Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Klub rzucajacych palenie


158 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Wireless

  • Użytkownicy
  • 1091 postów
  • Rejestracja: 24.02.2008

Napisano 02.09.2011 - 22:05

Witam,

Wlasnie przylepilem sobie 1szy plaster Niquittina. Przede mna 10 (wg ulotki) tygodni kuracji - i, jak sadze, wiele trudnych chwil...
Moze jest ktos na forum w podobnej sytuacji - moznaby mala, forumowa, grupe wsparcia utworzyc, a przynajmniej wymieniac sie doswiadczeniami.
Zapraszam do dyskusji i pozdrawiam
Pozdrawiam, Wireless

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Francuz

    konto zablokowane na prośbę użytkownika

  • Użytkownicy
  • 126 postów
  • Rejestracja: 29.08.2007

Napisano 02.09.2011 - 22:40

Wyświetl postUżytkownik Wireless dnia 02.09.2011 - 22:05 napisał

Witam,

Wlasnie przylepilem sobie 1szy plaster Niquittina. Przede mna 10 (wg ulotki) tygodni kuracji - i, jak sadze, wiele trudnych chwil...
Moze jest ktos na forum w podobnej sytuacji - moznaby mala, forumowa, grupe wsparcia utworzyc, a przynajmniej wymieniac sie doswiadczeniami.
Zapraszam do dyskusji i pozdrawiam

Nie chciałbym Ciebie deprymować, lecz gdy przykleiłem sobie to coś a paliłem R1 ;-) to paczkę zamykałem po paru godzinach,,, miałem niesamowity głód nikotynowy, jakoś to tak na mój organizm zareagowało. Skończyło się tak że jaram dalej, lecz trzymam kciuki za Ciebie!!!

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Wireless

  • Użytkownicy
  • 1091 postów
  • Rejestracja: 24.02.2008

Napisano 02.09.2011 - 22:43

Wyświetl postUżytkownik Francuz dnia 02.09.2011 - 22:40 napisał

Nie chciałbym Ciebie deprymować, lecz gdy przykleiłem sobie to coś a paliłem R1 ;-) to paczkę zamykałem po paru godzinach,,, miałem niesamowity głód nikotynowy, jakoś to tak na mój organizm zareagowało. Skończyło się tak że jaram dalej, lecz trzymam kciuki za Ciebie!!!
A wlasnie - ja probowalem plastrow (i gum rowniez) przy okazji np. lotow samolotem. Glodu nie mialem zupelnie.
Stad moja nadzieja, ze pomoga.
Pozdrawiam, Wireless

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Francuz

    konto zablokowane na prośbę użytkownika

  • Użytkownicy
  • 126 postów
  • Rejestracja: 29.08.2007

Napisano 02.09.2011 - 22:58

Wyświetl postUżytkownik Wireless dnia 02.09.2011 - 22:43 napisał

A wlasnie - ja probowalem plastrow (i gum rowniez) przy okazji np. lotow samolotem. Glodu nie mialem zupelnie.
Stad moja nadzieja, ze pomoga.

No to jest szansa że będziesz wolny od papierochów ;-)

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   partick

  • Użytkownicy
  • 1145 postów
  • Rejestracja: 21.01.2011

Napisano 03.09.2011 - 03:08

Wyświetl postUżytkownik Francuz dnia 02.09.2011 - 22:40 napisał

miałem niesamowity głód nikotynowy, jakoś to tak na mój organizm zareagowało. Skończyło się tak że jaram dalej
http://www.theelectroniccigarette.co.uk/products/starter-kits/super/white-super-10cm-e-cig-starter-kit-product.html
niedługo będzie trzy lata jak "palę" elektroniczne i zupełnie mnie nie ciągnie do zwykłych :)

http://www.theelectroniccigarette.co.uk/products/eliquid/tw-e-smoking-liquid/30ml-totally-wicked-electronic-2-product.html
18mg Tobacco.
________________________Radio Swiss Jazz________________________
Remember that happiness is a way of travel, not a destination. -- R. Goodman

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   tmpd

  • Użytkownicy
  • 116 postów
  • Rejestracja: 15.10.2008

Napisano 03.09.2011 - 06:48

Pozdrawiam.Palę od 25 lat,od tygodnia trzymam sie bez fajek.Próbowałeś Tabexu?Pozdrawiam.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   dezerter

  • Użytkownicy
  • 46 postów
  • Rejestracja: 16.08.2009

Napisano 03.09.2011 - 08:01

Wireless, trzymam za Ciebie kciuki!
Też po pastylkach 4 mg nie mam głodu nikotynowego w trakcie lotu.
W lipcu przeleciałem dwukrotnie 2 x 12 - 13 godzin a po wylądowaniu nie chciało mi nawet palić!
Z drugiej strony: kawa i papierosek w trakcie słuchania muzyki...

Trzymam za ciebie kciuki!
Jako człowiek z branży polecam Champix. Drogi ale najskuteczniejszy na rynku.

Użytkownik dezerter edytował ten post 03.09.2011 - 08:03


#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Majale

  • Użytkownicy
  • 199 postów
  • Rejestracja: 13.08.2009

Napisano 03.09.2011 - 08:12

Moim zdaniem najbardziej skutecznym czynnikiem pomagającym w rzucaniu palenia jest silna wola, a te wszystkie tabletki i gumy do żucia, to lipa. Wszyscy moi znajomi, którzy rzucili palenie, zrobili to bez tych wynalazków.
Ja poczekam aż palenie mnie rzuci :)

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Wireless

  • Użytkownicy
  • 1091 postów
  • Rejestracja: 24.02.2008

Napisano 03.09.2011 - 08:19

Wyświetl postUżytkownik dezerter dnia 03.09.2011 - 08:01 napisał

Wireless, trzymam za Ciebie kciuki!
Też po pastylkach 4 mg nie mam głodu nikotynowego w trakcie lotu.
W lipcu przeleciałem dwukrotnie 2 x 12 - 13 godzin a po wylądowaniu nie chciało mi nawet palić!
Z drugiej strony: kawa i papierosek w trakcie słuchania muzyki...

Trzymam za ciebie kciuki!
Jako człowiek z branży polecam Champix. Drogi ale najskuteczniejszy na rynku.

Dzieki za tak duzy odzew.
Na razie : plaster (przylepiony wczoraj wieczorem), poranna kawa + poranne odsluchy - 0 glodu.
A musze powiedziec, ze kopcilem jak lokomotywa - od 40 do 60 dziennie ...
Pozdrawiam, Wireless

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   EmilioE

  • Użytkownicy
  • 207 postów
  • Rejestracja: 20.08.2009

Napisano 03.09.2011 - 08:27

A ja dam Ci inną radę: zacznij biegać!
Nie da się biegać 3-4 razy w tygodniu, paląc papierosy, bo po prostu będziesz się dusił.
Po 3-4 tygodniach będziesz czuł się wspaniale, nie będziesz nawet chciał myśleć o paleniu, bo będziesz miał przewentylowane płuca.

Trzymam kciuki i pozdrawiam!

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Wireless

  • Użytkownicy
  • 1091 postów
  • Rejestracja: 24.02.2008

Napisano 03.09.2011 - 08:29

Wyświetl postUżytkownik EmilioE dnia 03.09.2011 - 08:27 napisał

A ja dam Ci inną radę: zacznij biegać!
Nie da się biegać 3-4 razy w tygodniu, paląc papierosy, bo po prostu będziesz się dusił.
Po 3-4 tygodniach będziesz czuł się wspaniale, nie będziesz nawet chciał myśleć o paleniu, bo będziesz miał przewentylowane płuca.

Trzymam kciuki i pozdrawiam!
Pomysl jest b. dobry. Jedynie musze zmusic moje leniwe dupsko do zwleczenia sie z lozka troche wczesniej :).
Ale sprobuje - obiecuje. Od jutra - i opisze wrazenia.
Pozdrawiam, Wireless

#12 Użytkownik jest zalogowany   mikson

  • Użytkownicy
  • 9347 postów
  • Rejestracja: 15.10.2008

Napisano 03.09.2011 - 08:49

12 lat temu rzuciłem palenie , paliłem w sumie prawie 10lat ,
byłem przepity i skacowany po imprezie nie miałem fajek
więc postanowiłem zobaczyć ile wytrzymam bez papierosów
minął dzień kac też minął, na drugi dzień już mocno włączyło się ssanie
tydzień był trudny jak się skończył to postanowiłem że rzucą i tak się stało
troszkę się przytyło , trzeba było jakieś cukiereczki ssać ale bez nikotyny,
lekko się człowiek robi nerwowy bo jest na głodzie i rozdrażniony
miesiąc był trudny potem z górki, po jakimś czasie strasznie zaczął mnie
drażnić dym papierosów ale o dziwo cygara czy fajki nie :)
ubrania po wizycie w kajpie, teraz to luz bo nie palą, śmierdziały na maksa
zdałem sobie sprawę i to się potwierdziło co ludzie mówią że po imprezie jest też kac z przepalenia,
jak imprezowałem lepiej leczyłem się z kaca na drugi dzień :)
do tej pory nie ciągnie mnie do fajek ale miałem nerwowy okres i mało brakowało :) ale odruch chęci trzymania czegoś między palcami
szczególnie na imprezie albo w knajpie pozostał, więcej po fajni nie sięgnąłem
i teraz jak się podliczy ile w chwili obecnej kosztują fajki i ile si wydaje rocznie
i jak się człowiek truje to włosy na głowie stają!
kondycja też się poprawiła :) od paru lat dodatkowo biegam więc absolutnie pozbyłem się efektu zatkania czy zadyszki jaką miałem w wieku 25lat !!!!
pozdrawiam niepalących

Użytkownik mikson edytował ten post 03.09.2011 - 08:54


#13 Użytkownik nie jest zalogowany   EmilioE

  • Użytkownicy
  • 207 postów
  • Rejestracja: 20.08.2009

Napisano 03.09.2011 - 08:53

Wyświetl postUżytkownik Wireless dnia 03.09.2011 - 08:29 napisał

Pomysl jest b. dobry. Jedynie musze zmusic moje leniwe dupsko do zwleczenia sie z lozka troche wczesniej :).
Ale sprobuje - obiecuje. Od jutra - i opisze wrazenia.

Bieganie w piękny, niedzielny poranek jest świetnym pomysłem.
Ale w ciągu tygodnia lepiej biegać wieczorem, rano cięzko znaleźć czas.
Jeśli juz odstawiłeś fajki, to od razu działaj kompleksowo i wskocz na głęboką wodę.
Ale na początek nie rób więcej niż 3-4 kilometry.

#14 Użytkownik jest zalogowany   mikson

  • Użytkownicy
  • 9347 postów
  • Rejestracja: 15.10.2008

Napisano 03.09.2011 - 09:10

wystarczy 3x w tygodniu po 20minut lekki truchcik
i już jest dobrze! najważniejsze żeby zrównoważyć siedzący tryb życia
mięśnie muszą pracować wtedy ogólnie organizm ma więcej energii
mnie dodatkowo bieganie odstresowuje i rozładowuje napięcia z dnia
jak widać same pozytywy a jest to najtańsza dyscyplina sportu
pomijając fakt że dosyć wymagająca pod względem dyscypliny i zaparcia
przy bieganiu nie można się też lansować jak na stoku ;)

Użytkownik mikson edytował ten post 03.09.2011 - 09:12


#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Bejnik

  • Użytkownicy
  • 297 postów
  • Rejestracja: 24.12.2005

Napisano 03.09.2011 - 11:04

...wszystko jest, moim zdaniem, w głowie....nie palę, po około 20 latach "dymienia", już z 12 lat...rzuciłem z dnia na dzień...motyw przewodni, to zadanie pytania: czy to jest dla mnie, czy też ja dla tego ?...poza tym, to nienaturalne, jak się komuś "dymi" z buzi....ja to bym sobie dał spokój z plastrami ( jak ze znieczuleniem u dentysty - co z tego, że od razu nie boli, jak, jak już puści to dobiero "nap..la") wytrwałości życzę..pozdr. Andrzej
Ps.
nie biegałem, nie biegam i nie wiem, czy będę biegał....ale lubię rower....:-)...no i winyle.....

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   rafal735r

  • Użytkownicy
  • 4505 postów
  • Rejestracja: 31.10.2007

Napisano 03.09.2011 - 15:21

A ja jak chce to pale, a jak nie chce to nie pale! Dzis np bede palil, bo ide na impreze, ale caly tydzien praktycznie nie palilem, moze w sumie ze 3szt.

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Premiumsound

  • Branża
  • 38 postów
  • Rejestracja: 24.07.2011

Napisano 03.09.2011 - 16:03

Witam niepalących,

rzuciłem dokładnie tak jak mikson. Paliłem jakieś 15lat, po jednej z ciężkich imprez, byłem tak przepalony, że nie miałem ochoty na fajki.
Tak minął cały dzień na kacu, na drugi pomyślałem, że nie mogę zmarnować całego dnia bez fajek i należy to kontynuować. I w ten sposób w październiku będą już dwa lata bez fajki. Nawet pół. Muszę dodać, że wcześniej już od przynajmniej roku starałem się rzucić, ale nie wychodziło. Jestem przekonany że bez odpowiedniego nastawienia psychicznego nie pomogą prochy, akupunktura i inne takie. Masa moich znajomych wydała ogromną kasę na tego typu akcesoria i nadal palą. Ja sobie wmawiałem poczucie winy i oskarżałem siebie o słabość, gdy po kilku dniach wracałem do fajek. W końcu się zmotywowałem i teraz jest cudownie. Muszę dodać, że pół roku po mnie, przestała palić moja żona. Z jednej strony strasznie jej trułem, ale brała też tabletki TABEX. Nadal nie pali. Życzę powodzenia i trzymam kciuki. Z niepalenia wynikają same pozytywy: lepszy smak i poprawa węchu, zdrowie, kondycja i kasa. W dodatku nie śmierdzę innym. Pozdrawiam.
www.premiumsound.pl
Kto słucha, nie błądzi...

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   sylw

  • Użytkownicy
  • 507 postów
  • Rejestracja: 10.05.2009

Napisano 03.09.2011 - 19:12

Tabex jest dobry bo nie ma nikotyny (działa na ośrodek mózgu podobnie jak nikotyna tj. pobudza tak ,pobudza nie uspokaja a to że jest takie złudzenie to po prostu zaspokojenie głodu,alkohol rozluznia) Przez kilka dni zamiast palić mniej to jarałem jak lokomotywa ,ale w końcu odstawiłem od razu i w porównaniu z próbą na 'czysto' to niebo a ziemia, po upływie trzech tygodni (koniec tabexu) , głód się pojawił, chociaż się spodziewałem tego (takie placebo) to nie palę od 23 stycznia br. :) KAŻDY sposób jest dobry żeby odstawić , ale trzeba spełnić dwa warunki
1.Zepsuć sobie komfort palenia,(sprawy zdrowotne zbytnio nie ruszają -mechanizm iluzji i zaprzeczeń działa jak byk) ale przeliczyć ile się przepaliło kasy ,każdy dzień palenia razy 10zł ,wiem że 10lat temu papierosy były tańsze ale i wartość pieniądza była inna np godz. pracy za paczkę. Są to na ogół nowe auta ,domki letniskowe ,itp. IM BARDZIEJ ZABOLI TYM LEPIEJ. I ta milsza część to MOTYWACJA po za zdrowiem, zapachem (ta ładniejsza połowa,to doceni ;) wyglądem (można się zdziwić) zapach , smak (to one powodują tycie, to znaczy od odstawienia się nie tyje tylko wszystko smakuje i często zastępuje się palenie kompulsywnym jedzeniem)i najważniejsze to wiadomo coś co można szybko docenić tj. pieniądze za 4000zł rocznie można kupić sobie niezły klocek audio a za 10lat to ma się hajenda ;) I o jednym nie można zapomnieć uzależnienie czyli brak kontroli nad czymś zostaje do końca życia.
KONTROLĘ TRACI SIĘ TYLKO RAZ I NIE MA POWROTU TO UŻYWEK W SPOSÓB KONTROLOWANY NIGDY WIĘCEJ to na wypadek głodu a ten może się czasami pojawić (ale już nigdy tak mocno jak na początku objawy fizyczne odchodzą po dwóch tygodniach,metabolizm wraca do normy po 3 miesiącach) A można pomóc sobie sztyftem do nosa na początku daje to podobny efekt do "sztachnięcia" się a nie robi krzywdy .To tak w skrócie jeżeli chodzi o papierosy,powodzenia życzę :)

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   GratefullDe

  • Użytkownicy
  • 194 postów
  • Rejestracja: 19.05.2010

Napisano 03.09.2011 - 19:27

Koledzy dobrze piszą, ruch, ruch i jeszcze raz ruch. Paliłem 25 lat, trzy lata temu obudzilem się i stwierdziłem, że zakładam adidasy i rzucam to cholerstwo. Jezuu jak bolało, ała. Pierwszy bieg i dzień bez fajki to jeszcze nic bo była euforia ale po tygodniu, dwóch, to było dopiero draństwo... organizm sie buntował a ja mu fundowalem 6 kilometrów dziennie bo jak byłem zmęczony to nie byłem wkur..ny. Gdzieś tak po miesiącu przyszła w miarę stabilizacja a po trzech następny kryzyz, który zdusiłem w sobie jakoś. od tej pory spokój, żadnych ciagów. Myślę, że nie warto wchodzić w chemie i takie tam. Więcej biegu, seksu itp. He he i muzyki kojącej nerwy. Życzę dużo zdrowia rzucającym palenie :)

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   sylw

  • Użytkownicy
  • 507 postów
  • Rejestracja: 10.05.2009

Napisano 03.09.2011 - 19:42

Z objawów to wygląda mniej więcej tak :

Zawroty głowy * 1-2dni * miną
Bóle głowy * różny * odpoczynek ,relaks
Zmęczenie * 2-4tyg. * gimnastyka , sen

Kaszel *do 7 dni * pić wodę
Ucisk w klatce piersiowej (ssanie) * do 7dni * minie
Zaburzenia snu * do 7 dni * wieczorem napoje bez kofeiny,może być herbata ziołowa melisa

Zaparcie * 3-4tyg * Dużo wody,dużo włóknika w jedzeniu
Głód * kilka tygodni* bez podjadania bomb kalorycznych
Zaburzenia koncentracji *kilka tygodni * minie

Chęć palenia *silna około 2tyg.* trzeba szukać innego zajęcia

To wszystko nie występuje u każdego ale może się pojawić.Dodam jeszcze tylko że nie dobrze jest się skupiać na tym że się rzuca , bo tak czy siak myśli się o używce po prostu nie palę nie mniej nie więcej (nie "rzucam" bo to już otwarta furtka) i żyję jak do tej pory.Komu się da to powiedzieć,że można się inaczej zachowywać ale też nie chęć zrobienia z siebie kretyna (wstyd) wzmocni wolę nie palenia (nie znaczy że komu się nie udało to kretyn,nikotyna jako substancja w momencie odstawienia i szybkości uzależnienia jest jak heroina itp.)Pozdrawiam ,sylw.

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   Tench

  • Użytkownicy
  • 1106 postów
  • Rejestracja: 07.10.2008

Napisano 03.09.2011 - 23:44

Z Tabexem jest dziecinnie łatwo rzucić, niestety często się wraca do nałogu bo wystarczy tylko jeden papieros, do tego świadomość że tak łatwo to przyszło więc w każdej chwili będę mógł rzucić znowu... Na razie tydzień bez dymka trzyma się mój ojciec, po ponad trzydziestu latach palenia, jak na razie nie ciągnie go w ogóle tylko wnerwia smród w aucie:) Najśmieszniejsze jest to zbierał się do tego parę lat a przestał palić po 5 dniach brania Tabexu.

#22 Użytkownik nie jest zalogowany   Grzegorz7

  • Użytkownicy
  • 7012 postów
  • Rejestracja: 17.10.2008

Napisano 04.09.2011 - 00:27

Wyobraźcie sobie jakimi zakałami społeczeństwa jesteście.
Może to was umotywuje...

Szlag mnie trafia jak taki jeden (), balkon niżej truje mi powietrze.
Jesteście uciążliwi i tyle.

Może nikt wam tego jeszcze nie powiedział...?


Nigdy nie trzymający papierosa w ustach Grzegorz.

A teraz sobie pofolgujcie.
Wyjdzie zaraz, kto nie będzie w stanie rzucić tego obrzydlistwa...

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   sylw

  • Użytkownicy
  • 507 postów
  • Rejestracja: 10.05.2009

Napisano 04.09.2011 - 06:57

Wyświetl postUżytkownik Grzegorz7 dnia 04.09.2011 - 00:27 napisał

Wyobraźcie sobie jakimi zakałami społeczeństwa jesteście.
Może to was umotywuje...

Szlag mnie trafia jak taki jeden (), balkon niżej truje mi powietrze.
Jesteście uciążliwi i tyle.

Może nikt wam tego jeszcze nie powiedział...?


Nigdy nie trzymający papierosa w ustach Grzegorz.

A teraz sobie pofolgujcie.
Wyjdzie zaraz, kto nie będzie w stanie rzucić tego obrzydlistwa...

No cóż ,taka prawda im bardziej zaboli tym lepiej , a z tabexem jest łatwiej ale bez przesady , a jeden papieros wystarcza TAK JAK W KAŻDYM UZALEŻNIENIU ,JEDEN MAŁY KONTAKT Z UŻYWKĄ ,potem to jazda z góry w dół (dokładnie 2m pod ziemię) NIE MA POWROTU DO KONTROLI NAD UŻYWKĄ ,ŻADNĄ I NIGDY!!! Dlatego niech każdy kto już nie pali pamięta o tym że tylko pół ,albo jeden papieros równa się paczka i dalej szybki powrót do palenia z przed dnia czy lat bez wyjątku w efekcie czego pozostaje śmierć , nie zbyt łagodna śmierć...

Użytkownik sylw edytował ten post 04.09.2011 - 06:58


#24 Użytkownik nie jest zalogowany   donic

  • Użytkownicy
  • 457 postów
  • Rejestracja: 20.03.2006

Napisano 04.09.2011 - 07:35

Witam,

Dołączam się do dyskusji, gdyż również należę już do tych szczęśliwców, którzy nie palą papierosów.

Paliłem c.a. ćwierć wieku ponad paczkę dziennie.

Najgorszy okres w rzucaniu palenia, to gdy nieskutecznie próbowałem rzucić papierosy za pomocą różnego rodzaju plastrów, gum itd. itp. Trwało to dwa lata, "męka" straszna, skutek zerowy, gdyż te wszystkie plastry są g...wno warte (nie mówiąc już o wydanych pieniądzach, bo te antynikotynowe rzeczy są przecież drogie). Po takiej 2 letniej "terapii" (tydzień plastrów, tydzień papierosów i tak na okrągło) pomyślałem sobie, że albo przestanę palić bez żadnej chemii, albo pozostaje mi palić do końca żywota.

Jednego dnia przestałem bez jakichkolwiek plastrów, gum itp. (wspomagałem się trochę bieganiem). Nie palę już kilka lat (5 lub 6). Ktoś wcześniej napisał, że "... wszystko siedzi w głowie ..." i to jest prawda. A zatem warto się pomęczyć kilka, kilkanaście tygodni, aby później mieć spokój.

Moim zdaniem plastry, tabletki, gumy itp. dostarczają organizmowi nikotyny w innej postaci, co nie zmienia faktu, iż pozostaje się nadal uzależnionym od nikotyny, a w rzucaniu palenia chodzi o to, aby uniezależnić się od nikotyny, a więc nie przyjmować jej w żadnej postaci.

Życzę wytrwałości - bo warto.

pozdr
donic

Użytkownik donic edytował ten post 04.09.2011 - 07:40


#25 Użytkownik jest zalogowany   mikson

  • Użytkownicy
  • 9347 postów
  • Rejestracja: 15.10.2008

Napisano 04.09.2011 - 07:59

dokładnie , organizm jest silnie uzależniony od nikotyny a środki pomagające rzucić palenie zawierające nikotynę tak naprawdę tylko wydłużają dostarczanie nikotyny może przejście jest łagodniejsze do stanu zerowego dostarczania , najważniejsza jest motywacja i świadomość jak bardzo truje się swój organizm, wszystko musi iść z psychiki a nie z tabletki, najważniejsze jest zaparcie się i zmotywowanie, moim zdaniem wiele osób rzucających palenie wraca do niego bo nie rzucają z przekonaniem, jak się rzuca to na zawsze,
a swoją drogą zobaczcie jaki jest to ciężki przemysł tytoniowy, przemysł farmakologiczny wspomagający rzucanie itd na wszystkim zrobią kasę i wyciągają od ludzi uzależnionych od nikotyny trując ich przy tym na własne poniekąd życzenie bo przecież nikt nikogo nie zmusza :)

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   Wireless

  • Użytkownicy
  • 1091 postów
  • Rejestracja: 24.02.2008

Napisano 04.09.2011 - 11:21

Ciesze sie, ze dyskusja sie rozwija.
Co do "zakal", wspomnianych przez Grzegorza. Tak naprawde dla mnie nie ma roznicy (no poza rodzadjem uzywki i efektem finalnym
jej zastosowania) pomiedzy narkomania, alkoholizmem i paleniem. Stad - bylbym ostrozny z takimi radykalnymi okresleniami, bo
o ile wejscie w nalog nastepuje (przewaznie) z wlasnej woli, to wyjscie z niego juz wymaga wiekszego wysilku zdecydowanie.
A teraz newsy o mnie :
Bez papierosa juz drugi dzien !!!! Co prawda na bieganie poranne wytrwalosci nie starczylo, na razie, ale podtrzymuje obietnice
poprobowania. Glodu praktycznie nie odczuwam. Natomiast brakuje "czegos w rece" ;) - posilkuje sie w takich przypadkach trzymaniem starej fajki, z dawien dawna nieuzywanej, rzecz jasna :)
Pozdrawiam, Wireless

#27 Użytkownik nie jest zalogowany   sylw

  • Użytkownicy
  • 507 postów
  • Rejestracja: 10.05.2009

Napisano 04.09.2011 - 11:35

Wyświetl postUżytkownik Wireless dnia 04.09.2011 - 11:21 napisał

Ciesze sie, ze dyskusja sie rozwija.
Co do "zakal", wspomnianych przez Grzegorza. Tak naprawde dla mnie nie ma roznicy (no poza rodzadjem uzywki i efektem finalnym
jej zastosowania) pomiedzy narkomania, alkoholizmem i paleniem. Stad - bylbym ostrozny z takimi radykalnymi okresleniami, bo
o ile wejscie w nalog nastepuje (przewaznie) z wlasnej woli, to wyjscie z niego juz wymaga wiekszego wysilku zdecydowanie.
A teraz newsy o mnie :
Bez papierosa juz drugi dzien !!!! Co prawda na bieganie poranne wytrwalosci nie starczylo, na razie, ale podtrzymuje obietnice
poprobowania. Glodu praktycznie nie odczuwam. Natomiast brakuje "czegos w rece" ;) - posilkuje sie w takich przypadkach trzymaniem starej fajki, z dawien dawna nieuzywanej, rzecz jasna :)

W takiej sytuacji ,pisałem wcześniej, rewelacyjnie spisuje się sztyft do nosa , daje to podobny efekt (odruch) "sztachnięcia" się nie robiąc nic złego,ssanie w płucach znane każdemu palaczowi spada i ręce zajęte.Ja przez 3tyg. chyba 3 takie sztyfty zużyłem, nie jest to zamiennik ale zastępuje ten odruch który jak by nie patrzeć towarzyszył przez nie kiedy dłuuugie lata,po 2-3tyg. mija ,p.s. nie są to tylko moje doświadczenia.A głód jeżeli się pojawi to nie będzie trwał wiecznie,to działa jak fala, powodzenia.

#28 Użytkownik nie jest zalogowany   daras66

  • Użytkownicy
  • 199 postów
  • Rejestracja: 07.03.2009

Napisano 04.09.2011 - 13:12

Wyświetl postUżytkownik Wireless dnia 04.09.2011 - 11:21 napisał

Ciesze sie, ze dyskusja sie rozwija.
Co do "zakal", wspomnianych przez Grzegorza. Tak naprawde dla mnie nie ma roznicy (no poza rodzadjem uzywki i efektem finalnym
jej zastosowania) pomiedzy narkomania, alkoholizmem i paleniem. Stad - bylbym ostrozny z takimi radykalnymi okresleniami, bo
o ile wejscie w nalog nastepuje (przewaznie) z wlasnej woli, to wyjscie z niego juz wymaga wiekszego wysilku zdecydowanie.
A teraz newsy o mnie :
Bez papierosa juz drugi dzien !!!! Co prawda na bieganie poranne wytrwalosci nie starczylo, na razie, ale podtrzymuje obietnice
poprobowania. Glodu praktycznie nie odczuwam. Natomiast brakuje "czegos w rece" ;) - posilkuje sie w takich przypadkach trzymaniem starej fajki, z dawien dawna nieuzywanej, rzecz jasna :)

Trzym się chłopie i nie odpuszczaj...
;)
U mnie 6-tego minie 3 miechy bez fajury,rzucone z dnia na dzień bez wspomagaczy...
Najgorszy był drugi i trzeci tydzień.W każdym miałem jeden naprawdę okropny dzień...totalny Kryzys z Ramzesem...
Ale dałem radę,pomogła rodzina(wsparcie jest bardzo ważne)oraz na okrągło powtarzane w głowie:"...na c..j mi to palenie"...
Prawdą bezdyskusyjną jest,że trzeba NAPRAWDĘ chcieć...
Pozdrawiam i trzymam kciuki...za Ciebie i wszystkich zrywających z nałogiem...za siebie tyż :D

P.S.Muzyka też bardzo pomaga(w połączeniu ze szklaneczką whisky) ;)

#29 Użytkownik nie jest zalogowany   Wireless

  • Użytkownicy
  • 1091 postów
  • Rejestracja: 24.02.2008

Napisano 04.09.2011 - 13:37

Wyświetl postUżytkownik daras66 dnia 04.09.2011 - 13:12 napisał

Trzym się chłopie i nie odpuszczaj...
;)
U mnie 6-tego minie 3 miechy bez fajury,rzucone z dnia na dzień bez wspomagaczy...
Najgorszy był drugi i trzeci tydzień.
Ano wlasnie - juz kilkukrotnie rzucalem, i zawsze przegywalem w trzecim tygodniu - cos w tym musi byc :)
Teraz jest 1szy raz ze wspomagaczami (plastry).

Wyświetl postUżytkownik daras66 dnia 04.09.2011 - 13:12 napisał

P.S.Muzyka też bardzo pomaga(w połączeniu ze szklaneczką whisky) ;)
Ha - mi chyba bardziej sluzy ksiazka. Wiele do powiedzenia maja przyzwyczajenia - czytam w sypialni, w ktorej nigdy nie palilem, podczas
gdy slucham muzyki w pomieszczeniu, w ktorym palilem zazwyczaj (kawka, papierosik i jazzik :) ).
Rowniez sie trzymaj
pozdrawiam
Pozdrawiam, Wireless

#30 Użytkownik nie jest zalogowany   elfuego

  • Użytkownicy
  • 92 postów
  • Rejestracja: 02.11.2010

Napisano 04.09.2011 - 14:23

Witam, też już nie kopce od roku, mi bardzo pomogła wizyta w salonie z takim ustrojstwem magnetycznym, który w 20 min usuwa prawie całą nikotyne i inne toksyny z organizmu co odejmuje szok organizmu na odstawienie narkotyku w pierwszy tydzień bez peta. wizyta kosztowała 50pln ale warto, bardzo polecam taką terapię. Pozdro




Zobacz też Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post
Ikona zabezpieczenie gwizdka przed spaleniem DIY go??ciu 
  • 9 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona wypalenie,brak świeżości muzyki? Muzyka chris77 
  • 22 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona Strona HFiM - problemy z odpaleniem Stereo broy 
  • 10 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona problemy z odpaleniem gramofonu Analog Honorius 
  • 6 odpowiedzi
  • 658 wyświetleń
Ikona Czy Monitor Audio RS6 mają zabezpieczenie przed spaleniem tonów wysokich? Stereo Akim03 
  • 14 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń


Audiostereo Magazyn

Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu

Brak nadchodzących wydarzeń