Użytkownik damian_w dnia 24.04.2012 - 20:21 napisał
O wlasnie, bo zastanawiam sie dlugo nad kupnem Glenlivet 18yo ( Glenlivet 12yo mi kompletnie nie siadl, za mdla jak dla mnie ) , pmcomp moze powiesz cos wiecej o wrazeniach z Glenliveta 18yo ?
W ogole mam pare dylematow co kupic jest troche tego i nie wiem w jakiej kolejnosci kupowac ( co najbardziej warto ), moze pomozecie ?
Moje typy ( w losowej kolejnosci ) :
Macallan 12yo sherry oak
Glenlivet 18yo
Bowmore 15yo darkest
Lagavullin 16yo
Lagavullin Destillery Edition
Talisker Destillery Edition
Talisker 57 north
Glenmorangie Lasanta
Glenmorangie Artain
Glenfiddich 18yo
Smakuja mi klimaty z islay , lubie tez dobre whisky delikatne ale musza miec jakis charakter
A co do Highland Park to faktycznie ciezko sprecyzowac charakter tej whisky, ale nie jest zla :)
Z powyższych bezwarunkowo Lagavullin 16yo, tej drugiej nie piłem. Ew. jak chcesz przejść na ciemną stronę mocy to bezwarunkowo 57 z północy. Mnie dwa tygodnie temu zaczarował. Po pierwszej lampie musiałem go osłabić omen w omen 12ym Glenlivetem, po której natychmiast wróciłem na właściwy 57-y kierunek. Trunek dla twardzieli.
Co do pełnoletniego Glenliveta jest bardziej wyrazisty w smaku, ciutkę ostrzejszy ale wciąż delikatny. Z tego co pamietam barwa też lekko ciemniejsza.
Dlatego go cenię. Nie kłamie, nie oszukuje, niczego nie naśladuje, nikomu sie nie przypodobuje, jest po prostu sobą ... rasowym znakomitym Glenlivetem.
Jka chcesz cos delikatnego to spróbuj Glenkinchie, chociaz dzisiejsza 12-ka jest jeszcze delikatniejsza niż stara 10-ka. Ja wolałem 10-ke ale jej już nie ma.
BTW widzę, że mamy podobne "smaki".
Pozdro
Użytkownik pmcomp edytował ten post 24.04.2012 - 21:57