Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Klub motocyklistów


434 odpowiedzi w tym temacie

#61 Użytkownik nie jest zalogowany   robix

  • Użytkownicy
  • 2694 postów
  • Rejestracja: 14.09.2004

Napisano 07.02.2010 - 17:58

Na takiej ,,szlifierce,, do tego przeznaczonej wystarczy tylko jej nie przeszkadzac a takie zejscie na kolano jest dziecinna igraszka.

W czsach kiedy ja jezdzilem na plastikach to jakis koniec lat 90, pozniej juz jako czlowiek do pomocy zawodnikom startujacym w mistrzostwach polski amatorow np. Adam Dyla (caly sezon )

Znam sie z Badziakiem ,Kedziorem ,,,profesorem,, Oskaldowiczem ,Szkopkiem,Myszkowskim i Slawinskim od ktorego nazwiska nosi nazwe jeden z zakretow na torze z Poznabiu oraz wieloma innymi.

Teraz po latach juz mnie to tak nie bawi i wole spokojnie podrozowac w siodle mojej sofy na kolach nie kuszac losu.

W czasach kiedy ja i moi koledzy probowalismy swoich sil na torze szczytem bylo uzyskac czas w granicach 2:15 min (dodam ze to byl czas klasy 125:) tylko ze te lepki to mieli chyba kolka w lusterkach:)

Na nowym torze kolega robil 600 ka 1:58 ,1:53,1:47 co kiedys dawalo miejsce w pierwszym rzedzie startowym!

robix

#62 Użytkownik nie jest zalogowany   robix

  • Użytkownicy
  • 2694 postów
  • Rejestracja: 14.09.2004

Napisano 07.02.2010 - 18:04

Najgorsze jest to ze czssem sie zapomne i mnie poniesie myslac ze PC 800 to Suzuki GSXr co powoduje u mojej zony reakcje obronna w postaci bicia piescia w moje udo (podobno laski tak robia ?)

robix

#63 Użytkownik nie jest zalogowany   Shrek.pl

  • Użytkownicy
  • 263 postów
  • Rejestracja: 23.01.2008

Napisano 07.02.2010 - 18:28

W udo?? w udo niech sobie wali nawet wałkiem, moja jak mi lekko korba odwali
napier****la mnie po nerach, to jest najgorsze, co może być, rzadko w prawdzie
to ma miejsce, ale czasem trudno wytrzymać i człowika poniesie fantazja :)

A co do zdjęć z toru, tu jest ich pare tysięcy, Wyca, może się gdzieś znajdziesz na
jakimś porządnym :)

http://www.shrek.pl/galeria/main.php?g2_itemId=54649

Jak się komuś nudzi, może sobie poprzeglądać całość w sporcie, większość
to zawody motocyklowe na torze, kilka samochodowych, ale to zupełnie nie
istotne, motocykle robię z pasji, sam często sobie oglądam, byle do wiosny :)

#64 Użytkownik nie jest zalogowany   Wyca

  • Użytkownicy
  • 79 postów
  • Rejestracja: 20.12.2008

Napisano 07.02.2010 - 19:36

Robix masz rację, zejście na kolano to nie problem, ale robi wrażenie szczególnie na krętych górskich drogach. Zawodnikiem nigdy nie byłem , jazdę motocyklem traktuje jako dobrą zabawę, a wypad na tor zawsze pozwalał się wyszaleć.
Na torze kolano nie robi na nikim wrażenie ale prędkość w zakręcie, na wyjściu i maksymalne opóznienie hamowania.
Zdjęć na motocyklu i z różnych imprez mam kilka setek, parę filmików też, ale nie będę ich tu wrzucał(nie to forum).
Pozdrawiam wszystkich, którym z żyłach płynie benzyna.

#65 Użytkownik nie jest zalogowany   Therion

  • Użytkownicy
  • 2054 postów
  • Rejestracja: 13.09.2004

Napisano 07.02.2010 - 22:54

:) a i tak nie ma jak Chopper!

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1575510_1.jpg


#66 Użytkownik nie jest zalogowany   Therion

  • Użytkownicy
  • 2054 postów
  • Rejestracja: 13.09.2004

Napisano 07.02.2010 - 22:55

no dobra - cruiser, bo dopiero sie przyjrzałem przedniej oponie

#67 Użytkownik nie jest zalogowany   robix

  • Użytkownicy
  • 2694 postów
  • Rejestracja: 14.09.2004

Napisano 07.02.2010 - 23:04

Nie obrazajac nikogo trzeba miec niezle nasrane zeby ta wydumka jezdzic!

robix

#68 Użytkownik nie jest zalogowany   Therion

  • Użytkownicy
  • 2054 postów
  • Rejestracja: 13.09.2004

Napisano 08.02.2010 - 01:21

No i własnie obraziłeś tego luzaka z fotki :P

#69 Użytkownik nie jest zalogowany   magic

  • Użytkownicy
  • 60 postów
  • Rejestracja: 04.12.2007

Napisano 08.02.2010 - 02:30

w mojej opinii ten "luzak" z fotki to American idiot, wiec nie popadajmy w skrajnosci ;-)

#70 Użytkownik nie jest zalogowany   Therion

  • Użytkownicy
  • 2054 postów
  • Rejestracja: 13.09.2004

Napisano 08.02.2010 - 12:22

I to niezły luzak - wyobraź sobie jazdę w takiej pozycji 100/h :) i później wejście w zakręt :))) przecież on tylko nadgarstkami da radę manipulować. No, fakt, że w USA na miedzystanowych jest czasami wieeeele mil prostej.

#71 Użytkownik nie jest zalogowany   romekjagoda

  • Użytkownicy
  • 3442 postów
  • Rejestracja: 07.11.2006

Napisano 08.02.2010 - 19:08

Wyca, widzę tablica ci się lekko zagięła ;-) Nie czepia się policja?

A ten gościu na czoperze to naprawdę dla mnie idiota - pasjonat, to ktoś, kto swoją pasją nie zagraża innym. On niestety tego warunku nie spełnia.

A co do schodzenia na kolano, to faktycznie w mieście jest to mega ryzykowne, ale jak się czasem uda na jakimś czystym zakręcie to ehh.... Niestety jest to jak narkotyk, i kto raz spróbował, ten zawsze na rondzie czy łuku będzie szukał ku temu okazji. Ja mam po drodze do domu rondo, na którym zawsze dodatkową rundę lub dwie śmignę (na kolano tam jednak nie schodzę bo nie ma warunków).

A na tor też muszę się kiedyś koniecznie wybrać, ale to pewnie po zmianie sprzęta, bo ponad 20 letnim dziadkiem to byłoby chyba niebezpieczne.

#72 Użytkownik nie jest zalogowany   Wyca

  • Użytkownicy
  • 79 postów
  • Rejestracja: 20.12.2008

Napisano 08.02.2010 - 19:39

Romekjagoda w Belgii to masz super drogi do śmigania na kolanie. U nas nigdy nie wiadomo co będzie za łukiem - plama oleju czy piasek. Na wyjazdy treningowe na tor można jechać czym kolwiek (no może jednak nie wszystkim). Nie chodzi przecież o to by od razu się ścigać. Fajna zabawa, trening i tyle. Tysiąc kilometrów na torze to tyle co 10 w normalnej jezdzie jeżeli chodzi o poznanie i wyczucie motocykla.
Do tablicy czepiali się - już nie bo nie mam tej hondy - rozpadła się na kawałeczki, tak, że zmieściła się palecie.

#73 Użytkownik nie jest zalogowany   romekjagoda

  • Użytkownicy
  • 3442 postów
  • Rejestracja: 07.11.2006

Napisano 08.02.2010 - 23:04

Wyca, sama się honda rozpadła? ;-)
Mam nadzieję, że Tobie się nic nie stało...

Fakt, drogi tutaj lepsze niż w PL - w Polsce najgorsze są z tego co słyszę koleiny. Sam nei wiem jak się u nas jeździ, bo robiłem tylko egzamin, więc pojeździłem tyle co nic. Resztę kilometrów nawinąłem tutaj i w Anglii/Walii. Ja mam w sumie b. fajnie, bo w Ardeny mam 1-1,5h i mogę śmigać pół dnia po niewysokich, ale zawsze górach.
W ogóle jeszcze pewnie się zdziwicie, ale tu w BE nei ma obowiązku posiadania badań technicznych motocykla. Głośności wydechów też nie słyszałem by sprawdzali. Ale za to przekroczenie prędkości o 4 km = mandat i nie ma zlituj się. Jescze gorzej jest w NL - tam za przekroczenie prędkości bodajże o 30 lub 40 km/h wysadzają Cię z auta / zsadzają z moto i możesz dzwonić po kolegę, ale sam nie odjedziesz. Jakby więc ktoś przez Benelux jechał motorem, to radzę przepisowo...

#74 Użytkownik nie jest zalogowany   Staszek_s

  • Użytkownicy
  • 1732 postów
  • Rejestracja: 29.10.2006

Napisano 08.02.2010 - 23:26

...to miałem farta, bo trochę szybciej sobie tam jeździłem...

BTW: mam wrażenie, ze akurat w Belgii nawierzchnia na autostradach jest dość kiepska w porównaniu np. z Francją czy Niemcami, a nawet Włochami, ale za to są ładnie oświetlone :)

#75 Użytkownik nie jest zalogowany   robix

  • Użytkownicy
  • 2694 postów
  • Rejestracja: 14.09.2004

Napisano 08.02.2010 - 23:35

romekjagoda >>> Teraz mi to mowisz:)

Jak jechalismy z zona do Antwerpii to az porwaly sie na nas kombinezony przeciwdeszczowe tak zap...no ale jak nie pozwolic sobie na takich drogach na GSX e (ale w gebelsowni jednak lepsze).

Jeszcze jedna przestroga w NL trzeba uwazac przy wyprzedzaniu tirow bo jak sie zza niego wyjezdza to wiatry ktore tam wieja potrafia przestawic cie z moto o dobre 50-80 cm jak latawca przy 160 kmh (prawie nawalilem w gacie).

robix

#76 Użytkownik nie jest zalogowany   Therion

  • Użytkownicy
  • 2054 postów
  • Rejestracja: 13.09.2004

Napisano 08.02.2010 - 23:43

chwalą się przecież tym, że to jedna z niewielu rzeczy którą widać z kosmosu - Mur Chiński i ich oświetlone autostrady :)

z tą prędkością to trochę przesada. Identyczne ograniczenia były jak jeździły duże fiaty które hamowały na odcinku niewiele krótszym od pociągu towarowego i teraz, gdy są dużo nowocześniejsze auta o sprawniejszych hamulcach.

Problemem nie jest predkość, tylko nasze kolizyjne drogi.

#77 Użytkownik nie jest zalogowany   romekjagoda

  • Użytkownicy
  • 3442 postów
  • Rejestracja: 07.11.2006

Napisano 09.02.2010 - 00:39

Nawierzchnia na belgijskich autostradach faktycznie potrafi być słaba momentami, co potrafi być niebezpieczne na moto.
Te wiatry to w BE też występują, jak się jedzie na prom do UK na przykład. Mojego brata na VTR kiedyś autenteycznie zepchnęło z autostrady, i to jak jechał już b. ostrożnie 50 kmh. Porażka.

Ogólnie jednak w BE największym problemem są beznadziejni kierowcy. Uważajcie na nich, bo to są debile. Co innego Niemcy - naprawdę potrafią szybko prowadzić. W DE się nie boję, w BE często mam takie sytuacje, że włos się jeży.

#78 Użytkownik nie jest zalogowany   Jazz :-)

  • Branża
  • 4393 postów
  • Rejestracja: 07.01.2004

Napisano 09.02.2010 - 20:31

Zastanawiam sie od pewnego czasu, za namowa kolegi, na jakis vintage. Myslalem o starym Ducati, ale trafilem na to kilka dni temu. Najgorsza jest jednak komunikacja z wlochami, ktora zaczyna sie zawsze od "ciao, no English, solo italiano". Marka jest tak rzadka i pomimo prostej mechaniki troche sie go boje.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 1577367_3.jpg
  • Załączona grafika: 1577367_2.jpg
  • Załączona grafika: 1577367_1.jpg


#79 Użytkownik nie jest zalogowany   Staszek_s

  • Użytkownicy
  • 1732 postów
  • Rejestracja: 29.10.2006

Napisano 09.02.2010 - 20:43

...wygląda na kolejną mutację silnika nieśmiertelnej dekawki - coś jak nasza WFM czy później WSK 125 - jeżeli tak jest, to problem z mechaniką żaden...

#80 Użytkownik nie jest zalogowany   Jazz :-)

  • Branża
  • 4393 postów
  • Rejestracja: 07.01.2004

Napisano 09.02.2010 - 21:00

Pocieszajace. Cena jest natomiast mniej zachecajaca. 6K euro. Musze poszperac jeszcze w ducati...

#81 Użytkownik nie jest zalogowany   Staszek_s

  • Użytkownicy
  • 1732 postów
  • Rejestracja: 29.10.2006

Napisano 09.02.2010 - 21:04

Nie będę się wymądrzał, ale cena wysoka, chyba dla kogoś, kto potrzebuje akurat takiego okazu w kolekcji. Za te pieniądze kupisz sobie jakiegoś fajnego czterosuwa o "słusznej" pojemności, który da znacznie większą frajdę z jazdy...
pzdr

#82 Użytkownik nie jest zalogowany   Therion

  • Użytkownicy
  • 2054 postów
  • Rejestracja: 13.09.2004

Napisano 09.02.2010 - 21:12

Człowieku! Nie bój się tego sprzęta! I tak żadnych części do niego nie ma i trzeba wszystko dorabiać... Ale wyobraź sobie minę rozmowcy jak mu mówisz, że masz Maserati! Bezcenne :)

#83 Użytkownik nie jest zalogowany   Jazz :-)

  • Branża
  • 4393 postów
  • Rejestracja: 07.01.2004

Napisano 09.02.2010 - 21:34

Zadne wymadrzanie, wrecz przeciwnie. Zauwazam jednak fenomenalna roznice cen za pojazdy vintage pomiedzy Wlochami i USA, gdzie w stanach ceny wynosza czesto 20% cen wloskich, ale to tez jest w sumie wzgledne. Fakt pozostaje, ze sa to rzadkie okazy i czasem jest je trudno wycenic...Jakosc sprzedawanych pojazdow tez jest generalnie na niekorzysc wlochow...i ta bariera jezykowa! Ten okaz jest na cale nieszczescie racjonalnego zakupu na samym poludniu Wloch...cholera..A moze ktos z was wybiera sie w tamte strony?

#84 Użytkownik nie jest zalogowany   romekjagoda

  • Użytkownicy
  • 3442 postów
  • Rejestracja: 07.11.2006

Napisano 09.02.2010 - 22:24

Motocykl piękny, ale sądzę że do oglądania, jako okaz kolekcjonerski. Do jeżdżenia chyba nie za bardzo jak dla mnie. Ale to wszystko zależy od celu zakupu - czy praktyczny, czy kolekcjonerski. Jeśli szukasz połączenia obu tych celów to polecam coś z angielskich marek: np. royal enfield, albo jakiegoś vintage triumpha. Nie masz bariery językowej, sprzętu na wyspach jest wiele, bo to kraj o wysokiej kulturze mortoryzacyjnej.
Ale to tylko moja sugestia, natomiast dla Ciebie może zupełnie być bezsensowna. Jeśli szukasz czegoś wyjątkowego, to gdy będziesz w Londynie, w piątek wieczorem wybierz się koniecznie do Ace Cafe - fantastyczne miejsce, gdzie wiele tak oryginalnego sprzętu można zobaczyć, że szok. Nie tylko nowoczesne tuningowane rakiety, ale też piękne, odrestaurowane klasyki, które jeżdżą, i to jak...
!!

#85 Użytkownik nie jest zalogowany   Wyca

  • Użytkownicy
  • 79 postów
  • Rejestracja: 20.12.2008

Napisano 09.02.2010 - 22:34

Oj też mi się maży jakiś piękny clasik w garażu. Na razie jeszcze do tego chyba nie dojrzałem. Może za parę lat poszukam jakiegoś triupha albo royala. W 86 roku miałem pięknego junaka w idealnym stanie i strasznie żałuję, że go sprzedałem.
A te maseratti piękne choć cena zaporowa.
Jakieś dwa lata temu przeszedł mi pod nosem dosłownie za litr wódy zundapp db 200. Uprzedził mnie jeden kolekcjoner, bo za długo się zastanawiałem.

#86 Użytkownik nie jest zalogowany   Jazz :-)

  • Branża
  • 4393 postów
  • Rejestracja: 07.01.2004

Napisano 09.02.2010 - 22:59

Coprawda w Londynie jestem tradycyjnie i niestety tylko na lotnisku, ale to co piszesz to absolutna prawda. W UK jest tez znacznie latwiej dostac czesci do wloskich starszych samochodow, niz we Wloszech. Anglicy od kilkunastu lat przejeli rynek wloskiego vintage, szczegolnie rzeczy z nizszej i sredniej polki cenowej. Poza tym ten klimat nauczyl Anglikow przewracania zycia skorodowanemu zlomowi, za ktora to determinacje trzeba ich rzeczywiscie docenic. Anglia ma wspaniale kolekcje i w przeciwienstwie do Amerykanow wyglada na to, ze czesciej nimi jezdza. Co do tego 125 nadal nie wiem czy jest toT2, czy T2/TL...cena idiotycznie wysoka...dlaczego Wlosi nie znaja kompletnie zadnych obcych jezykow? Moze mu podrzucic jakiegos taniego Harley'a w zamian?

#87 Użytkownik nie jest zalogowany   Therion

  • Użytkownicy
  • 2054 postów
  • Rejestracja: 13.09.2004

Napisano 09.02.2010 - 23:13

dokładnie jak ze sprzętem audio. Włoskie egz sa poniszczone a brytyjskie w stanie często gabinetowym

#88 Użytkownik nie jest zalogowany   andrzej paszkowski

    (konto nieaktywne)

  • Goście
  • 426 postów
  • Rejestracja: 04.10.2006

Napisano 10.02.2010 - 01:48

Ten czerwony motocykl piekny ale co z tego? Tylko popatrzec na niego, rzecz typowo kolekcjonerska. Strach na niego wsiadac bo jak sie cos spieprzy to wartosc spada jak po rowni pochylej. Aleksander Gudzowaty moze sobie kupic taki motocykl ale nie przecietny czlowiek. Za te pieniadze mozna miec fajny, nowoczesny sportowo-turystyczny motocykl, ktorym bez problemu przejezdzi sie cala Europe. A chyba wlasnie o to chodzi w tym calym jednosladoholizmie.

#89 Użytkownik nie jest zalogowany   xatt

  • Użytkownicy
  • 495 postów
  • Rejestracja: 14.02.2008

Napisano 10.02.2010 - 09:30

co myślicie...??

http://www.bikemaster.pl/?m=motor&idtems=1234

#90 Użytkownik nie jest zalogowany   Therion

  • Użytkownicy
  • 2054 postów
  • Rejestracja: 13.09.2004

Napisano 10.02.2010 - 09:39

Osobiscie już bym wolał szukac v-maxa





Audiostereo Magazyn

Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu

Brak nadchodzących wydarzeń