Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Płyta vinylowa, a sprawa wokalu


64 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   lenin

  • Użytkownicy
  • 429 postów
  • Rejestracja: 04.11.2004

Napisano 12.01.2005 - 13:18

Z mojego niezbyt bogatego doświadczenia wynika, że najtrudniej wkładce "walczyć" z wokalami. Dlaczego jest tak trudno dobrze odtworzyc z płyty wokale ? Czyżby w grę wchodziły jakieś dziwne rezonanse ? Nie wiem jak to jest w droższych gramofonach, ale w tanich jest to problem, przynajmniej ja zawsze mialem z tym problemy.

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   dzarro

  • Użytkownicy
  • 1199 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 12.01.2005 - 13:59

lenim
Słuchałem przed tygodniem GR-1 Goldringa, a więc jeden z najtańszych nowych gramofonów na rynku i wokale operowe(wielkie wagnerowskie głosy: Birgit Nilsson i Wolfgang Windgassen) wypadły co najmniej dobrze. Grało to z tanim phono Projecta(350 zł), integrą Opera Audio (2kz), i monitorami Eposa M11(też ok. 2kz). Może wspomniane problemy wynikają z konkretnej konfiguracji, której używasz?

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   lenin

  • Użytkownicy
  • 429 postów
  • Rejestracja: 04.11.2004

Napisano 12.01.2005 - 17:02

Byc moze jestem przewrazliwiony, ale odnosze wrazenie, ze nieraz w glosnych fragmentach wokalu pojawia sie cos jakby przester w srednich czestotliwosciach.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Krystian Majer

  • Użytkownicy
  • 1060 postów
  • Rejestracja: 05.07.2003

Napisano 12.01.2005 - 18:15

Ja mam dokladnie to samo wrazenie. Moze wynika to z tego ze najbardziej jestesmy wrazliwi na jakosc wokalu.

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   conri

  • Użytkownicy
  • 3647 postów
  • Rejestracja: 13.07.2004

Napisano 12.01.2005 - 18:27

A może czas na wyczyszczenie igły?. Nie zawsze wystarczy "odkurzenie" samej płyty.

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   profee

  • Użytkownicy
  • 1834 postów
  • Rejestracja: 01.02.2004

Napisano 12.01.2005 - 19:16

W regionie częstotliwości ludzkiego głosu sluch ludzki jest najbardziej czuły i najwięcej mamy zapamietanego brzmienia z natury. Stąd w tym regionie najprędzej wykryjemy nieprawidlowości. Obserwacja lenina jest więc bardzo słuszna. Od strony techniczno-gramofonowej: w regionie wokali gęstość widmowa mocy należy do najwiekszych spośród dźwięków naturalnych więc własnie z takim materiałem dźwiękowym gramofony mają największy klopot (energia uruchomionych takim sygnałem mas drgających wkładki jest chyba największa i najprędzej tego rodzaju sygnał wzbudzi niepożadane drgania innych elementów gramofonu, które zwykle zakłócają ruch względny magnesu/cewek względem reszty wkladki). Przychylam sie do twierdzenia, że sposob nagrania/odtworzenia wokali, a zwłaszcza chórów forte może być jednym z praktycznych mierników jakości płyty/gramofonu. Właściwie to, jak gramofon potrafi zgubić te zbędna energię ( nie pozwalając jej psuć dźwięku)przesądza o jego jakości. Reszta, typu jakość ("cichość") napędu talerza czy dobór wkladki, czy nawet realizacja założonej zmienności siły antyskatingowej w funkcji promienia odtwarzanego to, z technicznego punktu widzenia duperele stosunkowo łatwe do prawidlowej realizacji. To oczywiście tylko moje zdanie, ktore wyłożyłem tutaj w ujęciu popularyzatorsko-żartobliwym ale tak własnie uważam.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Rafał

  • Użytkownicy
  • 2237 postów
  • Rejestracja: 10.02.2004

Napisano 12.01.2005 - 21:15

Przyznaję, że nigdy moje uszy tego problemu nie dostrzegły ale być może jestem za mało doświadczony ;-) W repertuarze odtwarznym na gramofonie, inaczej niż w przypadku CD, płyty z nagraniami instrumentalnymi stanowią u mnie zdecydowaną mniejszość.

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   McGyver

  • Branża
  • 19035 postów
  • Rejestracja: 29.07.2004

Napisano 12.01.2005 - 21:24

A ja zauważam jeszcze jedną przyczynę owego zjawiska. Używane płyty, odtwarzane uprzednio na byle jakim gramofonie z wkładką piezo (zgroza!) mogą być "zdarte" co najlepiej słychać na wokalach, i to głośnych.

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   profee

  • Użytkownicy
  • 1834 postów
  • Rejestracja: 01.02.2004

Napisano 12.01.2005 - 21:58

>McGyver
Naturalnie. Ja nazwałbym to raczej , ze rowek jest rozbity/rozbijany. Igła miewa w tych fragmentach rowka zbyt wielkie przyspieszenia i, mówiąc obrazowo, mocno naciska chwilowo/miejscowo te same miejśca na ścianie rowka. Wielokrotnie przechodząc to miejsce stopniowo dokonuje trwałej deformacji. Deformacja nie ma jednak charakteru abrazywnego, ("zdarcie materiału). Takie zuzycie jest wszedzie, a charakterystyczne zniekształcenia są tylko w omawianych miejscach. Ten niekontrolowany wzrost przyspieszeń igły jest skutkiem wzbudzenia drgań ukladu drgającego złożonego ze sprężystości cantilevera i masy efektywnej ramienia na jego częstotliwości rezonansowej. I, UWAGA, nic tu nie pomoże zwiększanie siły nacisku poza normalnie zalecane wartości !!!

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   McGyver

  • Branża
  • 19035 postów
  • Rejestracja: 29.07.2004

Napisano 12.01.2005 - 22:38

Albo jak ktoś nie da płycie odpocząć i non stop mieli ten sam kawałek raz za razem.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   dudivan

  • Użytkownicy
  • 10879 postów
  • Rejestracja: 08.09.2004

Napisano 30.01.2005 - 15:19

lenin, co ty wypisujesz ! LP zly w odtwarzaniu wokalu ? Toz wlasnie ja ze wzgledu na wokal do posiadania gramofonu daze ! Nie mam wieloletniego osluchania w brzmieniu analogu ale jedno co z pewnoscia moge stwierdzic to to, ze wokale na winylu sa lepiej zogniskowane jezeli chodzi o stereo i bardziej czytelne na tle orkiestry. Ponad wszystko zas slychac wiecej niuansow i czuje sie takie, hmmm jakby to okreslic, nasycenie harmoniczne, taka hojnosc przekazu. Na CD glosy ludzkie brzmia wg. mnie w charakterystyczny dosc sposob przypominajacy jako zywo efekt wystepujacy, gdy sluchamy kasety zapisanej z uzyciem Dolby ale z wylaczonym tym ukladem przy odtwarzaniu. To jest taka "cienkosc". Nawiasem mowiac przegiecie w druga strone mozemy uslyszec sluchajac radia FM, wtedy glosy spikerow brzmia jak ze studni, nie wiem moze tam ich ucza mowic za blisko mikrofonow czy co...

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   vinyldemon

  • Użytkownicy
  • 488 postów
  • Rejestracja: 27.01.2005

Napisano 30.01.2005 - 16:28

Problemy wokalu to tylko i wyłącznie zużycie płyty lub igły .Płyta wyglądająca wręcz na nową może mieć po jednym nawet odsłuchu na zużytej igle lub drastycznie źle ustawionej skaze którą wyłapie ucho właśnie najbardziej czułe w średnicy (wokale) lub przy wysokich tonach (zaczynają szeleścić za mocno).Takie płyty mozna bardzo często spotkać i sam jako ekspert od płyt na oko nie rozpoznam.Wszelkie próby gramofonowe są wiarygodne tylko na absolutnie nowych płytach,igłach w dobrym stanie i dobrze ustawionych.Gramofon to żródło dźwięku absolutnie najlepszego w tej chwili ale żeby tak było muszą być spełnione pewne warunki o których napisałem powyżej

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   lenin

  • Użytkownicy
  • 429 postów
  • Rejestracja: 04.11.2004

Napisano 30.01.2005 - 16:30

dudivan generalnie sie z Toba zgadzam, jednak uwazam ze zeby naprawde dobrze odtworzyc wokal to chyba potrzeba wyzszej jakosci gramofonu z bardzo dobra wkladka i jak pisano wczesniej wkladka musi byc zestrojona z ramieniem by maksymalnie pozbyc sie rezonansow pochodzacych z glosnych fragmentow sredniego pasma glosu. Zauwazylem jeszcze, ze najwieksze rezonanse wystepuja gdy te "trudne fragmenty" sa dlugie. Im dluzszy fragment takiego wokalu tym bardziej wszystko rezonuje.
Oczywiscie pisze to wszystko jako posiadacz taniego sprzetu i takie zjawisko zaobserwowalem i opisalem.

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   lenin

  • Użytkownicy
  • 429 postów
  • Rejestracja: 04.11.2004

Napisano 30.01.2005 - 16:36

>vinyldemon
Byc moze jest duzo prawdy w tym co piszesz. Wiekszosc moich plyt pochodzi z wszelkiej masci aukcji i co tu ukrywac, te plyty swoje przeszly.

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   vinyldemon

  • Użytkownicy
  • 488 postów
  • Rejestracja: 27.01.2005

Napisano 30.01.2005 - 17:18

rezonans układu wkładka ramie nie jest specjalnie zależny czy wkładka jest droga czy nie,oczywiście są różnice i to nie koniecznie na korzyść drogich wkładek.Parametry ramion są też mało odbiegające od siebie bo co to za różnica czy ramiona mają rezonans przy 10,8Hz czy 6 Hz.Tak ze to co napisałem wyżej odnośnie przyczyny leżącej w stanie płyt i igłyA przyjmijcie jako pewnik, kup po prostu jakąś nową płytę a przekonasz się że tak jest.A propos może ktoś wie gdzie kupić testowego vinyla wydanego przez Kjaer & Bruell ??????????????

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   profee

  • Użytkownicy
  • 1834 postów
  • Rejestracja: 01.02.2004

Napisano 30.01.2005 - 20:08

>Vinyldemon
Zwróć się do przestawicelstwa B&K. Warszawa ul. Goraszewska.

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   dudivan

  • Użytkownicy
  • 10879 postów
  • Rejestracja: 08.09.2004

Napisano 01.02.2005 - 10:24

Ale rezonanse nie wystepuja chyba w tych regionach, ktore wplywaja na jakosc odtwarzania wokali. Poza tym to nie te poziomy sygnalu (wychylenia rowka).

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   manix

  • Użytkownicy
  • 310 postów
  • Rejestracja: 03.12.2004

Napisano 19.02.2005 - 11:47

Witam,chciałbym odświeżyć ten wątek.
Ja mam podobne spostrzeżenia dotyczące zniekształceń przy odtwarzaniu wokali ale tez innych dźwięków odtwarzanych w tym paśmie lub jego okolicach(np.gitary)tylko,ze u mnie potęguje się to w końcówce płyty(strony płyty) Wkładka jest ustawiona wg szablonu (rcm)Wkładkę wymieniłem na nowa 3 miesiące temu, po jej wymianie wydawało mi się ,ze problem zniknął.Niestety teraz znowu coś jest nie tak.Czy to już jakieś "majaki" słuchowe???

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   lenin

  • Użytkownicy
  • 429 postów
  • Rejestracja: 04.11.2004

Napisano 19.02.2005 - 13:55

> manix
Jezeli problem narasta im blizej jest koniec plyty to masz zle wyjustowana wkladke. Pewnie calkowicie nie wyeliminujesz zjawiska, ale przy dobrze ustawionej wkladce i dobrze ustawionym antyskatingu nie powinno byc znaczacej roznicy miedzy poczatkiem plyty, a jej koncem.

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   manix

  • Użytkownicy
  • 310 postów
  • Rejestracja: 03.12.2004

Napisano 19.02.2005 - 18:48

wkladka jest dobrze wyjustowana(chyba?)
A dla czego twierdzisz ,ze calkowicie nie wyeliminuje tego zjawiska???

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   lenin

  • Użytkownicy
  • 429 postów
  • Rejestracja: 04.11.2004

Napisano 20.02.2005 - 08:45

>manix
Widze, ze masz solidny gramofon i bardzo dobra wkladke, wiec problemu nie powinno byc.
Moze wypowiedza sie uzytkownicy wkladki Denon DL-103 jak bardzo jest ona wrazliwa na bledy w kalibracji. Byc moze minimalny blad w ustawieniu juz degraduje dzwiek.

#22 Użytkownik nie jest zalogowany   manix

  • Użytkownicy
  • 310 postów
  • Rejestracja: 03.12.2004

Napisano 20.02.2005 - 11:39

Kto uzywa wkladki DENON DL-103??? Bardzo prosze o wypowiedzi (wskazowki) dotyczace kalibracji ,jak bardzo wrazliwa jest ta wkladka na bledy w ustawieniu??? A moze posiadacze gramofonu KENWOOD KD-990 ,
wypowiedza sie na temat kalibracji??? na co zwrocic szczegolna uwage???...przypomne,ze mam problem z wokalami oraz innymi dzwiekami odtwarzanymi w okolicach tych czestotliwosci(tzn,mocne zapiaszczenie-wrecz nieczystosc dzwieku-szczegolnie przy gestrzych aranzacjach),zjawisko to wystepuje w koncówkach wiekszosci plyt.

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   profee

  • Użytkownicy
  • 1834 postów
  • Rejestracja: 01.02.2004

Napisano 20.02.2005 - 11:55

>manix
poszukaj wyszukiwarką. Chodzi o błąd prowadzenia (tracking angleerror). O szablonie do ustawiania kata korekcji tez było.

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   manix

  • Użytkownicy
  • 310 postów
  • Rejestracja: 03.12.2004

Napisano 20.02.2005 - 12:07

>profee
masz na mysli szblon RCM-u??? .....posiadam i ustawialem wg. tego wlasnie szablonu (wg. mnie wszystkie kryteria poprawnego ustawienia sa spelnione)

#25 Użytkownik nie jest zalogowany   koteczek

  • Użytkownicy
  • 1213 postów
  • Rejestracja: 29.12.2004

Napisano 20.02.2005 - 12:28

Manix, nic nie ma w 103 innego niz w innych tego typu wkladkach. Zwroc jednak uwage na to, ze jest tostosunkowo malo czula wkladka (0.3 mV), wiec Phono Stage musi byc....Po to by wyelimonowac (lub nie) czy to wkladka czy inne przyczyny w dol rzeki sa odpowiedziqlne za korupcje dzwieku, zamontuj inna wkladke i sprawdz czy to problem wkladek czy nastepnych elementow w dol toru. Niech Vinyl ma Ciebie w swojej opiece.

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   manix

  • Użytkownicy
  • 310 postów
  • Rejestracja: 03.12.2004

Napisano 20.02.2005 - 12:48

>koteczek
phono stage oczywiscie jest (Pro Ject Phono Box SE) i oczywiscie ustawiony na wlasciwa dla tej wkladki czulosc.
Za nim kupilem Denona mialem inne wkladki ale sytuacja byla identyczna.
Tylko,ze tak jak wspomnialem we wczesniejszym wpisie-zaraz po wymianie na tego (nowiutkiego) Denona wydawalo(?) mi sie ,ze problem przestal istniec.
To bylo jakies 3 miesiace temu.Ale teraz znowu to slysze(?)
Przeciez jest chyba nie mozliwe,ze 90% uzywanych plyt nie nadaje sie do slychania(?),ktore zreszta na oko wygladaja jak nowe(?)

#27 Użytkownik nie jest zalogowany   dudivan

  • Użytkownicy
  • 10879 postów
  • Rejestracja: 08.09.2004

Napisano 20.02.2005 - 13:01

manix, to sprawka antiskatingu. Czasami niestety bywa tak, ze trzeba ustawiac inna wartosc na poczatkowych utworach plyty a inna na koncowych. Sila dosrodkowa nie jest stala i bywa, ze jest to slyszalne.

#28 Użytkownik nie jest zalogowany   manix

  • Użytkownicy
  • 310 postów
  • Rejestracja: 03.12.2004

Napisano 20.02.2005 - 13:28

przy róznych ustawienia antyskatingu tez niestety nie ma poprawy,caly czas jest slyszalne wyrazne zapiaszczenie glosu wokalisty ale i rowniez np. gitary
...zakladajac,ze spelnione sa wszystkie wymagania dotyczace ustawienia wkladki,czy przyczyna moze tkwic w samym gramofonie??? ma ktos tego typu doswiadczenia???

#29 Użytkownik nie jest zalogowany   manix

  • Użytkownicy
  • 310 postów
  • Rejestracja: 03.12.2004

Napisano 20.02.2005 - 15:48

(pomijajac stanu plyty),...czy jest taka mozliwosc,ze na jednych tloczeniach( lub wydaniach) plyt zjawisko to jest bardziej slyszalne a na innych mniej ???- chodzi oczywiscie o to "zapiaszczanie" w koncówkach plyt

#30 Użytkownik nie jest zalogowany   koteczek

  • Użytkownicy
  • 1213 postów
  • Rejestracja: 29.12.2004

Napisano 20.02.2005 - 17:45

Poniewaz miales podobny problem rowniez na innej wkladce, czy samo ramie jest OK. Nie wiem jaki to typ, ale powinien ruszac sie plynnie w lewo/prawo oraz gora/dol. Jak to robisz reka czy czujesz jakiekolwiek "opory"? Czy ramie przesowa sie plynnie jak to robisz? Czy zapiaszczenie jest slyszalne na obydwu kanalach? Czy lewy (prawy) jest bardzej zapiaszczony?
Czy oba kanaly graja tak samo glosno?




Zobacz też Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post
Ikona Dziwna sprawa z kablem Stereo Genesis 
  • 5 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona Załączniki Nowa Płyta Leszka Możdżera - kiedy??? Muzyka tomhe 
  • 147 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
płyta DVD z teatrem Film małgosia37 
  • 12 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona vinyl flat - czy pomoże na krzywą płytę ? Analog nocturne 
  • 25 odpowiedzi
  • 416 wyświetleń
Ikona Pełne wydania w serii Zagraniczna płyta polska cena Muzyka Metalitotus 
  • 0 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń


Audiostereo Magazyn

Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu

Brak nadchodzących wydarzeń