Rafaell Poleca
#1
Napisano 26.01.2011 - 00:33
Pozwalam sobie założyć tutaj mój skromny kącik gdzie umieszczę moim zdaniem ciekawe płyty na razie CD ale jak się dochrapię sensownego pre gramofonowego to i o vinylach też coś wspomnę. Ponieważ w większości nie jestem posiadaczem ale mam dostęp do ok 17'000 płyt które staram się jakoś sensownie przesłuchać to może komuś kto się wstrzeli w mój gust pozwoli zaoszczędzić trochę grosiwa na poszukiwania.Sam zbiór to niestety głownie muzyka poważna tak ze trochę się ograniczę mimo ze lubię słuchać różnej wartościowej muzyki. Z czasem może być coś innego jak mi ktoś coś udostępni wartościowego ;)
Tak więc tym razem z 9 płyt CD jedna moim zdaniem nadaje się do polecenia jest to:
La Spagna Atrium Musicae de Madrid Gregorio Paniagua
Płyta nagrana bez kompresji i dolby na magnetofonie Revox A-77 w 1980 roku obejmuje muzykę od XV do XVII wieku .Muzyka ta powstała na podstawie ludowej muzyki hiszpańskiej, słychać w niej także wpływ orientu który zawędrował z południa.Bardzo bogate dawne instrumentarium ,w tym dwa z naszego kraju, masa "przeszkadzajek" sprawia że cały czas odkrywamy coś ciekawego na nowo płyta się po prostu nie nudzi mimo że jest spokojna.
#3
Napisano 29.01.2011 - 23:44
Płyta "Piano Panufnik Lutosławski Szymański"
Użytkownik rafaell.s.cable@gmail.com edytował ten post 29.01.2011 - 23:45
#4
Napisano 06.02.2011 - 13:40
W sumie jest to zbiór angielskich miniatur które np. w przypadku do niejakiego Stinga (płyta oparta na muzyce Johna Dowlanda)są ciekawe, pełne życia, energii a nie nudnie pretensjonalnie podane jak flaki z olejem przez byłego muzyka o dziwo z zespołu Police?
Płyta Devil's Dream zawiera także dwa utwory wykonawców utrzymane w podobnej stylizacji. Ostatni utwór Henry Purcela "Your Hay,it's mow'd " pokazuje jak nie zabija się muzyki i jak ją łączyć z życiem współczesnym. Dla usprawiedliwienia Stinga i jego dawnych zasług dodam że ostatnio "piłuję" muzykę Johna Dowlanda i stwierdzam ze dla muzyków to nie lekki chleb wydobyć z niej te smaczki a nie popaść w Stingowy snobizm, yogę ;) i egzaltowane nudziarstwo.
Teraz zamierzam wejść w muzykę niemieckiego muzyka piszącego w pierwszej połowie XX wieku w sumie ma dostęp do 17 a może aż 17 płyt do przesłuchania; oj może być ciężko :) Oby ta pierwsza którą ustrzeliłem nie była tą najlepszą a jest na prawdę dobra, pewnie coś o niej napiszę; na innym forum już o niej ciut wspomniałem :)
#5
Napisano 06.02.2011 - 19:57
#6
Napisano 11.02.2011 - 21:31
Użytkownik rafaell.s.cable@gmail.com dnia 26.01.2011 - 00:33 napisał
Płyta nagrana bez kompresji i dolby na magnetofonie Revox A-77 w 1980 roku obejmuje muzykę od XV do XVII wieku .Muzyka ta powstała na podstawie ludowej muzyki hiszpańskiej, słychać w niej także wpływ orientu który zawędrował z południa.Bardzo bogate dawne instrumentarium ,w tym dwa z naszego kraju, masa "przeszkadzajek" sprawia że cały czas odkrywamy coś ciekawego na nowo płyta się po prostu nie nudzi mimo że jest spokojna.
Rzeczywiście płyta warta polecenia. Z wczesniejszego okresu Gregorio (później, w Pneumie, skupił sie bardziej na wpływach muzyki arabskiej) polecam rownież świetnie nagrane (Część jego dawnych nagrań ukazało się właśnie jako XRCD: http://www.elusivedisc.com/products.asp?dept=859&pagenumber=4&sort_on=&sort_by=
):
Użytkownik globtroter1 edytował ten post 11.02.2011 - 21:43
red. Wojciech Pacuła highfidelity.pl
#7
Napisano 12.02.2011 - 20:19
W retransmitowanym dzisiaj w 3PR koncercie CocoRosie nagranym przez Czeskie Radio w lipcu 2010 w praskim Teatrze Archa mozna było używając gwary kucharskiej zaznać słodko kwaśnego smaku albo nawet słono-słodkiego; przepiszę swój wpis ze strony PR dla czego.
"No cóż w tej dawce było ok ale zacząłem je słuchać później na YT i sobie obrzydziłem. Te dziewczyny faktycznie wiele przeszły w dzieciństwie i ciągnie się to za nimi w ich muzyce. Brzydota i piękno razem to nawet nie jest kicz, po prostu dawne cierpienie wyłazi z ich muzyki drzwiami i oknami. Słuchanie tego dłużej po prostu boli.Dziewczyny z przetrąconym kręgosłupem z raną otwartą na widok."
#8
Napisano 17.02.2011 - 11:59
Tym razem coś z mojej płytoteki, kupiłem tę płytę z sentymentu za vinylem który kiedyś z głupoty dla nowego formatu CD sprzedałem. No cóż akurat to wydanie mimo nowego nośnika jakoś tak nie drażni jak np. wszystkie wydania na CD Led Zeppelin 2 i porównane u mnie w głowie z tym jednym otrzymanym w czasach głębokiej komuny jako zamówiony prezent z USA. No cóż LZ2 była robiona pod technologię vinyla i jak np. słucham jej puszczanej w 3PR z kompa to mi się niedobrze robi, jak można taką np. Whole Lotta love tak brzmieniowo wykastrować ???!!!
Tak dla wielbicieli winyla dodam że format CD jako taki jest ok! (jak robią go ludzie mający pojęcie o swojej pracy)i nie używamy go w samochodzie przy hałasie otoczenia na poziomie 80dB.
No ale odbiegłem strasznie od tematu za tym polecam z tej mojej płyty Joy Division "heart and soul" drugą płytę "Heart and Soul Two" płyta ta ułożona że tak powiem bez "jego zgody" zawiera masę pomysłów Iana Curtisa którymi mógłby obdzielić parę płyt (przypomnę ten 4 płytowy album zawiera podobno wszystkie nagrania dokonane przez Curtisa). Szczególnie mnie podobają się elementy rytmiki utworów-zarówno gitary a nie tylko perkusja oraz swoboda wypowiedzi emocjonalnej Curtisa. Przypomnę okres lata 80-88 u nas w radio królował rozkoszny popik.
Dziś znów w radiu panuje moda na nowe zespoły o brzmieniu garażowym, brudnym,etc.. raczej moim zdaniem znów przegięcie i efekt czysto marketingowy.Ian wycisnął ze swojego skromnego sprzętu wszystko! To że robi (nagrywa się) i puszcza nagrania bardziej brudne niż by to wynikało z zastosowanej technologi nawet tej używanej 30 lat temu to po prostu debilizm robiony dla nowych idiotów .No cóż podobno wszystko już było, lecz w życiu nie można dwa razy wejść do tej samej wody a widzę że ktoś usiłuje udowodnić że tak można! czego się z braku pomysłu nie robi dla kasy.
Na fotach moja zdezelowana okładka Joy Division zawierająca w środku piękną książeczkę z rzadkim niepublikowanym zdjęciem Iana Curtisa.
Z jednej strony należało by się cieszyć coś innego ładnego, starannie wydanego a z drugiej okładka jest zdezelowana nie dla tego ze nie szanuję płyt! ale ponieważ jej format nigdzie na półce nie pasuje i przerzucam ją ciągle w inne miejsce-efekt wiadomy.
Panowie projektanci okładek pomyłujcie! róbcie okładki w miarę standardowych formatach
#9
Napisano 19.02.2011 - 12:47
Oczywiście rytm to to co nas w muzyce bardzo pociąga, dalej będzie i to jaki! Purhelowcy też będą zadowoleni ;)podano bardzo strawnie, bez tych Ą, Ę; 0 snobizmu 100% radości z muzyki!
Puściłem sobie mój piękny dwupłytowy album wydany z okazji 40 lecia Deutsche Harmonia Mundi nosi on tytuł "Luz Y Norte" Muzyka ta pięknie spaja co do rytmu brzmienia zarówno Joy Dyvision jak i Xenakisa (na razie nie powiem jaka płyta) Najpierw może zacznę od gościa zespołu The Harp Consort prowadzonego przez Andrew Lawrence Kinga,chodzi o członka zespołu Led Zeppelin; producenta i aranżera takich sław: jak Peter Gabriel,Paul McCartney, REM.Chodzi oczywiście o John Paul Jonesa, który występuje na pierwszej płycie a nawet jeden utwór w dawnym stylu z ikrą rodem z Led Zeppelin skomponował a jest to moim zdaniem dalej muzyka dawna :).
Płytki są bardzo różnorodna ogólnie pogodna momentami chce się tańczyć i śpiewać o tupaniu nogą nie wspomnę.Na pierwszej płycie bonusie są tylko 3 utwory ale jakie! Na drugiej zostały odtworzone utwory Lucasa Ruisa de Ribayaza -Madryt 1677 rok. Przykładowo Chaconas y Marionas, aż się żyć chce :)
Oczywiście nad całością płyty czuwał John Hadden jak ktoś polubi te klimaty to proszę poszukać innych płyt z pod jego reki tutaj http://www.jhadden.freeserve.co.uk/
Na chandrę, zmęczenie, nudę i nie tylko super sprawa (mea culpa Joy Division przeze mnie wcześniej zachwalany). Świetnie złapany dźwięk naturalna akustyka nic tylko lecieć do sklepu po płytkę.
Oczywiście moja opinia mocno subiektywna;) mimo to POLECAM :)
Użytkownik rafaell.s.cable@gmail.com edytował ten post 19.02.2011 - 12:53
#10
Napisano 25.01.2012 - 17:24
#12
Napisano 27.01.2012 - 15:45
http://subiektywnydziennikmuzyczny.blogspot.com/2011/05/nguyen-le-songs-of-freedom.html
http://www.allaboutjazz.com/php/article.php?id=39192
...słuchamy więc utwory Led Zeppelin na nowo...i nie tylko Led Zep
#13
Napisano 29.01.2012 - 12:10
Użytkownik Arek__45 dnia 25.01.2012 - 17:24 napisał
Kolega ma tzw. zapieprz tak że słucha ale w tym czasie nie pisze o muzyce bo w tym czasie robi coś innego.
Wracając do muzyki którą można by polecić i jak Arek zauważył przestać na jakiś czas słuchać kabli bo można sobie ją obrzydzić :)polecił bym coś co co ożywi ciężki dla co niektórych instrument jakim jest fortepian i uczyni zjadliwymi nietrawionych przez niektórych kompozytorów takich jak Chopin czy Schumann.
Jest tylko jedna uwaga poddajmy się samej muzyce a nie słuchajmy dziury w sprzęcie i technice nagrania :)
Nie jestem może odkrywczy ale na początek polecę Chopina
Kolejną frajdą w każdym dla mnie było wysłuchanie do tej pory uważanego przeze mnie za nudziarza Schumanna
muzyka sama nas unosi :)
Mozarta w sumie cięzko nie lubić ale jak ktoś lubi tylko jazz to może dla niego to jest TEN Mozart :)
#15
Napisano 29.01.2012 - 14:58
Jest to wielka otwartość dźwięku, miękkość i czystość. To dalej potrafi u nas wzbudzić efekt WOW!
Jakiś czas temu z sentymentu u znajomego bawiliśmy się nagrywaniem na studyjny przenośny magnetofon naszej rozmowy. Kawałek mojego kabla, mikrofon studyjny, magnetofon i dobre słuchawki studyjne; to dalej robi wrażenie realizm nawet na 19.05cm/s jest kapitalny i ta specyficzna magia; nie czarujmy się taśma nadaje swoją nutę :)
#17
Napisano 18.02.2012 - 01:48
Mała próbka z tej płyty
#18
Napisano 10.03.2012 - 10:51
Moim zdaniem tak jak nie lubię pazerności producentów płyt to ta płyta zamiast 17 złotych powinna kosztować 80zł bo każda minuta tej płyty to dużo frajdy i ciepła ciepła które przelewa się na szczytny cel; ciepłe buty dla ubogich dzieci!
Jest wersja z kalendarzem po 28 zł myślę ze warto w tak hedonistyczny sposób wspomóc tę akcję.
#19
Napisano 19.03.2012 - 18:37
Użytkownik rafaell.s.cable@gmail.com dnia 18.02.2012 - 01:48 napisał
Zobacz też
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
|
Analog | sp_1976 |
|
|
|
|
Sevenrods ROD2 XLR
Interkonekty XLR, które nie oszukują |
Artykuły | Fr@ntz |
|
|
|
|
Muzyka | krisabc |
|
|
|
Beck Kolumny polecam
|
Stereo | centi |
|
|
|
|
Stereo | Epi |
|
|
Audiostereo Magazyn
Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu
Popularne tagi
- stereo
- wzmacniacz
- dac
- denon
- koncert
- update
- pioneer
- cd
- kolumny
- warszawa
- jazz
- audiopunkt
- niedrogie
- marantz
- nad
- amplituner
- akustyka
- yamaha
- słuchawki
- winyl
- konkurs
- q21
- tanie
- dali
- artykuły
- lampa
- dźwiękowa
- kef
- głośniki
- harman kardon
- odsłuch
- post-rock
- muzyka
- squeezebox
- zestaw
- jamo
- flac
- post rock
- sennheiser
- gramofon
- e10 maya u5
- cx 880
- joplin
- ragtime
- denon df 107
- bose wave
- tak do 500 zł.
- maple leaf
- bose
- scott
Najnowsze tematy
-
Nie słychać przekaźnika przy zmianie źródełrafal735r - dziś, 11:57
-
Nowe, budżetowe gramofony Pro-Ject Debut CarbonQ21 - dziś, 11:31
-
Co powiecie na temat AKG K330?matek33 - dziś, 09:35
-
Ustawienie kolumn akustykaAllen - dziś, 08:11
-
Budowa "satelitek", połączenie głosników.XeX - dziś, 06:59












