Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Rafaell Poleca


18 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   rafaell.s.cable@gmail.com

  • Branża
  • 2721 postów
  • Rejestracja: 31.08.2009

Napisano 26.01.2011 - 00:33

Witam

Pozwalam sobie założyć tutaj mój skromny kącik gdzie umieszczę moim zdaniem ciekawe płyty na razie CD ale jak się dochrapię sensownego pre gramofonowego to i o vinylach też coś wspomnę. Ponieważ w większości nie jestem posiadaczem ale mam dostęp do ok 17'000 płyt które staram się jakoś sensownie przesłuchać to może komuś kto się wstrzeli w mój gust pozwoli zaoszczędzić trochę grosiwa na poszukiwania.Sam zbiór to niestety głownie muzyka poważna tak ze trochę się ograniczę mimo ze lubię słuchać różnej wartościowej muzyki. Z czasem może być coś innego jak mi ktoś coś udostępni wartościowego ;)





Tak więc tym razem z 9 płyt CD jedna moim zdaniem nadaje się do polecenia jest to:

La Spagna Atrium Musicae de Madrid Gregorio Paniagua

Płyta nagrana bez kompresji i dolby na magnetofonie Revox A-77 w 1980 roku obejmuje muzykę od XV do XVII wieku .Muzyka ta powstała na podstawie ludowej muzyki hiszpańskiej, słychać w niej także wpływ orientu który zawędrował z południa.Bardzo bogate dawne instrumentarium ,w tym dwa z naszego kraju, masa "przeszkadzajek" sprawia że cały czas odkrywamy coś ciekawego na nowo płyta się po prostu nie nudzi mimo że jest spokojna.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: La Spagna.jpg


#2 Użytkownik nie jest zalogowany   nsnotes

  • Użytkownicy
  • 482 postów
  • Rejestracja: 21.09.2009

Napisano 26.01.2011 - 09:44

Pisz, pisz. Ciekawe plytki sa zawsze poszukiwane.

nsnotes

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   rafaell.s.cable@gmail.com

  • Branża
  • 2721 postów
  • Rejestracja: 31.08.2009

Napisano 29.01.2011 - 23:44

Jak to mówią "cudze chwalicie swego nie znacie" Na tej płycie odkryłem muzykę Andrzeja Panufnika pozostali kompozytorzy też napisali piękna muzykę. Obiecałem sobie coś jeszcze poszukać tego naszego kompozytora piszącego na emigracji. Szkoda że już Andrzej Panufnik nie żyje no ale muzyka pozostała. Na pianinie gra Pani Ewa Pobłocka no i oczywiście dobrze sobie radzi z narodową orkiestra dyrygent Kazimierz Kord.

Płyta "Piano Panufnik Lutosławski Szymański"

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: Panufnik.jpg.jpeg

Użytkownik rafaell.s.cable@gmail.com edytował ten post 29.01.2011 - 23:45


#4 Użytkownik nie jest zalogowany   rafaell.s.cable@gmail.com

  • Branża
  • 2721 postów
  • Rejestracja: 31.08.2009

Napisano 06.02.2011 - 13:40

No cóż, słuchając wcześniej tych wykonawców jakoś tak nie zaznałem do muzyki przez nich prezentowanej jakiejś sentymy? ot jedni z wielu i materiał tego pokroju. Moje zapatrywanie mimo "zgrzyczącej płyty"-tak, tak, płyty potrafią być nagrane przez realizatorów w sposób zgrzyczący; choćby wiolonczela na tej płycie, drapiąca moje złaknione muzyki ucho ! No ale jakoś się uodporniłem na te zgrzyty i krew się nie puściła z uszu gdyż doznałem balsamu którym był bardzo dobrze zaprezentowany repertuar artystów Luca Pianca, Vittorio Ghielmi i Gracielli Gibelli z płyty "Devil's Dream"
W sumie jest to zbiór angielskich miniatur które np. w przypadku do niejakiego Stinga (płyta oparta na muzyce Johna Dowlanda)są ciekawe, pełne życia, energii a nie nudnie pretensjonalnie podane jak flaki z olejem przez byłego muzyka o dziwo z zespołu Police?
Płyta Devil's Dream zawiera także dwa utwory wykonawców utrzymane w podobnej stylizacji. Ostatni utwór Henry Purcela "Your Hay,it's mow'd " pokazuje jak nie zabija się muzyki i jak ją łączyć z życiem współczesnym. Dla usprawiedliwienia Stinga i jego dawnych zasług dodam że ostatnio "piłuję" muzykę Johna Dowlanda i stwierdzam ze dla muzyków to nie lekki chleb wydobyć z niej te smaczki a nie popaść w Stingowy snobizm, yogę ;) i egzaltowane nudziarstwo.

Teraz zamierzam wejść w muzykę niemieckiego muzyka piszącego w pierwszej połowie XX wieku w sumie ma dostęp do 17 a może aż 17 płyt do przesłuchania; oj może być ciężko :) Oby ta pierwsza którą ustrzeliłem nie była tą najlepszą a jest na prawdę dobra, pewnie coś o niej napiszę; na innym forum już o niej ciut wspomniałem :)

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: Luca Pianca Vittorio Ghielmi Devil\'s Dream.jpg


#5 Użytkownik nie jest zalogowany   rafaell.s.cable@gmail.com

  • Branża
  • 2721 postów
  • Rejestracja: 31.08.2009

Napisano 06.02.2011 - 19:57

No i pisałem że "piłuję" muzykę Johna Dowlanda, własnie sięgnąłem po kapitalną moim skromnym zdaniem płytę kontratenora Andeasa Scholla i lutnisty Juliana Behra pod tytułem "Crystal Tears". Czy można przekazać melancholie w sposób radosny? okazuje się że tak. Muzyka mimo spokoju,ascetyczności (nie mylić z jogą Stinga) jest ciekawa; mamy w niej pastelowe klimaty które jak promienie słoneczne prześwitujące przez liście uśmiechają się do nas. Na płycie oprócz Dowlanda mamy takich XVII wiecznych kompozytorów jak: John Ward, Robert Johnson,, Wiliam Byrd, John Bennet,.. Pięciu muzyków + solista dają nam naprawdę miłe nastrojowe chwile.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: Crystal Tears John Dowland and His Contemporaries Andreas Scholl śpiew Julian Behr lutnia.jpg


#6 Użytkownik nie jest zalogowany   globtroter1

  • Użytkownicy
  • 553 postów
  • Rejestracja: 14.05.2009

Napisano 11.02.2011 - 21:31

Wyświetl postUżytkownik rafaell.s.cable@gmail.com dnia 26.01.2011 - 00:33 napisał

La Spagna Atrium Musicae de Madrid Gregorio Paniagua

Płyta nagrana bez kompresji i dolby na magnetofonie Revox A-77 w 1980 roku obejmuje muzykę od XV do XVII wieku .Muzyka ta powstała na podstawie ludowej muzyki hiszpańskiej, słychać w niej także wpływ orientu który zawędrował z południa.Bardzo bogate dawne instrumentarium ,w tym dwa z naszego kraju, masa "przeszkadzajek" sprawia że cały czas odkrywamy coś ciekawego na nowo płyta się po prostu nie nudzi mimo że jest spokojna.

Rzeczywiście płyta warta polecenia. Z wczesniejszego okresu Gregorio (później, w Pneumie, skupił sie bardziej na wpływach muzyki arabskiej) polecam rownież świetnie nagrane (Część jego dawnych nagrań ukazało się właśnie jako XRCD: http://www.elusivedisc.com/products.asp?dept=859&pagenumber=4&sort_on=&sort_by=
):

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: villancicos.jpg
  • Załączona grafika: la folia.jpg

Użytkownik globtroter1 edytował ten post 11.02.2011 - 21:43

(Kable) "Powinny kosztować jak najwięcej. Niestety." / "Panie Leszku! ...kwota 2000 zł za kabel (AC) to absolutne minimum."
red. Wojciech Pacuła highfidelity.pl

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   rafaell.s.cable@gmail.com

  • Branża
  • 2721 postów
  • Rejestracja: 31.08.2009

Napisano 12.02.2011 - 20:19

Trochę odskoczymy od płyt i wstawię jakie miałem wrażenia po usłyszeniu dziś duetu sióstr CocoRosie słuchanego przeze mnie wcześniej w mniejszych dawkach.

W retransmitowanym dzisiaj w 3PR koncercie CocoRosie nagranym przez Czeskie Radio w lipcu 2010 w praskim Teatrze Archa mozna było używając gwary kucharskiej zaznać słodko kwaśnego smaku albo nawet słono-słodkiego; przepiszę swój wpis ze strony PR dla czego.

"No cóż w tej dawce było ok ale zacząłem je słuchać później na YT i sobie obrzydziłem. Te dziewczyny faktycznie wiele przeszły w dzieciństwie i ciągnie się to za nimi w ich muzyce. Brzydota i piękno razem to nawet nie jest kicz, po prostu dawne cierpienie wyłazi z ich muzyki drzwiami i oknami. Słuchanie tego dłużej po prostu boli.Dziewczyny z przetrąconym kręgosłupem z raną otwartą na widok."

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   rafaell.s.cable@gmail.com

  • Branża
  • 2721 postów
  • Rejestracja: 31.08.2009

Napisano 17.02.2011 - 11:59

Moim zdaniem warto słuchać różnorodnej muzyki, inaczej się człowiek nie rozwija słuchając tylko jednych gatunków muzyki po prostu cofamy się!
Tym razem coś z mojej płytoteki, kupiłem tę płytę z sentymentu za vinylem który kiedyś z głupoty dla nowego formatu CD sprzedałem. No cóż akurat to wydanie mimo nowego nośnika jakoś tak nie drażni jak np. wszystkie wydania na CD Led Zeppelin 2 i porównane u mnie w głowie z tym jednym otrzymanym w czasach głębokiej komuny jako zamówiony prezent z USA. No cóż LZ2 była robiona pod technologię vinyla i jak np. słucham jej puszczanej w 3PR z kompa to mi się niedobrze robi, jak można taką np. Whole Lotta love tak brzmieniowo wykastrować ???!!!
Tak dla wielbicieli winyla dodam że format CD jako taki jest ok! (jak robią go ludzie mający pojęcie o swojej pracy)i nie używamy go w samochodzie przy hałasie otoczenia na poziomie 80dB.

No ale odbiegłem strasznie od tematu za tym polecam z tej mojej płyty Joy Division "heart and soul" drugą płytę "Heart and Soul Two" płyta ta ułożona że tak powiem bez "jego zgody" zawiera masę pomysłów Iana Curtisa którymi mógłby obdzielić parę płyt (przypomnę ten 4 płytowy album zawiera podobno wszystkie nagrania dokonane przez Curtisa). Szczególnie mnie podobają się elementy rytmiki utworów-zarówno gitary a nie tylko perkusja oraz swoboda wypowiedzi emocjonalnej Curtisa. Przypomnę okres lata 80-88 u nas w radio królował rozkoszny popik.
Dziś znów w radiu panuje moda na nowe zespoły o brzmieniu garażowym, brudnym,etc.. raczej moim zdaniem znów przegięcie i efekt czysto marketingowy.Ian wycisnął ze swojego skromnego sprzętu wszystko! To że robi (nagrywa się) i puszcza nagrania bardziej brudne niż by to wynikało z zastosowanej technologi nawet tej używanej 30 lat temu to po prostu debilizm robiony dla nowych idiotów .No cóż podobno wszystko już było, lecz w życiu nie można dwa razy wejść do tej samej wody a widzę że ktoś usiłuje udowodnić że tak można! czego się z braku pomysłu nie robi dla kasy.

Na fotach moja zdezelowana okładka Joy Division zawierająca w środku piękną książeczkę z rzadkim niepublikowanym zdjęciem Iana Curtisa.

Z jednej strony należało by się cieszyć coś innego ładnego, starannie wydanego a z drugiej okładka jest zdezelowana nie dla tego ze nie szanuję płyt! ale ponieważ jej format nigdzie na półce nie pasuje i przerzucam ją ciągle w inne miejsce-efekt wiadomy.
Panowie projektanci okładek pomyłujcie! róbcie okładki w miarę standardowych formatach

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: Joy Dyvision Heart and Soul polecana przez Rafaela . (Large).jpg
  • Załączona grafika: Joy Dyvision Heart and Soul polecana przez Rafaela ...jpg
  • Załączona grafika: Joy Dyvision Heart and Soul Ian Curtis foto polecana przez Rafaela . (Large).jpg


#9 Użytkownik nie jest zalogowany   rafaell.s.cable@gmail.com

  • Branża
  • 2721 postów
  • Rejestracja: 31.08.2009

Napisano 19.02.2011 - 12:47

Słuchając muzyki Paula Hndemita miałem coś napisać jeszcze będąc przy rytmach Joy Dyvision o Ianisie Xenakisie perkusji, matematyce, trwaniu podczas słuchania jego muzyki. Niestety zmiana planów, zmiana nastrojów ;)

Oczywiście rytm to to co nas w muzyce bardzo pociąga, dalej będzie i to jaki! Purhelowcy też będą zadowoleni ;)podano bardzo strawnie, bez tych Ą, Ę; 0 snobizmu 100% radości z muzyki!

Puściłem sobie mój piękny dwupłytowy album wydany z okazji 40 lecia Deutsche Harmonia Mundi nosi on tytuł "Luz Y Norte" Muzyka ta pięknie spaja co do rytmu brzmienia zarówno Joy Dyvision jak i Xenakisa (na razie nie powiem jaka płyta) Najpierw może zacznę od gościa zespołu The Harp Consort prowadzonego przez Andrew Lawrence Kinga,chodzi o członka zespołu Led Zeppelin; producenta i aranżera takich sław: jak Peter Gabriel,Paul McCartney, REM.Chodzi oczywiście o John Paul Jonesa, który występuje na pierwszej płycie a nawet jeden utwór w dawnym stylu z ikrą rodem z Led Zeppelin skomponował a jest to moim zdaniem dalej muzyka dawna :).
Płytki są bardzo różnorodna ogólnie pogodna momentami chce się tańczyć i śpiewać o tupaniu nogą nie wspomnę.Na pierwszej płycie bonusie są tylko 3 utwory ale jakie! Na drugiej zostały odtworzone utwory Lucasa Ruisa de Ribayaza -Madryt 1677 rok. Przykładowo Chaconas y Marionas, aż się żyć chce :)

Oczywiście nad całością płyty czuwał John Hadden jak ktoś polubi te klimaty to proszę poszukać innych płyt z pod jego reki tutaj http://www.jhadden.freeserve.co.uk/

Na chandrę, zmęczenie, nudę i nie tylko super sprawa (mea culpa Joy Division przeze mnie wcześniej zachwalany). Świetnie złapany dźwięk naturalna akustyka nic tylko lecieć do sklepu po płytkę.

Oczywiście moja opinia mocno subiektywna;) mimo to POLECAM :)

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: Luz Y Norte-Rafaell poleca . (Large).jpg
  • Załączona grafika: Luiz Y Norte-Rafaell poleca (Large).jpg

Użytkownik rafaell.s.cable@gmail.com edytował ten post 19.02.2011 - 12:53


#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Arek__45

  • Użytkownicy
  • 3266 postów
  • Rejestracja: 13.02.2007

Napisano 25.01.2012 - 17:24

Kolega przestał słuchać muzyki i nic nie poleca od prawie roku ....widać słuchanie kabli jest ciekawsze....
....moje srebrne kable..nie musisz wierzyc ze sa dobre...wystarczy sprawdzic aby sie przekonac..bezkompromisowe interkonekty ekranowane miedzianymi rurkami skutecznie bronią sie przed zakłóceniami RFI....sprawdziłem i używam ..a w środku niezwykły materiał , drut 0,4mm trzywarstwowy ( srebro,miedz,srebro)...unikalne rozwiązanie i nie kupisz tego nawet u najlepszych.....

#11 Użytkownik jest zalogowany   squad05

  • Użytkownicy
  • 401 postów
  • Rejestracja: 28.08.2009

Napisano 27.01.2012 - 14:02

Rafael przynajmniej coś ciekawego napisał, polecił a pan panie arku_45 coś zarekomenduje ?? - tylko proszę o coś innego niż to co zwykle !
----------------------------------------------------

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Arek__45

  • Użytkownicy
  • 3266 postów
  • Rejestracja: 13.02.2007

Napisano 27.01.2012 - 15:45

Czemu nie...aby nawiązać do ostatniego wpisu...Nguyen Le "Songs of freedom"...

http://subiektywnydziennikmuzyczny.blogspot.com/2011/05/nguyen-le-songs-of-freedom.html
http://www.allaboutjazz.com/php/article.php?id=39192

...słuchamy więc utwory Led Zeppelin na nowo...i nie tylko Led Zep


....moje srebrne kable..nie musisz wierzyc ze sa dobre...wystarczy sprawdzic aby sie przekonac..bezkompromisowe interkonekty ekranowane miedzianymi rurkami skutecznie bronią sie przed zakłóceniami RFI....sprawdziłem i używam ..a w środku niezwykły materiał , drut 0,4mm trzywarstwowy ( srebro,miedz,srebro)...unikalne rozwiązanie i nie kupisz tego nawet u najlepszych.....

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   rafaell.s.cable@gmail.com

  • Branża
  • 2721 postów
  • Rejestracja: 31.08.2009

Napisano 29.01.2012 - 12:10

Wyświetl postUżytkownik Arek__45 dnia 25.01.2012 - 17:24 napisał

Kolega przestał słuchać muzyki i nic nie poleca od prawie roku ....widać słuchanie kabli jest ciekawsze....

Kolega ma tzw. zapieprz tak że słucha ale w tym czasie nie pisze o muzyce bo w tym czasie robi coś innego.




Wracając do muzyki którą można by polecić i jak Arek zauważył przestać na jakiś czas słuchać kabli bo można sobie ją obrzydzić :)polecił bym coś co co ożywi ciężki dla co niektórych instrument jakim jest fortepian i uczyni zjadliwymi nietrawionych przez niektórych kompozytorów takich jak Chopin czy Schumann.

Jest tylko jedna uwaga poddajmy się samej muzyce a nie słuchajmy dziury w sprzęcie i technice nagrania :)



Nie jestem może odkrywczy ale na początek polecę Chopina Załączona grafika: Rafał Blechacz Chopin Preludia.jpg kapitalna muzyka podana po ludzku, coś jak dobre tłumaczenie książki z języka obcego na nasz własny.

Kolejną frajdą w każdym dla mnie było wysłuchanie do tej pory uważanego przeze mnie za nudziarza Schumanna Załączona grafika: Piotr Anderszewski Schumann.jpg
muzyka sama nas unosi :)








Mozarta w sumie cięzko nie lubić ale jak ktoś lubi tylko jazz to może dla niego to jest TEN Mozart :)


Załączona grafika: Bobby Mc Ferrin Chick Corea The Mozart Sesions.jpg

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   jacekm

  • Użytkownicy
  • 349 postów
  • Rejestracja: 12.01.2004

Napisano 29.01.2012 - 12:35

Załączona grafika: LAS.jpgLa Spagna Atrium Musicae de Madrid Gregorio Paniagua , zostala ostatnimi czasy wznowiona w formacie SACD przez BIS , plyta moze sluzyc za demo mozliwosci tego formatu ... !!!! :-)

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   rafaell.s.cable@gmail.com

  • Branża
  • 2721 postów
  • Rejestracja: 31.08.2009

Napisano 29.01.2012 - 14:58

Raczej możliwości magnetofonu szpulowego Revox A-77 i dobrze dobranych mikrofonów :) SACD teoretycznie powinno znacznie więcej :)

Jest to wielka otwartość dźwięku, miękkość i czystość. To dalej potrafi u nas wzbudzić efekt WOW!

Jakiś czas temu z sentymentu u znajomego bawiliśmy się nagrywaniem na studyjny przenośny magnetofon naszej rozmowy. Kawałek mojego kabla, mikrofon studyjny, magnetofon i dobre słuchawki studyjne; to dalej robi wrażenie realizm nawet na 19.05cm/s jest kapitalny i ta specyficzna magia; nie czarujmy się taśma nadaje swoją nutę :)

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   jacekm

  • Użytkownicy
  • 349 postów
  • Rejestracja: 12.01.2004

Napisano 29.01.2012 - 18:20

SACD teoretycznie powinno znacznie więcej :)
I w praktyce oddaje mozliwosci Revoxa i nagrania analogowego ......

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   rafaell.s.cable@gmail.com

  • Branża
  • 2721 postów
  • Rejestracja: 31.08.2009

Napisano 18.02.2012 - 01:48

Rozmyślania dla koneserów i amatorów Carla Philipa Emanuela Bacha nie są czcza przechwałką. Utwór napisany na klawikord i na takim instrumencie zagrany pokazuje jaka kiedyś piękna muzyka była tworzona.Parę lat temu byłem na wykonaniu Pasji wg św. Jana C.P.E. Bacha i zostałem po prostu zauroczony! fakt koncert był wykonany genialnie! przez : Chór Kantorei Sankt Barbara, orkiestrę L'Estate Armonico, dyrygował Wiesław Delimat. (zdjecia można obejrzeć tutaj fotograf ma w swej kolekcji jeszcze innych świetnych muzyków jak Philippe Jaroussky Fabio Biondi, Jordi Savall i innych warto obejrzeć!) Od czasu do czasu właśnie dla tego szukam coś z twórczości syna Jana Sebastiana Bacha.Tym czymś tym razem są utwory na mały "niepozorny" instrument o bardzo ciekawym brzmieniu i możliwościach wykonawczych.Sam instrument jest mały ale sobie radzi w dużej sali, szkoda może tylko ze mikrofon złapał trochę szumów tła. Moim zdaniem mimo tej "przypadłości" instrument "zdjęty" bardzo naturalnie. Na instrumencie gra pani Jocelyne Cuiller.
Załączona grafika: J.P.E. Bach Jocelyne Cuiller.JPG

Mała próbka z tej płyty

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   rafaell.s.cable@gmail.com

  • Branża
  • 2721 postów
  • Rejestracja: 31.08.2009

Napisano 10.03.2012 - 10:51

Muzyka z serca 2012 moim zdaniem bardzo dobra artystycznie,wyrównana ciepła płyta gdzie poezja nie gryzie się z muzyką a artyści potrafią muzykę zrobić dla niej samej a nie dla promowania własnego ego.

Moim zdaniem tak jak nie lubię pazerności producentów płyt to ta płyta zamiast 17 złotych powinna kosztować 80zł bo każda minuta tej płyty to dużo frajdy i ciepła ciepła które przelewa się na szczytny cel; ciepłe buty dla ubogich dzieci!

Jest wersja z kalendarzem po 28 zł myślę ze warto w tak hedonistyczny sposób wspomóc tę akcję.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika: Muzyka z serca 2012.jpg


#19 Użytkownik nie jest zalogowany   kajetan

  • Użytkownicy
  • 84 postów
  • Rejestracja: 12.01.2012

Napisano 19.03.2012 - 18:37

Wyświetl postUżytkownik rafaell.s.cable@gmail.com dnia 18.02.2012 - 01:48 napisał

Mała próbka z tej płyty
A ja słuchając tego skądinąd pięknego utworu nie mogłem nie mogłem się oprzeć wyobrażaniu jak to musiałoby brzmieć na współczesnym fortepianie. Swoją drogą to wspaniale, że twórczość synów Jana Sebastiana staje się coraz popularniejsza. Mamy ostatnio chyba prawdziwy wysyp płyt z ich muzyką, czego właśnie doświadczam :) w związku z dzisiejszym nabyciem płyty z kantatami Wilhelma Friedemana pod dyrekcją Hermanna Maxa.




Zobacz też Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post
Ikona Załączniki OUTER RING - docisk zewn. krawędzi płyty Analog sp_1976 
  • 72 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Sevenrods ROD2 XLR
Interkonekty XLR, które nie oszukują
Artykuły Fr@ntz 
  • 0 odpowiedzi
  • 775 wyświetleń
Ikona Załączniki Szukam płyty: Barnodaj - Progress Muzyka krisabc 
  • 0 odpowiedzi
  • 0 wyświetleń
Ikona Beck Kolumny polecam Stereo centi 
  • 1 odpowiedź
  • 0 wyświetleń
Ikona Załączniki Które Kef'y Do Nad'a? Stereo Epi 
  • 17 odpowiedzi
  • 2035 wyświetleń


Audiostereo Magazyn

Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu

Brak nadchodzących wydarzeń