Audiostereo Magazyn
Zaloguj się na forum
Najnowsze tematy
- tlumienie kolumny zamknietej
przez lopez22
dziś, 08:08 - Modernizacje Fonica
przez Kubri
dziś, 01:02 - Gustavo Dudamel
przez stanik
dziś, 00:19 - jakie kolumny do harman kardon PM665 VXi?
przez danieleszczak
wczoraj, 23:11 - OGG lub FLAC - odtwarzacz stacjonarny
przez dalmatyn
wczoraj, 22:55 - DIY Obudowy
przez wronka
wczoraj, 22:54 - HKTS 30 - jak sobie radzą z muzyką?
przez czesiek85
wczoraj, 22:49
Strona 1 z 1
nowy preAmplifikator gramofonowy! ;)
#1
Napisano 30.04.2009 - 11:46
Podobno już niedługo. I z zasilaniem akumulatorowym. A może nawet będę miał szansę potestować. A może ktoś wie coś więcej? ;)
#3
Napisano 25.08.2009 - 08:03
Zgodnie z powyższym wpisem chciałbym opisać trochę swoich wrażeń słuchowych z obcowania z nowym modelem pre phono Amplifikatora.
Po szczegóły techniczne samej konstrukcji odsyłam do producenta, mogę tylko napisać, że rzeczywiście ma zasilanie akumulatorowe (jak również może chodzić bezpośrednio z 230V).
Moja odyseja ze wzmacniaczami phono nie jest zbyt długa, ale odsłuchiwałem/używałem już Primare R20, Bluenote Pamphili, Graham Slee Gold + step-up, kartę gramofonową AD-20 i - od pewnego czasu - lampowego Klimo Viv (z osobnym zasilaczem). Generalnie każdą ze zmian odnotywywałem pozytywnie, również przejście z AD-20 na Klimo odebrałem z radością - odczuwając dużą przyjemność z lampowego wygładzenia i "klimatu". Tak się jednak złożyło, że w okresie przed zakupem Klimo nawiązałem kontakt z p. Tomaszem Burskim, który był na etapie kończenia konstrukcji nowego Amplifikatora i od słowa do słowa stanęło na tym, że będę miał możliwość posłuchania/potestowania jego nowego "dziecka".
Niniejszy opis nie aspiruje do pełnej recenzji - myślę że takowe pojawią się czy to na naszym Forum czy też w prasie. Proszę potraktujcie to jako zbiór wrażeń z 2-3 tygodniowego słuchania, szczególnie w porównaniu z właśnie Klimo - który dla mnie na dzień dzisiejszy jest swoistym punktem odniesienia.
Amplifikatora podłączyłem, trochę posłuchałem, ale dałem mu czas na "oswojenie" się w systemie. Słłuchałem na akumulatorze, system jak w "o mnie", wkładka MC high-output, podłaczyłem jako MM. Sygnał puszczałem po XLR. Użytkowo bez najmniejszych problemów - pstryk i wszystko działa.
Co do dźwięku...
O ile odsłuch z Klimo mógłbym przyrównać do zimowo-jesiennego wyciszonego sennego kontemplowania szklaneczki Glenomrangie patrząc w buzujący kominek i połacie śniegu za oknem wiejskiego domku to przełączenie na Amplifikatora przyrównałbym do wtargnięcia do tegoż pokoju kapeli rockowej, właczenia światła, podania szklaneczki Red Bull'a i jazda! aż domek drży! Jest inaczej - świeżo, muzykalnie, dynamicznie. Niski bas - zdecydowanie mocno kontrolowany, zwarty, szybki, potrafi walnąć a potem wycofać się szybko jak kobra. Tu lepiej niż Klimo, lepiej niż cokolwiek co miałem w domu. Góra - zaznaczona wyraźniej, nie nazwałbym tego "dominowaniem" w żaden sposób - raczej większą analityką, transparentnością, szczególarstwem. Ot - Leonard Cohen syczy między zębami wyraźniej niż w Klimo. Wrażenie pod właczeniu Amplifikatora to trochę jak przysłowiowe "opadnięcie koca z kolumn". Dźwięk jest precyzyjny, dokładny, uporządkowany, ustrukturyzowany, nie rozłazi się, nie ma niedopowiedzeń ani "kurzu w ciemnych kątach", tylko czasem natłok informacji zwłaszcza przy ostrzej/gorzej nagranym materiale (coś jakby "nuty zamiast muzyki"). Dobra przestrzeń i stereofonia, obraz wychodzi wszerz poza kolumny, mocno budowany pierwszy plan raczej na linii kolumn, wrażenie obcowania z muzykami w pokoju - generalnie pierwszy plan skacze na twarz, nie chowa się w jakichś hektarach przestrzeni za kolumnami, nie łypie okiem zza jakiegoś krzaczora, ale wyłazi na scenę i mówi "światło! teraz ja tu śpiewam!", a wtedy ma się ochotę siedzieć, tuptać (PRAT!!!) i nie innego nie robić. Średnica - mam wrażenie że jednak słabiej "wypełniona" niż w Klimo, bardziej "laboratoryjna", "szkiełko i oko", nie jest za bardzo "pluszowo" ani "ciepło", nie ma "podkolorowania" w stopniu takim jak Klimo, ale spokojnie wywala za okno wszystko inne z mojej powyższej listy, a jesli do tego dodam, że Amplifikator pewnie będzie kosztował ułamek ceny Klimo to naprawdę trudno mieć o to pretensje.
Tyle ogólnych wrażeń - naprawdę gorąco polecam do własnych odsłuchów. Stosunek cena/jakość fenomenalny.
Po szczegóły techniczne samej konstrukcji odsyłam do producenta, mogę tylko napisać, że rzeczywiście ma zasilanie akumulatorowe (jak również może chodzić bezpośrednio z 230V).
Moja odyseja ze wzmacniaczami phono nie jest zbyt długa, ale odsłuchiwałem/używałem już Primare R20, Bluenote Pamphili, Graham Slee Gold + step-up, kartę gramofonową AD-20 i - od pewnego czasu - lampowego Klimo Viv (z osobnym zasilaczem). Generalnie każdą ze zmian odnotywywałem pozytywnie, również przejście z AD-20 na Klimo odebrałem z radością - odczuwając dużą przyjemność z lampowego wygładzenia i "klimatu". Tak się jednak złożyło, że w okresie przed zakupem Klimo nawiązałem kontakt z p. Tomaszem Burskim, który był na etapie kończenia konstrukcji nowego Amplifikatora i od słowa do słowa stanęło na tym, że będę miał możliwość posłuchania/potestowania jego nowego "dziecka".
Niniejszy opis nie aspiruje do pełnej recenzji - myślę że takowe pojawią się czy to na naszym Forum czy też w prasie. Proszę potraktujcie to jako zbiór wrażeń z 2-3 tygodniowego słuchania, szczególnie w porównaniu z właśnie Klimo - który dla mnie na dzień dzisiejszy jest swoistym punktem odniesienia.
Amplifikatora podłączyłem, trochę posłuchałem, ale dałem mu czas na "oswojenie" się w systemie. Słłuchałem na akumulatorze, system jak w "o mnie", wkładka MC high-output, podłaczyłem jako MM. Sygnał puszczałem po XLR. Użytkowo bez najmniejszych problemów - pstryk i wszystko działa.
Co do dźwięku...
O ile odsłuch z Klimo mógłbym przyrównać do zimowo-jesiennego wyciszonego sennego kontemplowania szklaneczki Glenomrangie patrząc w buzujący kominek i połacie śniegu za oknem wiejskiego domku to przełączenie na Amplifikatora przyrównałbym do wtargnięcia do tegoż pokoju kapeli rockowej, właczenia światła, podania szklaneczki Red Bull'a i jazda! aż domek drży! Jest inaczej - świeżo, muzykalnie, dynamicznie. Niski bas - zdecydowanie mocno kontrolowany, zwarty, szybki, potrafi walnąć a potem wycofać się szybko jak kobra. Tu lepiej niż Klimo, lepiej niż cokolwiek co miałem w domu. Góra - zaznaczona wyraźniej, nie nazwałbym tego "dominowaniem" w żaden sposób - raczej większą analityką, transparentnością, szczególarstwem. Ot - Leonard Cohen syczy między zębami wyraźniej niż w Klimo. Wrażenie pod właczeniu Amplifikatora to trochę jak przysłowiowe "opadnięcie koca z kolumn". Dźwięk jest precyzyjny, dokładny, uporządkowany, ustrukturyzowany, nie rozłazi się, nie ma niedopowiedzeń ani "kurzu w ciemnych kątach", tylko czasem natłok informacji zwłaszcza przy ostrzej/gorzej nagranym materiale (coś jakby "nuty zamiast muzyki"). Dobra przestrzeń i stereofonia, obraz wychodzi wszerz poza kolumny, mocno budowany pierwszy plan raczej na linii kolumn, wrażenie obcowania z muzykami w pokoju - generalnie pierwszy plan skacze na twarz, nie chowa się w jakichś hektarach przestrzeni za kolumnami, nie łypie okiem zza jakiegoś krzaczora, ale wyłazi na scenę i mówi "światło! teraz ja tu śpiewam!", a wtedy ma się ochotę siedzieć, tuptać (PRAT!!!) i nie innego nie robić. Średnica - mam wrażenie że jednak słabiej "wypełniona" niż w Klimo, bardziej "laboratoryjna", "szkiełko i oko", nie jest za bardzo "pluszowo" ani "ciepło", nie ma "podkolorowania" w stopniu takim jak Klimo, ale spokojnie wywala za okno wszystko inne z mojej powyższej listy, a jesli do tego dodam, że Amplifikator pewnie będzie kosztował ułamek ceny Klimo to naprawdę trudno mieć o to pretensje.
Tyle ogólnych wrażeń - naprawdę gorąco polecam do własnych odsłuchów. Stosunek cena/jakość fenomenalny.
#11
Napisano 27.08.2010 - 21:41
Tytuł wątku jest trafiony! Preamplifikator Gramofonowy robi robotę. Technicznie jeden z lepszych robi wrażenie...i jeszcze tutejszy, jak zawsze przysyłam pozdrowienia
#12
Napisano 28.08.2010 - 13:20
Te wyspustki na górnej pokrywie to regulacja wzmocnienia?
Wygląda ciekawie, choć trochę garażowo. Cena?
Wygląda ciekawie, choć trochę garażowo. Cena?
#13
Napisano 28.08.2010 - 19:37
"Na górnej ściance umieszczono dwa przełączniki, którymi ustawia się pojemność wejścia MM, a drugim obciążenie dla wejścia MC,"
a ceny dalej nie znamy.
a ceny dalej nie znamy.
#14
Napisano 06.01.2012 - 21:00
posiadam od niedawna. najlepiej wydane 3500 w zyciu.
posiadam od niedawna. najlepiej wydane 3500 w zyciu.
posiadam od niedawna. najlepiej wydane 3500 w zyciu.
Amplifikator Gold - Amplifikator Bitofon CD - Amplifikator Konwencja - Preamplifikator - JVC QL-F4 + Audio Technica AT-OC9ML3, Tuner Amplifikator, Kabel Głośnikowy Amplifikator IC XLO Limited Edition, IC2 XLO Signature 3 Denon AU1D Denon 3800BDCi Panasonic DMP BD10
Opcje tematu:
Strona 1 z 1








