Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Made in Heaven


  • Nie możesz odpowiedzieć
20 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   spilner

  • Użytkownicy
  • 556 postów
  • Rejestracja: 19.02.2004

Napisano 21.04.2004 - 20:07

Pytanie do posiadaczy tego albumu grupy Queen. Ostatnio wróciłem do tej płyty po niemal siedmioletniej przerwie (ostatni odsłuch był bodajże na jakimś archaicznym zestawie marantza), i jestem zaskoczony - cały album brzmi jakoś za jaskrawo, ma wycofaną średnicę, płaskie wokale, cały czas mam wrażenie, jakby ktoś przyłożył za dużo wysokich tonów przy miksowaniu i przyciął wszystkie inne, a zwłaszcza średnie. Jak to gra u Was?

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Messer

  • Użytkownicy
  • 108 postów
  • Rejestracja: 16.07.2005

Napisano 16.07.2005 - 23:42

Gra tak samo jak u ciebie. Ta plyta po prostu tak zostala zrealizowana, szczegolnie slychac to w wokalu Freddiego w tytulowym utworze. Ogólnie wszystkie nie remasterowane płyty Queen ("The Miracle", "Innuendo", "Made in Heaven") nie mialy szczęścia do realizatorów. W przypadku tych płyt ( szczególnie Innuendo) warto zainteresować sie wersjami mini vinylowymi, które sa niestety drogie (okolo 70pln), ale brzmia troche lepiej.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Zbig

  • Użytkownicy
  • 6388 postów
  • Rejestracja: 08.07.2003

Napisano 17.07.2005 - 23:10

No właśnie, ta płyta tak została zrealizowana. Queen miał od zawsze eklektyczny styl i jakby podobnie jest tu z realizacją, która jest wyraźnie różna z utworu na utwór. ”Made in Heaven” jest chyba celowo stylizowane brzmieniowo na wczesne płyty Queen, stąd ten dzwoniący pogłos w wokalu – zgadzam się, że niezbyt audiofilski :-). W ogóle ostatnia płyta wydana 4 lata po śmierci Freddiego była zapewne realizowana etapami i jest pod każdym względem swego rodzaju składanką. Jest tam np. trochę wyraźnej stylizacji na brzmienie estradowe, np. przestery wokalu na ”Too Much Love Will Kill You” i na ”I Was Born to Love You”. Ten ostatni utwór jest zresztą sporym wyzwaniem dla sprzętu i słabsze zestawy kompletnie się gubią, wszystko się zlewa tworząc suchy i płaski dźwięk.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   soso

  • Użytkownicy
  • 4063 postów
  • Rejestracja: 15.03.2004

Napisano 18.07.2005 - 06:00

Jezeli mozna wtracic 3 grosze - kiedys takze mialem opinie na temat plyt Queen, ze sa zle zrealizowane. Ale musialem sie przeprosic po zmianie sprzetu. Np. Innuendo brzmi naprawde srednio na srednim sprzecia ale sa tam calkiem glebokie poklady kolejnych poziomow, do ktorych dociera sie jednak dopiero lepszym sprzetem.

Queen nie remasterowany to Queen po prostu dobrze nagrany i nie wymagajacy remasteringu. Stad plyty nowe temu zabiegowi nie poddaje sie. One sa remasterowane od urodzenia. ;-))

pzdrw

soso

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Messer

  • Użytkownicy
  • 108 postów
  • Rejestracja: 16.07.2005

Napisano 18.07.2005 - 12:00

Może to rzeczywiście po części wina sprzętu. Ale porównując The Miracle i Innuendo z innymi płytami ( cd wydane w 1993 i 1994 oraz wspomniane mini vinyle) odnoszę wrażenie, że są one "ściszone". Ponadto na Made in Heaven w Mother Love pojawiają się szumy (podobnie zresztą w Bohemian Rhapsody), a to na 99% nie jest wina sprzętu. Wiem, że troche się czepiam, ale Queen słucham często i irytują mnie takie pierdółki...

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   soso

  • Użytkownicy
  • 4063 postów
  • Rejestracja: 15.03.2004

Napisano 18.07.2005 - 12:20

'Sciszenie' faktycznie istnieje. Ale jeszcze daleko do 'Synchronicity' Police po remasteringu. Ta plyta naprawde cichutenka. Po przeciwnej stronie SBM Dire Straits - tu jest glosno!

pzdrw

soso

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   zildjian

  • Użytkownicy
  • 6639 postów
  • Rejestracja: 20.09.2003

Napisano 18.07.2005 - 12:32

Queenolodzy !

Nie lubię Queen,ale choć jedną płytę chciałbym zmieścić na półkach. Na której płycie jest "Another 1 bites the dust". Czy reszta jest utrzymana w tym samym klimacie ?

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   broy

  • Użytkownicy
  • 8073 postów
  • Rejestracja: 13.10.2003

Napisano 18.07.2005 - 13:07

http://www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&sql=10:sch1z84ajyv5

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   fubb

  • Użytkownicy
  • 1522 postów
  • Rejestracja: 04.04.2004

Napisano 18.07.2005 - 18:41

ja sie przyznam że do pewnego -wiadomego- czasu byłem wielkim fanem grupy(do dziś pamietam własnoręcznie robione koszulki na wzór nocy w operze;)
,poza tym pierwsza płytą jeszcze na kasecie którą dostałem to właśnie queen pewnie gdzies w kartonach się wala:)
i tak jakos wyszło ze we wszystkich ważniejszych fragmentach życia ta muzyka sie przewijała i do dziś na pólkach stoją orginalne kasety video z koncertami bandu ściagane z "daleka" co jest dziwne o tyle, że mimo słusznego wieku nigdy w zyciu nie posiadałem magnetowidu;)
osobiscie 2 jest na szczycie potem róznie ale przyznam sie ze dziś rzadko powracają :(
co do the game bardziej mi leży wczesniejszy jazz -potrafili "dowalic do pieca"- more of the jazz
o koncertach nie -piszu- bo to klasa nad klasy :)
co do jakości realizacji uwazam ze nie jest zła,a nawet.....

jeśli dobrze kojarze to nawet moi staruszkowie preferowali 'królową' ,a jeśli wziąśc to pod uwagę to naprawde niezły zespół :):)

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Zbig

  • Użytkownicy
  • 6388 postów
  • Rejestracja: 08.07.2003

Napisano 18.07.2005 - 20:22

>zildjian

Jedną? To kup sobie składankę The Platinium Collection zawierającą Greatest Hits I, II i III. Jeszcze niedawno widziałem ją w MM po śmiesznej cenie, może wciąż jest dostępna.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   andrea29

  • Użytkownicy
  • 5757 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 18.07.2005 - 22:27

-> zildjian: Kup sobie tę składankę, którą wyżej poleca Zbig. Warto. Jest tam na 1. płycie utwór którego szukasz. Poza tym wiele (naprawde sporo) innych, wartościowych i miłych duszy i uszom kawałków, oddających ducha Queen i F.M. Dosłownie esencja ich typowej, wysokiej wartosci muzycznej nagrań. (Sorki za ten patos - to moje zdanie.)
Polecam gdyż to strzał w "10". (Oczywiście sam ją mam.)

Pozdr.

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   andrea29

  • Użytkownicy
  • 5757 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 18.07.2005 - 22:33

Może dodam jeszcze jedno. Ktoś już to powiedział (Elton John?), a ja się zgadzam: "F.M. był (i jest, uważam) jednym z najlepszych w branży". Czy to się komuś podoba czy nie.
Lubię Queenów, choć ich fanem nie jestem i nie byłem. Ta muzyka wyróżnia się w tłumie świeżością i oryginalnością oraz piopisowym wokalem/talentem Freddiego. Wśród wszechogarniajacej radio populares-miernoty - lśni.

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Zbig

  • Użytkownicy
  • 6388 postów
  • Rejestracja: 08.07.2003

Napisano 19.07.2005 - 00:16

Czyli, jak powiedział dawno, dawno temu jeden mój kolega:

"Jak ktoś nie lubi Queenów, to musi być zboczony"

:-)))

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   zildjian

  • Użytkownicy
  • 6639 postów
  • Rejestracja: 20.09.2003

Napisano 19.07.2005 - 10:39

Dziękuję. Chyba raczej wybiorę The Game i Jazz,którą też trochę pamiętam Składanki nie kupię - nie zniosę największych hitów.

Pozostawmy Eltonowi wyrażanie opinii na temat "branży".

Zbig

Przyznaję się do tak pojętego zboczenia.

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Zbig

  • Użytkownicy
  • 6388 postów
  • Rejestracja: 08.07.2003

Napisano 19.07.2005 - 19:06

Bardzo przyjemną płytą jest też Hot Space.

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   fubb

  • Użytkownicy
  • 1522 postów
  • Rejestracja: 04.04.2004

Napisano 19.07.2005 - 20:47

może i przyjemną ale jak dla mnie troszke za dużo elektroniki chłopaki napakowali ;(
ale co by nie mówić perełki sie tu też znajdzie;)

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Messer

  • Użytkownicy
  • 108 postów
  • Rejestracja: 16.07.2005

Napisano 20.07.2005 - 11:04

Hot Space i jeszcze Sheer Heart Attack. Wg mnie najlepsze płyty Queen. No i na SHA nie ma żadnych syntezatorów.

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   jasio

  • Użytkownicy
  • 1168 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 20.07.2005 - 11:29

miles davis - bitches brew

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   jasio

  • Użytkownicy
  • 1168 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 20.07.2005 - 11:30

sorry, nie tu mialo byc

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   soso

  • Użytkownicy
  • 4063 postów
  • Rejestracja: 15.03.2004

Napisano 20.07.2005 - 11:40

oj, Jasio, Jasio!

Tak, Hot Space ma swietne 4 pierwsze kawalki a ktora plyta Queen najlepsza? No ta co to akurat jej sie slucha ;-)

pzdrw

soso

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   Lisor

  • Użytkownicy
  • 551 postów
  • Rejestracja: 09.02.2004

Napisano 20.07.2005 - 12:17

... osobiście najbardziej sobie cenię płyty od 1 do 6, ze szczególną atencją do przedziału 3-6, czyli od Nocy w operze do Jazzu. Ewentualnie jestem skłonny posłuchać Hot Space. Następne płyty pomijając koncertowe były w zasadzie takie sobie, czyli skomercjalizowane i ,,zdyskotekowione,,. Niewiele w nich dawnego ducha zespołu.

A płyta Made in Heaven ? Ciężko mi się zmusić, żeby ją wysłuchać do końca. W zasadzie nigdy jej w całości poza pierwszym odtworzeniem nie słuchałem. Nie dawałem rady, mając w pamięci pierwszych sześć.

Lisor.




Zobacz też Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post
Ikona Załączniki Heavens Gate->Silence Cable->Bazodrut Stereo Cocine 
  • 107 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona Heavens Gate-ktoś słuchał? Hi-end muju 
  • 146 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona Kolumny i stendy Heavensouds Stereo Raziel 
  • 5 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona Heaven Gates-mity i rzeczywistość. Stereo Zydelek 
  • 28 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona Nordost Blue Heaven vs QED Genesis Stereo wb 
  • 10 odpowiedzi
  • 1779 wyświetleń


Audiostereo Magazyn

Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu

Brak nadchodzących wydarzeń