Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Magiczna skrzynka Cambridge Audio


  • Nie możesz odpowiedzieć
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Hi-Fi Choice

  • Branża
  • 6 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 20.01.2009 - 12:22

Bohaterem niniejszej recenzji jest konwerter cyfrowo-analogowy DacMagic firmy Cambirdge Audio. Nazwa tego urządzenia może się wydawać znajoma, gdyż DacMagic był już w ofercie firmy Cambridge Audio, jednak kiedy wszystko wskazywało na to, że konwertery DAC są w odwrocie, zniknął z katalogu na jakiś czas. Obecnie przetworniki wracają do łask, a DacMagic świętuje swój wielki powrót, chociaż teraz jest to już zupełnie nowe urządzenie.

Głównym powodem powrotu DAC-ów jest rosnąca popularność źródeł cyfrowych, a zwłaszcza komputerów. O kompatybilność DacMagica z różnego rodzaju źródłami zadbano, wyposażając go w trzy różne wejścia: USB, "tradycyjne" liniowe oraz optyczne S/PDIF. Na tylnym panelu znajdziemy jeszcze kilka innych złączy – obydwa rodzaje wyjść cyfrowych oraz zbalansowane i niezbalansowane złącza analogowe. Wszystko to stanowi całkiem miłą niespodziankę, biorąc pod uwagę cenę przetwornika. Ostatnie gniazdo jest przeznaczone dla zewnętrznego zasilacza – niezbędnego elementu urządzenia mieszczącego się w tak niewielkiej obudowie.

Wielu producentów byłoby zachwyconych, mogąc zaoferować nawet podstawową wersję DAC-a za tak niewielką cenę, ale Cambridge posunął się jeszcze dalej, dając nam naprawdę długą listę funkcji, obejmującą m.in. wysokiej jakości technologię upsamplingu znaną z odtwarzaczy CD 840C oraz 740C należących do serii Azur.

Technologia zaprojektowana oraz sprzedana Cambridge Audio przez specjalistycznego producenta oprogramowania ze Szwajcarii, Anagram Technologies, wykorzystuje przetwarzanie sygnału cyfrowego o wysokiej mocy do cyfrowego filtrowania. W modelach 740/840 sygnał jest nadpróbkowywany do 384kHz; tutaj mamy do czynienia ze skromniejszą wersją upsamplingu – 192 kHz. W zamian dostajemy do wyboru trzy różne rodzaje filtra: "linear phase" (faza liniowa), "minimum phase" (o minimalnych przesunięciach fazy) oraz "steep" (stromy). Różnice pomiędzy poszczególnymi wersjami są raczej subtelne, chociaż mogą się okazać dość znaczące, jeśli chodzi o brzmienie samego DAC-a.

"Linear phase" jest rodzajem filtra najczęściej stosowanym, począwszy od pierwszego urządzenia Philipsa z początku lat 80., we wszelkiego typu odtwarzaczach up/oversamplingujących. W obrębie pasma audio nie mamy tu do czynienia z przesunięciem fazy, a odcięcie następuje w okolicach połowy częstotliwości próbkowania. Jego najpopularniejsza wersja charakteryzuje się także raczej ograniczonym tłumieniem dokładnie w połowie częstotliwości próbkowania, co z kolei prowadzi do powstawania zniekształceń w sygnale powyżej 20kHz. Przy bardzo krótkich i nagłych dźwiękach możemy też usłyszeć efekt przydźwięku, chociaż nie stanowi to większego problemu.

Z efektem tym nie mają problemu filtry typu "minimum phase", chociaż w tym wypadku dochodzi do drobnych przesunięć fazy w obrębie częstotliwości audio. Natomiast odpowiedź częstotliwościowa jest pod każdym względem podobna do tej właściwej filtrom typu "linear phase".

Opcja "steep" stanowi kolejny rodzaj filtra liniowego. W tym wypadku mamy jednak do czynienia z szybkim odcięciem częstotliwości znajdujących się powyżej 20 kHz, dzięki czemu nie grożą nam żadne zniekształcenia. Efekt przydźwięku jest tu silniejszy. Filtr wymaga trochę więcej mocy obliczeniowej, ale, przynajmniej teoretycznie, powinien on brzmieć lepiej niż inne – chociaż wprowadza niewielkie zakłócenia, których subiektywną dokuczliwość trudno ocenić.

Niezależnie od tego, co mówi teoria, możliwość wyboru jednej z dostępnych opcji stanowi ogromną zaletę tego urządzenia. To samo możemy powiedzieć o fazie absolutnej, którą DacMagic może cyfrowo odwrócić. Cała ta cyfrowa magia jest możliwa dzięki układowi cyfrowej obróbki sygnału od Texas Instruments, wspomaganemu przez układy Wolfsona oraz przyzwoite wzmacniacze operacyjne i inne komponenty pasywne.

Urządzenie jest kompatybilne z częstotliwościami próbkowania do 96 kHz przy rozdzielczości od 16 do 24 bitów. Wykończono je schludnie oraz elegancko, a jego praktyczność zwiększa dodatkowo możliwość ustawienia poziomego lub pionowego, przy czym do tego drugiego dostajemy nawet specjalną, antypoślizgową matę. Duże wrażenie zrobiła na nas także instrukcja obsługi, która bardzo szczegółowo opowiada o tym, co i jak robi DacMagic.

JAKOŚĆ DŹWIĘKU
Ale to nie instrukcji słuchaliśmy. Słuchaliśmy DacMagica i to z rosnącym podziwem oraz zainteresowaniem. Nie zaskoczyło nas to, że spełnił on wszystkie podstawowe zadania tonalne, jakie przed nim postawiliśmy: większość współczesnych komponentów cyfrowych radzi sobie z balansem oraz szczegółowością. Oczywiście Cambridge Audio idzie jeszcze krok dalej i oferuje nam DAC-a, który przy doskonałym stosunku jakości do ceny może konkurować nawet z bardzo znanymi konwerterami innych producentów.

W tym miejscu należałoby wspomnieć o filtrach, które mają przecież niebagatelny wpływ na brzmienie całego urządzenia – a przynajmniej na sposób, w jaki postrzegamy dźwięk podczas długich sesji odsłuchowych. W zasadzie każdy z filtrów można krótko podsumować: "linear phase" jest czysty i posiada doskonale kontrolowany bas, chociaż w porównaniu z filtrem "minimum phase" może się wydawać zbyt analityczny. "Minimum phase" jest ciepły, ale brakuje mu odrobiny precyzji. Z kolei "steep" charakteryzuje się doskonałą szczegółowością podczas odsłuchu niezbyt skomplikowanej muzyki – takiej, na którą składa się raczej niewielka ilość instrumentów lub wokali – ale traci w stosunku do przejrzystego "linear phase" tam, gdzie pojawiają się gęste tekstury.

Tak czy inaczej wszystkie trzy opcje wydają się co najmniej przyzwoite i chociaż prawdziwi perfekcjoniści będą korzystać z różnych ustawień przy różnych rodzajach muzyki, my osobiście przez większą część czasu korzystaliśmy z opcji liniowej. Po prostu lubimy czysty, ale odpowiednio rozciągnięty oraz melodyjny bas, wspomagany przez bardzo przekonujące poczucie timingu, pozwalające się cieszyć dobrze oddaną dynamiką dowolnego stylu muzycznego.
Mimo że potocznie rytm zwykło się łączyć z muzyką taneczną lub marszową, to – chociaż w inny sposób – jest on równie ważny w przypadku utworu rozpisanego na kwartet smyczkowy czy ballady. I to właśnie przy tego rodzaju kompozycjach DacMagic oczarował nas precyzją timingu każdej instrumentalnej części. Oczywiście nie zmienia to faktu, że może on także pięknie zaprezentować utwór taneczny.

Balans jest bliski neutralności, rozciągnięcie dobre w obydwu kierunkach, a średnica bardzo dobrze wyważona. Tego rodzaju urządzenia często faworyzują niektóre instrumenty lub wokale, ale DacMagic radzi sobie z tym wręcz doskonale – duże wrażenie zrobił na nas sposób, w jaki sprawiał on, że nawet duża ilość głosów brzmiała niezwykle harmonijnie. I chociaż niektórym może się to wydawać całkiem naturalne, to jednak podczas odsłuchów często mamy do czynienia z sytuacjami, kiedy nagłe pojawienie się głosu męskiego zagłusza wokal żeński lub na odwrót...
(więcej w Hi-Fi Choice & Home Cinema 12/08)

Pełna recenzja tego urządzenia w "Hi-Fi Choice & Home Cinema" nr 12/08
Inne ciekawe artykuły o sprzęcie stereo i kinie domowym na www.hfc.com.pl


PRODUKT Cambridge Audio DacMagic
RODZAJ Konwerter cyfrowo-analogowy
CENA 200 funtów
KONTAKT www.cambridgeaudio.com

Załączone pliki



#2 Użytkownik nie jest zalogowany   mlb

  • Użytkownicy+
  • 3616 postów
  • Rejestracja: 12.01.2004

Napisano 22.01.2009 - 22:39

no no... na rynku daców zaczyna robić się ciekawie

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   konopa

  • Użytkownicy
  • 17 postów
  • Rejestracja: 24.12.2006

Napisano 27.01.2009 - 00:15

coraz lepsze te produkty cambridge audio ;P

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Ari72

  • Użytkownicy
  • 67 postów
  • Rejestracja: 24.05.2007

Napisano 27.01.2009 - 09:28

Szkoda, że w recenzji chociaż w przybliżeniu nie pokuszono się o porównanie tego sprzętu z odtwarzaczami CD. Ciekawe czy jego brzmienie jest bliższe modelom: CA 640c czy bardziej CA 840c ?

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   mirhon

  • Użytkownicy
  • 467 postów
  • Rejestracja: 19.06.2008

Napisano 23.02.2009 - 17:26

Ari72, 27 Sty 2009, 09:28

>Szkoda, że w recenzji chociaż w przybliżeniu nie pokuszono się o porównanie tego sprzętu z
>odtwarzaczami CD. Ciekawe czy jego brzmienie jest bliższe modelom: CA 640c czy bardziej CA 840c ?

Na head-fi jakiś gostek zrobnił porównanie pomiędzy CA840C a tym DAC i wyszło mu, że różnica jest ale nie jest on jakaś duża (w stos. do różnicy cen). W tym teście 840C robił tylko jako DAC (nie pamiętam co było transportem).
Bajka jest ponoć inna gdy robił test 840C jako zintegrowane CD w stos do tego DAC'a, gdzie za transport też robiła 840C. Ponoć 840C jako całość to jednak inna liga...

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   roro-szu

  • Użytkownicy
  • 221 postów
  • Rejestracja: 23.02.2009

Napisano 04.03.2009 - 19:30

Miałem kidyś starego ,ale go sprzedałem i kupiłem Thete bo jest dużo lepsza (ale też droższa)
Jak kupić to od razu na lata więc warto pomyśleć przed zakupem. Za nim kupiłem Thetę testowałem 4 inne. Resztę już znacie.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Usef

  • Użytkownicy
  • 111 postów
  • Rejestracja: 26.09.2004

Napisano 11.01.2010 - 10:40

Fajnie byłoby gdy ktoś odniósł się do tego daca vs Musical Fidelity V-Dac lub Beresford TC-7520

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   djfrankie

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • Rejestracja: 12.05.2010

Napisano 20.05.2010 - 11:16

Polecam DACMAGIC swietny sprzet dynamika kosmos super sprzet za kase i pelna paleta wejsc/wyjsc Osobiscie uzywam go do upscale muzyki na kompie (podlaczam mixer Korg Zero 4 do niego) i wypuszczam do PA xlr-ami ..a pozatym jak chcecie miec super dziwek na N- telewizje to samo bomba .Jedyny minus ...nie ma pilota ;)

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   smotek

  • Użytkownicy
  • 88 postów
  • Rejestracja: 11.09.2010

Napisano 20.10.2011 - 14:58

Wyświetl postUżytkownik Ari72 dnia 27.01.2009 - 09:28 napisał

Szkoda, że w recenzji chociaż w przybliżeniu nie pokuszono się o porównanie tego sprzętu z odtwarzaczami CD. Ciekawe czy jego brzmienie jest bliższe modelom: CA 640c czy bardziej CA 840c ?
Ja niestety muszę powiedziec że się zawiodłem... Zakupiłem DACmagica kilka miesięcy temu. Idea była prosta - upgrade posiadanego Pioneer PD-S707 (ze zmienionym master clockiem) - wykorzystanie tylko transportu. Odsłuchy prowadziły 3 osoby, na zmianę Test odbywał się "na ślepo" - przez dwa źródła CD->WZMAK oraz CD->DAC->WZMAK Interkonekty były różne, jednak ich zamiana podczas testów nie zmieniła werdyktu końcowego Jedna osoba słuchałam, prosząc w dowolnym momencie o zmianę źródła. Słuchający nie wiedział również od którego źródła rozpoczyna odsłuch Więc podłączylismy DACa optycznym Klotza (TosLink). ...I niestety różnic się nie doszukaliśmy ,testując na Audiolab 8000S + B&W683 Porównywaliśmy również z Cambridge Audio Azur 640C + Azur 640A V2+ B&W685. Tu różnice były zauważalne, i to od pierwszego odsłuchu - niestety na jednoznaczną niekorzyść DACa :( Różnice były dokładnie takie same jak przy bezpośrednim porównaniu w/w Pioneera oraz Azura. Ten ostatni prezentował się o klasę lepiej w każdym aspekcie brzmienia. Aaa bym zapomniał, testowałem również DACa, w zestawieniu z laptopem Połączenia źródeł: -laptop--viaHDMI->TV--viaAnalog RCA->WZMAK -laptop--viaHDMI->TV--viaOptyk(j/w)->DACMAGIC--viaAnalog RCA->WZMAK Testowałem na FLACach...niestety różnic się nie dosłuchałem Tak więc Pioneer pozostał ze mną, a DACa na szczęście udało mi się oddać. Osobiście nie polecam, jak na sprzęt za ok 1,5kzł to spodziewałem się zdecydowanie więcej. Dla dalszego porównania, podam jeszcze, że w niedługim czasie po powyższym teście, na naszym warsztacie wylądował używany Audiolab 8000CD. Tylko 200zł więcej a... No właśnie! - taką inwestycję rozumiem ;)

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   bumbum

  • Użytkownicy
  • 758 postów
  • Rejestracja: 19.03.2004

Napisano 23.02.2015 - 14:12

Ciekawe tutaj http://www.whathifi.com/forum/hi-fi/ca-dacmagic-and-ca-640c-v2-questions gostek napisał ze testował go z 640c V2 i pomimo ze to te same przetworniki, jakość z DM była o wiele lepsza. Do 840c nie ma co porównywac bo ten w zależności od miejsca dystrybucji kosztował 3800-4400zł a DM 1100-1500zł
Wzmacniacz-Wzmacniacz-Yaqin MS-30L, lampy 6CA7 EH i 5654RT R.T.C., CD-Myryad MCD500, Technics SL-Q33 + kabel SCHULTZ  DK4 + RCA SCHULTZ  S-106, Preamp CS Blue II, Kolumny-Castle Knight 5, Kabel gł.-QED Ruby Anniversary, Interconnecty- DIY silver by maro2210 oraz Fezz Audio, Odtwarzacz X92,, DAC SMSL M8

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   perfect

  • Użytkownicy
  • 8 postów
  • Rejestracja: 25.02.2015

Napisano 25.02.2015 - 22:02

Wyświetl postUżytkownik bumbum dnia 23.02.2015 - 14:12 napisał

ie ma co porównywac bo ten w zależności od miejsca dystrybucji kosztował 3800-4400zł a DM 1100-1500zł
różnica kolosalna "bez przetłoczenia" na jakość?





Użytkownicy przeglądający to forum: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Audiostereo Magazyn

 
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj