seksownie śpiewające babeczki
Rozpoczęty przez CharlieStereon, 12.11.2007 11:15
#62
Napisano 23.01.2009 - 09:34
ganzz_gut, 22 Sty 2009, 22:27
>..eee... Ive Mendes to dla mnie trochę taka garmażerka serwowana na wszelkiej maście
>chill-składanek. Wolę Bebel Gilberto ;)
Fakt, nawet dołączyli jej składankę do jakiegoś kobiecego magazynu kiedyś ;-) Ale zamruczeć potrafi jak kocica. ;-) Bebel Gilberto to już trochę inny styl, ale też ma w głosie to coś od czego ciarki chodzą po plecach. Słyszałeś może jeszcze jakieś panie fajnie śpiewające po brazylijsku (czyli po portugalsku)? Jeśli tak, to podrzuć parę nazwisk.
>..eee... Ive Mendes to dla mnie trochę taka garmażerka serwowana na wszelkiej maście
>chill-składanek. Wolę Bebel Gilberto ;)
Fakt, nawet dołączyli jej składankę do jakiegoś kobiecego magazynu kiedyś ;-) Ale zamruczeć potrafi jak kocica. ;-) Bebel Gilberto to już trochę inny styl, ale też ma w głosie to coś od czego ciarki chodzą po plecach. Słyszałeś może jeszcze jakieś panie fajnie śpiewające po brazylijsku (czyli po portugalsku)? Jeśli tak, to podrzuć parę nazwisk.
#68
Napisano 23.01.2009 - 12:55
>Słyszałeś może jeszcze jakieś panie fajnie śpiewające po brazylijsku (czyli po
>portugalsku)? Jeśli tak, to podrzuć parę nazwisk.
Kiedyś w ucho mi wpadła Cibelle, ale jak wpadła to z braku gotówki nie kupiłem płyty a potem spadła na 'wish-liście' wiec do tej pory nie mam. No i jeszcze Astrud (nomen-omen) Gilberto - klasyka bossy ;)
Z tego co wypisał Skiba nic nie znam (niestety)
>portugalsku)? Jeśli tak, to podrzuć parę nazwisk.
Kiedyś w ucho mi wpadła Cibelle, ale jak wpadła to z braku gotówki nie kupiłem płyty a potem spadła na 'wish-liście' wiec do tej pory nie mam. No i jeszcze Astrud (nomen-omen) Gilberto - klasyka bossy ;)
Z tego co wypisał Skiba nic nie znam (niestety)
#72
Napisano 25.01.2009 - 11:12
Świetny temat! Przyznam, że uwielbiam słuchać pięknych wokali jeszcze piękniejszych kobiet, a ten topic pozwolił mi odkryć kilka piękności, których wcześniej nie znałem - dzięki!
Od siebie dorzucę moją niedoszłą dziewczynę(no cóż, Kydryński był pierwszy, więc muszę mu ustąpić ;-D ), którą jest przecudowna, charyzmatyczna i przede wszystkim obdarzona cudownym wokalem... Anna Maria Jopek. Dodam tylko, że uwielbiam ją za to, że pomimo tak wielkich osiągnięć i współpracy z bardzo szanowanymi w świecie artystami, potrafi ona żyć jakoś tak obok tych wszystkich brukowców, tańców na lodzie i innych tego typu tworów. Daje dobry przykład, jak powinna wyglądać kariera kogoś, kto zapracował na swój sukces ciężką pracą, a nie cyckami(chociaż takie twory też są potrzebne na tym świecie). To tyle, poniżej kilka zdjęć bogini.
Od siebie dorzucę moją niedoszłą dziewczynę(no cóż, Kydryński był pierwszy, więc muszę mu ustąpić ;-D ), którą jest przecudowna, charyzmatyczna i przede wszystkim obdarzona cudownym wokalem... Anna Maria Jopek. Dodam tylko, że uwielbiam ją za to, że pomimo tak wielkich osiągnięć i współpracy z bardzo szanowanymi w świecie artystami, potrafi ona żyć jakoś tak obok tych wszystkich brukowców, tańców na lodzie i innych tego typu tworów. Daje dobry przykład, jak powinna wyglądać kariera kogoś, kto zapracował na swój sukces ciężką pracą, a nie cyckami(chociaż takie twory też są potrzebne na tym świecie). To tyle, poniżej kilka zdjęć bogini.
#79
Napisano 01.05.2009 - 21:02
...Ostatnio przyszła paczka z amazonu i takie oto delicje w niej znalałem - Beth Rowley i Elizabeth Shepherd.
Obie stały się obiektem zainteresowania, ze względu na kolaborację z Benem Lamidem (nostalgia 77) - a akurat nazwisko tego pana jest dla mnie obecnie wartościową rekomendacją.
Album Shepherd produkowany przez Lamida - sympatyczny, bezpretensjonalny jazz, miło się słucha choć wokalistka nie dysponuje imponującym głosem. Po Rowley więcej się spodziewałem, na everything under the sun jej głos przyprawiał o ciary, a tu, na autorskiej płycie taki pop, może czerpiący nieco z bardziej klasycznych źródeł (folk, jazz, soul-funk). Dobra płyta, można posłuchać, bo dziewczyna ma to 'coś' w głosie, ale...
Do zestawu można dodać jeszcze Lizzy Parks, o której już była mowa. Jej płytka to znów dzieło Lamida, jazz w wydaniu nazwimy to barowym, brak jakiegoś pazura, ale miło i seksownie.
Aniołki Lamida w kolejności: Rowley, Shepherd, Parks
Obie stały się obiektem zainteresowania, ze względu na kolaborację z Benem Lamidem (nostalgia 77) - a akurat nazwisko tego pana jest dla mnie obecnie wartościową rekomendacją.
Album Shepherd produkowany przez Lamida - sympatyczny, bezpretensjonalny jazz, miło się słucha choć wokalistka nie dysponuje imponującym głosem. Po Rowley więcej się spodziewałem, na everything under the sun jej głos przyprawiał o ciary, a tu, na autorskiej płycie taki pop, może czerpiący nieco z bardziej klasycznych źródeł (folk, jazz, soul-funk). Dobra płyta, można posłuchać, bo dziewczyna ma to 'coś' w głosie, ale...
Do zestawu można dodać jeszcze Lizzy Parks, o której już była mowa. Jej płytka to znów dzieło Lamida, jazz w wydaniu nazwimy to barowym, brak jakiegoś pazura, ale miło i seksownie.
Aniołki Lamida w kolejności: Rowley, Shepherd, Parks
#80
Napisano 01.05.2009 - 21:11
No i jeszcze coś co wpadło mi do ucha - Melody Gardot. Ostatni album - 'malinka'. Konwencja klasycznych div jazzu, ale na 'plus', że nie wypełnia albumów klasycznymi kotletami (jak np. Krall) tylko sama komponuje i to z całkiem dobrym skutkiem. Głos mocno przypomina królową Ellę, ale na prawdę nie czyni jej to zarzutu.
Idąc za ciosem można przypomnieć inną 'głosopodobną' - współczesną Billie Holiday - Madelein Peyroux. Na ostatniej płycie nieco się powtarza, ale w małych dawkach dobrze się słucha.
Idąc za ciosem można przypomnieć inną 'głosopodobną' - współczesną Billie Holiday - Madelein Peyroux. Na ostatniej płycie nieco się powtarza, ale w małych dawkach dobrze się słucha.
#82
Napisano 02.05.2009 - 10:30
"seksownie śpiewające babeczki" czy wyglądające, to nie to samo
fiona jest dla mnie najseksowniej najbardziej kobieco śpiewająca, i ten wyraz twarzy:
http://www.dailymotion.pl/relevance/search/almaz+crawford/video/x8ebkp_randy-crawford-almaz_music
może nie wygląda smoothowato, cool und ecm, ani pin up girl
no i co z tego
fiona jest dla mnie najseksowniej najbardziej kobieco śpiewająca, i ten wyraz twarzy:
http://www.dailymotion.pl/relevance/search/almaz+crawford/video/x8ebkp_randy-crawford-almaz_music
może nie wygląda smoothowato, cool und ecm, ani pin up girl
no i co z tego
#83
Napisano 02.05.2009 - 10:34
Audiostereo Magazyn
Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu
Brak nadchodzących wydarzeń
Popularne tagi
- stereo
- wzmacniacz
- dac
- denon
- koncert
- update
- pioneer
- cd
- kolumny
- warszawa
- jazz
- audiopunkt
- niedrogie
- marantz
- nad
- amplituner
- akustyka
- yamaha
- słuchawki
- winyl
- konkurs
- q21
- tanie
- dali
- artykuły
- lampa
- dźwiękowa
- kef
- głośniki
- harman kardon
- odsłuch
- post-rock
- muzyka
- squeezebox
- zestaw
- jamo
- flac
- post rock
- sennheiser
- gramofon
- e10 maya u5
- cx 880
- joplin
- ragtime
- denon df 107
- bose wave
- tak do 500 zł.
- maple leaf
- bose
- scott
Najnowsze tematy
-
LS50 - nowe monitory od KEFaudioholik - dziś, 15:55
-
Nie słychać przekaźnika przy zmianie źródełrafal735r - dziś, 11:57
-
Nowe, budżetowe gramofony Pro-Ject Debut CarbonQ21 - dziś, 11:31
-
Co powiecie na temat AKG K330?matek33 - dziś, 09:35
-
Ustawienie kolumn akustykaAllen - dziś, 08:11









