Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


KLUB MIŁOŚNIKÓW SŁUCHAWEK


146 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   nudel1306

  • Użytkownicy
  • 408 postów
  • Rejestracja: 26.09.2009

Napisano 17.08.2010 - 22:38

Witam wszystkich serdecznie i gorąco zapraszam do dyskusji na temat słuchawek tego wysokiego i także niższego lotu. Nie jest istotne ile kosztują i jak grają Wasze słuchawki. Liczą sie opinie, spostrzeżenia, odczucia dotyczące dźwięku, a także sposobu i jakości ich wykonania bez względu czy są to pchełki z bazaru za 5zł, czy też Stax'y za ponad 10kzł. Zapraszam do dyskusji...

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   neomammut

  • Użytkownicy
  • 4587 postów
  • Rejestracja: 16.05.2007

Napisano 17.08.2010 - 23:48

No to może ja zacznę :)

Pioneer SE-L25, słuchawki z 1970 roku. Są bardzo wygodne, pięknie wykonane, zawiesza się je na uszach, pałąk jest pod brodą. Niestety nie grają już tak jak kiedyś, ale sam fakt posiadania doprowadza mnie do orgazmu :) Dźwięk jest dość szczegółowy, bas zwarty, piękny wokal, ale góra niestety matowa, podejrzewam zużycie membran, ale nie wiem dokładnie. Tyle na początek :)

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1735265_2.jpg
  • Załączona grafika: 1735265_1.jpg


#3 Użytkownik nie jest zalogowany   nudel1306

  • Użytkownicy
  • 408 postów
  • Rejestracja: 26.09.2009

Napisano 18.08.2010 - 08:52

neomammut, 18 Sie 2010, 00:48

Pieknie. Widze, ze vintage do konca nie zamarl na tym forum. Sluchawki rzeczywiscie w swoim okresie musialy robic wrazenie. Jak na swoj wiek sa w doskonalym stanie wizualnym. Ja niestety nie posiadam czegos podobnego do tych konstrukcji. Zaczynalem od pchelek. Za malolata robily na mnie wrazenie pchelki dolaczane do discman'ow sony, ale po ''skosztowaniu'' sluchawek nausznych (dokladnie sennheiser hd555) wszystko sie zmienilo;] Komfort i skala dzwieku byla calkiem inna...

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   neomammut

  • Użytkownicy
  • 4587 postów
  • Rejestracja: 16.05.2007

Napisano 18.08.2010 - 10:03

O, to na pewno! Ale fakt, pchełki od urządzeń przenośnych Sony mają swój styl, były kiedyś produkowane zdecydowanie lepsze, teraz tylko słuch można sobie popsuć.

Mam jeszcze słuchawki z Sony DR-S5 1979 roku. Grają naprawdę super, szeroka scena, świetna góra (po wygrzaniu, ponieważ nie grały jakiś czas) i na prawdę potężny bas :)

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1735448_1.jpg


#5 Użytkownik nie jest zalogowany   ALTON

  • Użytkownicy
  • 1542 postów
  • Rejestracja: 07.07.2006

Napisano 18.08.2010 - 10:09

Ja planowałem wkroczyć do świata słuchawek na stałe. Niestety rok temu zabrakło zapału. Teraz znowu o tym myślę. Ilekroć zakładam słuchawki muzyka brzmi lepiej, niż ze sprzętu stacjonarnego.

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   neomammut

  • Użytkownicy
  • 4587 postów
  • Rejestracja: 16.05.2007

Napisano 18.08.2010 - 10:33

ALTON, wydaje mi się, że u mnie np i na słuchawkach i ze stacjonarnego muzyka mi się podoba. Osiągnąłem, można rzec ideał swojej percepcji. Przyznam jednak, że słuchawki są lepsze pod względem szczegółów - przynajmniej tak mi się wydaje. Nie chodzi o to, że jest ich więcej, ale że je wyraźniej słychać. Chodzi o to, że słuchawki tworzą pewną zamkniętą przestrzeń, a dźwięk jest podawany bezpośrednio do uszu, nie ma tam aż takiej zależności między falami bezpośrednimi a odbitymi, nie ma problemu pogłosu itd.... - przynajmniej ja to sobie tak tłumaczę.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   ALTON

  • Użytkownicy
  • 1542 postów
  • Rejestracja: 07.07.2006

Napisano 18.08.2010 - 10:59

Mam dokładnie takie samo zdanie. Na słuchawkach słychać dokładniej te niuanse, które kolumny/monitory "grają" po całym pokoju.

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Krzysiek71

  • Użytkownicy
  • 1190 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 18.08.2010 - 11:03

O sluchawkach czesto pisze sie ze graja w glowie, badz nie.
Pomijajac mozliwosc budowania sceny przez sam przetwornik chce zaznaczyc pewna wlasciwosc fal dzwiekowych ktora powoduje ze sluchawki sa szczegolnie wyczulone na brak tego efektu.
Chodzi mi o zjawisko kompensacji czasowej gdzie fale o wyższej częstotliwości rozchodzą się szybciej od niższych tonów (http://www.hi-fi.com.pl/testy_hifi_kolumny_txt.php4?id=247).
Przetwornik sluchawki odtwarza wszystko idealnie fazowo i sam jako taki nie potrafi zapewnic wystepowania tego zjawiska.
Nawet jesli sluchawki maja bardzo gesta i rozlegla prezentacje, to dzwiekowi jaki uzyskujemy daleko do rozbudowy faktycznie istniejacych planow.
Pisze to w oparciu o posiadane urzadzenie "BBE Sonic Maximizer" ktore robi z dzwiekiem operacje zgodna do opisanej w cytowanym artykule kompensacji czasowej, uzyskiwanej cofnieciem glosnika.
Wczoraj podlaczylem po raz pierwszy swoj zestaw sluchawkowy razem z BBE i slyszalem rozbudowe planow dzwiekowych wglab po wlaczeniu procesora. Bez procesora dzwiek jest niby "wiekszy", ale wiaze sie to z szybszym docieraniem tonow wysokich, a co za tym idzie rozjasnianiu calego przekazu. Kiedy tony wysokie zostaja wycofane w czasie, rozdzielczosc i jakosc nadal pozostaje, ale za to scena staje sie gleboka.
Efekt kompensacji czasowej powoduje, ze muzyka nie siedzi w glowie ale buduje plany.
Oczywiscie inaczej niz z kolumn, bo nawet kierunek padania dzwieku jest inny, a takze brak jest jakze waznych zrodel pozornych uzyskiwanych przez roznice czasowe podczas odbuic, ktore tu nie wystepuja.

Zjawisko kompensacji czasowej dotyczy tak sluchawek jak i kolumn i ten sam wplyw slychac na kolumnach. Tyle ze na sluchawkach uzyskuje sie znacznie wyzsza jakosc dzwieku z uwagi na brak zaklocen czasowych z odbic, fazowych z ilosci glosnikow, oraz znacznie wyzsza jakosc uzyskiwana z bliskosci przetwornika wzgledem narzadu sluchu.

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   neomammut

  • Użytkownicy
  • 4587 postów
  • Rejestracja: 16.05.2007

Napisano 18.08.2010 - 11:28

Krzysiu, a czy zjawisko kompensacji czasowej można zniwelować poprzez odpowiedni pokój, ustroje i ustawienie kolumn? To właśnie robi ten procesor?

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Krzysiek71

  • Użytkownicy
  • 1190 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 18.08.2010 - 12:14

> neomammut

Procesor nie robi tego o czym piszesz.
Ja napisalem tylko o roznicy prezentacji w sluchawkach, a w pokoju z kolumn.
To wszystko o czym napisales w przypadku kolumn jest wazne tak jak o tym ogolnie wiadomo.
Jednak kompensacja czasowa o ktorej ja pisze dotyczy w uproszczeniu fali bezposredniej, a szezrzej calego spektrum dzwieku ktore sie odbija po pomieszczeniu.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   neomammut

  • Użytkownicy
  • 4587 postów
  • Rejestracja: 16.05.2007

Napisano 18.08.2010 - 12:42

Aha, teraz rozumiem, dziękuję za wyjaśnienie :)

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   bednarowski

  • Użytkownicy
  • 12 postów
  • Rejestracja: 31.05.2010

Napisano 20.08.2010 - 22:40

To może i ja się pochwalę :)

Koss: the plug, porta pro i qz900

plugi służyły mi bardzo długo i byłem z nich naprawdę zadowolony, ale zamieniłem je na porta pro i używam głównie do telefonu (odtwarza FLAC co jest ogromną zaletą).
QZ900 lepiej sprawdzają się z cyfrowym źródłem niż z analogiem, schodzą bardzo nisko, grają inaczej niż porta pro ale przyjemniej, nie męczą.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1737536_1.jpg


#13 Użytkownik nie jest zalogowany   nudel1306

  • Użytkownicy
  • 408 postów
  • Rejestracja: 26.09.2009

Napisano 21.08.2010 - 11:42

neomammut, 18 Sie 2010, 11:03

No no bardzo ciekawie wygladaja te soniaczki;] Jest sprawa dla mnie oczywista, ze na sluchawkach poprostu uslyszymy wszystko wyrazniej niz w przypadku konwencjonalnego zestawu stereo. Muzyka jest poprostu blizej ucha i nie wchodza praktycznie w gre tzw. przeszkadzajki z otoczenia...

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   jaamar1

  • Użytkownicy
  • 609 postów
  • Rejestracja: 14.03.2008

Napisano 21.08.2010 - 13:19

neomammut, 18 Sie 2010, 00:48
>>Pioneer SE-L25, słuchawki z 1970 roku. Są bardzo wygodne, pięknie wykonane, zawiesza się je na
>uszach, pałąk jest pod brodą.

Czy ten pałąk rzeczywiście ma miejsce pod brodą?? Czy na chłopski rozum nie ma być to ubrane ta samo jak np iGrado??

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1737795_1.jpg


#15 Użytkownik nie jest zalogowany   neomammut

  • Użytkownicy
  • 4587 postów
  • Rejestracja: 16.05.2007

Napisano 21.08.2010 - 13:36

Nie, próbowałem, spadają :)

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Therion

  • Użytkownicy
  • 2054 postów
  • Rejestracja: 13.09.2004

Napisano 23.08.2010 - 01:32

do niedawna nie lubiłem słuchawek właśnie za to "granie w głowie". Owszem, izolują od otoczenia a tym samym pozwalają sie skupić na samej muzyce, ale przestrzennie moje kolumny deklasowaly je kompletnie.
Od pewnego czasu jednak jest inaczej - cos mi sie odblokowało i słyszę w słuchawkach fantastyczną przestrzeń i obojętnie z których - z moich Senn555, porta Pro czy nawet pchełek.

Widać z tego, że także mózg ma tutaj spore pole do popisu.

Ot taka ciekawostka przyrodnicza.

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Krzysiek71

  • Użytkownicy
  • 1190 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 23.08.2010 - 08:25

> Therion

To moze byc wynik osluchania, czyli ze mozg nauczyl sie interpretacji tego co slyszysz.

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   mar.s

  • Użytkownicy
  • 90 postów
  • Rejestracja: 27.04.2009

Napisano 23.08.2010 - 12:11

Witam i dołanczam do grona uzależnionych od dzwięku :)
Zaczynałem od tych z tyłu ,ale juz do nich nie wracam :)

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1739571_1.jpg


#19 Użytkownik nie jest zalogowany   nudel1306

  • Użytkownicy
  • 408 postów
  • Rejestracja: 26.09.2009

Napisano 23.08.2010 - 14:08

mar.s, 23 Sie 2010, 13:11

No ladnie widze, ze kolega tez posiada CanAmp'a. Jak to zestawienie gra z Twoimi AKG? Spora rzesza ludzi mowi, ze canamp jest bezbarwny tzn. nie dodaje nic od siebie ja rowniez popieram to stwierdzenie Canamp nie gra tylko wzmacnia to co dostaje ze zrodla...

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Therion

  • Użytkownicy
  • 2054 postów
  • Rejestracja: 13.09.2004

Napisano 23.08.2010 - 16:51

Krzysiek, 23 Sie 2010, 09:25
>To moze byc wynik osluchania, czyli ze mozg nauczyl sie interpretacji tego co slyszysz.

Tylko że uważnie słucham juz dobrych pare lat. Ja wiem, kiedy mi sie to "stało" - tuz po tym, jak wreszcie znalazłem TO miejsce gdzie powinny stać kolumny i nagle okazało się, że potrafią zagrać potęzną sceną nie tylko w szerz ale i w głąb. Widocznie wowczas mózg zarejestrował szersze horyzonty wystepujące w znanych mi nagraniach i z tym pozostał.
Jest to dokladnie to samo, co miałem, kiedy pierwszy raz w życiu usłyszałem dźwięk stereo (pamiętacie swoje pierwsze wrażenie)

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   wiktor.pl

  • Użytkownicy
  • 87 postów
  • Rejestracja: 26.02.2009

Napisano 23.08.2010 - 17:49

... nie tak popularne jak powyższe marki, ale też da się słuchać.

;)

Słuchawki Stax + wzmacniacz Stax lampowy + wzmacniacz Stax tranzystorowy.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1739832_1.jpg


#22 Użytkownik nie jest zalogowany   neomammut

  • Użytkownicy
  • 4587 postów
  • Rejestracja: 16.05.2007

Napisano 23.08.2010 - 18:06

Wiktor, Staxy to rozumiem te dwa czarne pudełeczka? Ładnie to wygląda, podstawki pod słuchawki sam robiłeś?

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   Krzysiek71

  • Użytkownicy
  • 1190 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 23.08.2010 - 18:25

> Therion

Moje slowa dokladnie opisuja Twoje doswiadczenie.
W momencie kiedy znalazles nowy dzwiek, ktory wedlug Twoich doswiadczen byl poszukiwanym od dawna dzwiekiem, mozg zanotowal ze wlasnie to jest nowy wzorzec dobrego dzwieku.
Dalej z czasem sluchania mozg tylko sie w tym utwierdza i nic nie koryguje.

Mam w sluchawkach dokladnie to samo.
Slysze, a nawet czuje przestrzen dzwiekowa.
Wyobraznia i zapamietane schematy robia swoje.
Wazna jest takze prezentacja sluchawek, to one "daja rade" albo nie.

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   tomecki_es

  • Użytkownicy
  • 300 postów
  • Rejestracja: 28.09.2004

Napisano 23.08.2010 - 19:08

A to moje Goldring DR 100.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1739887_1.jpg


#25 Użytkownik nie jest zalogowany   marco1972

  • Użytkownicy
  • 502 postów
  • Rejestracja: 24.02.2008

Napisano 23.08.2010 - 19:17

Wiktor

Rozumiem że chwalenie się nie jest dobra cnotą,ale tego Orfeusza możesz chyba pokazać,bo na audiohobby nie wszyscy zaglądają.

Pzdr.

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   Benjamin Braddock

  • Użytkownicy
  • 655 postów
  • Rejestracja: 06.09.2006

Napisano 24.08.2010 - 14:05

stare i nowe

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1740485_1.jpg


#27 Użytkownik nie jest zalogowany   wiktor.pl

  • Użytkownicy
  • 87 postów
  • Rejestracja: 26.02.2009

Napisano 27.08.2010 - 19:28

Lata dziewięćdziesiąte. Dla konstruktorów audio liczy się Klient, liczy się także silna marka. Znane firmy prześcigają się w referencyjnych produktach. Na przykład Sony rozpoczyna legendarną serię oznaczoną R10. Dźwięk doskonały, wyjątkowy w każdym zakresie. Szkoda, że tylko niespełna 1300 sztuk powstało.

Bardzo ciekawą recenzję tych słuchawek można przeczytać pod adresem:

http://stereo-underground.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=143:krol-suchawek-dynamicznych-sony-mdr-r10&catid=47:sluchawki&Itemid=69


Poniżej kilka fotek ze wzmacniaczem lampowym E.A.R. Yoshino HP4.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1743128_3.jpg
  • Załączona grafika: 1743128_2.jpg
  • Załączona grafika: 1743128_1.jpg


#28 Użytkownik nie jest zalogowany   nudel1306

  • Użytkownicy
  • 408 postów
  • Rejestracja: 26.09.2009

Napisano 28.08.2010 - 09:31

Faktycznie w dzisiejszych czasach marketing i sztuczne srubowanie tzw. legendarnosci i doskonalosci wlasnych produktow jest chyba priorytetem... Swiat schodzi na psy;]

#29 Użytkownik nie jest zalogowany   4fury4

  • Użytkownicy
  • 677 postów
  • Rejestracja: 23.09.2009

Napisano 28.08.2010 - 14:25

Dlaczego słuchawki? Chyba nie będę oryginalny. Dają poczucie bliższego obcowania z muzyką. Zapewniają pełen muzyczny odlot, oderwanie się od rzeczywistości, bo pozwalają odciąć się od świata zewnętrznego. Dodam, że nigdy nie interesowało mnie granie "tak jak na żywo", co tak kręci audiofilów. Nie obchodzi mnie pozycjonowanie muzyków, co przy dużych składach orkiestrowych trąci absurdem. W ogóle nie lubię nawet nagrań "live" (kasłanie, skrzypienie, chrząkanie, choć i na nagraniach studyjnych pojawiają się a to ptaszki, a to wiolonczelista sapie, a to pianista sobie pomrukuje) - chyba że są wyjątkowej jakości muzycznej (bynajmniej nie sonicznej).
Na głośnikach słucham muzyki tylko jako "tapety" przy pracy.
Muzyka bowiem to sztuka najbardziej "czysta", w sensie uwolnienia od imitowania rzeczywistości (pomijam mniej liczne przykłady muzycznego imitatorstwa, np. u Bacha, Wagnera, czy muzykę programową). Pozwala to także na zapomnienie, że ktoś gdzieś tę muzykę musi na czymś wygrywać...

A oto mój azjatycko-teutoński zestawik.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1743628_1.jpg


#30 Użytkownik nie jest zalogowany   Konio

  • Użytkownicy
  • 409 postów
  • Rejestracja: 15.01.2009

Napisano 30.08.2010 - 12:28

Drodzy forumowicze, mieliście może kiedyś do czynienia z czymś takim?
http://4.bp.blogspot.com/_w-ZaQZp0ems/SmCQAg8fuXI/AAAAAAAAF7E/_1AVGWmZJfo/s400/200905_ATH-EM9D_02.jpg




Zobacz też Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post
Ikona KLUB MIŁOŚNIKÓW GIER PLANSZOWYCH I KARCIANYCH. Kluby diegesise 
  • 5 odpowiedzi
  • 496 wyświetleń
Ikona Załączniki ZAMIANA SŁUCHAWEK AKG NA...??? Stereo damein 
  • 46 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona Załączniki "Miękki start" SŁUCHAWEK DIY Kira 
  • 10 odpowiedzi
  • 846 wyświetleń
Ikona Załączniki KLUB MIŁOŚNIKÓW SOUTH PARK Kluby jaamar1 
  • 3 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona KUPNO SŁUCHAWEK NAUSZNYCH ZAMKNIĘTYCH DO 150zł? Stereo DRAGONGT 
  • 1 odpowiedź
  • 609 wyświetleń


Audiostereo Magazyn

Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu

Brak nadchodzących wydarzeń