Wzmacniacz był wciśnięty w jakąś starą odpicowaną obudowę od bodajże Video :) Jednak ostatnimi czasy stwierdziłem ze trzeba odświeżyć starego wraka i zaprojektować mu coś ładnego a zarazem prostego, i tak właśnie powstała, pieszczotliwie nazywana "Księga dźwięku"
Wszystkie materiały elektroniczne pochodzą ze starego sprzętu, natomiast reszta jest zdobyczna, z odzysku lub jak jedyny największy kawałek plexiglas kupiony za 17zł :)
Jeżeli chodzi o wykonanie, czyli: co, jak i dlaczego to myślę, że w miarę zainteresowania tematem będę odpowiadał na pytania.
Poniżej zamieszczam zdjęcia (wszystko ma swoje wady jak i zalety)













