Robin of Sherwood
Rozpoczęty przez chris77, 21.08.2007 13:32
#1
Napisano 21.08.2007 - 13:32
Czy są wśród Was wielbiciele kultowego serialu z lat 80-ych "Robin of Sherwood"? Dla mnie to coś więcej niż serial, jak by to powiedział Robin "w nim zaklęte są moce światła i ciemności". Serial ten jest moim zdaniem perfekcyjny, świetnie zostały uchwycone realia ówczesnego życia, sama historia w której magia łączy się z rzeczywistością jest niebanalna i świetnie opowiedziana. Nie wspomne o muzyce którą do serialu napisał zespół Clannad jest można powiedzieć zmysłowa i piękna. Z chęcią wracam do tego serialu (to nie to samo co dzisiejsze durne seriale ze głupimi efektami specjalnymi!) i Was zachencam do obejrzenia jeśli nie widzieliście. Proszę o Wasze przemyślenia odnośnie tego serialu, z góry dziękuje i pozdrawiam.
Kilka kawałków z muzyką Clannadu i ujeciami z serialu
Kilka kawałków z muzyką Clannadu i ujeciami z serialu
#2
Napisano 21.08.2007 - 17:19
Tez niedawno odswiezylem sobie ten serial na DVD. Podoba mi klimat tego serialu, sredniowecze jest brudne, poganskie i brutalne, tak jak byc powinno.
Dzisiaj juz sie nie robi takich seriali, powstaja durne pseudo cukierkowe fanatasy z napakowanymi bohaterkami.
3 sezon jest juz taki sobie, ale 1 i 2 drugi - rewelacja, pewnie jeszcze nie raz sobie obejrze.
Szczegolnie podoba mi sie gra Nickolasa Grace jako szeryfa, jest perfekcyjnie dobrany to tej roli.
Dzisiaj juz sie nie robi takich seriali, powstaja durne pseudo cukierkowe fanatasy z napakowanymi bohaterkami.
3 sezon jest juz taki sobie, ale 1 i 2 drugi - rewelacja, pewnie jeszcze nie raz sobie obejrze.
Szczegolnie podoba mi sie gra Nickolasa Grace jako szeryfa, jest perfekcyjnie dobrany to tej roli.
#3
Napisano 21.08.2007 - 18:40
Jedyny serial w którym połączenie mistycyzmu, odwołania do dawnych wierzeń Brytów w konfrontacji z chrześcijaństwem wyszło bardzo dobrze. Dobre umiejscowienie i odpowiednie realia. Wszystkie późniejsze seriale z wytatuowanymi i roznegliżowanymi pseudo gwiazdkami są po prostu karykaturalne. Dla mnie jest to sztandarowy przykład jak zrobić dobry serial telewizyjny.
Michael Pread był rewelacyjny. Pamiętam go też z roli w filmie SF. Niestety nie pamiętam tytułu. Centrum akcji rozwijało się wokół statku kosmicznego zarządzanego przez półżywy pół sztuczny twór który stworzył swoje dziecko. W trakcie rozwoju akcji matka Preada próbuje ochronić go przed pasażerami zabijając ich po kolei. Reszty nie pamiętam.
Michael Pread był rewelacyjny. Pamiętam go też z roli w filmie SF. Niestety nie pamiętam tytułu. Centrum akcji rozwijało się wokół statku kosmicznego zarządzanego przez półżywy pół sztuczny twór który stworzył swoje dziecko. W trakcie rozwoju akcji matka Preada próbuje ochronić go przed pasażerami zabijając ich po kolei. Reszty nie pamiętam.
#7
Napisano 23.08.2007 - 08:00
Sklep producenta (?), bezproblemowo kupowałem w miarę wychodzenia kolejnych części:
http://www.montezuma.istore.pl/sklep,2291,,97808569467544,01,,pl-pln,15425,0.html
http://www.montezuma.istore.pl/sklep,2291,,97808569467544,01,,pl-pln,15425,0.html
#14
Napisano 28.08.2007 - 12:23
pozwolę sobie nie zgodzić z kolegami. Serial ze średniowieczem ma tyle wspólnego że tego okresu dotyczy. Realia są mocno podkoloryzowane. Jak oglądam ten serial to przypominają mi się Krzyżacy Forda tj. Czyściutkie ułożone w salonie fryzury, Skóry świeżo wyprawione i zbroje bez skazy prosto od rzemieślnika. Wszyscy ogoleni, umyci a buźka Pread'a jak z żurnala po kilkuletnim pobycie w lesie. Do tego scenografie trochę jak w Janosiku (czyli też tworzone ad hoc) i gra aktorów pozostawiająca wiele do życzenia. Chyba tylko niekumate dziecko z podziwem patrzyło na szeryfa nie potrafiącego rozpoznać Robina pod przyklejonymi wąsami na turnieju łuczniczym. U mnie w domu wszyscy się dziwili a brat nawet zaczął się śmiać
Fabuła jest OK, aczkolwiek taka nijaka w gruncie rzeczy. Zgodzę sie z tym ze główna wartość tego filmu to muzyka clannad i to że człowiek dowiedzial się czegoś o kulturze celtów i dawnych brytów.
Fabuła jest OK, aczkolwiek taka nijaka w gruncie rzeczy. Zgodzę sie z tym ze główna wartość tego filmu to muzyka clannad i to że człowiek dowiedzial się czegoś o kulturze celtów i dawnych brytów.
#15
Napisano 28.08.2007 - 12:35
connex> Wiadomo że to film i pewne sytuacje są w nim po prostu przerysowane (doklejone wąsy, efekt wylatujących i kąsających szeryfa pszczół), ale jest to moim zdaniem film a raczej serial wybitny. Wymienione przez Ciebie argumenty są słuszne ale tak jak wspomniałem na początku to ma być film, nie widziałem nigdy pozbawionego przrysowań, uogólnień filmu. Na wybitność tego serialu składa się wile elementów o których nie chciałbym się rozpisywać (część znich opisałem wcześniej) ale najważniejszym moim zdaniem składniekiem serialu są poruszane w nim odwieczna wojna dobra ze złem, oraz uczucia. Tylko podczas oglądania Robina z Sherwood poleciały po moim policzku łzy, oczywiście nie zawsze i w każdym odcinku, ale jednak zdarzyło mi sie. Jest w nim mnostwo uczuć, tak niedostępnym w dzisiejszych serialach w których schodzą one na drugi albo trzeci plan. Dlatego kocham ten serial.
#16
Napisano 28.08.2007 - 13:18
Bardzo lubiłem ten serial - ta atmosfera magii, czarów i tajemniczego lasu Sherwood. Przyprawienie filmu mistycznością bardzo mu dobrze zrobiło. Do tego jeden z soundtracków wszechczasów - wykupiłem wtedy wszystkie pirackie kasety Clannadu jakie były osiagalne - oficjalnych w księgarniach nie było.
Z dwóch Robinów wole tego który grał w Dynastii księcia Mołdawii.
Z dwóch Robinów wole tego który grał w Dynastii księcia Mołdawii.
#19
Napisano 15.09.2007 - 16:15
pamiętam, ze czekalem niecierpliwie w każda niedziele na następny odcinek, wole dzisiaj nie wracac do niego niech zostanie w mej pamięci razem z cudownymi latami i twin peaks jako kultowe seriale mojej mlodości.
ciekawe jest to ze w filmie gral jeden z moich ulubionych aktorów dzisiaj, jeden z niewielu któremu udalo się przebić z tego serialu do światowej czołówki -ray winstone vel szkarlatny will.
szcegolnie polecam genialny sexy beast gdzie partnerowal mu ben kingsley(rola wybitna), no i calkiem nową
niezlą infiltracje.
ciekawe jest to ze w filmie gral jeden z moich ulubionych aktorów dzisiaj, jeden z niewielu któremu udalo się przebić z tego serialu do światowej czołówki -ray winstone vel szkarlatny will.
szcegolnie polecam genialny sexy beast gdzie partnerowal mu ben kingsley(rola wybitna), no i calkiem nową
niezlą infiltracje.
#27
Napisano 11.12.2007 - 11:00
Realizm wielu scen pozostawia wiele do życzenia - jest to obraz bardzo "cukierkowy" (czyt. wyidealizowany). Właściwie, to trudno, żeby było inaczej... tego typu historię ciężko byłoby opowiedzieć w inny sposób (tak czy inaczej Robin Hood jest bajką dla młodszych i starszych).
Nie ma to jednak większego znaczenia, bo najmocniejszą stroną tego serialu jest atmosfera tworzona głównie przez genialną muzykę Clannad'u (dla niezorientowanych soundtrack został wydany jako album "The Legend" - słucham tej płyty dosyć często od ładnych paru lat... taka muzyka nigdy się nie znudzi).
Druga bardzo mocna strona: wartości. Tak, tak... przy zalewie dzisiejszej tandety i komercji warto sięgnąć lub podsunąć młodszym członkom rodziny serial, w którym wiodącą rolę grają przyjaźń, lojalność, honor i uczciwość, nawet jeśli przedstawione w bardzo wyidelizowanej postaci.
Nie ma to jednak większego znaczenia, bo najmocniejszą stroną tego serialu jest atmosfera tworzona głównie przez genialną muzykę Clannad'u (dla niezorientowanych soundtrack został wydany jako album "The Legend" - słucham tej płyty dosyć często od ładnych paru lat... taka muzyka nigdy się nie znudzi).
Druga bardzo mocna strona: wartości. Tak, tak... przy zalewie dzisiejszej tandety i komercji warto sięgnąć lub podsunąć młodszym członkom rodziny serial, w którym wiodącą rolę grają przyjaźń, lojalność, honor i uczciwość, nawet jeśli przedstawione w bardzo wyidelizowanej postaci.
Zobacz też
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
Sherwood RD-6318 + VD-5308
|
Kino domowe | Owen |
|
|
|
Zna ktos dystrybutora firmy Sherwood!
|
Stereo | jck |
|
|
|
Sherwood - wzmacniacz mocy A-965
|
Kino domowe | robcio |
|
|
|
|
Ayon Spark Delta
Odrobina magii z Austrii |
Artykuły | Fr@ntz |
|
|
|
|
Analog | paul_67 |
|
|
Audiostereo Magazyn
Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu
Brak nadchodzących wydarzeń
Popularne tagi
- stereo
- wzmacniacz
- dac
- denon
- koncert
- update
- pioneer
- cd
- kolumny
- warszawa
- jazz
- audiopunkt
- niedrogie
- marantz
- nad
- amplituner
- akustyka
- yamaha
- słuchawki
- winyl
- konkurs
- q21
- tanie
- dali
- artykuły
- lampa
- dźwiękowa
- kef
- głośniki
- harman kardon
- odsłuch
- post-rock
- muzyka
- squeezebox
- zestaw
- jamo
- flac
- post rock
- sennheiser
- gramofon
- e10 maya u5
- cx 880
- joplin
- ragtime
- denon df 107
- bose wave
- tak do 500 zł.
- maple leaf
- bose
- scott
Najnowsze tematy
-
Nie słychać przekaźnika przy zmianie źródełrafal735r - dziś, 11:57
-
Nowe, budżetowe gramofony Pro-Ject Debut CarbonQ21 - dziś, 11:31
-
Co powiecie na temat AKG K330?matek33 - dziś, 09:35
-
Ustawienie kolumn akustykaAllen - dziś, 08:11
-
Budowa "satelitek", połączenie głosników.XeX - dziś, 06:59












