Postnuklearne tematy
Rozpoczęty przez Lt_Bri, 02.09.2004 21:55
#1
Napisano 02.09.2004 - 21:55
Za chwilę na TVP3 flim pt. "O pierwszym brzasku" - z grubsza "Doctor Strangelove" na poważnie, na dobrą sprawę jeden z lepszych filmów(pełnometr.) o tematyce "zarazponuklearnej". Wymieńcie swoje ulubione tytuły postapokaliptycznych książek, opowiadań, filmów etc. i napiszcie coś o nich...
#5
Napisano 02.09.2004 - 22:09
Seksmisję wpisałem trochę z przymrużeniem oka - ale lubię ją bardzo, a i taka wersja post apokaliptycznego świata nie byłaby najgorsza. Wolisz brunetki czy blondynki?
Odradzam stanowczo tegoroczny gniot pt "Pojutrze" - gorsze od Speed 2, tak durne, że nawet nie śmieszne.
Z książek: "Wielkie solo Antona L." - nie jest post apokaliptyczne (aczkolwiek bohater zostaje nagle sam na świecie), napisana nie najlepiej, ale interesująca. Niestety nie pomnę autora.
Odradzam stanowczo tegoroczny gniot pt "Pojutrze" - gorsze od Speed 2, tak durne, że nawet nie śmieszne.
Z książek: "Wielkie solo Antona L." - nie jest post apokaliptyczne (aczkolwiek bohater zostaje nagle sam na świecie), napisana nie najlepiej, ale interesująca. Niestety nie pomnę autora.
#9
Napisano 03.09.2004 - 00:54
Nevil Shute "Ostatni brzeg" (1955, polskie wydanie - 1973, 1977, 1995)
Film, Stanleya Kramer`a, z roku 1959 (grali, m.in: Gregory Peck, Ava Gardner, Fred Astaire, ...), zestarzał się :-(
Książka, opisująca jeden z możliwych scenariuszy Końca, nadal pozostaje aktualna.
Koniec, bez fajerwerków.
Pozdrawiam
Film, Stanleya Kramer`a, z roku 1959 (grali, m.in: Gregory Peck, Ava Gardner, Fred Astaire, ...), zestarzał się :-(
Książka, opisująca jeden z możliwych scenariuszy Końca, nadal pozostaje aktualna.
Koniec, bez fajerwerków.
Pozdrawiam
#10
Napisano 03.09.2004 - 01:08
-->R.u.s.t, film parę lat wstecz widziałem (chyba mam nagrany na jedej kasecie z Testamentem), książkę jakieś półtora miesiąca temu dorwałem w antykwariacie i przeczytałem(wydanie V, z 1979roku ze zdjęciami z filmu), ale nawet książka nie jest tak przygnębiająca jak "Testament". Jest jakiś remake ostatniego brzegu (trochę australijskich aktorów tam gra), próbuję go dorwać ( jak w ogłupiaczu puszcali to przegapiłem ).
#11
Napisano 03.09.2004 - 17:54
Lt_Bri
Film, Stanleya Kramer`a, oglądany współcześnie, wypada nieco archaicznie :-(
Mało przekonująca gra aktorów, dekoracje, jak z niemych filmów,... ***
Film, wygląda na specjalnie "szyty", pod Gregory Peck`a.
Przesłanie książki, w filmie się gubi i rozmywa,... :-(
Dłużyzna i mielizna,... :-)
Nowszej wersji filmu, nie widziałem.
Filmu "Testament", nie znam, nie widziałem :-(
Ostatnio na Discovery (powtórki, powtórki), na kanale SCI, ciągle dołują, szczególnie filmem o zderzeniu Ziemi, z meteorytem (planetoidą) :-(
P.S.
Książką dość podobną (w nastroju) do "Ostatniego brzegu" - Nevila Shute`a, jest książka :
Margaret Atwood "Opowieść podręcznej".
Rzecz dzieje sie Po...
Książka smutna, ale z iskierką nadziei.
W porównaniu, z pierwowzorem literackim - film "Opowieść Podręcznej ("The Handmaid's Tale", Volker Schlöndorff, 1990), wypada całkiem dobrze :-)
-------------------
***
Nieme filmy, lubię :-)
Szczególnie, taki jeden (nie pamietam tytułu i reżysera), z pierwszych filmów o seksie :-)
Żartowne panny, napaleniec, dziura w płocie i koza... :-)
Pozdrawiam
Film, Stanleya Kramer`a, oglądany współcześnie, wypada nieco archaicznie :-(
Mało przekonująca gra aktorów, dekoracje, jak z niemych filmów,... ***
Film, wygląda na specjalnie "szyty", pod Gregory Peck`a.
Przesłanie książki, w filmie się gubi i rozmywa,... :-(
Dłużyzna i mielizna,... :-)
Nowszej wersji filmu, nie widziałem.
Filmu "Testament", nie znam, nie widziałem :-(
Ostatnio na Discovery (powtórki, powtórki), na kanale SCI, ciągle dołują, szczególnie filmem o zderzeniu Ziemi, z meteorytem (planetoidą) :-(
P.S.
Książką dość podobną (w nastroju) do "Ostatniego brzegu" - Nevila Shute`a, jest książka :
Margaret Atwood "Opowieść podręcznej".
Rzecz dzieje sie Po...
Książka smutna, ale z iskierką nadziei.
W porównaniu, z pierwowzorem literackim - film "Opowieść Podręcznej ("The Handmaid's Tale", Volker Schlöndorff, 1990), wypada całkiem dobrze :-)
-------------------
***
Nieme filmy, lubię :-)
Szczególnie, taki jeden (nie pamietam tytułu i reżysera), z pierwszych filmów o seksie :-)
Żartowne panny, napaleniec, dziura w płocie i koza... :-)
Pozdrawiam
#14
Napisano 18.03.2007 - 12:36
The Day After is an American television movie which aired on November 20, 1983 on the ABC network. The film portrays a fictional nuclear war between the United States/NATO and the Soviet Union/Warsaw Pact and its effects on the residents of Lawrence, Kansas; Kansas City, Missouri, and several family farms situated next to nearby nuclear-missile silos. The film was written by Edward Hume and directed by Nicholas Meyer.
#20
Napisano 19.03.2007 - 14:17
Pewnie to wszycy widzieli ale...
Jean-Pierre Jeunet i Marc Caro "Delicatessen" - po katastrofie (nuklearnej ?) każdy radzi sobie jak może. Rzeźnik, Listonosz, Louison, Julie, Troglody(ś)ci. Jak powiedziałby nieodżałowany Zygmunt Kałużyński : beczka śmiechu (choc z lekka upiorna). W dodatku rzecz bardzo smaczna wizualnie. Lubię ten film , bo widac tu wszystkie zakrętasy stylu : czarny abstrakcyjny humor, seks nadający rytm wszystkiemu (w dosłownym tego slowa znaczeniu), sami "twarzowcy" w obsadzie, gra swiatłem, itp.
Ta sama spółka zrobiła w 1981 roku krótkometrażówkę Le bunker de la dernière rafale . Bunkier zamieszkany przez wojskowych, na zewnatrz świat po katastrofie: trzeba nosic skafandry, maski tlenowe. Obraz utrzymany w czarnobiałej stylistyce, z zieloną fosforyzujacą poświatą. Ciekawe przemysłowe klimaty wojskowego bunkra ;) : stare maszyny do pisania, analogowe liczniki, butle z gazem, ciekły azot.... No i sadystyczni wojskowi w mundurach jak z SS, potworne eksperymenty... Nie pada ani jedno słowo, a całosc trwa 25 minut.
Jean-Pierre Jeunet i Marc Caro "Delicatessen" - po katastrofie (nuklearnej ?) każdy radzi sobie jak może. Rzeźnik, Listonosz, Louison, Julie, Troglody(ś)ci. Jak powiedziałby nieodżałowany Zygmunt Kałużyński : beczka śmiechu (choc z lekka upiorna). W dodatku rzecz bardzo smaczna wizualnie. Lubię ten film , bo widac tu wszystkie zakrętasy stylu : czarny abstrakcyjny humor, seks nadający rytm wszystkiemu (w dosłownym tego slowa znaczeniu), sami "twarzowcy" w obsadzie, gra swiatłem, itp.
Ta sama spółka zrobiła w 1981 roku krótkometrażówkę Le bunker de la dernière rafale . Bunkier zamieszkany przez wojskowych, na zewnatrz świat po katastrofie: trzeba nosic skafandry, maski tlenowe. Obraz utrzymany w czarnobiałej stylistyce, z zieloną fosforyzujacą poświatą. Ciekawe przemysłowe klimaty wojskowego bunkra ;) : stare maszyny do pisania, analogowe liczniki, butle z gazem, ciekły azot.... No i sadystyczni wojskowi w mundurach jak z SS, potworne eksperymenty... Nie pada ani jedno słowo, a całosc trwa 25 minut.
#21
Napisano 19.03.2007 - 16:56
Początek lat 80 to czasy globalnego lęku przed konfliktem nuklearnym (jednocześnie w Polsce zbiegają się ze stanem wojennym, i ogólnym kryzysem). Z tego okresu pamiętam lekcje P.O. na których serwowano nam, dzieciakom, pożyteczną wiedzę z zakresu obrony cywilnej - ceniłem zwłaszcza fragmenty podręcznika mówiące co robic gdy na niebie pojawi się atomowy grzyb (połozyc sie stopami w kierunku wybuchu, osłonic glowę). W Świecie Młodych na ostatniej stronie pojawił się kiedys komiks pokazujący jak to jedno mocarstwo odpala rakiety na skutek pomyłki - druga strona stwierdza, ze i tak to wszystko jest bez sensu, więc kontratak jest miłosiernie wstrzymany ... No i 1986 - Czernobyl, płyn Lugola, który miał za zadanie blokowac przyswajanie I-131. Paskudztwo, które piliśmy z szkole na łyżce cukru (po cholerę ten cukier - dopiero on utrudniał przełknięcie)
Nic dziwnego, że atomowa schiza istniała ...
Co do muzyki...
W 1981 wyszła płyta "Deceit" grupy This Heat. Charles Hayward opowiadal, ze wszyscy z zespolu mieli w tym czasie przeświadczenie o zbliżającym sie konflikcie nukleranym. Na okładce płyty znalazł się collage flagi amerykańskiej i atmowego grzyba. Calosc przypominająca ranną ludzka głowę.
Po latach to wciąż doskonała muzyka.
Nic dziwnego, że atomowa schiza istniała ...
Co do muzyki...
W 1981 wyszła płyta "Deceit" grupy This Heat. Charles Hayward opowiadal, ze wszyscy z zespolu mieli w tym czasie przeświadczenie o zbliżającym sie konflikcie nukleranym. Na okładce płyty znalazł się collage flagi amerykańskiej i atmowego grzyba. Calosc przypominająca ranną ludzka głowę.
Po latach to wciąż doskonała muzyka.
#24
Napisano 20.03.2007 - 13:57
#25
Napisano 20.03.2007 - 14:14
Chyba, że bardzo ktoś chce to miec na DVD to może sobie kupic razem z Delicatessen i Miastem Zaginionych Dzieci. Ale uwaga : te DVD są wyłacznie ze ścieżką językową francuską ;)
Link do boxu J&C :
http://www4.fnac.com...002310DD13&Fr=0
Link do boxu J&C :
http://www4.fnac.com...002310DD13&Fr=0
#28
Napisano 21.03.2007 - 03:15
-->R.u.s.t, w "Le Dernier combat" świat jest powojnie nuklearnej czy chemicznej (na dużą skalę)?
Zawsze chciałem obejrzeć ten filmik, bo ponoć genialny jest (wg. kumpla najleszy flim Besona).
-->Champignon, "Delicatessen" jest jak najbardziej postnuklearny, jest nawet scena kiedy pojawia się całkiem łysy "miejski" listonosz (zaczyna się rozmowa że tu "na wsi" etc. etc.) ;).
Uwielbiam ten film, a dla odmiany "Miasta..." nie trawię (nie licząc strony wizualnej - ta jest świetna).
Zawsze chciałem obejrzeć ten filmik, bo ponoć genialny jest (wg. kumpla najleszy flim Besona).
-->Champignon, "Delicatessen" jest jak najbardziej postnuklearny, jest nawet scena kiedy pojawia się całkiem łysy "miejski" listonosz (zaczyna się rozmowa że tu "na wsi" etc. etc.) ;).
Uwielbiam ten film, a dla odmiany "Miasta..." nie trawię (nie licząc strony wizualnej - ta jest świetna).
#29
Napisano 21.03.2007 - 04:26
Lt_Bri
Opowieść, dotyczy, świata "Po", ale czy przyczyną była "chemia" lub 'atom", niewiadomo.
Może jedno i drugie?
Film bez ehektów, "surowy", stylizowany nieco na amatorski (ale niie tak, jak choćby:
"The Blair Witch Project").
Nie ma nic z poezji "Delikatessen" czy nastroju, atmosfery i tajemnicy "Łowcy androudów".
Także, nic z baśniowej opowieści, również filmu bez dialogów - "Walki o ogień".
Rzecz nie dzieje sie w Megapolis, ale na prowincji, zdala od wielkich miast.
I traktuje o przetrwaniu.
Dla bohatera, film kończy się dobrze :-)
Chociaż w takim okrutntm świecie, nie można stwierdzić,na jak długo, dobrze :-(
"rist never sleeps", ale
spać trzeba :-)
dontanoc
Pozdrawiam
Opowieść, dotyczy, świata "Po", ale czy przyczyną była "chemia" lub 'atom", niewiadomo.
Może jedno i drugie?
Film bez ehektów, "surowy", stylizowany nieco na amatorski (ale niie tak, jak choćby:
"The Blair Witch Project").
Nie ma nic z poezji "Delikatessen" czy nastroju, atmosfery i tajemnicy "Łowcy androudów".
Także, nic z baśniowej opowieści, również filmu bez dialogów - "Walki o ogień".
Rzecz nie dzieje sie w Megapolis, ale na prowincji, zdala od wielkich miast.
I traktuje o przetrwaniu.
Dla bohatera, film kończy się dobrze :-)
Chociaż w takim okrutntm świecie, nie można stwierdzić,na jak długo, dobrze :-(
"rist never sleeps", ale
spać trzeba :-)
dontanoc
Pozdrawiam
#30
Napisano 21.03.2007 - 10:25
Apokaliptyczny obraz schyłku cywilizacji w książkach to np. : "W kraju rzeczy ostatnich" Paula Austera. Strasznie ponura rzecz która kojarzyla mi sie dawniej z obrazami Beksińskiego ;). Relacja w formie listu z koszmaru nie do wyobrażenia sobie tu i teraz. Z ciekawostek - w powiesci wystepują tzw. biegacze - samobójcy, którzy wczesniej trenuja jakis czas, żeby potem "efektowniej" umrzec z wycienczenia w czasie długiego biegu. W tym roku ma wyjsc ekranizacja powiesci zrobiona przez niejakiego Alejandro Chomski.
A kres cywilizacji to np .jeszcze Kongres Futurologiczny Lema. Wizja psywilizacji , gdzie jedynie obficie rozpylane psychotropy mogą ocalic ludzi przed rozpaczą. Trzy Stygmaty Palmera Aldricha (Dicka) - koloniści dostający kartę powołania moga liczyc tylko na zestaw Perky Pat, który przenosi ich w "lepszy" świat.
A kres cywilizacji to np .jeszcze Kongres Futurologiczny Lema. Wizja psywilizacji , gdzie jedynie obficie rozpylane psychotropy mogą ocalic ludzi przed rozpaczą. Trzy Stygmaty Palmera Aldricha (Dicka) - koloniści dostający kartę powołania moga liczyc tylko na zestaw Perky Pat, który przenosi ich w "lepszy" świat.
Zobacz też
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
Najlepsze Tematy
|
Stereo | polatach |
|
|
|
| tematy | Stereo | Bobis |
|
|
|
muzyka klasyczna i matematyka
|
Muzyka | czytacz |
|
|
|
Podobne tematy
|
Stereo | Redaktor |
|
||
Czyli na wesoło jakie "gafy" popełniliście ze swoim sprzętem |
Analog | musiko |
|
|
Audiostereo Magazyn
Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu
Brak nadchodzących wydarzeń
Popularne tagi
- stereo
- wzmacniacz
- dac
- denon
- koncert
- update
- pioneer
- cd
- kolumny
- warszawa
- jazz
- audiopunkt
- niedrogie
- marantz
- nad
- amplituner
- akustyka
- yamaha
- słuchawki
- winyl
- konkurs
- q21
- tanie
- dali
- artykuły
- lampa
- dźwiękowa
- kef
- głośniki
- harman kardon
- odsłuch
- post-rock
- muzyka
- squeezebox
- zestaw
- jamo
- flac
- post rock
- sennheiser
- gramofon
- e10 maya u5
- cx 880
- joplin
- ragtime
- denon df 107
- bose wave
- tak do 500 zł.
- maple leaf
- bose
- scott
Najnowsze tematy
-
Nie słychać przekaźnika przy zmianie źródełrafal735r - dziś, 11:57
-
Nowe, budżetowe gramofony Pro-Ject Debut CarbonQ21 - dziś, 11:31
-
Co powiecie na temat AKG K330?matek33 - dziś, 09:35
-
Ustawienie kolumn akustykaAllen - dziś, 08:11
-
Budowa "satelitek", połączenie głosników.XeX - dziś, 06:59












