Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Opery - nieaudiofilska muzyka?? :)


  • Nie możesz odpowiedzieć
136 odpowiedzi w tym temacie

#61 Użytkownik nie jest zalogowany   papkin

  • Użytkownicy
  • 1050 postów
  • Rejestracja: 09.04.2004

Napisano 09.09.2005 - 09:57

jku>
Głos spiewaków, dla mnie laika, to nie tylko loteria genowa. Sądzę, że problem dotyczy też pianistów, dyrygentów itd. Dzisiaj od najmłodszych lat kształci się ich na wspaniałych rzemieślników, znają dużą ilość wykonań, próbują (nawet mimowolnie) naśladować największych, a kiedyś troche grali, ale dużo czytali, pisali doktoraty z filozofi (chyba Furtwangler) rozwijali osobość. a dziś wszyscy sa dośc podobni. bez indywidualnosci.
A co tego czy opera jest nieaudiofilska muzyką to mam trochę odmienne zdanie. Wciągnęla mnie dopiero, gdy "zamiast mgiełki między kolumnami usłyszałem dźwięki". A stał się to po złożeniu po kilku latach sadzę, że audiofilskiego, ale i muzycznego zestawu.
jku> ps. czy 62 w mailu to rok urodzenia?

#62 Użytkownik nie jest zalogowany   dzarro

  • Użytkownicy
  • 1199 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 09.09.2005 - 15:08

Myślę, że ewidentne obniżenie poziomu wykonawstwa w dziedzinie opery XIX-wiecznej ma kilka przyczyn. Po pierwsze upadek pedagogiki, z tego co wiem nieodpowiednie prowadzenie przez pierwsze lata szkolenia może nieodwołalnie zniszczyć nawet największy głos. Wielu słynnych śpiewaków długi czas nie mogło trafić na "swojego" nauczyciela np. Franco Corelli, długi czas śpiewał bardzo przeciętnie, dlatego traktował szkolenie jako hobby, dopiero około 30-tki trafił na pedagoga, który zrobił z niego jednego z najwspanialej, najpotężniej brzmiących tenorów XX wieku. A więc same geny nie wystarczały.
Inny ważny aspekt to alternatywne możliwości kariery dla ludzi obdarzonych głosem. Do XIX wieku opera(a dla słabszych operetka) była jedyną drogą. Jeszcze w latach przed II wojną światową(lata 20 i 30) działało pewnie grubo ponad stu śpiewaków, których możliwości wokalne dawały by im dzisiaj status megagwiazd. W XX wieku wszelkie odmiany muzyki popularnej dają znacznie łatwiejszą drogę sukcesu. Zresztą wielu znanych śpiewaków ostatnich dziesięcioleci zaczynało od lekkiej muzy: Rene Kollo śpiewał na festiwalu w Sopocie, inny znany tenor wagnerowski, Peter Hoffmann, był wokalistą rockowym, a słynny baryton Ingwar Wixell wygrał nawet Eurowizję...
Wreszcie nie ma co ukrywać, iż „tradycyjna” opera zamienia się dziś w skansen i najzdolniejsi wokaliści zajmują się repertuarem barokowym lub jeszcze dawniejszym

#63 Użytkownik nie jest zalogowany   jku

  • Użytkownicy
  • 87 postów
  • Rejestracja: 17.02.2004

Napisano 09.09.2005 - 18:55

Tradycyjna opera jest też dla mnie trudna. Praktycznie nie chodzę na spektakle. Zauważyłem, że wiele osób chodzi tam z przyczyn pozamuzycznych. Powala mnie też miałkość wielu librett i bawi troska wielu recenzentów o oddanie przez artystę psychologicznych niuasów postaci (a fabuła jest często jakby z powieści brukowych). W takich sytuacjach słucham głównie muzyki. Ponadto zmieniły się konwencje, dominują inne formy rozrywki.
Jednak obok czynników pedagogicznych jest także ten dar boży, który trzeba posiadać (dlaczego po Callas tak trudno o Normę).
papkin>tak.

#64 Użytkownik nie jest zalogowany   Piotr

  • Użytkownicy
  • 1901 postów
  • Rejestracja: 20.07.2003

Napisano 15.03.2006 - 20:01

No to napiszę coś na temat ciekawej płytki dvd.
Recenzję znajdziecie w opiniach. Pierwszy raz zobaczyłem tą realizację "Traviaty" w 2003 roku kiedy Arte transmitowało premiery z Aix-en-Provence. To było coś innego a co ważniejsze TO się udało. To ma sens w przeciwieństwie do wiochy w nowojorskiej MET gdzie Villazon ubrany w surdut wywija oczami tak jakby zjadł bardzo ostrą paprykę.

No to wklejam kilka obrazków z dvd.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 497621_3.jpg
  • Załączona grafika: 497621_2.jpg
  • Załączona grafika: 497621_1.jpg


#65 Użytkownik nie jest zalogowany   mozartini

  • Użytkownicy
  • 290 postów
  • Rejestracja: 29.01.2006

Napisano 16.03.2006 - 01:52

W maju w sklepach La Clemenza di Tito pod Jacobsem

#66 Użytkownik nie jest zalogowany   papkin

  • Użytkownicy
  • 1050 postów
  • Rejestracja: 09.04.2004

Napisano 16.03.2006 - 12:23

A co się stalo z "Zauberfloete" pod Jaobsem. Było już tuż tuż i nic?

#67 Użytkownik nie jest zalogowany   mozartini

  • Użytkownicy
  • 290 postów
  • Rejestracja: 29.01.2006

Napisano 16.03.2006 - 16:28

To byly chyba tylko plany lub przygotowania...nigdzie zresztą na ten temat nie czytałem...

#68 Użytkownik nie jest zalogowany   Fan Karajana

  • Użytkownicy
  • 555 postów
  • Rejestracja: 29.11.2005

Napisano 03.04.2006 - 11:32

Być może problem tkwi w tym, że czętsto nagrania studyjne nie mają tej wartości co "żywe" przedstawienia. Tak się niestey zdarza, że w studio wychodzi kaszanka, w operze... Jeżeli nie boisz się szumu i mono posłuchaj "Trubadura" - Corelii, Price, Karajan (DG) albo Łucję - Callas, Karajan (EMI

#69 Użytkownik nie jest zalogowany   papkin

  • Użytkownicy
  • 1050 postów
  • Rejestracja: 09.04.2004

Napisano 04.04.2006 - 13:17

Ta promocja Karajana staje się lekko naiwna. Przypomina mi uwielbienie dla Ojca Dyrektora.

#70 Użytkownik nie jest zalogowany   Piotr

  • Użytkownicy
  • 1901 postów
  • Rejestracja: 20.07.2003

Napisano 04.04.2006 - 19:22

Brunner, ty świnio!

...a tak mu dobrze z oczu patrzy :-))))))

#71 Użytkownik nie jest zalogowany   Piotr

  • Użytkownicy
  • 1901 postów
  • Rejestracja: 20.07.2003

Napisano 04.04.2006 - 19:29

I do tego prywatny samolocik zwany Taifun ;-)

#72 Użytkownik nie jest zalogowany   Piotr

  • Użytkownicy
  • 1901 postów
  • Rejestracja: 20.07.2003

Napisano 14.04.2006 - 11:22

Oto "Orfeusz" Monteverdiego w przekładzie na polski.
Świetne przedstawienie - lokalizacja Barcelona - Jordi Savall i La Capella Reial de Catalunya. Fenomenalna Sara Mingardo, niezły Furio Zanasi no i khm khm... familia don Savalla w liczbie osób trzech. Bardzo ciekawe a w gruncie rzeczy wcale nie nowatorskie zabiegi sceniczne, konwencja w ramach estetyki kameraty (proporcje, symetria itd) a do tego wspaniała muzyka Monteverdiego. Warto kupić to dvd.

Oto skrót akcji ;-)

#73 Użytkownik nie jest zalogowany   Piotr

  • Użytkownicy
  • 1901 postów
  • Rejestracja: 20.07.2003

Napisano 14.04.2006 - 11:26

.

#74 Użytkownik nie jest zalogowany   pp

  • Użytkownicy
  • 1914 postów
  • Rejestracja: 07.02.2004

Napisano 26.11.2007 - 22:49

To mój debiut w temacie opery
Przygodę z operą rozpoczynam od:
MOZARTA: Cosi fan tutte

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 935838_1.jpg


#75 Użytkownik nie jest zalogowany   parmenides

  • Użytkownicy
  • 3047 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 28.11.2007 - 17:59

PP - mozart to świetny wybór. to jedna z utytułowanych płyt i arcydzieło wydawnicze. mnie jednak bardziej podoba się wesel figara również jacobsa. a ponad wszystko musisz mieć dwie opery mozarta, które lubie najbardziej: czarodziejski flet (solti) i uprowadzenie z seraju (bohm). miłego słuchania. jesli lubisz równiez teatr to sprawdz koniecznie wersje dvd.

pozdr i miłego słuchania.

#76 Użytkownik nie jest zalogowany   wojciech iwaszczukiewicz

  • Użytkownicy
  • 7613 postów
  • Rejestracja: 01.12.2006

Napisano 28.11.2007 - 19:03

Do miłośników i znawców opery.Sprowokowany przez pp mam pytanie.Od czego zacząć,która opera na początek? Zaznaczam,że na codzień oprócz jazzu słucham raczej muzyki instrumentalnej,dwudziestowiecznej.

#77 Użytkownik nie jest zalogowany   pp

  • Użytkownicy
  • 1914 postów
  • Rejestracja: 07.02.2004

Napisano 28.11.2007 - 19:07

parmenides, 28 Lis 2007, 17:59

>PP - mozart to świetny wybór. to jedna z utytułowanych płyt i arcydzieło wydawnicze. mnie jednak
>bardziej podoba się wesel figara również jacobsa. a ponad wszystko musisz mieć dwie opery mozarta,
>które lubie najbardziej: czarodziejski flet (solti) i uprowadzenie z seraju (bohm). miłego
>słuchania. jesli lubisz równiez teatr to sprawdz koniecznie wersje dvd.
>
>pozdr i miłego słuchania.


Czy chodzi o to?
Nabyłem właśnie w empiku za 79.90PLN
Powolutku do dvd pewnie też dojdziemy, na razie to moja 2ga opera:)))

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 937954_1.jpg


#78 Użytkownik nie jest zalogowany   pal55

Napisano 28.11.2007 - 20:37

Oj to - za kazdym razem gdy slucham Wesela pod Jacobsem mam nieodparte wrazenie, ze tak wlasnie brzmialoby pod dyrekcja Mozarta (oczywiscie wspolczesnie) :)
Don Giovanni pod Jacobsem tez godny polecenia - ale to juz nieco ciezsza muzyka. Wiec moze po dwoch wymienionych Mozartach cos z Verdiego, albo Rossini. No i oczywiscie niesmiertelna Carmen - dla mnie z Leontyne Price pod Karajanem koniecznie!

#79 Użytkownik nie jest zalogowany   Tad46

  • Użytkownicy
  • 922 postów
  • Rejestracja: 05.08.2004

Napisano 28.11.2007 - 22:11

Wojciechu
opera to dziwny gatunek. DLa mnie to naprawdę kilku kompozytorów: Mozart, najbardziej Don Giovanni i Noze, Musorgski, Borys Godunow, żadne Verdie i Puccinie, bo mogą zanudzić (kretyńskie libretta poza tym), Carmen jak najbardziej (chociaż najświetniejsza rekreacja baletowa to pewnie film Carlosa Saury), jak lubisz bardzo ponure kawałki, ale świetna muzyka, to Janaczek, Szostakowicz, ale i Berg (Wozzeck), Strawiński, Oedipus Rex oraz Rake's Progress. Przez Maestro Pendereckiego bez ziewania nie przebrnąłem. Smacznego!
Co do wykonań, najlepsze wykonanie Don Giovanniego jakie znam to mono radiowe pod Bruno Walterem z Ezio Pinza w roli głównej. Noze: Solti. Dobre są -- historyczne -- Ostmana. Jacobsa Noze podobały mi się instrumentalnie, słabi śpiewacy. Musorgski: najlepsze nagranie mono z Giaurowem w trzech rolach (!) głównych. Wstrząsające. Szostakowicz: Lady pod Rożdiestwieńskim, Strawiński: Oedipus w niezapomnianym czeskim nagraniu Anczerla, Bernstein, Rake's Progress: Strawiński.

#80 Użytkownik nie jest zalogowany   dzarro

  • Użytkownicy
  • 1199 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 29.11.2007 - 09:08

wojciech iwaszczukiewicz

Widzę, że kolega jednak próbuje się przeprosić z operą. Myślę, że po awangardzie jazzowej w rodzaju C. Taylora od razu można zacząć od Wozzecka Berga. Za klasyczne uchodzą nagrania Bouleza(raczej trudno dostępne) i Bohma(mono). Ja mam niezłe nagranie Abbado, które można też kupić w wersji DVD.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 938460_3.jpg
  • Załączona grafika: 938460_2.jpg
  • Załączona grafika: 938460_1.jpg


#81 Użytkownik nie jest zalogowany   dzarro

  • Użytkownicy
  • 1199 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 29.11.2007 - 09:09

Król Edyp” to muzyka dużo łatwiejsza w odbiorze, bardziej oratorium niż opera. Ja mam nagranie Bersteina. Świetny jest film DVD w reż. Julie Taymor(dyryguje Ozawa). Za klasyka uchodzi nagranie pod dyrekcją kompozytora, ale tu dźwięk będzie słaby.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 938462_3.jpg
  • Załączona grafika: 938462_2.jpg
  • Załączona grafika: 938462_1.jpg


#82 Użytkownik nie jest zalogowany   dzarro

  • Użytkownicy
  • 1199 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 29.11.2007 - 09:45

Z dzieł o niegrafomańskich librettach polecić można jeszcze wczesnego Straussa, mimo wszystko późnego Verdiego(np. Otello) i naszego „Króla Rogera”. Podobnie jak poprzednie są to dzieła dość zwarte(1,5 godz. albo mniej, tylko „Otello” trwa ponad 2). Na dobry początek mogę polecić fragmenty z „Salome” i „Elektry” pod dyrekcją Reinera. W wypadku ‘Otella” albo film Zefirellego(ale uwaga nagranie z tego filmu, dostępne na CD, jest dość przeciętne) albo nagranie Serafina, którego zaletą jest brak typowo włoskiej egzaltacji, głównie za sprawą Jona Vickersa, którego nazwać można kimś w rodzaju wokalnego Glenna Goulda. Uwaga! Należy wystrzegać się nagrania Vickersa pod Karajanem – słabizna!

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 938477_3.jpg
  • Załączona grafika: 938477_2.jpg
  • Załączona grafika: 938477_1.jpg


#83 Użytkownik nie jest zalogowany   dzarro

  • Użytkownicy
  • 1199 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 29.11.2007 - 09:46

W wypadku Szymanowskiego najgłośniejsze jest oczywiście nagranie Rattle’a – z dość problematyczną obsadą(najsłabiej wypadają Polacy, Hampsom i S-ka bardzo się starają). Najlepsze wokalnie jest nagranie Satanowskiego z TW z Hiolskim, Ochmanem i rewelacyjną Betley-Sieradzką(Capriccio – chyba teraz niedostępne), nagranie Stryi(Naxos) jest późniejsze i - mimo podobnej obsady -wokalnie słabsze. Ostatnia realizacja Kasprzyka może być rozsądnym kompromisem.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 938479_3.jpg
  • Załączona grafika: 938479_2.jpg
  • Załączona grafika: 938479_1.jpg


#84 Użytkownik nie jest zalogowany   dong

  • Użytkownicy
  • 1913 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 29.11.2007 - 10:15

^w.i.

'Król Edyp'. Tad46 wspomniał nagranie Karla Anczerla.
Polecam Wojciechu gorąco - gdybyś się zdecydował na tę płytę, to w komplecie masz równie wielką interpretację jednego z arcydzieł muzyki XX w. - Symfonii Psalmów. Sądzę, że przypadnie Ci do gustu.
To krążek z serii Supraphona 'Ancerl Gold Edition' - SU36742.

Bardzo tani jest tutaj:
http://www.bontonland.cz/hudba/klasika/Gold-14-Oidipus-Rex-Zalmova-symfonie-117332.html
ale cena wysyłki do Polski po prostu zbójecka, trzeba by mieć kogoś w Pradze do odbioru.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: 938488_1.jpg


#85 Użytkownik nie jest zalogowany   mag99

  • Użytkownicy
  • 806 postów
  • Rejestracja: 07.03.2005

Napisano 29.11.2007 - 14:19

Tad46
"żadne Verdie i Puccinie, bo mogą zanudzić..."

no ja akurat sie z tym nie zgodze, chocby dwie pierwsze wybrane pozycje
"Madame Butterfly"
"Tosca"
jesli to bedzie nudzic to chyba ciezko z opera bedzie mu sie oswoic

Wojciechu ja polecam ci ten watek od poczatku, dla mnie byla to duza skarbnica wiedzy, dla jednych "trudna"(jesli tak moge to nazwac) opera byl opisywany tu Trubadur a ja od tego zaczalem i nie pamietam kiedy ja pochlonalem, wszystko zalezy pod czyim kierownictwem i kto wykonuje, przekonalem sie tez(choc Ameryki tu nie odkrywam) ze bardzo wazne jest wydawnictwo no a co za tym idzie dobrze zrealizowana opera dobrze kosztuje

Mag

#86 Użytkownik nie jest zalogowany   pp

  • Użytkownicy
  • 1914 postów
  • Rejestracja: 07.02.2004

Napisano 29.11.2007 - 14:35

Ale się wątek rozpędził nie spodziewałem się:))))

#87 Użytkownik nie jest zalogowany   parmenides

  • Użytkownicy
  • 3047 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 29.11.2007 - 19:45

PP - swietnie, że pogoniłeś stary dobey watek. jak wesele według jacobsa? pytam retorycznie...

#88 Użytkownik nie jest zalogowany   Tad46

  • Użytkownicy
  • 922 postów
  • Rejestracja: 05.08.2004

Napisano 30.11.2007 - 16:44

Widzę, że systematycznie Nozze pisałem jako Noze... przepraszam. Co do Anczerla, to najprościej kupić w Pradze :-). Aha, zapomniałem, że inni mają dalej niż ja z Wroclawia. Szczerze mówiąc to ja jeszcze nie słyszałem "złego" Anczerla. Szostakowicz to rewelacja.
Puccini i Verdi. Oczywiście, różne są gusta. Nic nie poradzę, dorastałem na Strawińskim, wobec czego koniec XIX wieku to dla mnie taka duża dziura. Nie trawię. Dla uczciwości powiem, że czasem nawet co zaśpiewam z Verdiego!
To samo dotyczy Straussa (Richarda oczywiście). Różne już słuchałem utwory i wykonania, ale nieodmiennie odnoszę wrażenie, że jest to przegadana muzyka. Wszystkiego jest tam za dużo. Nie trawię. Usiłowałem się zmusić do Metamorfoz (bo Gould niezwykle cenił), ale też mi nie idzie.
Nagrania Strawińskiego: muszę zaprotestować. Te, które wydała Columbia, a póżniej Sony, mają zadziwiająco dobry dźwięk. A Strawiński swoją muzykę interpretował bardzo dobrze. A podobno dla Rake's Progress nie ma lepszego nagrania niż "oryginalne" Strawińskiego. Podobno, bo innych nie znam.

#89 Użytkownik nie jest zalogowany   Tad46

  • Użytkownicy
  • 922 postów
  • Rejestracja: 05.08.2004

Napisano 30.11.2007 - 16:47

Aha, dziękuję za informację o Królu Rogerze z Hiolskim etc. Będę szukał (chociaż Szymanowski jakoś do mnie już nie przemawia). Hiolski to był w ogóle rewelacyjny śpiewak, za mało chyba ceniony, o stosunkowo niewielkim głosie, z którym wiedział co robi. Jego Ich habe genug (z Wodiczką) nadal uważam za jedno z najlepszych nagrań, jakie słyszałem, zupełnie nie rozumiem, czemu takich nagrań się nie reedytuje. Takie sobie pieśni polskich kompozytorów za to w wykonaniu Hiolskiego są...

#90 Użytkownik nie jest zalogowany   pp

  • Użytkownicy
  • 1914 postów
  • Rejestracja: 07.02.2004

Napisano 30.11.2007 - 17:44

parmenides, 29 Lis 2007, 19:45

>PP - swietnie, że pogoniłeś stary dobey watek. jak wesele według jacobsa? pytam retorycznie...


Dziś je dopiero włączę bo do tej pory nie miałem aż tyle czasu aby posiedzieć przy 3 CD:)))

pozdrawiam




Zobacz też Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post
Ikona Nowa seria DVD w kiosku - Opery Muzyka Mallet 
  • 9 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona Zestaw stereo do opery i klasyki
Zestaw (wzmacniacz + kolumny) do słuchania muzyki klasycznej i opery
Stereo zmk 
  • 9 odpowiedzi
  • 1010 wyświetleń
Ikona Ciekawa strona - winyl.net
nieaudiofilska i po polsku
Analog Violet 
  • 3 odpowiedzi
  • 1752 wyświetleń
Ikona Opery na dvd Muzyka mati00724 
  • 4 odpowiedzi
  • 227 wyświetleń
Ikona Załączniki Opery Richarda Straussa Muzyka parmenides 
  • 17 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń


Audiostereo Magazyn

Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu

Brak nadchodzących wydarzeń