Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Najciekawsze, najbardziej godne polecenia boksy z muzyką poważną


  • Nie możesz odpowiedzieć
23 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Luxmanrulz

  • Użytkownicy
  • 438 postów
  • Rejestracja: 18.08.2014

Napisano 10.05.2017 - 09:42

Tak trochę wbrew niektórym forumowym faszystom i ich fobiom ,że "boksy są passé" ;-) chciałbym Was zapytać o najciekawsze Waszym zdaniem, najwybitniejsze wręcz boksy z muzyką klasyczną jakie poznaliście / posiadacie. Nie jest ważne czy monograficzne, czy przekrojowe. Wasze najbardziej trafione zakupy. Boksy 3, 5, 50-płytowe. Do woli.

Oczywiście każdy wie, że box z płytami to zawsze pewien kompromis. Wiadomo że nie da się zebrać w jednym boksie najlepszych nagrań czy to wybitnego wykonawcy czy jednego kompozytora, ale bywają po prostu czasami wyjątkowo dobrze dobrane kompilacje a wręcz często dany box to okazja do poznania ciekawych, mniej znanych utworów czy kompozytorów. Ja w swojej kolekcji 2500 płyt (z czego 40% stanowi klasyka), mam ZALEDWIE pięć boksów. Idąc po kolei za wyjątkowo udane uważam wyłącznie DWA Z NICH:

- Komplet kwartetów Haydna w wykonaniu Festetics. Słucham często. Niektóre płyty przetrawione po kilka razy. Wspaniałe wykonanie, różnorodność samych kwartetów i jakość dźwięku
- Maurizio Pollini: Complete Recordings on DG. Pięknie wydany. Wspaniałe nagrania Chopina (szczególnie udane etiudy, ballady), świetne nagrania sonat Beethovena w które zasłuchuje się ostatnio. Dzięki tej ciekawej kompilacji (mimo że pewnie w poszczególnym repertuarze są bardziej wybitni wykonawcy) odkryłem np. ciekawe sonaty Schumanna czy Prokofiewa, których normalnie bym nie kupił raczej... Jakość nagrań w większości bardzo przyzwoita.

Użytkownik Luxmanrulz edytował ten post 10.05.2017 - 09:45


#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Bmoll

  • Użytkownicy
  • 317 postów
  • Rejestracja: 17.03.2011

Napisano 10.05.2017 - 10:44

Procentowo duże boxy to pewnie jakieś 10% mojej płytoteki. Mniejsze, 5-6 płyt, różne komplety symfonii, czy sonat pewnie więcej. Trudno zarekomendować wszystkie wyjątkowo dobre, natomiast z takich najciekawszych, do których praktycznie bez przerwy wracam i które odcisnęły piętno na moich muzycznych doświadczeniach należy z pewnością wybitna kompilacja nagrań Glenna Goulda "The Complete Original Jacket Collection". Dzisiaj to unikat (ktoś z formuowiczów jeszcze posiada?). Dzięki niemu odkryłem w zasadzie Hindemitha, wspaniałe interpretacje Gibbonsa i wiele innych

Dołączona grafika


Kolejnym zestawem nagrań, do których często wracam i który ładuje mi baterie, mimo że boksik malutki, są wyjątkowe pod względem realizacji i interpretacji nagrania suit Bacha Wispelweya:


Dołączona grafika


Z pewnością za bardzo udany box, z którego również często korzystam uważam zakupiony jakiś czas temu zestaw nagrań kantat Bacha:

Dołączona grafika


Uwielbiam Richtera. Geniusz fortepianu. Poniższy 15-płytowy box uważam za jeden z najciekawszych jakie posiadam

Dołączona grafika


Ponadto sporo baroku. Fabio Biondi, Zimmermann, Pinnock, MAK. Wiele świetnych boksów. Z pewnością ani jednej minimalnie słabszej płyty nie znajdziesz również tutaj:

Dołączona grafika

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Maki

  • Użytkownicy
  • 807 postów
  • Rejestracja: 08.04.2005

Napisano 10.05.2017 - 21:22

Wyświetl postUżytkownik Bmoll dnia 10.05.2017 - 10:44 napisał

Procentowo duże boxy to pewnie jakieś 10% mojej płytoteki. Mniejsze, 5-6 płyt, różne komplety symfonii, czy sonat pewnie więcej. Trudno zarekomendować wszystkie wyjątkowo dobre, natomiast z takich najciekawszych, do których praktycznie bez przerwy wracam i które odcisnęły piętno na moich muzycznych doświadczeniach należy z pewnością wybitna kompilacja nagrań Glenna Goulda "The Complete Original Jacket Collection". Dzisiaj to unikat (ktoś z formuowiczów jeszcze posiada?). Dzięki niemu odkryłem w zasadzie Hindemitha, wspaniałe interpretacje Gibbonsa i wiele innych

Dołączona grafika




Tego Goulda zazdroszczę. BTW zerknij sobie gdzieś na aukcje ile to teraz kosztuje.

Z większych rzeczy u mnie:
Rubinstein 144 CD

Dołączona grafika

Horowitz 70 CD

Dołączona grafika

Gould z Bachem 44 CD

Dołączona grafika

Ciccolini 56 CD  - fantastyczna kolekcja, polecam.

Dołączona grafika

Messiaen 32 CD   - tez skarby

Dołączona grafika


Dodam tylko, ze słucham tych płyt:)

Użytkownik Maki edytował ten post 10.05.2017 - 21:26


#4 Użytkownik nie jest zalogowany   pawellt

  • Użytkownicy
  • 699 postów
  • Rejestracja: 17.09.2010

Napisano 10.05.2017 - 23:09

U mnie jednym z większych boksów jakie mam w kolekcji i do którego często wracam, to wybitne nagranie "Ringu" Wagnera. Rewelacyjny remaster Dekki. Odpowiedź na japońską edycję Esoteric. Kiedyś polecała to gorąco Ola. Mam i nie żałuję żadnej wydanej złotówki :D

Dołączona grafika


Inny duży box, który był jednym z moich najlepszych zakupów pod każdym względem, po którym odkryłem bogactwo Dufaya i który również jest u mnie intensywnie eksploatowany to kultowy już "Harmonia Mundi Fiftieth Anniversary Box"

Dołączona grafika

Poza tym lubię i często słucham nagrań z mojego najnowszego nabytku, który posiadam gdzieś od miesiąca.
Cudo w każdym calu. "Chopin De Luxe Edition" z DG:Dołączona grafika

Część płyt z tego boksu DG mi się powtarza (Pollini, Zimerman), ale dla samego opakowania i pozostałych nagrań warto mieć.

Użytkownik pawellt edytował ten post 10.05.2017 - 23:07


#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Luxmanrulz

  • Użytkownicy
  • 438 postów
  • Rejestracja: 18.08.2014

Napisano 11.05.2017 - 09:26

Wyświetl postUżytkownik Maki dnia 10.05.2017 - 21:22 napisał

Tego Goulda zazdroszczę. BTW zerknij sobie gdzieś na aukcje ile to teraz kosztuje.



A czy ten Gould Bmolla różni się jakoś mocno od tego poniższego? Chyba nawet ta sama ilość płyt (ten nowszy ma o jedną więcej) i jest dostępny w sprzedaży:

Dołączona grafika

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Maki

  • Użytkownicy
  • 807 postów
  • Rejestracja: 08.04.2005

Napisano 11.05.2017 - 09:31

Cholera wie.  Może w szczegółach, ale nagrania pewnie te same, bo skąd inne:) Być może różnice w dźwięku, tylko kto to porówna...

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   elduce

  • Użytkownicy
  • 214 postów
  • Rejestracja: 09.12.2010

Napisano 11.05.2017 - 10:21

Na szybko moje ulubione boksy:

Steve Reich Phases: A Nonesuch Retrospective (5CD Boxset)
Dołączona grafika


Shostakovich: The String Quartets - Emerson String Quartet
Dołączona grafika


Witold Lutoslawski Centenary Edition. Gold Collection (8-CDs)
Dołączona grafika
Choć tu muszę przyznać, że częściej sięgam po Lutosławskiego z naxosa.

Użytkownik elduce edytował ten post 11.05.2017 - 10:21


#8 Użytkownik nie jest zalogowany   NewbieOpera

  • Użytkownicy
  • 505 postów
  • Rejestracja: 20.12.2010

Napisano 11.05.2017 - 17:38

Wyświetl postUżytkownik elduce dnia 11.05.2017 - 10:21 napisał


Choć tu muszę przyznać, że częściej sięgam po Lutosławskiego z naxosa.

Lutos świetny. Naxos wydał bezkonkurencyjne nagrania. Orchestral Works należą do moich ulubionych.

Ja bardzo często słucham świetnego 5-płytowego boksu z ECM New Series z nagraniami Kremera.
Znakomite nagrania:

Dołączona grafika



Od dobrych 4 miesięcy eksploatuje również najlepszą edycję swojego ulubionego pianisty. Mimo że wiele płyt mi się powtórzyło, nie mogłem
odpuścić kiedy zobaczyłem, że wydali Brendla w tak okazałej postaci, włączając świetny remaster kilku nagrań i płyty z nagraniami live Schuberta, których wcześnie nie publikowano:

Dołączona grafika


Poza tym wracam dosyć często do kantat Bacha, z pomniejszych, bardzo często słuchanych boksów - sonaty Mozarta w wykonaniu Guldy:


Dołączona grafika


Jako że uwielbiam Wagnera, również wyjątkowo często słucham genialnych, archiwalnych nagrań z tego boksu:

Dołączona grafika

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   elduce

  • Użytkownicy
  • 214 postów
  • Rejestracja: 09.12.2010

Napisano 11.05.2017 - 17:54

Wyświetl postUżytkownik NewbieOpera dnia 11.05.2017 - 17:38 napisał

Lutos świetny. Naxos wydał bezkonkurencyjne nagrania. Orchestral Works należą do moich ulubionych.
Masz ten boks?

Dołączona grafika

Mam co prawda kilka płyt z tego boksu, ale narobiłeś mi smaku na komplet:)

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   NewbieOpera

  • Użytkownicy
  • 505 postów
  • Rejestracja: 20.12.2010

Napisano 11.05.2017 - 18:05

Wyświetl postUżytkownik elduce dnia 11.05.2017 - 17:54 napisał

Masz ten boks?

Mam co prawda kilka płyt z tego boksu, ale narobiłeś mi smaku na komplet:)


Tak. 10 płyt, z czego na ostatniej, bonusowej jest wspaniały ostatni koncert Lutosławskiego.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Luxmanrulz

  • Użytkownicy
  • 438 postów
  • Rejestracja: 18.08.2014

Napisano 11.05.2017 - 21:32

Podziwiam Was, bo ja nie potrafię słuchać Lutosławskiego z przyjemnością. Tzn nie wszystko. Mam świetną płytę Sony z jego solowymi kompozycjami fortepianowymi. Gra Ewa Kupiec. Słucha się wspaniale. Podobnie Mała Suita, czy Koncert podwójny na obój, harfę i orkiestrę kameralną. Jest melodia, bogata rytmika, barwna orkiestracja. Ale w symfoniach czy koncertach mam wrażenie że ktoś tłucze szkło i kompletnie nie jestem w stanie odnaleźć się w tym chaosie.

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   elduce

  • Użytkownicy
  • 214 postów
  • Rejestracja: 09.12.2010

Napisano 11.05.2017 - 21:38

A muzyka żałobna? Do tego symfonia 3 i 4?

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Luxmanrulz

  • Użytkownicy
  • 438 postów
  • Rejestracja: 18.08.2014

Napisano 11.05.2017 - 21:52

Wyświetl postUżytkownik elduce dnia 11.05.2017 - 21:38 napisał

A muzyka żałobna? Do tego symfonia 3 i 4?

Nie znam. Posłucham i sprawdzę. Natomiast słuchasz np. z przyjemnością jego 1 symfonii? Albo wariacji symfonicznych? Jaki jest klucz do tej muzyki?

Podobają mi się jeszcze bardzo jego preludia taneczne. Wyjątkowo dobrze wchodząca muzyka :)

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   elduce

  • Użytkownicy
  • 214 postów
  • Rejestracja: 09.12.2010

Napisano 11.05.2017 - 22:07

Dla tego wymieniłem 3 i 4 symfonię:)

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   dong

  • Użytkownicy
  • 2469 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 12.05.2017 - 06:58

Wyświetl postUżytkownik Luxmanrulz dnia 11.05.2017 - 21:32 napisał

Ale w symfoniach czy koncertach mam wrażenie że ktoś tłucze szkło i kompletnie nie jestem w stanie odnaleźć się w tym chaosie.

No, to jeszcze długa droga przed Tobą - przynajmniej jeśli chodzi o "współczechę". Lutosławski należy przecież do najbardziej przystępnych twórców muzyki dwudziestowiecznej (biorąc pod uwagę tych, którzy ją faktycznie rozwijali). A jego muzyka fortepianowa (choć przyjemna) to w sumie marginalia...

Spróbuj w takim razie wspomnianej muzyki żałobnej, wariacji nt. Paganiniego, koncertu na orkiestrę - i może np. koncertu wiolonczelowego. Albo dla odmiany cykli wokalnych: Chantefleurs et Chantefables, Trzy poematy, Les Espaces du Sommeil, Paroles tissées...

Użytkownik dong edytował ten post 12.05.2017 - 06:59


#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Maki

  • Użytkownicy
  • 807 postów
  • Rejestracja: 08.04.2005

Napisano 12.05.2017 - 11:36

Co prawda nie box, ale nowego Urbańskiego swietnie się słucha

Dołączona grafika

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Luxmanrulz

  • Użytkownicy
  • 438 postów
  • Rejestracja: 18.08.2014

Napisano 13.05.2017 - 09:55

Wyświetl postUżytkownik dong dnia 12.05.2017 - 06:58 napisał

No, to jeszcze długa droga przed Tobą - przynajmniej jeśli chodzi o "współczechę". Lutosławski należy przecież do najbardziej przystępnych twórców muzyki dwudziestowiecznej (biorąc pod uwagę tych, którzy ją faktycznie rozwijali). A jego muzyka fortepianowa (choć przyjemna) to w sumie marginalia...

Jak już pisałem pewne rzeczy Lutosławskiego lubię. Co do innych to masz rację, ale nie zrażam się, bo ponad dwa lata temu kiedy poważniej zaczynałem słuchać klasyki, to nie byłem w stanie zdzierżyć np. Mozarta, a dzisiaj poza wiadomym boxem, mam ze 30 płyt z jego symfoniami, koncertami i kameralistyką i słucham ich często. To samo Haydn. Ostatnio zasłuchuje się w kwartetach i sonatach Beethovena. Kwartetów nakupiłem z 10 wykonań, z czego przesłuchałem z uwagą może 3 (jest czas. Nie spieszy mi się, a płyty na półce jeść nie wołają. Jeszcze nie raz będę do nich wracał), ale już teraz rozumiem z tej muzyki o wiele więcej niż kiedy pierwszy raz włączyłem sobie Grosse Fuge Op. 133. Oczywiście dużo daje lektura, czytanie o kompozycjach, o ich strukturze. Bez tego nie da się wgłębić. Dzisiaj dla zupełnej odmiany leci u mnie "Święto wiosny" Strawińskiego i też pysznie wchodzi. Zauważyłem że jestem chyba MAKSYMALISTA ;) Bardzo często jedna płyta to za mało. Ja muszę np. przesłuchać w skupieniu 3-4 płyt z takimi kwartetami żeby wskoczyć na odpowiedni level odbierania ;) Jak włączam Mozarta, to symfonii słucham ciurkiem czasami 3-4 godziny :) Żeby dobrze załapać "Święto wiosny" też kupiłem od razu 3 rekomendowane wykonania i mam zamiar w ten weekend przesłuchać uważnie wszystkich, żeby poczuć czym i jak może się to różnić ;) Tak na marginesie to dlatego właśnie pewien "forumowy faszysta" nie jest w stanie pojąć, że ktoś może pracować z muzyką i słuchać jej inaczej niż on. Że ja potrzebuję przesłuchać np. komplet symfonii, żeby poczuć idiom i wejść w klimat, a nie np. jedną płytę z dwoma symfoniami ;)

Podsumowując, to styk z klasyką zaczynałem od 4-5 płyt z lajtową muzyczką fortepianową Einaudiego. Dzisiaj wchodzą późne kwartety Beethovena, Strawiński. Przyjdzie czas na Schoenberga, na Weberna czy Lutosławskiego. A jeśli nie przyjdzie to też żaden problem. W końcu nie każdy meloman musi słuchać współczechy. Muzyka ma przede wszystkim sprawiać przyjemność, intrygować, wprawiać w nastrój, wchodzić z słuchaczem w interakcję, a bywa przecież tak że np. mocne atonalne wycieczki, czy punktualizm zwyczajnie nawet osłuchanej osobie nie podejdą nigdy. Nie każdy musi podążać tą samą drogą w końcu ;)

Użytkownik Luxmanrulz edytował ten post 13.05.2017 - 10:06


#18 Użytkownik nie jest zalogowany   dong

  • Użytkownicy
  • 2469 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 15.05.2017 - 13:32

Wyświetl postUżytkownik Luxmanrulz dnia 13.05.2017 - 09:55 napisał

Zauważyłem że jestem chyba MAKSYMALISTA ;) Bardzo często jedna płyta to za mało. Ja muszę np. przesłuchać w skupieniu 3-4 płyt z takimi kwartetami żeby wskoczyć na odpowiedni level odbierania ;) Jak włączam Mozarta, to symfonii słucham ciurkiem czasami 3-4 godziny :) Żeby dobrze załapać "Święto wiosny" też kupiłem od razu 3 rekomendowane wykonania i mam zamiar w ten weekend przesłuchać uważnie wszystkich, żeby poczuć czym i jak może się to różnić ;)

Bardzo mi się podoba takie podejście - szczególnie, jeśli można sobie na nie pozwolić, tj. dysponuje się odpowiednią ilością czasu i wystarczającymi środkami finansowymi.

Jeżeli mogę Ci coś ponad to doradzić, to gorąco zachęcam do udziału w koncertach na żywo. To jeszcze inne doświadczenie, bardzo wzbogacające poznawanie i odczuwanie "poważki". (Nie wiem, na ile masz po temu możliwości - tzn. jak daleko masz do miejsc z sensowną ofertą koncertową).

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Luxmanrulz

  • Użytkownicy
  • 438 postów
  • Rejestracja: 18.08.2014

Napisano 15.05.2017 - 16:06

Wyświetl postUżytkownik dong dnia 15.05.2017 - 13:32 napisał

Jeżeli mogę Ci coś ponad to doradzić, to gorąco zachęcam do udziału w koncertach na żywo. To jeszcze inne doświadczenie, bardzo wzbogacające poznawanie i odczuwanie "poważki". (Nie wiem, na ile masz po temu możliwości - tzn. jak daleko masz do miejsc z sensowną ofertą koncertową).

Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę i w miarę możliwości (nie zawsze pasuje mi termin itp) oczywiście korzystam i na koncerty chodzę. Zresztą nie widzę sensu dla którego miałbym sobie tej przyjemności i możliwości słuchania muzyki na żywo odmawiać. Z płyty to nigdy nie jest to samo :) Z W-wy jestem, więc oferta nie jest najgorsza. W marcu byłem np. w Filharmonii Narodowej na Berliozie, Dworaku i III koncercie Bacewicz. Krzysztof Jakowicz pozamiatał jak trzeba :) W grudniu na Brahmsie, wcześniej na koncercie Hamelina (głównie Chopin, na bis zagrał coś Schumanna). Nie jeżdżę oczywiście jakoś specjalnie poza Warszawę i nie bywam na koncertach co miesiąc, ale zawsze coś :)

Żałuję, że nigdy nie słyszałem symfonii Mahlera na żywo i to muszę koniecznie nadrobić, nawet gdyby miał to być dalszy wyjazd.

Marzy mi się jakieś świetne wykonanie VIII symfonii. Tak potężna obsada, w dobrym miejscu, z akustyką nie gorszą niż warszawska FN.
Bajka :))) Najlepsze jest to, że na koncercie ZAWSZE słychać inaczej, zawsze dominują inne sekcje instrumentów. No i jednak nawet najlepszy system audio z najlepszą płytą nigdy w pełni nie odda dynamiki i żywych instrumentów.

Użytkownik Luxmanrulz edytował ten post 15.05.2017 - 16:17


#20 Użytkownik nie jest zalogowany   dong

  • Użytkownicy
  • 2469 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 15.05.2017 - 19:13

No, w Warszawie to masz rzeczywiście w czym wybierać.

Dwa wykonania - wprawdzie nie Ósmej, ale zawsze - symfonii Mahlera będą w przyszłym sezonie we Wrocławiu.

24 lutego Dziewiąta - Orchestre de Paris z Danielem Hardingiem:
http://www.nfm.wroclaw.pl/component/nfmcalendar/event/5936

25 kwietnia Pierwsza - Philharmonia Orchestra z Esa-Pekką Salonenem:
http://www.nfm.wroclaw.pl/component/nfmcalendar/event/5980

Warto zawczasu zaplanować ewentualny przyjazd, i zaopatrzyć się w bilety na przyzwoite miejsca - na atrakcyjne koncerty rozchodzą się szybko. Akustyka NFM jest zdecydowanie nie gorsza niż w Filharmonii Narodowej - zapraszam więc do Wrocławia.  :)

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   Luxmanrulz

  • Użytkownicy
  • 438 postów
  • Rejestracja: 18.08.2014

Napisano 15.05.2017 - 20:13

Wielkie dzięki! Na Dziewiątą wybiorę się na pewno. Tym bardziej że gra Orchestre de Paris, której nagrania Strawińskiego (Święto wiosny) słuchałem właśnie wczoraj :)

Sporo wolnych miejsc jest jeszcze...

Użytkownik Luxmanrulz edytował ten post 15.05.2017 - 20:14


#22 Użytkownik nie jest zalogowany   Luxmanrulz

  • Użytkownicy
  • 438 postów
  • Rejestracja: 18.08.2014

Napisano 20.05.2017 - 09:53

Po prostu "umarłem w butach". Genialnie zagrana VIII Mahlera! Słów mi brakuje żeby napisać coś więcej.
Boulez w połączeniu z Mahlerem to odjechana mieszanka. Mam to nagranie pod Soltim. U Soltiego trochę nienaturalnie słychać solistów za bardzo "z przodu". W nagraniu Bouleza scena jest dużo bardziej naturalna. Nagranie odbyło się w berlińskim Kościele Jezusa-Chrystusa więc akustyka prima sort.
Czy możecie polecić jakieś wyjątkowe, inne nagranie konkretnie VIII symfonii?

Oczywiście po przesłuchaniu tego 2płytowego albumu:

Dołączona grafika


.....zamówiłem cały box. 14 płyt bo są też pieśni :) Realizacja o dziwo jak na DG, przynajmniej ósmej, świetna. Fajne jest to, że
Boulez nagrywał z różnymi orkiestrami więc będę mógł sobie poanalizować co z różnymi ekipami udało mu się osiągnąć :) Już się doczekać
nie mogę. Mój napęd CD jest głodny Mahlera!! ;) ech zaraz włączę Mozarta, żeby kuźwa odreagować te potężne emocje............W tym wielkim
boksie Mozart 225 mam cudownie nagrane symfonie Mozarta pod Pinnockiem. One zawsze wspaniale resetują :)

Mahler jest wielki, skomplikowany, ciekawy. Te jego groteski, zmienne nastroje, celowe cytowanie klezmerskich orkiestr. Muszę zamówić książkę o której
wspominała Ola. Z polskojęzycznych jest też "Mahler" autorstwa Pocieja. Warte to Waszym zdaniem lektury?

http://www.deutschegrammophon.com/en/cat/4779528

Dołączona grafika

Użytkownik Luxmanrulz edytował ten post 20.05.2017 - 10:07


#23 Użytkownik nie jest zalogowany   absinth3

  • Użytkownicy
  • 1125 postów
  • Rejestracja: 21.02.2007

Napisano 21.05.2017 - 18:33

Wielbiący Purcella - Orfeusza Brytanii:
http://www.prestoclassical.co.uk/r/Brilliant%2BClassics/93647

Kochający muzykę Corelliego (lub chcący ją poznać- bo doprawdy warto)
http://www.prestoclassical.co.uk/r/Brilliant%2BClassics/94112

Ten zbiór jest dobry. Poszczególne opus-y są lepiej/doskonalej grane przez innych, ale tu mamy całość, która nie zawodzi
"zresztą wydaje mi się również, że Kartaginy powinno nie być"

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   Maki

  • Użytkownicy
  • 807 postów
  • Rejestracja: 08.04.2005

Napisano 22.05.2017 - 10:59

Wyświetl postUżytkownik Luxmanrulz dnia 20.05.2017 - 09:53 napisał


Mahler jest wielki, skomplikowany, ciekawy. Te jego groteski, zmienne nastroje, celowe cytowanie klezmerskich orkiestr. Muszę zamówić książkę o której
wspominała Ola. Z polskojęzycznych jest też "Mahler" autorstwa Pocieja. Warte to Waszym zdaniem lektury?


Pociej jest zawsze warty lektury, ale ostrzegam, najcięższy rodzaj rocka.





Użytkownicy przeglądający to forum: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Audiostereo Magazyn

 
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj