Autor: skyrobin Data dodania: 12.11.2008 20:58 | Jakość/cena:
| Ocena ogólna:
|
|
| Plusy: |
wszystko a szczególnie: spójność, przejrzystość,szczegółowość, feeria barw, spektakularna i pełna powietrza scena, idealne proporcje całego zakresu pasma akustycznego połączone z totalną kontrolą, niczym nieskrępowana dynamika, wygląd, przewód dostarczany w pięknym, solidnym, drewnianym opakowaniu. |
| Minusy: |
W naszych realiach to wysoka cena, lekko sztywny, stosunkowo delikatna izolacja zewnętrzna |
| Twoja opinia: |
Miałem przyjemność testować ten najwyższy model Nordosta o długości 2,2m, który zresztą pozostał u mnie na stałe. Poziomem odniesienia dla opisywanej sieciówki był Fadel PC Coherence One i zwykły kabel komputerowy.
Zmiany jakie wprowadził to już nie poziom przy którym zastanawiamy się czy zmieniło się coś w brzmieniu czy też nam się wydaje, że mamy omamy słuchowe.
Po wpięciu tego kabla do systemu przechodzimy na wyższy, bliższy realizmowi poziom obcowania z muzyką. Ta sieciówka (wpięta bezpośrednio do ściany) poprawia brzmienie źródła jak również wzmacniacza. Ze źródłem poprawa jest bardziej spektakularna ale ze wzmacniaczem jest tylko o włos gorzej, przede wszystkim w rozmiarze sceny wszerz, wgłąb i w górę.
Z Valhallą podpiętą do źródła zaobserwowałem czy też usłyszałem coś co chyba mógłbym nazwać drobnymi smaczkami przestrzennymi w obrazie iluzji sceny muzycznej. To tak jakby na pozornie wykreowanej przez elektronikę scenie były mniejsze "podsceny" - nie wiem jak to dokładniej wyjaśnić ;) W każdym razie obraz pozorny zaczyna żyć własnym życiem.
Jednak w moim systemie Valhalla sprawdziła się lepiej ze wzmacniaczem Naima, którego nigdy wcześniej nie posądzałbym, że potrafi zagrać wybornie przejrzyście z ogromną dozą powietrza i głębią sceny.
Do źródła podłączony był Fadel Coherence. W konfiguracji odwrotnej tj. Fadel do wzmacniacza Naima i Valhalla do CD CEC-a system zagrał bardziej skrajami pasma bez uszczerbku dla soczystej średnicy, ale zbyt natarczywie i ostro.
Fadel Coherence gra przede wszystkim kontrolowanym, mocno dociążonym, gęstym, mocnym dźwiękiem, niezbyt przejrzystym (bardzo daleko mu do Valhalli), soczystą średnicą i delikatnymi wysokimi co spowodowało, że dobrze "dogaduje się" z przejrzystym, neutralnym CEC-em.
Valhalla za to bardzo dobrze czuje się w towarzystwie Naima gęstego na świetnej średnicy, nie absolutnie przejrzystego z mocnym dołem dodając mu delikatności, lotności i powietrza, jednocześnie nie burząc spójności pasma.
Coś co stanowi o klasie Nordosta to doskonała przejrzystość i stereofonia, piękne, długie wybrzmienia, masa informacji podanej bez śladu szorstkości,kontrastowość barw, wyborna mikrodynamika i makrodynamika, szczególnie ta pierwsza zwraca szczególną uwagę słuchacza.
Gdybym mógł wystawić sześć gwiazdek jako ocenę ogólną, to z pewnością bym to zrobił. W relacji wartość/cena tylko pięć gwiazdek. |
| Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: |
krócej niż 1 miesiąc |
| Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: |
z drugiej ręki |
| Ile zapłaciłeś/aś?: |
cena okazyjna |
| Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: |
W sposób słyszalny i fenomenalny transformuje system na wyższy poziom jakości przekazu muzycznego |
| Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: |
wiele sieciówek DIY i markowych od 200zł do 5000zł. Fadel Art podłączony do źródła a Valhalla do wzmacniacza. |
| Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: |
CEC TL53Z, Naim Supernait, Harbeth SHL5, IC Argentum SGC 6/4E Silver, sieciówka Fadel Art Coherence PC One, komputerowy kabel sieciowy, głośnikowe: Kondo x2 na dół, Antykable na górę |
^ do góry |