. W czasie odsłuchów w sklepach, słucham głośniej. 11-12.
"Oni rzekli: Panie, tu są dwa miecze. Odpowiedział im: Wystarczy." (Łk 22, 38)

#15 Użytkownik jest zalogowany   czolgista778

  • Użytkownicy
  • 3186 postów
  • Rejestracja: 25.12.2008

Napisano 05.07.2011 - 11:12

Na obecnym zestawie na godzinie 9 zamykam liczniki :-)
Tannoy Arden MkI HPD385 | Quad II + 22 | SQ Touch

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   muria

  • Użytkownicy
  • 408 postów
  • Rejestracja: 28.03.2010

Napisano 05.07.2011 - 13:58

Właściwie ciekawe na ile ten podział odwzorowuje muzyczne gusta. Bo o ile jest wiele stylów muzycznych jakich da się słuchać cicho, ale muzyki poważnej już raczej nie. Jak dla mnie godzina 10-11 to optymalna skala dla owej.

Użytkownik muria edytował ten post 05.07.2011 - 13:59


#17 Użytkownik nie jest zalogowany   jacm

  • Użytkownicy
  • 1433 postów
  • Rejestracja: 09.12.2004

Napisano 05.07.2011 - 14:34

muria ja klasyki słucham jak urat najciszej :) a sąsiedzi słuchają czasem ze mną Rocka :)

Użytkownik jacm edytował ten post 05.07.2011 - 14:34


#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Audio_Newby

  • Użytkownicy
  • 245 postów
  • Rejestracja: 13.11.2010

Napisano 05.07.2011 - 17:20

A ja nie mam takiego klasycznego gałkowego potencjometru..... mój creek ma elektroniczny regulator więc nie wiem na jakiej godzinie słucham. Ale co do zasady na lvl 20 (na wyświetlaczu) a czasem na 30. Powyżej jest zdecydowanie za głośno. Podejrzewam, więc że w nie wielkim stopniu wykorzystuje moc wzmaka. Słuchać mogę bardzo głośno do woli do godziny 23.00 gdyż mieszkam w domku jednorodzinnym. A do 23.00 dlatego, że wtedy domownicy idą spać więc muszę się trochę wyciszyć.

Użytkownik Audio_Newby edytował ten post 05.07.2011 - 17:21


#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Therion

  • Użytkownicy
  • 2054 postów
  • Rejestracja: 13.09.2004

Napisano 05.07.2011 - 18:05

Dziękuję za wszystkie uwagi.

Ostatnio odwiedziłem kilku znajomych pasjonatów i wszędzie nastawiano mi muzykę z mocą wprawiającą w drżenie ściany. Naprawdę głośno. Jako, że zdarzyło się tak w KAŻDYM z tych przypadków, pomyślałem, że należę do jakiejś nielicznej opozycji, która słucha z mocą przy której da się jeszcze swobodnie rozmawiać (owszem, u mnie mnie czasami ściany również drżą, ale bardziej od basu niż poweru) i stąd pomysł na ankietę.

Ciche odtwarzanie jest znacznie trudniejsze dla sprzętu (stąd się zrodził pomysł i moda na filtry loudness), ale w pewnej klasie sprzętu absolutnie możliwe i po "odkręceniu gały" x3, oprócz mocy nie przybywa niczego więcej (bas scena - bez zmian)


Wyświetl postUżytkownik muria dnia 05.07.2011 - 13:58 napisał

Właściwie ciekawe na ile ten podział odwzorowuje muzyczne gusta. Bo o ile jest wiele stylów muzycznych jakich da się słuchać cicho, ale muzyki poważnej już raczej nie. Jak dla mnie godzina 10-11 to optymalna skala dla owej.

Requiem Verdiego też? :)

Masz rację - miniatur i lekkiego jazzu słucham głosniej - metalu na tym poziomie już się nie da. Tzn da, ale z dyskomfortem.

Użytkownik Therion edytował ten post 05.07.2011 - 18:18


#20 Użytkownik jest zalogowany   Lumperator

  • Użytkownicy
  • 510 postów
  • Rejestracja: 12.10.2005

Napisano 05.07.2011 - 18:39

Beznadziejna ankieta. Judas powiedział wszystko. Jak głośno słuchamy? Trzeba by zmierzyć dB w miejscu odsłuchowym.

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   rafal735r

  • Użytkownicy
  • 4505 postów
  • Rejestracja: 31.10.2007

Napisano 05.07.2011 - 19:21

Czemu nie ma pomiedzy 9, a 12 albo np pomiedzy 9, a 14? Kiedys sluchalem na granicy 14, ale po zmianie lokalu maks godz 11. Teraz zazwyczaj slucham kolo 10-11.

Użytkownik rafal735r edytował ten post 05.07.2011 - 19:21


#22 Użytkownik nie jest zalogowany   sebolx

  • Użytkownicy
  • 1067 postów
  • Rejestracja: 19.01.2009

Napisano 05.07.2011 - 19:21

ja slucham dosyc glosno bo gluchy juz jestem troche hehe ;) u mnie to gdzies okolo 10-11 czasami 12 zalezy od plyty ;)

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   Violet

  • Użytkownicy
  • 3720 postów
  • Rejestracja: 25.10.2007

Napisano 05.07.2011 - 19:38

Trudna odpowiedź, bo w każdym moim wzmacniaczu inaczej potencjometry wyznaczają "godziny" podczas wzmocnienia.

Inaczej w Rotelu, inaczej w Accuphase, inaczej w lampie, inaczej w SABA, inaczej w PianoCrafcie, etc.
Stereo i Kolorowo - Underground
Mój blog i recenzje różnych urządzeń audio-stereo: stereoikolorowo.blogspot.com

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   Krzysiek71

  • Użytkownicy
  • 1190 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 05.07.2011 - 20:42

Pozwole sobie tylko zaznaczyc cos co mi uswiadomil "misiomor".
Otoz pozadanym jest poznanie jaki wzmacniacz ma punkt wzmocnienia w ktorym sie przesterowuje.
I teraz tak ustawiamy attenuacje prempa, ze punkt maksymalnego wzmocnienia potencjometru preampa jest troche ponizej punktu przesterowania wzmacniacza (no moze warto odrobine zostawic zapasu).
Majac tak dostrojony preamp do wzmacniacza, zawsze uzywamy optymalnego wzmocnienia wzmacniacza i mamy pelna regulacje na potencjometrze preampa.

Na moich monitorach studyjnych ustawilem attenuacje (input sensitivity for 100dB SPL@1m)
na -22dB i przy tym ustawieniu w preapie na bardzo dynamicznych plytach np. z klasyka, a takze kiedy slucham magnetofonu kasetowego, wykorzystuje maksymalny zakres potencjometru preampa.

A jesli odniesc sie do poziomu glosnosci, to poza muzyka w tle, jesli slucham plyt z zaangazowaniem, to jest to poziom przy ktorym trzeba by mowic do siebie troche glosniej niz normalnie, ale raczej muzyka nie pozwala skupic sie na rozmowie.
Nie jest to poziom bardzo glosny, ale wydobywajacy jednak tlo i tylne plany.
Melomani beda wiedziec o czym mowie.
Kiedy tylko stwierdzam ze slysze wszystko to czego sie tam spodziewam, wiecej nie wzmacniam.

Użytkownik Krzysiek71 edytował ten post 05.07.2011 - 20:48

"A co, jeżeli robię coś cholernie konsekwentnie, a nie przynosi to efektów ? Naiwnością jest oczekiwać innych wyników robiąc cały czas to samo. Zastanów się co nie działa, wprowadź jakieś zmiany, a potem konsekwentnie realizuj nowy plan i uważnie obserwuj rezultaty. Z uporem i determinacją !"

#25 Użytkownik jest zalogowany   parantulla

  • Użytkownicy
  • 5358 postów
  • Rejestracja: 12.02.2005

Napisano 05.07.2011 - 20:49

Wyświetl postUżytkownik Therion dnia 05.07.2011 - 18:05 napisał

Ciche odtwarzanie jest znacznie trudniejsze dla sprzętu (stąd się zrodził pomysł i moda na filtry loudness), ale w pewnej klasie sprzętu absolutnie możliwe i po "odkręceniu gały" x3, oprócz mocy nie przybywa niczego więcej (bas scena - bez zmian)

Przy cichym słuchaniu człowiek inaczej słyszy i po to wymyślono loudness, ale audiofile stwierdzili, że loudness jest be
i wolą całe życie zmieniac sprzęt nie mogąc pogodzic cichego słuchania z głośnym tak, aby za każdym razem wszystko brzmiało tak samo.
Sami chcieliście, to teraz macie :) U mnie problem rozwiązuje druga para kolumn do bardzo cichego słuchania,
które z kolei do głośnego słuchania nie nadają się wcale, przynajmniej nie dla mnie, a i tak wszystkie na łeb biją dobre słuchawki, bez dwóch zdań.
Kiedy to "odkryłem" sam nie mogłem w to uwierzyc ile czasu, energii i pieniędzy poświęciłem na rozwiązanie problemu, które leżało dosłownie pod ręką.
Wracając zaś do tematu, to faktycznie pokutuje jakieś chore przekonanie, że im głośniej sprzęt napierdala,
tym lepszy się wydaje w odbiorze przez osoby, które pierwszy raz go widzą/słyszą.
Zaobserwowałem to przy okazji wizyt w różnych sklepach (chociażby nie dla idiotów) czy na przykład audioszołów,
oczywiście u znajomych to też norma, że przy "pokazach" możliwości sprzętu koniecznie muszą się wyginac szyby w oknach,
bo wtedy dopiero "super słychac" zwłaszcza trzeszczące już na granicy wytrzymałości obudowy kolumn super słychac

Użytkownik parantulla edytował ten post 05.07.2011 - 21:00

dobry koń to i po błocie pójdzie

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   bravo32

  • Użytkownicy
  • 1382 postów
  • Rejestracja: 07.07.2010

Napisano 05.07.2011 - 21:49

Parantulla: Przecież wiesz dlaczego podkręcają.... Chodzi o efekt "WOW". Dla mnie miarką dobrego sprzętu są możliwości przy graniu cicho. I nie tylko dlatego że tak najczęściej słucham... Godzina 8.00 w nocy nieraz nawet 7.00..... Raz na kilka dni pozwolę sobie puścić jeden czy dwa kawałki na godzinie 12.00. Wystarczy. Lepiej dbać o uszy ;-)

Przy okazji przypomniało mi się http://www.audiostereo.pl/po-co-wzmacniacz-duzej-mocy-do-domu_75244.html ;-)

I jeszcze jedno poziom studyjny z tego co pamiętam to równe 85dB. Więcej po prostu nie trzeba no chyba że ktoś już z racji wieku czy pracy jest przygłuchy. Choć i tak przy obecnych płytach te 85dB to duża przesada....
♫ ♪ ♪ ♫ ♪ ♪ ♫ fiu fiu.... Bocznica: Rozmowy na luzie: strona 20: Mlb łże...

#27 Użytkownik jest zalogowany   Grzegorz7

  • Użytkownicy
  • 7005 postów
  • Rejestracja: 17.10.2008

Napisano 05.07.2011 - 21:55

E tam.
Trzeba dać w palnik...

#28 Użytkownik nie jest zalogowany   zimnybrowar

  • Użytkownicy
  • 83 postów
  • Rejestracja: 26.10.2010

Napisano 05.07.2011 - 22:29

W zaleznosci od pory dnia/nocy,rodzaju muzyki i czy muzyka ''wydostaje'' sie z kolumn glosnikowych lub sluchawek.Najczesciej jednak glosno.W chwili obecnej Queens Of The Stone Age ''Songs For The Deaf'',slucham glosno,bardzo glosno nawet poniewaz nazwa plyty kaze:-)

#29 Użytkownik nie jest zalogowany   krzysiek

  • Użytkownicy
  • 1379 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 05.07.2011 - 22:50

zimnybrowar: a tytuł tej płyty jak ulał pasuje do jakości jej masteringu ;)

a w temacie: zazwyczaj lubię słuchać głośno. pracuję w domu, dom jest wolnostojący, nawet gdy domownicy śpią mogę sobię co nieco podkręcić. nie napiszę, na której godzinie, bo inna godzina jest dla CD, inna dla winylu na phono stage zintegrowanym, inna na 640p, inna gdy denona podłączę przez MM, a inna gdy przez MC :-D
I've been feeding the rhythm

#30 Użytkownik nie jest zalogowany   fafarskid

  • Użytkownicy
  • 652 postów
  • Rejestracja: 15.07.2009

Napisano 06.07.2011 - 00:09

Wyświetl postUżytkownik bravo32 dnia 05.07.2011 - 21:49 napisał

Dla mnie miarką dobrego sprzętu są możliwości przy graniu cicho.
Tym bardziej miara dobrego sprzetu jest odpowiedz na pytanie jak to gra glosno. Jednak tutaj juz pomieszczenie tez ma duze znaczenie.




Zobacz też Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post
Ikona Odchudzanie Blu-Ray, Dlaczego? Kino domowe daro896 
  • 20 odpowiedzi
  • 1686 wyświetleń
Ikona Rotel - problem z regulacją głośności. Stereo gyn 
  • 10 odpowiedzi
  • 928 wyświetleń
Ikona Potencjometr głośności NAD 314 Stereo martink 
  • 0 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona Załączniki Głośno pracujący komputer a słuchanie. PC Audio Kopczas 
  • 100 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona Dali 505 - wyłącza się, dlaczego? Stereo buchacz 
  • 1 odpowiedź
  • 0 wyświetleń