Klub rzucajacych palenie
#1
Napisano 02.09.2011 - 22:05
Wlasnie przylepilem sobie 1szy plaster Niquittina. Przede mna 10 (wg ulotki) tygodni kuracji - i, jak sadze, wiele trudnych chwil...
Moze jest ktos na forum w podobnej sytuacji - moznaby mala, forumowa, grupe wsparcia utworzyc, a przynajmniej wymieniac sie doswiadczeniami.
Zapraszam do dyskusji i pozdrawiam
#2
Napisano 02.09.2011 - 22:40
Użytkownik Wireless dnia 02.09.2011 - 22:05 napisał
Wlasnie przylepilem sobie 1szy plaster Niquittina. Przede mna 10 (wg ulotki) tygodni kuracji - i, jak sadze, wiele trudnych chwil...
Moze jest ktos na forum w podobnej sytuacji - moznaby mala, forumowa, grupe wsparcia utworzyc, a przynajmniej wymieniac sie doswiadczeniami.
Zapraszam do dyskusji i pozdrawiam
Nie chciałbym Ciebie deprymować, lecz gdy przykleiłem sobie to coś a paliłem R1 ;-) to paczkę zamykałem po paru godzinach,,, miałem niesamowity głód nikotynowy, jakoś to tak na mój organizm zareagowało. Skończyło się tak że jaram dalej, lecz trzymam kciuki za Ciebie!!!
#3
Napisano 02.09.2011 - 22:43
Użytkownik Francuz dnia 02.09.2011 - 22:40 napisał
Stad moja nadzieja, ze pomoga.
#5
Napisano 03.09.2011 - 03:08
Użytkownik Francuz dnia 02.09.2011 - 22:40 napisał
niedługo będzie trzy lata jak "palę" elektroniczne i zupełnie mnie nie ciągnie do zwykłych :)
http://www.theelectroniccigarette.co.uk/products/eliquid/tw-e-smoking-liquid/30ml-totally-wicked-electronic-2-product.html
18mg Tobacco.
Remember that happiness is a way of travel, not a destination. -- R. Goodman
#7
Napisano 03.09.2011 - 08:01
Też po pastylkach 4 mg nie mam głodu nikotynowego w trakcie lotu.
W lipcu przeleciałem dwukrotnie 2 x 12 - 13 godzin a po wylądowaniu nie chciało mi nawet palić!
Z drugiej strony: kawa i papierosek w trakcie słuchania muzyki...
Trzymam za ciebie kciuki!
Jako człowiek z branży polecam Champix. Drogi ale najskuteczniejszy na rynku.
Użytkownik dezerter edytował ten post 03.09.2011 - 08:03
#9
Napisano 03.09.2011 - 08:19
Użytkownik dezerter dnia 03.09.2011 - 08:01 napisał
Też po pastylkach 4 mg nie mam głodu nikotynowego w trakcie lotu.
W lipcu przeleciałem dwukrotnie 2 x 12 - 13 godzin a po wylądowaniu nie chciało mi nawet palić!
Z drugiej strony: kawa i papierosek w trakcie słuchania muzyki...
Trzymam za ciebie kciuki!
Jako człowiek z branży polecam Champix. Drogi ale najskuteczniejszy na rynku.
Dzieki za tak duzy odzew.
Na razie : plaster (przylepiony wczoraj wieczorem), poranna kawa + poranne odsluchy - 0 glodu.
A musze powiedziec, ze kopcilem jak lokomotywa - od 40 do 60 dziennie ...
#10
Napisano 03.09.2011 - 08:27
Nie da się biegać 3-4 razy w tygodniu, paląc papierosy, bo po prostu będziesz się dusił.
Po 3-4 tygodniach będziesz czuł się wspaniale, nie będziesz nawet chciał myśleć o paleniu, bo będziesz miał przewentylowane płuca.
Trzymam kciuki i pozdrawiam!
#11
Napisano 03.09.2011 - 08:29
Użytkownik EmilioE dnia 03.09.2011 - 08:27 napisał
Nie da się biegać 3-4 razy w tygodniu, paląc papierosy, bo po prostu będziesz się dusił.
Po 3-4 tygodniach będziesz czuł się wspaniale, nie będziesz nawet chciał myśleć o paleniu, bo będziesz miał przewentylowane płuca.
Trzymam kciuki i pozdrawiam!
Ale sprobuje - obiecuje. Od jutra - i opisze wrazenia.
#12
Napisano 03.09.2011 - 08:49
byłem przepity i skacowany po imprezie nie miałem fajek
więc postanowiłem zobaczyć ile wytrzymam bez papierosów
minął dzień kac też minął, na drugi dzień już mocno włączyło się ssanie
tydzień był trudny jak się skończył to postanowiłem że rzucą i tak się stało
troszkę się przytyło , trzeba było jakieś cukiereczki ssać ale bez nikotyny,
lekko się człowiek robi nerwowy bo jest na głodzie i rozdrażniony
miesiąc był trudny potem z górki, po jakimś czasie strasznie zaczął mnie
drażnić dym papierosów ale o dziwo cygara czy fajki nie :)
ubrania po wizycie w kajpie, teraz to luz bo nie palą, śmierdziały na maksa
zdałem sobie sprawę i to się potwierdziło co ludzie mówią że po imprezie jest też kac z przepalenia,
jak imprezowałem lepiej leczyłem się z kaca na drugi dzień :)
do tej pory nie ciągnie mnie do fajek ale miałem nerwowy okres i mało brakowało :) ale odruch chęci trzymania czegoś między palcami
szczególnie na imprezie albo w knajpie pozostał, więcej po fajni nie sięgnąłem
i teraz jak się podliczy ile w chwili obecnej kosztują fajki i ile si wydaje rocznie
i jak się człowiek truje to włosy na głowie stają!
kondycja też się poprawiła :) od paru lat dodatkowo biegam więc absolutnie pozbyłem się efektu zatkania czy zadyszki jaką miałem w wieku 25lat !!!!
pozdrawiam niepalących
Użytkownik mikson edytował ten post 03.09.2011 - 08:54
#13
Napisano 03.09.2011 - 08:53
Użytkownik Wireless dnia 03.09.2011 - 08:29 napisał
Ale sprobuje - obiecuje. Od jutra - i opisze wrazenia.
Bieganie w piękny, niedzielny poranek jest świetnym pomysłem.
Ale w ciągu tygodnia lepiej biegać wieczorem, rano cięzko znaleźć czas.
Jeśli juz odstawiłeś fajki, to od razu działaj kompleksowo i wskocz na głęboką wodę.
Ale na początek nie rób więcej niż 3-4 kilometry.
#14
Napisano 03.09.2011 - 09:10
i już jest dobrze! najważniejsze żeby zrównoważyć siedzący tryb życia
mięśnie muszą pracować wtedy ogólnie organizm ma więcej energii
mnie dodatkowo bieganie odstresowuje i rozładowuje napięcia z dnia
jak widać same pozytywy a jest to najtańsza dyscyplina sportu
pomijając fakt że dosyć wymagająca pod względem dyscypliny i zaparcia
przy bieganiu nie można się też lansować jak na stoku ;)
Użytkownik mikson edytował ten post 03.09.2011 - 09:12
#15
Napisano 03.09.2011 - 11:04
Ps.
nie biegałem, nie biegam i nie wiem, czy będę biegał....ale lubię rower....:-)...no i winyle.....
#17
Napisano 03.09.2011 - 16:03
rzuciłem dokładnie tak jak mikson. Paliłem jakieś 15lat, po jednej z ciężkich imprez, byłem tak przepalony, że nie miałem ochoty na fajki.
Tak minął cały dzień na kacu, na drugi pomyślałem, że nie mogę zmarnować całego dnia bez fajek i należy to kontynuować. I w ten sposób w październiku będą już dwa lata bez fajki. Nawet pół. Muszę dodać, że wcześniej już od przynajmniej roku starałem się rzucić, ale nie wychodziło. Jestem przekonany że bez odpowiedniego nastawienia psychicznego nie pomogą prochy, akupunktura i inne takie. Masa moich znajomych wydała ogromną kasę na tego typu akcesoria i nadal palą. Ja sobie wmawiałem poczucie winy i oskarżałem siebie o słabość, gdy po kilku dniach wracałem do fajek. W końcu się zmotywowałem i teraz jest cudownie. Muszę dodać, że pół roku po mnie, przestała palić moja żona. Z jednej strony strasznie jej trułem, ale brała też tabletki TABEX. Nadal nie pali. Życzę powodzenia i trzymam kciuki. Z niepalenia wynikają same pozytywy: lepszy smak i poprawa węchu, zdrowie, kondycja i kasa. W dodatku nie śmierdzę innym. Pozdrawiam.
Kto słucha, nie błądzi...
#18
Napisano 03.09.2011 - 19:12
1.Zepsuć sobie komfort palenia,(sprawy zdrowotne zbytnio nie ruszają -mechanizm iluzji i zaprzeczeń działa jak byk) ale przeliczyć ile się przepaliło kasy ,każdy dzień palenia razy 10zł ,wiem że 10lat temu papierosy były tańsze ale i wartość pieniądza była inna np godz. pracy za paczkę. Są to na ogół nowe auta ,domki letniskowe ,itp. IM BARDZIEJ ZABOLI TYM LEPIEJ. I ta milsza część to MOTYWACJA po za zdrowiem, zapachem (ta ładniejsza połowa,to doceni ;) wyglądem (można się zdziwić) zapach , smak (to one powodują tycie, to znaczy od odstawienia się nie tyje tylko wszystko smakuje i często zastępuje się palenie kompulsywnym jedzeniem)i najważniejsze to wiadomo coś co można szybko docenić tj. pieniądze za 4000zł rocznie można kupić sobie niezły klocek audio a za 10lat to ma się hajenda ;) I o jednym nie można zapomnieć uzależnienie czyli brak kontroli nad czymś zostaje do końca życia.
KONTROLĘ TRACI SIĘ TYLKO RAZ I NIE MA POWROTU TO UŻYWEK W SPOSÓB KONTROLOWANY NIGDY WIĘCEJ to na wypadek głodu a ten może się czasami pojawić (ale już nigdy tak mocno jak na początku objawy fizyczne odchodzą po dwóch tygodniach,metabolizm wraca do normy po 3 miesiącach) A można pomóc sobie sztyftem do nosa na początku daje to podobny efekt do "sztachnięcia" się a nie robi krzywdy .To tak w skrócie jeżeli chodzi o papierosy,powodzenia życzę :)
#19
Napisano 03.09.2011 - 19:27
#20
Napisano 03.09.2011 - 19:42
Zawroty głowy * 1-2dni * miną
Bóle głowy * różny * odpoczynek ,relaks
Zmęczenie * 2-4tyg. * gimnastyka , sen
Kaszel *do 7 dni * pić wodę
Ucisk w klatce piersiowej (ssanie) * do 7dni * minie
Zaburzenia snu * do 7 dni * wieczorem napoje bez kofeiny,może być herbata ziołowa melisa
Zaparcie * 3-4tyg * Dużo wody,dużo włóknika w jedzeniu
Głód * kilka tygodni* bez podjadania bomb kalorycznych
Zaburzenia koncentracji *kilka tygodni * minie
Chęć palenia *silna około 2tyg.* trzeba szukać innego zajęcia
To wszystko nie występuje u każdego ale może się pojawić.Dodam jeszcze tylko że nie dobrze jest się skupiać na tym że się rzuca , bo tak czy siak myśli się o używce po prostu nie palę nie mniej nie więcej (nie "rzucam" bo to już otwarta furtka) i żyję jak do tej pory.Komu się da to powiedzieć,że można się inaczej zachowywać ale też nie chęć zrobienia z siebie kretyna (wstyd) wzmocni wolę nie palenia (nie znaczy że komu się nie udało to kretyn,nikotyna jako substancja w momencie odstawienia i szybkości uzależnienia jest jak heroina itp.)Pozdrawiam ,sylw.
#21
Napisano 03.09.2011 - 23:44
#22
Napisano 04.09.2011 - 00:27
Może to was umotywuje...
Szlag mnie trafia jak taki jeden (), balkon niżej truje mi powietrze.
Jesteście uciążliwi i tyle.
Może nikt wam tego jeszcze nie powiedział...?
Nigdy nie trzymający papierosa w ustach Grzegorz.
A teraz sobie pofolgujcie.
Wyjdzie zaraz, kto nie będzie w stanie rzucić tego obrzydlistwa...
#23
Napisano 04.09.2011 - 06:57
Użytkownik Grzegorz7 dnia 04.09.2011 - 00:27 napisał
Może to was umotywuje...
Szlag mnie trafia jak taki jeden (), balkon niżej truje mi powietrze.
Jesteście uciążliwi i tyle.
Może nikt wam tego jeszcze nie powiedział...?
Nigdy nie trzymający papierosa w ustach Grzegorz.
A teraz sobie pofolgujcie.
Wyjdzie zaraz, kto nie będzie w stanie rzucić tego obrzydlistwa...
No cóż ,taka prawda im bardziej zaboli tym lepiej , a z tabexem jest łatwiej ale bez przesady , a jeden papieros wystarcza TAK JAK W KAŻDYM UZALEŻNIENIU ,JEDEN MAŁY KONTAKT Z UŻYWKĄ ,potem to jazda z góry w dół (dokładnie 2m pod ziemię) NIE MA POWROTU DO KONTROLI NAD UŻYWKĄ ,ŻADNĄ I NIGDY!!! Dlatego niech każdy kto już nie pali pamięta o tym że tylko pół ,albo jeden papieros równa się paczka i dalej szybki powrót do palenia z przed dnia czy lat bez wyjątku w efekcie czego pozostaje śmierć , nie zbyt łagodna śmierć...
Użytkownik sylw edytował ten post 04.09.2011 - 06:58
#24
Napisano 04.09.2011 - 07:35
Dołączam się do dyskusji, gdyż również należę już do tych szczęśliwców, którzy nie palą papierosów.
Paliłem c.a. ćwierć wieku ponad paczkę dziennie.
Najgorszy okres w rzucaniu palenia, to gdy nieskutecznie próbowałem rzucić papierosy za pomocą różnego rodzaju plastrów, gum itd. itp. Trwało to dwa lata, "męka" straszna, skutek zerowy, gdyż te wszystkie plastry są g...wno warte (nie mówiąc już o wydanych pieniądzach, bo te antynikotynowe rzeczy są przecież drogie). Po takiej 2 letniej "terapii" (tydzień plastrów, tydzień papierosów i tak na okrągło) pomyślałem sobie, że albo przestanę palić bez żadnej chemii, albo pozostaje mi palić do końca żywota.
Jednego dnia przestałem bez jakichkolwiek plastrów, gum itp. (wspomagałem się trochę bieganiem). Nie palę już kilka lat (5 lub 6). Ktoś wcześniej napisał, że "... wszystko siedzi w głowie ..." i to jest prawda. A zatem warto się pomęczyć kilka, kilkanaście tygodni, aby później mieć spokój.
Moim zdaniem plastry, tabletki, gumy itp. dostarczają organizmowi nikotyny w innej postaci, co nie zmienia faktu, iż pozostaje się nadal uzależnionym od nikotyny, a w rzucaniu palenia chodzi o to, aby uniezależnić się od nikotyny, a więc nie przyjmować jej w żadnej postaci.
Życzę wytrwałości - bo warto.
pozdr
donic
Użytkownik donic edytował ten post 04.09.2011 - 07:40
#25
Napisano 04.09.2011 - 07:59
a swoją drogą zobaczcie jaki jest to ciężki przemysł tytoniowy, przemysł farmakologiczny wspomagający rzucanie itd na wszystkim zrobią kasę i wyciągają od ludzi uzależnionych od nikotyny trując ich przy tym na własne poniekąd życzenie bo przecież nikt nikogo nie zmusza :)
#26
Napisano 04.09.2011 - 11:21
Co do "zakal", wspomnianych przez Grzegorza. Tak naprawde dla mnie nie ma roznicy (no poza rodzadjem uzywki i efektem finalnym
jej zastosowania) pomiedzy narkomania, alkoholizmem i paleniem. Stad - bylbym ostrozny z takimi radykalnymi okresleniami, bo
o ile wejscie w nalog nastepuje (przewaznie) z wlasnej woli, to wyjscie z niego juz wymaga wiekszego wysilku zdecydowanie.
A teraz newsy o mnie :
Bez papierosa juz drugi dzien !!!! Co prawda na bieganie poranne wytrwalosci nie starczylo, na razie, ale podtrzymuje obietnice
poprobowania. Glodu praktycznie nie odczuwam. Natomiast brakuje "czegos w rece" ;) - posilkuje sie w takich przypadkach trzymaniem starej fajki, z dawien dawna nieuzywanej, rzecz jasna :)
#27
Napisano 04.09.2011 - 11:35
Użytkownik Wireless dnia 04.09.2011 - 11:21 napisał
Co do "zakal", wspomnianych przez Grzegorza. Tak naprawde dla mnie nie ma roznicy (no poza rodzadjem uzywki i efektem finalnym
jej zastosowania) pomiedzy narkomania, alkoholizmem i paleniem. Stad - bylbym ostrozny z takimi radykalnymi okresleniami, bo
o ile wejscie w nalog nastepuje (przewaznie) z wlasnej woli, to wyjscie z niego juz wymaga wiekszego wysilku zdecydowanie.
A teraz newsy o mnie :
Bez papierosa juz drugi dzien !!!! Co prawda na bieganie poranne wytrwalosci nie starczylo, na razie, ale podtrzymuje obietnice
poprobowania. Glodu praktycznie nie odczuwam. Natomiast brakuje "czegos w rece" ;) - posilkuje sie w takich przypadkach trzymaniem starej fajki, z dawien dawna nieuzywanej, rzecz jasna :)
W takiej sytuacji ,pisałem wcześniej, rewelacyjnie spisuje się sztyft do nosa , daje to podobny efekt (odruch) "sztachnięcia" się nie robiąc nic złego,ssanie w płucach znane każdemu palaczowi spada i ręce zajęte.Ja przez 3tyg. chyba 3 takie sztyfty zużyłem, nie jest to zamiennik ale zastępuje ten odruch który jak by nie patrzeć towarzyszył przez nie kiedy dłuuugie lata,po 2-3tyg. mija ,p.s. nie są to tylko moje doświadczenia.A głód jeżeli się pojawi to nie będzie trwał wiecznie,to działa jak fala, powodzenia.
#28
Napisano 04.09.2011 - 13:12
Użytkownik Wireless dnia 04.09.2011 - 11:21 napisał
Co do "zakal", wspomnianych przez Grzegorza. Tak naprawde dla mnie nie ma roznicy (no poza rodzadjem uzywki i efektem finalnym
jej zastosowania) pomiedzy narkomania, alkoholizmem i paleniem. Stad - bylbym ostrozny z takimi radykalnymi okresleniami, bo
o ile wejscie w nalog nastepuje (przewaznie) z wlasnej woli, to wyjscie z niego juz wymaga wiekszego wysilku zdecydowanie.
A teraz newsy o mnie :
Bez papierosa juz drugi dzien !!!! Co prawda na bieganie poranne wytrwalosci nie starczylo, na razie, ale podtrzymuje obietnice
poprobowania. Glodu praktycznie nie odczuwam. Natomiast brakuje "czegos w rece" ;) - posilkuje sie w takich przypadkach trzymaniem starej fajki, z dawien dawna nieuzywanej, rzecz jasna :)
Trzym się chłopie i nie odpuszczaj...
;)
U mnie 6-tego minie 3 miechy bez fajury,rzucone z dnia na dzień bez wspomagaczy...
Najgorszy był drugi i trzeci tydzień.W każdym miałem jeden naprawdę okropny dzień...totalny Kryzys z Ramzesem...
Ale dałem radę,pomogła rodzina(wsparcie jest bardzo ważne)oraz na okrągło powtarzane w głowie:"...na c..j mi to palenie"...
Prawdą bezdyskusyjną jest,że trzeba NAPRAWDĘ chcieć...
Pozdrawiam i trzymam kciuki...za Ciebie i wszystkich zrywających z nałogiem...za siebie tyż :D
P.S.Muzyka też bardzo pomaga(w połączeniu ze szklaneczką whisky) ;)
#29
Napisano 04.09.2011 - 13:37
Użytkownik daras66 dnia 04.09.2011 - 13:12 napisał
;)
U mnie 6-tego minie 3 miechy bez fajury,rzucone z dnia na dzień bez wspomagaczy...
Najgorszy był drugi i trzeci tydzień.
Teraz jest 1szy raz ze wspomagaczami (plastry).
Użytkownik daras66 dnia 04.09.2011 - 13:12 napisał
gdy slucham muzyki w pomieszczeniu, w ktorym palilem zazwyczaj (kawka, papierosik i jazzik :) ).
Rowniez sie trzymaj
pozdrawiam
#30
Napisano 04.09.2011 - 14:23
Zobacz też
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
zabezpieczenie gwizdka przed spaleniem
|
DIY | go??ciu |
|
|
|
wypalenie,brak świeżości muzyki?
|
Muzyka | chris77 |
|
|
|
Strona HFiM - problemy z odpaleniem
|
Stereo | broy |
|
|
|
problemy z odpaleniem gramofonu
|
Analog | Honorius |
|
|
|
Czy Monitor Audio RS6 mają zabezpieczenie przed spaleniem tonów wysokich?
|
Stereo | Akim03 |
|
|
Audiostereo Magazyn
Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu
Popularne tagi
- stereo
- wzmacniacz
- dac
- denon
- koncert
- update
- pioneer
- cd
- kolumny
- warszawa
- jazz
- audiopunkt
- niedrogie
- marantz
- nad
- amplituner
- akustyka
- yamaha
- słuchawki
- winyl
- konkurs
- q21
- tanie
- dali
- artykuły
- lampa
- dźwiękowa
- kef
- głośniki
- harman kardon
- odsłuch
- post-rock
- muzyka
- squeezebox
- zestaw
- jamo
- flac
- post rock
- sennheiser
- gramofon
- cx 880
- joplin
- ragtime
- denon df 107
- bose wave
- tak do 500 zł.
- maple leaf
- brak stereo
- bose
- scott
Najnowsze tematy
-
Jakie kable głośnikowe do Dali Ikon 6 mk2 ?Mank - dziś, 19:42
-
Adaptacja miejsca do nagrywania wokaluedi777 - dziś, 16:59
-
Wind and wuthering 2006 remix/remasterzildjian - dziś, 16:58
-
"Recenzje" Kolegi Fr@ntzadarekdz - dziś, 15:52
-












