Zakończyłem montaż elektroniki w przedwzmacniaczach Ampex 351. Oba preampy są już wstępnie obsłuchane. Dźwięk zgodnie z oczekiwaniami świetny, na razie jest to tylko moja opinia. Będę oczywiście zbierał opinie innych. Pozostaje mi umieścić cały „bałagan” (widoczny na fotografiach) w obudowie, kupić dobrej marki lampy i......sprowadzić następny model (chyba 350) w stanie agonalnym do reanimacji. Mam ogromną satysfakcję, ponieważ chyba nikt przede mną nie wykonał takiej renowacji w technologii „point to point” szkoda tylko, że nie będę mógł porównać brzmienia tego Ampexsa z oryginalnym, wtedy by się okazało czy było warto wkładać tyle wysiłku. Doświadczenie mówi mi jednak, że powinien być co najmniej taki dobry jak oryginalny z montażem na obwodach drukowanych, albo jeszcze lepszy. Dlaczego? Ano dlatego, że połączenia pomiędzy komponentami w technologii point to point są najkrótsze, co znacznie obniża poziom przydźwięku, zmniejszają się pojemności pasożytnicze co wpływa kożystnie na pasmo przenoszenia. Ponadto usunięcie kilkudziesięciu konektorów łączących poszczególne płytki drukowane wyeliminowało nie tylko długie przewody połączeniowe, ale szumy i trzaski powstające z powodu zabrudzeń, utleniania się konektorów . Chassis lepiej ekranuje elektronikę, przez co zmniejsza się poziom zakłóceń. Obwody drukowane przegrzewają cię w okolicy lamp czego nie ma w przypadku chassis. Wszystko przemawiało, aby podjąć trud wykonania takiej pracy.